Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 017
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. Może zacznę od zacytowania Anny: prawdopodobnie o to biega, ale z tym musimy się zgodzić. Mateusz ma swoje intencje i nic nam do tego. Szanowni Użytkownicy, na tym portalu jestem od 2006 roku, na dwóch innych poezja-polska i portal- pisarski od 2009 roku i wg mojej oceny, najlepszym technicznie jest dopracowany tut. mój macierzysty poezja.org. Natomiast od strony merytorycznej niestety plasuje się on na ostatnim miejscu. Najwyżej stawiam portal- pisarski, gdzie można publikować 1 wiersz w jednym dniu. Ale tam wiersze są selekcjonowane i to jest super, są dwie półki Poezja: półka górna i Poezja:półka dolna. Wybrałem odnośny fragment tamtejszego regulaminu, oto on: 5.8 Użytkownik może zgłosić maksymalnie jeden tekst dziennie. 5.9 Zgłoszony przez Użytkownika tekst trafia do poczekalni, gdzie oczekuje na weryfikację i kwalifikację. 5.10 Weryfikacja i kwalifikacja tekstu jest dokonywana przez Grono Redakcyjne w terminie siedmiu dni od daty zgłoszenia. 5.11 Tekst może zostać opublikowany na Dolnej Półce, o czym decyduje grono redakcyjne w drodze głosowania. Decyzja zapada większością głosów. 5.12 Tekst opublikowany na Dolnej Półce może być przeniesiony do rubryki Górna Półka poezja/proza, kiedy zostanie dopracowany/poprawiony i poddany ponownej weryfikacji przez grono redakcyjne. 5.13 Ponowna weryfikacja może odbyć się na wniosek autora tekstu lub z inicjatywy Redakcji. 5.14 Po opublikowaniu tekstu Użytkownik ma ograniczone prawo edycji tekstu i nie może go usunąć przez siedem dni od daty ukazania. Tam grono redakcyjne kwalifikuje wiersze i jeśli mój wiersz trafi na górną półkę, to już żaden komentarz nie jest mi potrzebny. Dlatego wnioskowanie o restrykcje w stosunku do osób niekomentujących uważam za nietrafione, i to poważnie nietrafione. Na portalu- pisarskim osobiście rzadko komentuję, a komentarze do moich wierszy cenię sobie zwłaszcza, jeśli krytyka zawiera celne uwagi. Sporo wierszy tam nie ma żadnych komentarzy, ale jeśli jestem na górnej półce, to wiem, że wiersz nie jest zły i komentarz zbyteczny. Z kolei nie podoba mi się tam rygor regulaminowy odnośnie do komentarzy, np. ktoś w komentarzu napisał coś takiego: - pracowałem przy tym wierszu przez półtorej roku. To zadziałało na mnie jak płachta, więc tylko przytoczyłem definicję z Poradni Językowej, iż winno być półtora roku. Dostałem za ten mój wtręt regulaminowe ostrzeżenie. Ale to drobiazg. Z kolei na kolejnym portalu, mianowicie na poezja-polska też wiersz wrzucony nie od razu pokaże się na forum, jest zamieszczany przez moderatora. Nie ma tam edycji, na prośbę użytkownika poprawki wprowadza moderator. To jest solidny minus. Tutaj - jak wyżej wspomniałem - strona techniczna (chyba dobrze to określam) jest super. Natomiast portal jest miejscem zabawy w różnego rodzaju kombinacje pseudo, a i poetyckie:) Osobiście czuję duży sentyment do tego miejsca i zawsze dobrze wspominam takich ówczesnych bywalców jak Beenie, H. Lecter, Zdanowicz, Sojan, Kalinę Kowalską i wiele wiele innych, o OXYvia pochodzi z tamtych dobrych czasów, że nie wymienię Marlett, boć obecność Jej oczywista (chyba najwytrwalsza na tym forum). Jeśli idzie o ilość odsłon - o czym wspomina Anna - to nie mam nic więcej do powiedzenia. Jeśli miałaby zadziałać jakość, to już za czasów Angelo proponowałem, żeby użytkownicy np. zrobili zrzutkę kilkuzłotową na opłacenie jakiegoś profesjonalisty/ selekcjonera, który by nasze wiersze "sprawdzał" tak jak to jest obecnie na portalu pisarskim(Grono redakcyjne). Ale to nie przeszło. Tylko, ze tam nie ma zrzutki, tam jest poetycko-pasjonackie zaangażowanie. Deonix_ może za mocno to określiła. Ja powiem muzycznie, teraz tu jest jak na perskim rynku, ale nie Alberta Ketelbey'a, tylko na rynku Mateusza :)) Pozdrawiam serdecznie:)
  2. i ja również, ale jedno jest pewne, jeśli kiedyś zdarzyłoby się autorowi tego wiersza żyć w rzeczywistości, gdzie demokracja wyląduje w ścieku, to za ten wiersz sprawiono by mu niezłe manto - w najdelikatniejszym tego słowa znaczeniu. Tak sobie myślę, Korea Północna? Czad? Gwinea Równikowa .....
