Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 017
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. czy lepiej ? zdecydowanie, przerosło moje oczekiwania SUPER!!! a miał być "sen" i "światłocień" zmodyfikowany czyli dwa wyrazy ze znakiem ? i coś z puentą, bo to: "chcę ukołysać cię w sobie" to :(((((
  2. czyli kobiety są niepodzielne :) czyli np. podzielność uwagi równa zero ? nie wierzę Ale już dobrze Pani translatorko przyjmuję tę niepodzielną błahość u kobiet do akceptującej wiadomości. PS. pracuję cały czas na moją wersją wiersza i znalazłem lapsus astronomiczny - aż mi wstyd, choć gdy to pisałem gdzieś tam była przyczajona wątpliwość otóż wyrzuciłem ten oddalający się zenit. Bo zenit to najwyższy punkt na sferze niebieskiej w pionie nad obserwatorem i nie może się oddalać no chyba, że jako metafora w poezji :)))) a to przepraszam :)
  3. Marlett no po co to piszesz ....? zwięzłość nie tylko w wierszu, ale i w komentach wskazana:) przecież ja to wszystko .... "Chcieć kochać i nie doznawać cierpienia, to jakby chcieć latać nie odrywając się od ziemi". K. Bradford Brown Tą sentencją kończę i pozdrawiam:)
  4. Robercie też mi się widzi ten kolekcjoner tylko wg mnie zaznaczam wg mnie!!! tytuł i pierwszy wers w identycznym zestawie liter - zmieniłbym albo pierwszy wers wyrzucił tego "kogoś" w ósmym wersie może określić trochę bliżej ? nie wiem- chociaż może o płeć zahaczyć :)) taka luźna sugestia no i końcówkę wiersza widziałbym tak: że śpiew skowronka to głos nieba a żabi rechot graniem jeziora nie myśleć już tylko -----> malutka przerzuteńka :) czuć płakać śmiać się i uwierzyć Pozdrawiam
  5. Robercie nie, że mało kto zagląda, tylko nie każdy pozostawia ślad komentatorski:)) wiersz zatrzymał, a wersja szanownego HAYQ jakby lepsza - dla mnie:)) choć w sumie jego tonacja nie bardzo wiosenna :)) Pozdrawiam serdecznie
  6. Marlettuś Kotku Kochany już gdzieś pisałem - ja nie tylko wierzę, bo ja o tym WIEM. A Ty ciągle fruwasz tak wysoko i tak bezchmurnie:)) Chyba te wiosenne prądy konwekcyjne tak Cię unoszą :) Dziękuję Ci też słoneczkiem raczę :)
  7. Witam Panią Kalinę :) i właśnie, to jest przykład ewidentny na to, że są przyczyny błahe. Bo ja się nie wściekam, gdyż przyczyna jest nader błaha:)))) gdyby była poważna, oj byłoby niedobrze. a widzisz ? :)) taaaaa .. co Ty Kalino o tym aksamicie aksamit owszem, ale głos...no może jakieś podobieństwo jest. Aksamit jest w moim dotyku .... ... tzn. akustycznym też - - pardon, miało być słowno-muzycznym:))) Pozdrawiam tym słońcem, które teraz świeci
  8. Adamie przyjdzie taki czas, a przyjdzie czas na pewno - na każdego z nas, że pewien dzień będzie tym ostatnim - bez jutra. Ale to jest sytuacja ekstremalna :) Dziękuję Ci bardzo i Pozdrawiam
  9. Judytko co Ci się nie widzi w tych hipokampach .. a serce, a dłonie, oczy, usta to mogą być ?? :))) a czym zawinił fragment mózgu o nazwie hipokamp? a kurcze "cholera" to może być w wierszu ??? nie, nie, jak tylko taaak:)))) Myślę Judytko, że ten hipokamp to ujdzie obok wyżej wymienionych części ciała ludzkiego a może kiedyś spróbuję wykorzystać w wierszu śledzionę, esicę i np. okrężnicę.:))) Pozdrawiam
