Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 017
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. Alicjo tę opcję też przewidywałem; zatem nie ma sprawy. Jak za "klasyką" nie przepadam, to Twoje zawsze sensowne, dojrzałe, z przyjemnością łykam. Również pozdrawiam :)
  2. Alicjo już kiedyś tu byłem, teraz wpadłem, gdyż zauważyłem Twój piękny wiersz w "Ostatnio komentowane"; a wpadłem, by zgłosić :) moją uwagę, która nasunęła mi się przy pierwszym czytaniu; skoro w ostatnim wersie zwracasz się do niego czyli w drugiej osobie, to czy w pierwszym wersie nie lepiej by brzmiało: "może czytasz" zamiast czyta?
  3. no prawie osobiście, bo filmików z nią multum :):)
  4. Marlett w tym tylko szkopuł, że mój googlowy z wszystkich języków tłumaczy z wyjątkiem angielskiego :):) Pozdrawiam z podobnej szerokości geograficznej:)
  5. Marcinie czy nie uważasz, że pierwszy wers byłby lepszy w taki brzmieniu: w tej ciszy przecież znicze mówią o jaką przestrzeń chodzi. A do Beatki, też wersaliki na początku każdego wersu mi nie leżą, ale to nie jest feler, coraz częściej u znanych, to się spotyka, nawet tu u naszej orgowej, http://pisarze.pl/index.php/poezja/14711-wiersze-tygodnia-ewa-klajman-gomolinska.html Pozdrawiam
  6. Wiesiek, kurcze, po jakiemu Ty tutaj publikujesz :) :) Dziękuję w imieniu Wisi :) i pozdrowienia ślę nieustająco hen na antypody
  7. Choć rzadko tu się loguję, to od czasu do czasu czytam niektóre teksty, m.in. Twoje. Wg mojego skromnego widzimisię, najbardziej one bliskie są ładnej poezji. Co rzuca się w tym tekście jako nadmiar, to kobieta fatalna; tytuł zgubę przynoszę tańczę jak Mata Hari jak syrena i na końcu - femme fatale. A przecież można tylko musnąć ten tekst jednym, góra dwoma synonimami kobiety fatalnej, a skupić się nad iście poetyckim przesłaniu, wtedy tekst stanie się pełnoprawnym wierszem :) Życzę wyrafinowanej weny i pozdrawiam
  8. Marysiu, bardzo zgrabnie, aż wstyd mi za le_mala :) - weterana tut. orga. Pozdrowienia ślę Wam Obojgu :) PS. Te dwa percingi w dwóch języczkach, to ci dopiero perwersja :)
  9. Joasiu zaskoczyłaś mnie dokumentnie tym polem grzybowym ( w oryginale Ager boleti 2017 techn. mieszana), czyżbym Tobie wysyłał coś w tym temacie? Bo fakt faktem, należę do nielicznych, którzy telewizor mają w niskim poważaniu, a właściwie w niepoważaniu i od prawie roku zakryty jest starym prześcieradłem służąc jako podpórka pod ten obraz. Albo jesteś jasnowidzką, albo telepatką, albo pamięć tym razem mi się nie spisuje. :( :) A wiersz? Naczytałem się ostatnio brunoschulzowych Sklepów cynamonowych - najpiękniejszej prozy poetyckiej, no i spróbowałem w tej krainie płynącej metaforami, wykorzystując niektóre wątki od naszej orgowej bety_b. No i wyszło, co wyszło. Dziękuję z pozdrowieniem
  10. Nawet ciekawie ujęta rozprawka psychologiczno-socjologiczna, albo odwrotnie? W każdym razie egzystencjalna. Że też w taki upał naszła Cię tak "naukowa" wena :) Pozdrawiam efemerydalną Panią Joannę Dark :)
  11. jak można wymyślić tak piękne wersy ... Beatko, a gdyby troszeczkę, tyciu, tyciuteńko nawet nie zmienić, tylko przestawić to "coś" Spójrz z gniazda coś wypadło zwapniałe jakby jajko Pozdrawiam z wreszcie chłodnego znadmorza :) (razem pisane)
  12. Czarku, powiadasz: i to jest prawda. Odnośnie do pierwszego zdania; jako że zaliczam się do zaawansowanych "starszych", to powiem za mistrzem: Wiem, że nic nie wiem. A moje ulubione koheletowe: - Vanitas vanitatum et omnia vanitas coraz częściej cytuję. Pozdrawiam Cię Czarku z jazzowym akcentem:) PS. Przepraszam Autora za ten komentarz, ale wiersz przeczytałem i komentarz mój chyba nie odbiega i również pozdrawiam
  13. Ależ ja nic nie sugerowałem, nic nie proponowałem tylko pokazałem, że o miłości cokolwiek się powie, jest prawdą. Proszę jeszcze raz przeczytać mój komentarz. A nieprzyjemny sposób? Nie wiem w którym miejscu go szukać. Zbanalizowanie? Nie wiem, o co biega. Nie takie były moje intencje, natomiast autor powinien być przygotowany na wszelkiej maści komentarze. Taki przywilej daje mi regulamin portalu którego uczestnikiem jestem od 2006 roku, wręcz zachęca, tudzież zobowiązuje do komentowania. Uwag żadnych nie zgłaszałem.
