-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Dla dzieci - Ufoludek
Oxyvia odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha! Dobry wierszyk dla maluchów - daje pole do dyskusji dorosłych z dziećmi na temat istnienia/nieistnienia ufoludków. Niczego dzieciom nie narzuca, zresztą dorosłym też nie, ale prowokuje dzieci do zastanowienia się. :-) -
Dla mnie jest to wiersz o rozpadzie związku lub całej rodziny (ale jeśli tandem - to raczej chodzi o parę). Peelka nie pamięta, od którego roku żyje w niekończącej się nocy bez dni, czyli w derpesji i lękach. Musi przebudować całe życie - wszystko zmienić, a to dla nikogo nie jest łatwe. Echa (wspomnienia) awantur i wrzasków nie pozwalają jej na wewnętrzne wyciszenie. Nie ma pewności, komu to wyciszenie się uda, a kto juz na zawsze pozostanie raniony traumą. Tak rozumiem ten wiersz. Dla mnie jest "czarny" i piękny. Plus, oczywiście.
-
Tak, musi mieć to coś, a przede wszystkim jest to rzecz gustu jednak. Dziękuję i nawzajem, Nato. :)
-
tak zwany zwrot akcji
Oxyvia odpowiedział(a) na Anna_Myszkin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Może rzeczywiście zbyt "kalamburowaty" wyszadł, ale jeśli myślę nad zmianami, to tylko w obrębie puenty. Dzięki za czytanie, Oxy. Pozdrawiam :) Puenta jest najważniejsza. Jeśli ja dobrze sformułujesz, byc może to naprawi cały wiersz. Serdeczności. -
tak zwany zwrot akcji
Oxyvia odpowiedział(a) na Anna_Myszkin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Anno, szczerze mówiąc, gdyby nie Twoje komentarze, trudno byłoby mi wpaść na to, że to kochanka i kochanek są [odmiotami wiersza. Chyba nie domyśliłabym się. A i moi poprzednicy - ci sprzed Twojego wyjaśnienia - jak widzę, też nie skumali, że to o to biega. Trochę za mało jasny ten wiersz. Natomiast metafory pomysłowe. :-) Pozdrawiam ciepło. -
Najbliższa z dróg
Oxyvia odpowiedział(a) na Kaliope_X. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kaliope, wiersz piękny i w moim ulubionym stylu. Zapluszam, oczywiście. Ale mam jedno drobne ale: "najbliższą kroczy z dróg - w serca potrzebach" - ten ostatni wers jest niezręczny, kostropaty, nierytmiczny, niemelodyjny, niezrozumiały - psuje cały wiersz na zakończenie. A to puenta, a więc wers najważniejszy. Proszę, spróbuj go uładzić i wyszlifować, bo szkoda tak wspaniałego klejnotu... Czasem lepiej dodać całą strofę, jeśli trudno coś wyrazić jednym wersem, niż zepsuć wiersz tymże jednym, niezgrabnym wersem. Pozdrówka. :-) -
z listów do...
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna_Kudła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czytam podobnie jak Iza. Ale coś czuję, że nie do końca rozkminiłam zamysł Autorki? W kazdym razie bardzo ciekawy wiersz. I oruszający - rzeczywiście dlatego, że brak w nim tkliwości i ozdobników, zachowuje styl nieledwie reporterski (oprócz tego, że korespondencyjny). Bardzo dobra forma. Wrócę jeszcze. -
a niby taki mniszek
Oxyvia odpowiedział(a) na Baba_Izba utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piękny opis mlecza. Ja też je uwielbiam, przecudne kwiaty, szczególnie, kiedy kwitną całymi łąkami na początku maja, całymi polami - to jest coś fantastycznego! Dlaczego zlikwidowałaś plusowanie? No to jak mam Ci dać wyraz mej adoracji wiersza??? -
Rozmowa z córeczką? Ja tak rozmawiam z córeczką (obecnie 24-letnią, ale zawsze tak sobie gadałam z nią). Cudeńko, Anko. Bardzo mi się. Bardzo. Plus, oczywiście. :-)
-
ja go nie wysyłam, ja dywaguję. ;) :D Achaaa... Uff, to dobrze. ;-D
-
Jak to: życie przeleciało, Magdo??? A gdzie Ty już wysyłasz biednego Czarka?!!!