  3. Podoba się. Świeży powiew nietuzinkowej poetyki; tyle przypadków, ale to nie z przypadku. Dziękuję.
  4. Szanowny Autorze, nie ustosunkuję się do treści, a do poetyki - z grubsza biorąc; np. zacytowany wyżej fragment z powodzeniem może być zapisany tak: gdziekolwiek jesteś wysyłamy do ciebie s o s spod tych niebosiężnych szczytów SOS wiadomo, że to sygnał z prośbą o pomoc jeśli w tytule są Himalaje i Tybet to powtarzanie jest zbyteczne a szczyty wiadomo, że zawsze są ponad naszymi głowami chyba, że stoimy na szczycie. Tyle mojego, warsztatowego, ale niezobowiązującego, gdyż każdy ma swój styl :) Pozdrawiam
  5. Joasiu, przepraszam, że dopiero teraz reaguję:) Dziękuję za komentarz i muzykę. Pozdrowienia
  6. tak, witasz drogich forumowiczów, ale ich nie szanujesz! Komentarze napisały dwie osoby, a odpowiadasz tylko jednej. Marysiu nie przejmuj się, nie takie fopa przeżyliśmy :)
  7. Anno, oczywiście w standardzie wyżej zacytowane słowa, to prawda. Ale są sytuacje, że można inaczej i to jest o wiele piękniejsze; a że jestem zwolennikiem/miłośnikiem miłości duchowej to chcę tylko nadmienić, że totalnie nie zgadzam się z tymi wersami, bowiem Więź duchowa jest o wiele cenniejsza od bliskości fizycznej (M.Kopernik) i "Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wtedy, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać." (Erich Fromm) oczywiście jeśli pod słowem obecność rozumiemy bliskość dotykowa. Bo w moim widzeniu "obecności" wystarczy obecność na tym świecie, choćby na innym kontynencie, choć ostatnio poszerzyłem obecność na pamięć. Wystarczy mi obecność w niewzruszonej pamięci. Ale to moje takie widzenie świata, minimalistyczne:) Pozdrawiam
  8. Przebogaty przekrój atrybutów ... ? Właśnie czego .. dojrzałości? Niedojrzałości? A może po prostu magia somnambulicznego uniesienia.
