-
Postów
3 017 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Treść opublikowana przez egzegeta
-
Kantor wymiany marzeń
egzegeta odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Osobiście, nie jestem aż tak wymagający i nie powiem, że to dopiero pomysł na wiersz; Marysiu tytuł ciekawy, nie ckliwy, nie wyimaginowany, właśnie tytuł mnie zwabił. Odnośnie do wiersza, wiem, że nie lubisz wierszy - zagadek (wolisz Jolkę :) ale 8. przykazanie Dekalogu winno być przestrzegane aby wiersz był ciekawy, intrygujący; dla przypomnienia: 8. Wiersz niechaj będzie niedosłowny, „niedomówiony” i otwarty; jako propozycję podrzucam takie wersy do przemyślenia: Teraz zadaję sobie pytanie czy coś straciłam na tej wymianie w myślach poczucie winy za brak nadziei mogłam minąć ten kantor Zawsze pozdrawiam z sympatią. PS. jest pytanie wymianie można zamiast "wymianie" wstawić synonim - "transakcji" -
Marlett przepraszam, że mojego serca nie było wśród serc. Już jestem. Chyba nie zauważyłem tego wiersza. A to jest ta półka, do której obecna tu młodzież nie sięga - musi jeszcze podrosnąć, musi wyrosnąć z laurek:) Kochana, więcej takich wierszy proszę. Czytać między wierszami, to tak, jakby czytać więcej, niż wprost napisane, a to właśnie bardziej boli. Pozdrawiam Cię Poetko. PS. A dla Ani mam taką podpowiedź; najczęściej neurolog uderza młotkiem w kolano :)
-
bez wątpienia
egzegeta odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Alicjo tę opcję też przewidywałem; zatem nie ma sprawy. Jak za "klasyką" nie przepadam, to Twoje zawsze sensowne, dojrzałe, z przyjemnością łykam. Również pozdrawiam :) -
bez wątpienia
egzegeta odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Alicjo już kiedyś tu byłem, teraz wpadłem, gdyż zauważyłem Twój piękny wiersz w "Ostatnio komentowane"; a wpadłem, by zgłosić :) moją uwagę, która nasunęła mi się przy pierwszym czytaniu; skoro w ostatnim wersie zwracasz się do niego czyli w drugiej osobie, to czy w pierwszym wersie nie lepiej by brzmiało: "może czytasz" zamiast czyta? -
no prawie osobiście, bo filmików z nią multum :):)
-
Marlett w tym tylko szkopuł, że mój googlowy z wszystkich języków tłumaczy z wyjątkiem angielskiego :):) Pozdrawiam z podobnej szerokości geograficznej:)
-
Marcinie czy nie uważasz, że pierwszy wers byłby lepszy w taki brzmieniu: w tej ciszy przecież znicze mówią o jaką przestrzeń chodzi. A do Beatki, też wersaliki na początku każdego wersu mi nie leżą, ale to nie jest feler, coraz częściej u znanych, to się spotyka, nawet tu u naszej orgowej, http://pisarze.pl/index.php/poezja/14711-wiersze-tygodnia-ewa-klajman-gomolinska.html Pozdrawiam
-
Wiesiek, kurcze, po jakiemu Ty tutaj publikujesz :) :) Dziękuję w imieniu Wisi :) i pozdrowienia ślę nieustająco hen na antypody
-
Choć rzadko tu się loguję, to od czasu do czasu czytam niektóre teksty, m.in. Twoje. Wg mojego skromnego widzimisię, najbardziej one bliskie są ładnej poezji. Co rzuca się w tym tekście jako nadmiar, to kobieta fatalna; tytuł zgubę przynoszę tańczę jak Mata Hari jak syrena i na końcu - femme fatale. A przecież można tylko musnąć ten tekst jednym, góra dwoma synonimami kobiety fatalnej, a skupić się nad iście poetyckim przesłaniu, wtedy tekst stanie się pełnoprawnym wierszem :) Życzę wyrafinowanej weny i pozdrawiam
-
Dziewczyny bądźcie piękne
egzegeta odpowiedział(a) na le_mal utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Marysiu, bardzo zgrabnie, aż wstyd mi za le_mala :) - weterana tut. orga. Pozdrowienia ślę Wam Obojgu :) PS. Te dwa percingi w dwóch języczkach, to ci dopiero perwersja :) -
odnośnie do tego lasu
egzegeta odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Joasiu zaskoczyłaś mnie dokumentnie tym polem grzybowym ( w oryginale Ager boleti 2017 techn. mieszana), czyżbym Tobie wysyłał coś w tym temacie? Bo fakt faktem, należę do nielicznych, którzy telewizor mają w niskim poważaniu, a właściwie w niepoważaniu i od prawie roku zakryty jest starym prześcieradłem służąc jako podpórka pod ten obraz. Albo jesteś jasnowidzką, albo telepatką, albo pamięć tym razem mi się nie spisuje. :( :) A wiersz? Naczytałem się ostatnio brunoschulzowych Sklepów cynamonowych - najpiękniejszej prozy poetyckiej, no i spróbowałem w tej krainie płynącej metaforami, wykorzystując niektóre wątki od naszej orgowej bety_b. No i wyszło, co wyszło. Dziękuję z pozdrowieniem -
