Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Przepiękne! Uwielbiam takie ballady i nigdy mi się nie znudzą! Świetnie napisane! Zapluszam i biorę do Ulu! :-)
  2. Byłaby fajna piosenka, gdyby nie potknięcia gramatyczne, które powodują, że nie wszystko jest tu zrozumiałe: rzuć w kąt radowe opowieści - co to znaczy? co nam już w głowie się nie mieści - powinno być: "które (...) się nie mieszczą" już wiosna idzie, hej to wiosna nie długo zieleń temu sprosta - powinno być łącznie: "niedługo" zieleń z błękitem nas odmieni konstrukcje dziwne nie wtej pieni - co to znaczy? i "w tej" pisze się oddzielnie jedno w wielości , wszystko jedno gałęzie drzew to nasze sedno - te 2 wersy są całkowicie niezrozumiałe dla mnie, poza tym przed przecinkiem jest niepotrzebna spacja koniec zimowych opowieści co nam juz w głowie się nie mieści - to samo, co w 1-szej zwrotce, poza tym literówka w wyrazie "juŻ" już wiosna idzie, hej to wiosna musimy razem życiu sprostać Pozdrawiam ciepło i wiosennie. :-)
  3. Fajny i radosny, ale koniecznie wyrównaj wersy i rytm! :-)
  4. Bardzo smutny wiersz. Świetnie napisany. Bardzo mnie poruszył.
  5. Emm, dzięki za wizytę i piosenkę. :-)
  6. Moje jest jednak zgoła inne. Niech Pan mi nie prawi morałów i nie próbuje mnie wychowywać.
  7. Jak to dobrze, że są jeszcze kobiety o pięknym, klasycznym brzmieniu. Pozdrawiam Cię Anno Para Czyli pozwalające się np. wydupczyć podstępem w milczeniu, tak? Jakież to piękne! A jakie klasyczne w katolicyzmie i islamie! Po gwałcie należy nadstawić drugi półdupek - i milczeć! Jakież to święte i katolickie! Ale nie dla mnie na szczęście. Dla mnie kompromitujące jest tylko to, co ktoś robi złego innym. Dla mnie kompromituje się tylko oszust, złodziej, gwałciciel, kłamca, cham - a nie ich ofiary. Nawet jeśli są "tylko" kobietami, Egzegeto.
  8. A wcześniej na co czekałeś? Bo nie bylo to zapomnienie, skoro tyle razy musiałam się upominać całymi miesiącami, a w dodatku zaproponowałeś mi transakcję, której z góry nie mogłeś i nie zamierzałeś zrealizować. Więc na co czekałeś, dopóki bylam grzeczna i delikatna? Ja też nie mam głębszego rozeznania sprawy, bo nigdy nie próbowałeś mi wyjaśnić, dlaczego tak ze mną postępujesz. Pierwsze wyjaśnienie, jakie przeczytałam - i to dopiero tutaj, w tym wątku - to takie, że ustawicznie zapominałeś o "takim drobiazgu", jak bycie mi czegoś winnym; drugie natomiast to takie, że robiłeś sobie eksperymenty, do czego możesz mnie doprowadzić ignorancją i szyderstwami bez wywiązywania się z umów. Jedno i drugie wyjaśnienie jest wyjątkowo wstrętne. Dramaty Szekspira miewały tyle aktów, że trwały nieraz cały dzień. Nie wiesz o tym? Ale z Ciebie litaraturoznawca! A wiesz, co znaczy Witkacowskie "obudzenie się z obłędu"? Toż widzę, że nie masz pojęcia - bo to cytat wyraźnie skierowany przeciwko Tobie! Dzięki - nie zawiodłeś. Otóż to - rola dla Ciebie. Pa, aktorzyno. Wyłączam się już, bo nudny ten twój teatr.
  9. Oxy, Ty lepiej nie współczuj tylko wpłyń na swoją płeć :) Dzięki za sympatię... No ale jak? Jak??? Na naszą płeć wpływ mają tylko mężczyźni!
