Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Tak, enter może być też po 4-tym wersie i wtedy zmienia się nieco znaczenie, ale subtelnie i niewiele. Oczywiście to zależy tylko od Ciebie. Nie mniej ten enter przydałby się (dla mnie). Jeszcze raz pozdrawiam.
  2. Hmmm... Czytałam kilka razy, ale nie kapiszę, o czym to. Może to jakaś aluzja do ACTA? Ale nie czytałam tego documentu i nie chce mi się, bo jestem zmęczona tym wszystkim, tą całą Europą i te pe. Może dlatego już nic nie rozumiem? A jeśli nie ACTA, to o co chodzi? Kto to jest ten Erwin? Jestem humanistką z wykształcenia i urodzenia. :) Pozdrówka.
  3. Piękny, smutny i zrozumiały dla mnie wiersz. Pluszuję, oczywiście. Dla mnie nie ma tu nic zbędnego. Tylko może jeden drobiazg z mojej strony, którego nie trzeba brać pod uwagę, choć można skorzystać - ja bym dała "światło" (enter) także między następującymi wersami: "wietrze nasz który mieszkasz w drzewie tak łatwo dziś zaglądać w okna świata i być niewidzialnym gdy cię w objęcia łapią ptaki we wszystkich przedmiotach śpi smutna melodia mosty wołają moje imię" - dla mnie te dwa fragmenty głoszą osobne myśli w wierszu. Tak czytam, inaczej robi mi sie niezrozumiały chaos. Ale gratuluję - dawno nie czytałam tak dobrego i [u]jasnego[/u] wiersza, pełnego metaforyczności i poezji! Pozdrowieństwa serdeczne. :)
  4. Świetna, klasyczna miniaturka. Rzeczywiście, kiedy ktoś nie może kogoś kochać, a czuje się w obowiązku, jest to prawdziwy koszmar sumienia, rozdarcie mogące doprowadzić do choroby psychicznej lub do samobójstwa. Bardzo mi się podoba, jak to Twoje wiersze na ogół.
  5. Ten wiersz podoba mi sie wielce, muszę go przesłać lekarce Elce! :) Dziękuję w jej imieniu, Henryku!
  6. Żadne świństwa, żadne łóżka, żadna tam wolontariuszka! To pracownik Służby Zdrowia - to lekarka jest sejmowa! :)
  7. Rozumiem to tak: wywołałeś we mnie wrzący gniew, ale postaram się dać Ci jeszcze jedną szansę, więc wykorzystaj ją i zastanów się nad swoim postępowaniem, zanim będzie za późno. Fajnie napisane, podoba mi się metafora anioła, uchylającego okno, żeby można było odświeżyć sumienie. :)
  8. Wiersz jest chyba bardzo osobisty, pewnie dlatego nie umiem go zinterpretować, po prostu nie do końca go rozumiem. Pewnie właśnie przez tę "jaskrawość niezrozumianą" - myślę, że chodzi o jaskrawość uczuć, o przeżycie jakiejś tragedii, której nikt poza Peelką nie jest w stanie zrozumieć. W każdym razie wciągnął mnie - mimo hermetyczności.
  9. Ha ha ha! Świetne! ;-))) Zapluszam! Mam koleżankę od podstawowej, co zawsze chciała ratować zdrowie. Dziś posłów leczy i w noc, i we dnie. Niektórzy wątpią, czy zaś potrzebnie?...
  10. Piękny i bardzo smutny wiersz w moim odczuciu. Strasznie lubię tego gatunku Twoje wiersze, Anno. Oczywiściek "zapluszam". Trochę mi się skojarzyło z Osiecką: Płyń z tamtym mężczyzną W górę rzek, Kiedy mnie już nie będzie, Znajdźcie polanę, Smukłą sosnę i brzeg - Zróbcie sobie miejsce... A mnie wspominaj czule, Że mało tak się śniłem, A przecież byłem... no przecież byłem... Mam nadzieję, że to skojarzenie Ci nie ubliża?