Doświadczenie ''Wolność''
egzegeta odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nawet ciekawie ujęta rozprawka psychologiczno-socjologiczna, albo odwrotnie? W każdym razie egzystencjalna. Że też w taki upał naszła Cię tak "naukowa" wena :) Pozdrawiam efemerydalną Panią Joannę Dark :) -
jak można wymyślić tak piękne wersy ... Beatko, a gdyby troszeczkę, tyciu, tyciuteńko nawet nie zmienić, tylko przestawić to "coś" Spójrz z gniazda coś wypadło zwapniałe jakby jajko Pozdrawiam z wreszcie chłodnego znadmorza :) (razem pisane)
-
*** / przy ulicy Targowej /
egzegeta odpowiedział(a) na Wojciech Bieluń -Targosz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czarku, powiadasz: i to jest prawda. Odnośnie do pierwszego zdania; jako że zaliczam się do zaawansowanych "starszych", to powiem za mistrzem: Wiem, że nic nie wiem. A moje ulubione koheletowe: - Vanitas vanitatum et omnia vanitas coraz częściej cytuję. Pozdrawiam Cię Czarku z jazzowym akcentem:) PS. Przepraszam Autora za ten komentarz, ale wiersz przeczytałem i komentarz mój chyba nie odbiega i również pozdrawiam -
Ależ ja nic nie sugerowałem, nic nie proponowałem tylko pokazałem, że o miłości cokolwiek się powie, jest prawdą. Proszę jeszcze raz przeczytać mój komentarz. A nieprzyjemny sposób? Nie wiem w którym miejscu go szukać. Zbanalizowanie? Nie wiem, o co biega. Nie takie były moje intencje, natomiast autor powinien być przygotowany na wszelkiej maści komentarze. Taki przywilej daje mi regulamin portalu którego uczestnikiem jestem od 2006 roku, wręcz zachęca, tudzież zobowiązuje do komentowania. Uwag żadnych nie zgłaszałem.
-
O miłości zapisano wagony papieru. Jest takie powiedzenie - "Cokolwiek powiesz o kobiecie, jest prawdą". Trawestując to powiedzenie, można tak: Cokolwiek powiesz o miłości jest prawdą. No to spróbuję w tym wierszu: Zbliżenie w spojrzeniu w bok we wzruszeniu ramion też w pierwszym oddechu i w odbiciu od dna jest chwila na miłość Sympatyczne te oryginalne wersy, ale raczej nic odkrywczego. A że z miłością jestem za pan brat, i wiem, że miłość jest i radością, a częściej cierpieniem, to pozwoliłem sobie na taką zabawę.:) Pozdrawiam
-
Morderca uczuć
egzegeta odpowiedział(a) na Niewygodna utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Lubię Twoje teksty, dlatego tu wpadam. Broń Boże, bym coś sugerował. Poniżej moje widzenie tego nieszczęścia: szarpał ranił przetrzymywał w niepewności w klatce zainteresowania uciekała dopadł wyssał zapał uśmiech nadzieję wypluł i zostawił padlinę na polanie Pozdrowionka -
odnośnie do tego lasu
egzegeta odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Miło mi, to dzięki Twojej poezji Beatko. Dziękuję -
odnośnie do tego lasu o tej bliskiej rodzinie — wiecznej roślinności, ukwieconej, grzybodajnej, w kolorach miodu i nadziei, nie można mówić: — ot, taki sobie las. tutaj, w korze, w każdym listku, igiełce, wyryty jest sentyment: — powściągliwe okrzyki, zastrzeżone słowa, gesty; nawet mech pamięta targające tsunami. nie wyprzesz się pomyłki, że pożądanie pomyliłaś z kimś, nie odwołasz zwątpienia, że kochałaś nie wiadomo kogo. ten życzliwy labirynt wciąż czeka, aż znów tam zbłądzimy. wtedy przemyślnym zwodzeniem, żywicznym maceratem, poprowadzi nas w sam środek wymoszczony ciszą; rzuci na kolana do bezmyślnego obrzędu. rozmarzone korony drzew pochylą się, by złożyć hołd tej chwili. ty oddasz wilgoć, którą wcześniej wessałaś w siebie, ja oddam to, z czego jestem. o świcie, gdy opar kadzidła zaniknie, a pnie chwycą linię pionu, w intymnej skrytce starodrzewu pojawi się kolejny zapis: — dziś, w nocy, niebo sprowadziłem na ziemię. 2 sierpnia 2018 Wiktor Mazurkiewicz Tekst zainspirowany poezją autorki beta_b Aneks do powyższego tekstu - unikalny jazz :)
-
Beatko zerkam tu od czasu do czasu, bo pierwszy wers nie daje mi spokoju. Nie lubię cudzysłowu, ale tak myślę czy nie zapisać tak: W "staram się żyć" nadal kluczowe jest staram a może kursywą. Nie wiem. Pierwsza myśl - Twoja - chyba najlepsza.