  9. Ciekawa fabuła z małym znakiem zapytania, jak w przyzwoitym wierszu winno być.
  10. Mateusz Dziękuję, że raczyłeś zaszczycić swoim śladem moje progi. Pozdrawiam
  11. Natalio, tak, napisałem ten tekst w 2006 roku 3 m-ce po najdramatyczniejszych wtedy dniach, gdy Moja Bożenka wróciła do domu z Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej z rurką tracheotomijną i PEG-iem czyli umieszczonej w żołądku sondą poprzez ściany jamy brzusznej. To był ciężki, ale i szczęśliwy czas. Dziś się dziwię jak ja te wersy byłem zdolny wtedy napisać. A jeszcze dodam - choć zdaję sobie sprawę, że wykracza to poza ramy komentowania - iż, wersy tej miniatury nie tylko znalazły miejsce w kilku miejscach w internecie, ale zostały już wykute w granicie. Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam
  12. Justynko, to raczej kwestia gustu, osobiście uważałem ten tekst za taki sobie, dopiero odbiór czytelników uświadomił mi, że chyba nie jest taki zły. I znów w ramach wrodzonej pokory i nabytego chwalipięctwa :) podam link do jakiejś tam wirtualnej miłośniczki takich wierszydeł: http://kobiecy-swiat.ownlog.com/14-najblizsza-poezja---troche-kultury,2298525,link.html Dziękuje Ci i pozdrawiam
  13. Jeśli tak uważasz, to miło mi. Ale Justynko, co do załącznika muzycznego, to powinnaś pamiętać - już nieraz tu pisałem, że moje upodobania oscylują wokół Oscara Petersona, Dorothy Donegan, Errolla Garnera i wielu innych. Zatem wybacz ta pościelówa nie przypadła mi do gustu. Niedawno znalazłem w internecie powyższy wiersz z doklejonym wątkiem muzycznym, też kwestia gustu -chociaż połowę wysłuchałem - nawet nie wiem kto jest autorem tego blogu ( nie bloga :) Proszę możesz zerknąć: http://mojachatka.blox.pl/2018/05/Tyle-w-Tobie-zlozonosci.html Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam
  14. Waldemarze, wtedy - a wiersz był napisany w 2006 roku - jeszcze tęsknoty nie było, było smutne zauroczenie. Dziękuję Ci.
  15. Marysiu, bo jesteście PIĘKNE. Dziękuję podwójnie.
  16. Dziękuję Wiesław! Dobrze wiesz, kto jest adresatem tego tekstu, ale tak można do każdej KOBIETY, jeśli ta KOBIETA jest najpiękniejszą muzyką twojego życia. Pozdrawiam również.
  17. Tyle w tobie złożoności bo jesteś wszystkim co w życiu radością i zmartwieniem głazem okaleczonym przeznaczeniem oczyszczającym stresem komunią wrzosem życia wtopionym owadem w złocie bursztynu ukojeniem 29.07.2006
  18. Cymes. Mnie bardzo przypasował, kilka razy go zlustrowałem. Pozdrawiam
  19. Podoba mi się ten wiersz (oprócz konstrukcji), myślę, że środkowa strofa zbyteczna, a jako niegustujący w sztywnych ramach np. ostatnie wersy widziałbym tak: na przekór rozumowi i duszy brnę w tym coraz częściej mur z moich zasad to kruszy... a gdybym to ja była zamiast niej? Pozdrowienia
  20. W królującej czerni miga wątłe - acz z uporem - światełko optymizmu. Dobrze to rozpisałaś na wersy.:) A na marginesie (z sąsiedniej beczki), urodzony ponurak, tudzież śledziennik, na zawsze pozostanie ponurakiem/śledziennikiem, choćby poddał się super fantastycznym kuracjom, terapiom. I vice versa. No, może hipnoza by ich uleczyła:)
  21. Był czas, że tzw, dopełniaczówki podlegały totalnej krytyce ( na portalach literackich), mnie absolutnie to nie razi, jeśli oczywiście nie są bliskie banału. Wiersz obfituje bogactwem metafor, które osobiście trudno przyswajam, z uwagi na coraz mniejszą elastyczność umysłu :)) Do tego ładnego wiersza miałbym jedną uwagę: na bocznym torze pytań brnących pośród lepkiej pajęczyny pytań osobiście jedno pytanie, zastąpiłbym synonimem lub innym wyrażeniem. O poetach, a właściwie o poezji smutny Norwid powiedział krócej ( już to cytowałem w jednym moim komentarzy): "Z rzeczy tego świata zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć i więcej nic...” Pozdrawiam serdecznie ( Warmiak zza miedzy :)
  22. Wycinek z chleba naszego powszedniego. Do tych zakurzonych butów i dziurawych koszul wyobraźnia domalowuje kapelusze z szerokim rondem. Do powiedzenia - przy sobocie po robocie - dorobiłbym trawestację na użytek wiersza: - Po spiekocie, po robocie wychodzimy na tory :) Pozdrawiam Autora PS. Podpowiedź zbyteczna :)
  23. Witam Cię wrażliwa Duszyczko. U mnie to dzwonienie się pojawiło w ubiegłym roku i dzwoni prawie bez przerwy; tylko bardzo głośno, to chyba dzwon Hemingwayowski. Dobrego wypoczynku Joasiu.
  24. to je dobre
×
×
  • Dodaj nową pozycję...