  11. Bolku, popieram wymowę ideologiczną wiersza: to nie żaden ustrój niszczy naszą gospodarkę, to my sami - jako naród - ją sobie niszczymy! Dowodem na to choćby porzucone PGR-y, wielkie wspólne majątki, w których ludzie mieli pracę, urlopy i ubezpieczenie zdrowotno-emerytalne. Rozwaliliśmy to, nie wiedzieć, dlaczego. To oraz mnóstwo innych dobrych rzeczy. A że PGR-y nie działały tak, jak powinny? To też nie dlatego, że były spółdzielniami, tylko dlatego, że ludzie w nich nie działali tak, jak powinni. Wszędzie w krajach socjalistycznych (i nie tylko!) były podobne spółdzielnie, ale chyba tylko w Polsce działały tak fatalnie, natomiast w takich np. Czechach czy na Węgrzech spełniały swoją rolę i kwitły. Obecnie takie same wspólnoty są w wielu krajach kapitalistycznych, m. in. w Izraelu - i też kwitną. Fajny wiersz, choć tym razem smutny. Znam te porzucone, niszczejące, olbrzymie gospodarstwa - naprawdę przygnębiający widok. Jeśli można mieć uwagi, Bolku, to masz bliskie sąsiedztwo słów: "pozostały - pozostałość" oraz nieuzasadnioną niczym inwersję: "na zasiłku Ty też dziadku" - prawidłowo by było: "Ty też na zasiłku, Dziadku." Poza tym jeśli piszesz "Ty" z wielkiej litery, to i "Dziadku" powinno też być z wielkiej. Pozdrawiam serdecznie. :)
  12. Postacią mówiącą w wierszu jest kartka z kalendarza. Mówi, co by było, gdyby była kobietą... A więc marzenie? Ale przecież nie kartki, tylko mężczyzny, który posiada kalendarz. Myślę, że on jest bardzo samotny i przewracając lub wyrywając kolejne kartki z kalendarza (być może ze zdjęciami kobiet), marzy sobie o swojej przyszłej ukochanej w kolejnych dniach (tygodniach lub miesiącach) samotności. W mojej interpretacji to nie jest wiersz o podrywaczu pnienek na chwilę, tylko o samotności, o przemijaniu czasu na próżno, w pustce. Dlatego bardzo mi się podoba ten wiersz. Ocyzwiście plusuję.
  13. Pisz - chętnie poczytam! :) Serdeczności.
  14. Naprawdę aż tak? No to ogromnie sie cieszę! Bo o to chodziło - żeby poruszyć Czytelników. :) Najserdeczniej.
  15. Emm, strasznie Ci dziękuję, bo widzę (nie pierwszy raz), że rozumiesz przesłania i wieloznaczne treści i różnorakie nastroje. Świat jest skomplikowany. Buziaki! Oxy.
  16. Bolku, znowu dziękuję Ci za piękny wierszyk, dopełniający moje pisanie - jestem wniebowzięta! Pozdrwiam serdeczneie. Oxy.
  17. Dziękuję Oxi za odwiedziny, nie inspiruję się, samo się układa o czym tylko chce, ja tylko zapisuję. Pozdrawiam serdecznie:))) E tam, samo! Sama to się tylko twarz rozwiera przy ziewaniu! ;-) Już ja wiem, ile pracy trza do napisania porządnego kawałka tekstu! A inspiracje mogą być świadome lub nieuświadomione. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów. :)
  18. Smutne. Jak zakończenie "Romea i Julii". Wiersz wciąga, ale popieram uwagi Baby Izby.
  19. Bardzo Ci dziękuję, Alu, i odkłaniam się z radością. :)
  20. Bardzo serdecznie dziękuję! To dla mnie duża pochwała! Serdeczności. :)
  21. Baaardzo serdecznie dziękuję za pochwałę! Wiersz jest po prostu nieregularny, mimo rymowania. Ni eza wse musi bytć regularny. Byle miał melodię. Jeśli w moim wierszu jest wyczuwalna - to znaczy, że osiągnęłam cel formalny. :) W takiej nieregularnej, ale rytmicznej konstrukcji ważne są nie syhlaby, a zestroje akcentowe, i to tzw. mocna zestroje (bo w języku sa mocne i słabe akcenty). To te mocne tworzą tutaj melodię i rytm, i na nich należy sie koncentrować przy pisaniu. Ot i wszystko - cała tajemnica. :) Pozdrawiam bardzo serdecznie. Dziękuję Oxi za wytłumaczenie o co chodzi. Układa mi się wiele wierszyków z różną długością sylab, ale rytm i płynność w czytaniu jest zachowana, często jest to dla mnie zarzutem, że nie trzymam 8/8, tylko wyskoczy między tym 7/7. Ja odbierałam to w ten sposób, że długość wersu(ilość sylab) powoduje różne czytanie tekstu przez to jakby akcentowanie treści w wierszu i myślałam w duchu, że tak powinno się móc pisać, tym bardziej, że nie da się tych wersów zastąpić 8/8, bo gubi się rytm. A teraz już wiem, że duch miał wyczucie, jeszcze poszukam i poczytam, bo już wiem co szukać. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i równie serdecznie pozdrawiam:))) Pewnie, że duch miał rację - nie każdy wiersz rymowany musi być regularny. Ale trzeba pamiętać o melodii i rytmie - to jest akurat konieczne. Serdeczności. :)
  22. Witaj, kochana Izbo! Pewnie, że nie da się czytać kilkunastu wierszy w jednym i tym samym stylu, w jednej konstrukcji. Bardzo dziękuję za "kunszt" i za "oryginalny, nietuzinkowy" - strasznie mi miło! Pozdrowienia serdeczne!
  23. Bardzo dziękuję za wsiąkanie. :) Peelka też by pewnie poszła, ale nie wie, jak i którędy... Pozdrawiam.
  24. No to bardzo się cieszę, Mag. Serdeczeństwa. :)))
  25. Nowa, byłam i czytałam. Fajny, zabawny wierszyk, niechybnie inspirowany wierszem Brzechwy "Tańcowała igła z nitką". Pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...