  14. O miłości zapisano wagony papieru. Jest takie powiedzenie - "Cokolwiek powiesz o kobiecie, jest prawdą". Trawestując to powiedzenie, można tak: Cokolwiek powiesz o miłości jest prawdą. No to spróbuję w tym wierszu: Zbliżenie w spojrzeniu w bok we wzruszeniu ramion też w pierwszym oddechu i w odbiciu od dna jest chwila na miłość Sympatyczne te oryginalne wersy, ale raczej nic odkrywczego. A że z miłością jestem za pan brat, i wiem, że miłość jest i radością, a częściej cierpieniem, to pozwoliłem sobie na taką zabawę.:) Pozdrawiam
  15. Lubię Twoje teksty, dlatego tu wpadam. Broń Boże, bym coś sugerował. Poniżej moje widzenie tego nieszczęścia: szarpał ranił przetrzymywał w niepewności w klatce zainteresowania uciekała dopadł wyssał zapał uśmiech nadzieję wypluł i zostawił padlinę na polanie Pozdrowionka
  16. Miło mi, to dzięki Twojej poezji Beatko. Dziękuję
  17. odnośnie do tego lasu o tej bliskiej rodzinie — wiecznej roślinności, ukwieconej, grzybodajnej, w kolorach miodu i nadziei, nie można mówić: — ot, taki sobie las. tutaj, w korze, w każdym listku, igiełce, wyryty jest sentyment: — powściągliwe okrzyki, zastrzeżone słowa, gesty; nawet mech pamięta targające tsunami. nie wyprzesz się pomyłki, że pożądanie pomyliłaś z kimś, nie odwołasz zwątpienia, że kochałaś nie wiadomo kogo. ten życzliwy labirynt wciąż czeka, aż znów tam zbłądzimy. wtedy przemyślnym zwodzeniem, żywicznym maceratem, poprowadzi nas w sam środek wymoszczony ciszą; rzuci na kolana do bezmyślnego obrzędu. rozmarzone korony drzew pochylą się, by złożyć hołd tej chwili. ty oddasz wilgoć, którą wcześniej wessałaś w siebie, ja oddam to, z czego jestem. o świcie, gdy opar kadzidła zaniknie, a pnie chwycą linię pionu, w intymnej skrytce starodrzewu pojawi się kolejny zapis: — dziś, w nocy, niebo sprowadziłem na ziemię. 2 sierpnia 2018 Wiktor Mazurkiewicz Tekst zainspirowany poezją autorki beta_b Aneks do powyższego tekstu - unikalny jazz :)
  18. Beatko zerkam tu od czasu do czasu, bo pierwszy wers nie daje mi spokoju. Nie lubię cudzysłowu, ale tak myślę czy nie zapisać tak: W "staram się żyć" nadal kluczowe jest staram a może kursywą. Nie wiem. Pierwsza myśl - Twoja - chyba najlepsza.