  10. Stasiu chyba Kalinowe skrótowce wykorzystam bo jak zauważyłaś - gdy zenit, to po co to niebo skłonione :) Ale dziękuję Ci za zawsze miłe wizyty Pozdrawiam
  11. Kalino pozwól, że zanim Ci odpiszę, to chwilę odetchnę z wrażenia ...... .......... już. Dokonałaś pięknego rozbioru logicznego wiersza mego :) I gdy tak sobie czytałem Twoje słuszne spostrzeżenia, to pojawiła się myśl, żeby wiersz wkleić ponownie do worda i poprawiać go wg Twoich wskazań. Ale oniemiałem, gdy na dole zobaczyłem Twoją wersję. I przez to zepsułaś mi :) moją satysfakcję, bo wiersz jest Twój. No i .... co teraz ??? zapytowywuję dobitnie ???? :( Pięknie dziękuję, ale będę musiał go nieznacznie zepsuć żeby wyszło na moje - że mój :))) DZIĘKUJĘ CI PS. 1. Gdyby takie lekcje, a nawet skromniejsze , były udzielane tu na orgu to ojczyzna nasza byłaby krainą dobrą poezją płynącą. PS 2. Kalino, Udzieliłaś mi lekcji, która utwierdza mnie w przekonaniu, że wiersz po napisaniu należy koniecznie poddać takiej właśnie analizie logicznej. Piszę o tym, gdyż w rodzinie mam znawcę tematu - już kiedyś tu wspominałem o tym - który od czasu do czasu/ bo zawsze brak u niego czasu/ tak właśnie podchodzi do wiersza i mówi mi - pamiętaj, wiersz ma być lapidarny, jak najmniej słów. I to jest chyba TO. Ale człek upojony "pięknem" wersów swych :) zapomina o logice i zwięzłości. Poprawię się i jeszcze raz ŚLICZNIE dziękuję:)
  12. Beenie jasne, że mało ważna, albo po prostu nieważna Och, pardon, przyszłość ważna - ta pozagrobowa:) Miło mi, że podoba się a co do albumów czy piaskownicy to co Ty Dzierlatko wiesz o horyzoncie, który tu, blisko się ściele :)) Pozdrawiam Panią Gór
  13. Szanowny HAYQ cieszę się, że się podoba a alternatyw to może tu być kilka- choć to tylko jedna z dwu możliwości:)) ja uczepiłem się tej, która mi najbliższa - siwy włos, horyzont coraz bliżej:), album ze zdjęciami ciągle otwarty, wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia. Jak będziesz miał te lata co ja, to pogadamy :) Pozdrawiam bardzo serdecznie
  14. Lady_silent nim zdecydowałem się na komentarz, zerknąłem na komentarze w warsztacie. Tam znalazłem jedną pochlebną opinię i to - prawdopodobnie - uśpiło Twoją wrażliwość. Bo rzeczywiście wiersz - nie wiem czy słaby- ale mi się absolutnie nie podoba. Żadnej metafory, atmosfera hospicyjna. No i masz to szczęście, że pierwszy komentarz trafił Ci się od wytrawnej poetki, tak więc Jej zdanie musisz wziąć pod uwagę. Moje to takie przygodne:) Ale nie zrażaj się, główka do góry i czytaj tu na orgu wiersze, a zwłaszcza komentarze. Pozdrawiam serdecznie
  15. szkoda, że nie mogę zaserwować czegoś z wytrawnym gestem :)) pozdrawiam
  16. nie ma przeszłości na początku piaskownica bez trosk pragnienia chcą być tylko duże latorośl szuka drogi chce wspinać się wyżej planów rysowanych w hipokampie gdy słońce coraz niżej horyzont jakby bliższy ważne zaczynają być obrazy w neuronach pamięci ciągle otwarty album ze zdjęciami u zmierzchu nie ma przyszłości /po II korekcie/ 18 kwietnia 2007
  17. kilka razy przeczytałem i pięknie prowadzony wątek :) jednak ta cholera do cholery nie podobna:) i puenta odbierana przez mgłę :( a propos ciekawe jakiej to muzyki słucha Szanowna Pani Marlett chyba nie T.Nalepy ?? Pozdrawiam obie Panie