-
Nato, rozumiem, oczywiście. Nie każdy mój wiersz musi Cię zachwycać, a nawet żaden nie ma takiego przymusu. ;-))) Wydaje mi się, że w takim razie wolisz wiersze regularne. Ja właściwie też. Ale większość ekspertów zarzuca mi, że to staromodne i oklepane. No bo tak jest w rzeczy samej. :-) Dzięki za przystanięcie, poczytanie i wpis. Serdeczności. :)
-
Przemiły [color=grey]Szaro[/color][color=brown]bury[/color], bardzo Ci dziekuję za taką pochwałę, ale oczywiście przesadzasz i dobrze wiesz o tym - Krasicki to jak dotąd niezrównany bajkopisarz! Zresztą to on wprowadził ten gatunek na grunt polski, więc już sam ten fakt stawia go w czołówce naszych poetów. A ja? No cóż - takie tam popłuczyny... Ale miło mi jest ogromnie i już myślę nad następnym horrorem. ;-))) Ciepluśności. :-)
-
A to od Ciebie dostałam pierwszy plus za ten wiersz? O, nie wiedziałam! No to dziekuję serdecznie! :)
-
Z pewnością racja. :)
-
Cytuję za: Jerzy Sosnowski, strona domowa: poezja gnomiczna - stworzona, czy raczej skodyfikowana przez Hezjoda krótka forma, bliska przysłowiu, zawierająca w niewielu słowach jakąś myśl moralną lub dydaktyczną; popularna w poezji greckiej, a potem też łacińskiej. Szkoda, Cezary, że to nie Ty wyjaśniłeś nam to pojęcie, nauczylibyśmy się czegoś od Ciebie, a tak? - odwracasz się d... do korespondentów i głośno mówisz, że nas ignorujesz. Dlaczego? No to cześć, to wynika z tego, że nie jesteśmy partnerami do rozmowy. (Ale Twój wiersz wcale nie jest gnomiczny ani przysłowiowy, nie ma w nim ani jednej składnej, jasnej maksymy - tylko tyle na koniec). Baw się dalej beze mnie.
-
Ja też nie rozumiem puenty i nie wynika mi ona logicznie z pozostałej treści wiersza. Dlaczego Peel żałuje, że napisal wiersze? I jak to się ma do Gnomek? Kim są w ogóle te Gnomki? Kto podchodzi pod okna w ncy? Co to ma do wojny i zabijania? Nie, nie klei mi się ten wiersz w spójną całość.
-
Widzisz Oksywio jak niedobrze jest zmieniać coś swojego pod wpływem sugestii. Chyba jeszcze raz zmienię bo mam po ponownym i ponownym przeczytaniu wątpliwości dotyczące zwłaszcza rytmu i jego zaburzenia. Kiedyś widziałam taki film w którym ludzie utknęli w martwej pustce, a w czasie snu wysnili sobie część swojego życia. Myślę ,że zastanawianie się nad tym co jest snem, a co jawą jest wpisane w naszą refleksyjną naturę. Dziękuję Ci bardzo za komentarz. Podniosłaś mnie na duchu swoim zrozumieniem. Pozdrawiam ciepło i wieczornie. Lilka No to się cieszę. Ale nie podupadaj na duchu, Lilko! Tego typu utwory - o tematyce filozoficzno-metafizycznej - są dość trudne w odbiorze, wymagają głębszej refleksji, zadawania sobie pytań egzystencjalnych itp., dlatgo może nie mają wielkiej hurmy fanów. Ale to bynajniej nie znaczy, że są złe. Przeciwnie! :-)
-
O, fajnie, że sie podoba! No to super! :-) Tak, wszelkie wiersze z bohaterami roślinnymi przypominają nam w tej chwili Brzechwę, chociaż takie bajki dużo wcześniej pisywał Krasicki. A moja tym się różni od wcześniejszych, że jest nieregularna i nikogo nie czyni winnym. Dzięki za podobaśkę i ściskam! :-)
-
Kochana Izbo, bardzo Ci dziękuję za fajowski wierszyk o chrzanie! Na pewno teraz juz nie będzi epłakał! ;-) Cieszę się, że lubisz moje wiersze - okrutnie mnie to cieszy, naprawdę! Serdeczności. :-) Oxy.
-
Bardziej mi się podobało: "żonglując na ścianie cieniami szelestnie" - dla mnie była to metafora wyrażająca nastrój: w nocy często słychać jakieś nieokreślone szelesty, chociaż nic nie widać oprócz cieniów na ścianie, więc może się wydawać, że to zmarli, którzy za wcześnie się obudzili. W dodatku słowo "bezszelestnie" psuje rytm. Ogólnie bardzo dobry wiersz. Metafizyczny, z dużą wyobraźnią, a ja uwielbiam takie. I rytmiczny do tego, ma melodię. No właśnie - ja też się czuję tak, jakby nas nie było, jakby wszystko było przez kogoś (coś) zmyślone. W końcu jesteśmy tylko energią, a więc złudzeniem nieprzeniknionej, twardej, dotykalnej materii - coś takiego w ogóle nie istnieje. Oczywiście plusuję.
-
Dziękuję stokrotnie, Lilko. A chrzan zasadź koniecznie - co to za ogródek bez chrzanu? ;-))) Serdeczności.
-
Dziękuję, Sylwestrze. Pozdrówka, do następnego. :)
-
Rozumiem. Ale w ten sposób zawężasz znaczenie wiersza tylko do warstwy dosłownej - o falach i skale. A gdyby nie te siostry, można to rozumieć tak, jak ja zrozumiałam - że jest to metafora miłości i rodziny. Ale i tak fajnie, że się na coś przydałam. :-)
-
A mi "Kota w butach" z Banderasem. ;-)))