-
Dzień dobry, Pani Beato wiersz z przyjemnością przeczytałem. Publiczna interpretacja zbyteczna, a przede wszystkim niewskazana, gdyż odbiera innym potencjalnym czytelnikom przyjemność subiektywnego odbioru. Zakończenie widziałbym tak, co wcale nie musi oznaczać, że moje widzimisię, jest jakimś wyznacznikiem: Spójrz z gniazda coś wypadło zwapniałe a’la jajo Dziękuję za miłą, poranną lekturę.
-
Dzień dobry, to ja - maruda :) Pierwsze dwa wersy cacy; w trzecim wersie "gwiazdy" - skaza na materiale; przecież można oglądać w tym pięknym czasie np; oglądaliśmy motyle zanurzone w nektarze Dalej jest oczywista oczywistość, a gdzie szepczemy ...do nosa? a dreszcz gdzie przechodzi? A czy nie ciekawiej - tylko jako przykład: szeptałeś skutecznie aż do dreszczu Dalej "uda" skaza na materiale. Można zupełnie inaczej np. zamiast gładziłeś włosy uda a nie lepiej odwiedzałeś miejsca święte Summa summarum wiersz da się lubić, dlategom tu zawitał :) Przepraszam za moje wydziwianie, ale tak to widzę. Pozdrawiam
-
Spowiedź dziewczęcia w wieku
egzegeta odpowiedział(a) na beta_b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Beatko kochana, Na pytanie - po co? jest prosta odpowiedź; gdyby Wielcy nie wydali swoich tomików, to gdzie byśmy ich czytali ? :) Ale pomijając aspiracje do "wielkich"; nigdy, przenigdy w mojej technicznej, a nie humanistycznej, głowie nie było iskierki, która miałaby okazać się zaczątkiem tomiku in spe. Zdarzył się moment, gdy usłyszałem zaskoczony kompletnie: - No to już czas najwyższy, żebyś wydał tomik. Samemu nie wpadłbym na taki pomysł. A teraz to już bez pytania, jak wierszydeł się nazbiera, to spoglądam raczej na konto, czy sprostam :) :) Pozdrawiam serdecznie -
pejzaż z rozmachem
egzegeta odpowiedział(a) na Stary_Kredens utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To może ja też swoje dorzucę; tytuł fatalnie banalny, poza tym aż 6 "i" w tych zaledwie kilkunastu wersach zdecydowanie bez "spod pióra", bo w końcu gdzie rodzi się wiersz jak nie spod pióra, no oczywiście spod klawiatury też; a nie lepiej krwawa łuna słońca? zdecydowanie bez "jest", wtedy zabrzmi: gdy sieć tak jak wczoraj i dzisiaj pusta a jutro niewiele zmienia cztery spójniki - wyrzucone, dają taki tekst - chyba lepszy choć drugi brzeg mami obiecuje w gruncie rzeczy dobrze wiesz mieszka tam człowiek który tak samo widzi czuje Pozdrawiam z porannym słoneczkiem ukochanym :) którego mam dość :( -
Spowiedź dziewczęcia w wieku
egzegeta odpowiedział(a) na beta_b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Beatko - przepraszam, że marudzę. Pod tym wierszem od czasu do czasu bywam. I teraz musiałem wejść i wiesz co pomyślałem? Lepiej gdybyś "zeszła" z rymowanek, na rzecz wiersza białego. Ten wiersz powyżej, to jest TO :) Pozdrawiam serdecznie PS. Jak wydasz tomik, to wiersz powinien być tytułowy.