  18. Marlettko Ty wierzysz, a ja wiem że istnieje taka wyspa szczęścia. Ale wiersz jakoś mnie nie rzuca z zachwytu. bo coś Ty ostatnio ciągle łamigłówkami drugiego stopnia - zaskakujesz :) Pozdrawiam
  19. wiem, że to taka kokieterio-prowokacja:) - "ulepszać to, czy wywalić?" Ale niech tam :) więc tak: osnowa niezła do lepszej wersji. jak noc, to noc bez żadnych światłocieni a propos - byłaś w nocy w parku? bez latarni ? no właśnie - tam tylko ciemność nie jest intruzem :)) poza tym "sen" - bo ta noc chyba "dzieje się" w konkretnej sytuacji skoro i ciała i oddechy i drżenia - i wtedy wyrzuciłbym ten sen no i puenta ? myślę, że Ty - INko wymyślisz ciekawszą nawet .. quasi-perwersyjną - byle nie obsceniczną:)) bo to pragnienie zbyt cukierkowe pozdrówka
  20. jeśli Autorka obiecuje jakieś zmiany - to myślę - finał będzie ciekawy. W tej postaci zmieniłbym dwa "dostosowania" na dopasowania a 6 wers tak: zmienić kąty pewnych części i naoliwić je/się ? poza tym Danae i Gustav ? hmm może być ... ale jeśli rudowłose, to ja bym przywołał tu Henri Marie Raymond de Toulouse-Lautrec'a i jego rudowłose :) no i te staruszki z różańcem jakoś mi psują to sympatyczne samopoznanie na pniu Powtórzenia z kartkami i sprężystością nudę wnoszą, a przecież można wpleść ciekawsze wątki w takim temacie:)) pozdrawiam
  21. i w takim rozumieniu podoba się. serdecznosci Leno przypuszczam, że nie prześledziłaś słupka komentarzy:) dlatego Ci dopowiem - ten "ty", to nie człowiek to nie_zły gagatek - całe zamieszanie naszych sumień:) i teraz nie wiem czy w taki rozumieniu też się spodoba Pozdrawiam serdecznie :)
  22. wprawdzie prosiłem o dobre podpowiedzi, ale to, co napisałaś to już nie podpowiedź, to gotowy, dobry wypiek przynajmniej mi się podoba :) niby trochę w wersach i wśród wersów a jak ładnie :) i tak jak już kiedyś wyraziłem swoje obiekcje - czy to będzie mój wiersz Ty mi odpowiedziałaś mniej więcej tak: - nie przejmuj się, tu większość tak robi Kalino Zdecydowana Przeciwniczko tzw. błahych przyczyn - i nie bez racji :) DZIĘKUJĘ CI stokrotnie
  23. Kalino żadna/żaden advocatus diaboli tylko powtarzasz to, co ja wyżej napisałem "Jezus na pewno wiedział, tylko ten, co tak niefortunnie przetłumaczył Jego słowa całą winę ponosi .." ciągle się miotam z tym wierszem, bo chcę wyrazić to, co mnie nurtuje mianowicie - modląc się słowami jak w tytule do Boga równie dobrze moglibysmy zwracac się tak do diabła czyli co ... Bóg = szatan oczywista niedorzeczność, mniej więcej taki sens chciałbym zawrzeć krytykując bezkrytyczne wymawianie słów pod adresem Boga które znieważają Boga :( nie wiem czy podołam moja cienizna ewidentna :( Dziekuję Ci i pozdrawiam
  24. rzeczywiście po kolejnym czytaniu przyznaję Tobie i allenie rację ja podszedłem jednostronnie tzn., od strony czasu akcji /teraźniejszej/ ale przecież ten w kratkę nie zawsze się zaleca :) chociaż patrząc z punktu męskiej nacji są takowi, co to zawsze i wszędzie te cholewki smalą :) Takie charaktery jurne :) pozdrawiam
  25. przepraszam Ciebie i św. Piotra miało być: a świętego Piotra nie obwiniajmy często sami sobie zamykamy bramę :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...