  19. Dzień dobry, Pani Beato wiersz z przyjemnością przeczytałem. Publiczna interpretacja zbyteczna, a przede wszystkim niewskazana, gdyż odbiera innym potencjalnym czytelnikom przyjemność subiektywnego odbioru. Zakończenie widziałbym tak, co wcale nie musi oznaczać, że moje widzimisię, jest jakimś wyznacznikiem: Spójrz z gniazda coś wypadło zwapniałe a’la jajo Dziękuję za miłą, poranną lekturę.
  20. Dzień dobry, to ja - maruda :) Pierwsze dwa wersy cacy; w trzecim wersie "gwiazdy" - skaza na materiale; przecież można oglądać w tym pięknym czasie np; oglądaliśmy motyle zanurzone w nektarze Dalej jest oczywista oczywistość, a gdzie szepczemy ...do nosa? a dreszcz gdzie przechodzi? A czy nie ciekawiej - tylko jako przykład: szeptałeś skutecznie aż do dreszczu Dalej "uda" skaza na materiale. Można zupełnie inaczej np. zamiast gładziłeś włosy uda a nie lepiej odwiedzałeś miejsca święte Summa summarum wiersz da się lubić, dlategom tu zawitał :) Przepraszam za moje wydziwianie, ale tak to widzę. Pozdrawiam
  21. Beatko kochana, Na pytanie - po co? jest prosta odpowiedź; gdyby Wielcy nie wydali swoich tomików, to gdzie byśmy ich czytali ? :) Ale pomijając aspiracje do "wielkich"; nigdy, przenigdy w mojej technicznej, a nie humanistycznej, głowie nie było iskierki, która miałaby okazać się zaczątkiem tomiku in spe. Zdarzył się moment, gdy usłyszałem zaskoczony kompletnie: - No to już czas najwyższy, żebyś wydał tomik. Samemu nie wpadłbym na taki pomysł. A teraz to już bez pytania, jak wierszydeł się nazbiera, to spoglądam raczej na konto, czy sprostam :) :) Pozdrawiam serdecznie
  22. To może ja też swoje dorzucę; tytuł fatalnie banalny, poza tym aż 6 "i" w tych zaledwie kilkunastu wersach zdecydowanie bez "spod pióra", bo w końcu gdzie rodzi się wiersz jak nie spod pióra, no oczywiście spod klawiatury też; a nie lepiej krwawa łuna słońca? zdecydowanie bez "jest", wtedy zabrzmi: gdy sieć tak jak wczoraj i dzisiaj pusta a jutro niewiele zmienia cztery spójniki - wyrzucone, dają taki tekst - chyba lepszy choć drugi brzeg mami obiecuje w gruncie rzeczy dobrze wiesz mieszka tam człowiek który tak samo widzi czuje  Pozdrawiam z porannym słoneczkiem ukochanym :) którego mam dość :( 
  23. Beatko - przepraszam, że marudzę. Pod tym wierszem od czasu do czasu bywam. I teraz musiałem wejść i wiesz co pomyślałem? Lepiej gdybyś "zeszła" z rymowanek, na rzecz wiersza białego. Ten wiersz powyżej, to jest TO :) Pozdrawiam serdecznie PS. Jak wydasz tomik, to wiersz powinien być tytułowy.