  10. Nie, jeszcze nie ma muzyki. I nie wiem, czy będzie. Jeśli tak, to być może w większej całości... Ale to nic pewnego na razie. Bardzo Ci dziękuję za miły komentarz i zrozumienie "głębszych denek" tego butelkowego wiersza. :-)
  11. Cały czas też jestem bardzo wdzięczna Tomkowi za zrozumienie i obronę.
  12. O takim "drobiazgu", że Sojan jest mi cosik krewny, przypominałam mu przez kilka miesięcy - więc to nie było zapomnienie. (Wtedy jeszcze nei widziałam, że to było doświadczenie i zabawa moim kosztem). Kiedy ja jestem komuś coś winna, nigdy nie traktuję tego jako drobiazg godny wymazania z pamięci. Ale dziękuję Ci, Wuszko, za obronę i zrozumienie.
  13. Czyli innymi słowy: "Oh, Oxyvio, ty króliczku! P.S. Jacy beznadziejni są ci wszyscy obrońcy praw zwierząt!" Tak? Bardzo dziękuję, Fanno, że mnie rozumiesz i wspierasz. Co do mojej "groźby"wobec Sojana - po prostu nijak, w żaden sposób, nie mogłam wydębić od niego należności za książkę. Zaczęłam od bardzo grzecznych i delikatnych propozycji wymiany, potem zapłaty (Sojana za moją książkę, którą już miał, ale i mojej zapłaty za jego przyszłą książkę), potem sie upominałam, pytałam o termin wysłani anależności, w kółko i w kółko, zaczęłam być wyśmiewana przez niego, nazywana "małostkową" (choć to nie ja tu jestem małostkową naciągaczką), w końcu się rozzłościłam i zagroziłam upublicznieniem tego wszystkiego. Mogłam go nie uprzedzać, tylko bez wstępu dać na wizję całą naszą koresponcdencję od początku do końca - i może jeszcze tak zrobię, jak mnie wkurzy znowu. ;-) Sam się zresztą przymawia - lubi, kiedy się o nim pisze wszystko jedno co. Tak sam stwierdził.
  14. Ha ha ha! Dobre! ;-D A mój kolega napisał taki aforyzm: Alkoholik staje się anonimowy w momencie, kiedy zapisze się do grupy AA. Zbigniew Kurzyński Pozdrawiam! ;-)))
  15. Dzięki i przepijam do Ciebie, Cyklopie! ;-)))
  16. Bardzo dziękuję za miły, wierszowany koment, Krysiu. No tak, ponoć "przyzwyczajenie to druga natura" - a tu mamy cos więcej niz przyzwyczajenie, bo az "nałóg narodowy", że zacytuję siebie. :-)
  17. Tomku, jeszcze raz bardzo dziękuję.
  18. Potrzebowałam rozgłosu dla tej sprawy - tylko dlatego, że nie chcę być bezkarnie oszukiwana, lekceważona i wyśmiewana. Nie cierpię też ludzi fałszywych, którzy udają zupełnie innych niż są naprawdę. Dlatego opisałam tę sprawę, Panie Andrzeju. Może się Panu nie podobać moja metoda poradzenia sobie z tym problemem, ale przynajmniej mógłby Pan to zrozumieć. Wolę sobie poradzić w taki sposób, niż np. nasłać na Sojana kumpli z kosami dla postraszenia - to zupełnie nie mój styl. A milczeć nie będę, kiedy ktoś gra mi na nosie, okłamuje mnie i okazuje pogardę szyderstwami, "zapominając" o długu wobec mnie przez kilka miesięcy. Dlaczego miałabym na to wszystko pozwolić? Naprawdę nie widzę powodu. Dziękuję, że stara się Pan być obiektywny, naprawdę to doceniam.
  19. Znowu Jacek Sojan jako świetlany przykład dla innych! ;-))) On po prostu poniekąd musi - bo bez jego przykładu wszyscy bylibyśmy głupsi - robi to tylko dla nas!