  24. Może zacznę od zacytowania Anny: prawdopodobnie o to biega, ale z tym musimy się zgodzić. Mateusz ma swoje intencje i nic nam do tego. Szanowni Użytkownicy, na tym portalu jestem od 2006 roku, na dwóch innych poezja-polska i portal- pisarski od 2009 roku i wg mojej oceny, najlepszym technicznie jest dopracowany tut. mój macierzysty poezja.org. Natomiast od strony merytorycznej niestety plasuje się on na ostatnim miejscu. Najwyżej stawiam portal- pisarski, gdzie można publikować 1 wiersz w jednym dniu. Ale tam wiersze są selekcjonowane i to jest super, są dwie półki Poezja: półka górna i Poezja:półka dolna. Wybrałem odnośny fragment tamtejszego regulaminu, oto on: 5.8 Użytkownik może zgłosić maksymalnie jeden tekst dziennie. 5.9 Zgłoszony przez Użytkownika tekst trafia do poczekalni, gdzie oczekuje na weryfikację i kwalifikację. 5.10 Weryfikacja i kwalifikacja tekstu jest dokonywana przez Grono Redakcyjne w terminie siedmiu dni od daty zgłoszenia. 5.11 Tekst może zostać opublikowany na Dolnej Półce, o czym decyduje grono redakcyjne w drodze głosowania. Decyzja zapada większością głosów. 5.12 Tekst opublikowany na Dolnej Półce może być przeniesiony do rubryki Górna Półka poezja/proza, kiedy zostanie dopracowany/poprawiony i poddany ponownej weryfikacji przez grono redakcyjne. 5.13 Ponowna weryfikacja może odbyć się na wniosek autora tekstu lub z inicjatywy Redakcji. 5.14 Po opublikowaniu tekstu Użytkownik ma ograniczone prawo edycji tekstu i nie może go usunąć przez siedem dni od daty ukazania. Tam grono redakcyjne kwalifikuje wiersze i jeśli mój wiersz trafi na górną półkę, to już żaden komentarz nie jest mi potrzebny. Dlatego wnioskowanie o restrykcje w stosunku do osób niekomentujących uważam za nietrafione, i to poważnie nietrafione. Na portalu- pisarskim osobiście rzadko komentuję, a komentarze do moich wierszy cenię sobie zwłaszcza, jeśli krytyka zawiera celne uwagi. Sporo wierszy tam nie ma żadnych komentarzy, ale jeśli jestem na górnej półce, to wiem, że wiersz nie jest zły i komentarz zbyteczny. Z kolei nie podoba mi się tam rygor regulaminowy odnośnie do komentarzy, np. ktoś w komentarzu napisał coś takiego: - pracowałem przy tym wierszu przez półtorej roku. To zadziałało na mnie jak płachta, więc tylko przytoczyłem definicję z Poradni Językowej, iż winno być półtora roku. Dostałem za ten mój wtręt regulaminowe ostrzeżenie. Ale to drobiazg. Z kolei na kolejnym portalu, mianowicie na poezja-polska też wiersz wrzucony nie od razu pokaże się na forum, jest zamieszczany przez moderatora. Nie ma tam edycji, na prośbę użytkownika poprawki wprowadza moderator. To jest solidny minus. Tutaj - jak wyżej wspomniałem - strona techniczna (chyba dobrze to określam) jest super. Natomiast portal jest miejscem zabawy w różnego rodzaju kombinacje pseudo, a i poetyckie:) Osobiście czuję duży sentyment do tego miejsca i zawsze dobrze wspominam takich ówczesnych bywalców jak Beenie, H. Lecter, Zdanowicz, Sojan, Kalinę Kowalską i wiele wiele innych, o OXYvia pochodzi z tamtych dobrych czasów, że nie wymienię Marlett, boć obecność Jej oczywista (chyba najwytrwalsza na tym forum). Jeśli idzie o ilość odsłon - o czym wspomina Anna - to nie mam nic więcej do powiedzenia. Jeśli miałaby zadziałać jakość, to już za czasów Angelo proponowałem, żeby użytkownicy np. zrobili zrzutkę kilkuzłotową na opłacenie jakiegoś profesjonalisty/ selekcjonera, który by nasze wiersze "sprawdzał" tak jak to jest obecnie na portalu pisarskim(Grono redakcyjne). Ale to nie przeszło. Tylko, ze tam nie ma zrzutki, tam jest poetycko-pasjonackie zaangażowanie. Deonix_ może za mocno to określiła. Ja powiem muzycznie, teraz tu jest jak na perskim rynku, ale nie Alberta Ketelbey'a, tylko na rynku Mateusza :)) Pozdrawiam serdecznie:)
  25. i ja również, ale jedno jest pewne, jeśli kiedyś zdarzyłoby się autorowi tego wiersza żyć w rzeczywistości, gdzie demokracja wyląduje w ścieku, to za ten wiersz sprawiono by mu niezłe manto - w najdelikatniejszym tego słowa znaczeniu. Tak sobie myślę, Korea Północna? Czad? Gwinea Równikowa .....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...