  20. Nie złodziejem, tylko oszustem. Nie dotrzymałeś Pan umowy, nabrałeś mnie Pan, że masz Pan swój tomik, który mi Pan wyślesz w zamien za mój, ale tego tomiku wcale Pan nie miałeś i nie masz. A potem nie wysłałeś mi Pan NIC w zamian. I nawet się Pan nie wstydzisz tego, tylko dorabiasz Pan ideologię do próby oszustwa. I to jakią ideologię? Że robisz Pan psychologiczne eksperymenty, do czego możesz Pan doprowadzić oszukiwaną i zwodzoną osobę. Ślicznie! aby określić kogoś oszustem także należy mieć niezbywalne argumenty - a u Pani są to jedynie urojenia, i gdybym miał Pani mentalność, za naruszenie dobrego imienia wytoczyłbym proces publicznie i po konsultancji prawniczej wiem, że wygrałbym go w cuglach...ale ja nie jestem TAK małostkowym rozmówcą, choć perspektywa wygrania co najmniej 5000 zł minus nieszczęsne 25 zł byłaby dla Pani gorzką lekcją odpowiedzialności za słowo; Proszę wytoczyć sprawę. Mam całą naszą korespondencję o propozycji wymiany książek i niedotrzymywaniu żadnych terminów przez Pana, i z lekceważąco-prześmiewczymi odpowiedziami Pana, kiedy się upominałam i pytałam o termin wysłania należności przez Pana. Bardzo proszę wytoczyć sprawę, będę zadowolona z tego.
  21. No to i ja się cieszę z Twojej radości i samozadowolenia. A jak dalece pozwoliłabyś się oszukać w milczeniu?
  22. Jestem absolutnie innego zdania! Nie pozwolę się nabierać i wykorzystywać w milczeniu, Anko. To nie mój styl. Jestem zgoła inną koietą, ani w calu katoliczką czy Arabką. Acha, ja też tak pomyślałam po przeczytaniu wypowiedzi Oxywii na wątku(?) No to przyda się na co dzień więcej szacunku do człowieka i źle, że w relacjach między uczestnikami na forum literackim odczuwa się różnice wynikające z różnorodności wyznań. Dlaczego źle? Różnice między ludźmi - to nic złego. Nie musimy wszyscy wierzyć w jedno i myślec identycznie. A więcej szacunku przydałoby się, owszem - atakują mnie tu ludzie, których nigdy nie zaczepiałam i nie zaczepiam, którym nic złego nigdy nie wyrządziłam.
  23. Dobry wiersz. Pluszuję. Przypomniało mi to piosenkę Czesława: Ucieczka z wesołego miasteczka Uciekła ładna babeczka, z dość wesołego miasteczka, Lecz jakie były powody, że mimo wielkiej urody, nie, nie, miała tam powodzenia, i rzekła cześć, do widzenia. To chyba nie sprawa ceny, Ani wątpliwej higieny, z pewnością ktoś ją przestraszył, peta jej zgasił w kaszy, albo ją zalał, zalał winem, lub innym jakimś płynem, Mógł też jej złamać paznokieć, wsadzić jej w oko łokieć, pokazać swój interes, lub wyjąć skądś siekierę, "Chrzanić takie miasteczko", rzekła wkurzona deczko, zwinęła w ciup usteczka, i poszła precz z miasteczka. www.youtube.com/watch?v=i4WmG__TU6E=vUF_nrYRFvQ
  24. Ładny i ciepły wiersz. A mnie się przypomniał taki dawny mój wierszyk: od - do, jak co dzień (poranne myśli) ...i znowu pójdę w tę codzienność zadziwiająco niecodzienną we własną czasoprzestrzeń gwiezdną albo słoneczną – wszystko jedno i znów - jak co dzień - Mleczną Jezdnią gdzie galaktyki we mgle bledną aż do zachodu zmierzę zmienność nie wiedząc nigdy, gdzie jest sedno...
  25. Bardzo ładnie wyrażona prośba: bądź moją muzą... Zapluszam. :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...