Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 017
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. Podoba się. Świeży powiew nietuzinkowej poetyki; tyle przypadków, ale to nie z przypadku. Dziękuję.
  2. Szanowny Autorze, nie ustosunkuję się do treści, a do poetyki - z grubsza biorąc; np. zacytowany wyżej fragment z powodzeniem może być zapisany tak: gdziekolwiek jesteś wysyłamy do ciebie s o s spod tych niebosiężnych szczytów SOS wiadomo, że to sygnał z prośbą o pomoc jeśli w tytule są Himalaje i Tybet to powtarzanie jest zbyteczne a szczyty wiadomo, że zawsze są ponad naszymi głowami chyba, że stoimy na szczycie. Tyle mojego, warsztatowego, ale niezobowiązującego, gdyż każdy ma swój styl :) Pozdrawiam
  3. Joasiu, przepraszam, że dopiero teraz reaguję:) Dziękuję za komentarz i muzykę. Pozdrowienia
  4. tak, witasz drogich forumowiczów, ale ich nie szanujesz! Komentarze napisały dwie osoby, a odpowiadasz tylko jednej. Marysiu nie przejmuj się, nie takie fopa przeżyliśmy :)
  5. Anno, oczywiście w standardzie wyżej zacytowane słowa, to prawda. Ale są sytuacje, że można inaczej i to jest o wiele piękniejsze; a że jestem zwolennikiem/miłośnikiem miłości duchowej to chcę tylko nadmienić, że totalnie nie zgadzam się z tymi wersami, bowiem Więź duchowa jest o wiele cenniejsza od bliskości fizycznej (M.Kopernik) i "Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wtedy, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać." (Erich Fromm) oczywiście jeśli pod słowem obecność rozumiemy bliskość dotykowa. Bo w moim widzeniu "obecności" wystarczy obecność na tym świecie, choćby na innym kontynencie, choć ostatnio poszerzyłem obecność na pamięć. Wystarczy mi obecność w niewzruszonej pamięci. Ale to moje takie widzenie świata, minimalistyczne:) Pozdrawiam
  6. Przebogaty przekrój atrybutów ... ? Właśnie czego .. dojrzałości? Niedojrzałości? A może po prostu magia somnambulicznego uniesienia.
  7. Ciekawa fabuła z małym znakiem zapytania, jak w przyzwoitym wierszu winno być.
  8. Mateusz Dziękuję, że raczyłeś zaszczycić swoim śladem moje progi. Pozdrawiam
  9. Natalio, tak, napisałem ten tekst w 2006 roku 3 m-ce po najdramatyczniejszych wtedy dniach, gdy Moja Bożenka wróciła do domu z Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej z rurką tracheotomijną i PEG-iem czyli umieszczonej w żołądku sondą poprzez ściany jamy brzusznej. To był ciężki, ale i szczęśliwy czas. Dziś się dziwię jak ja te wersy byłem zdolny wtedy napisać. A jeszcze dodam - choć zdaję sobie sprawę, że wykracza to poza ramy komentowania - iż, wersy tej miniatury nie tylko znalazły miejsce w kilku miejscach w internecie, ale zostały już wykute w granicie. Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam
  10. Justynko, to raczej kwestia gustu, osobiście uważałem ten tekst za taki sobie, dopiero odbiór czytelników uświadomił mi, że chyba nie jest taki zły. I znów w ramach wrodzonej pokory i nabytego chwalipięctwa :) podam link do jakiejś tam wirtualnej miłośniczki takich wierszydeł: http://kobiecy-swiat.ownlog.com/14-najblizsza-poezja---troche-kultury,2298525,link.html Dziękuje Ci i pozdrawiam
  11. Jeśli tak uważasz, to miło mi. Ale Justynko, co do załącznika muzycznego, to powinnaś pamiętać - już nieraz tu pisałem, że moje upodobania oscylują wokół Oscara Petersona, Dorothy Donegan, Errolla Garnera i wielu innych. Zatem wybacz ta pościelówa nie przypadła mi do gustu. Niedawno znalazłem w internecie powyższy wiersz z doklejonym wątkiem muzycznym, też kwestia gustu -chociaż połowę wysłuchałem - nawet nie wiem kto jest autorem tego blogu ( nie bloga :) Proszę możesz zerknąć: http://mojachatka.blox.pl/2018/05/Tyle-w-Tobie-zlozonosci.html Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam
  12. Waldemarze, wtedy - a wiersz był napisany w 2006 roku - jeszcze tęsknoty nie było, było smutne zauroczenie. Dziękuję Ci.
  13. Marysiu, bo jesteście PIĘKNE. Dziękuję podwójnie.
  14. Dziękuję Wiesław! Dobrze wiesz, kto jest adresatem tego tekstu, ale tak można do każdej KOBIETY, jeśli ta KOBIETA jest najpiękniejszą muzyką twojego życia. Pozdrawiam również.
  15. Tyle w tobie złożoności bo jesteś wszystkim co w życiu radością i zmartwieniem głazem okaleczonym przeznaczeniem oczyszczającym stresem komunią wrzosem życia wtopionym owadem w złocie bursztynu ukojeniem 29.07.2006
  16. Cymes. Mnie bardzo przypasował, kilka razy go zlustrowałem. Pozdrawiam
  17. Podoba mi się ten wiersz (oprócz konstrukcji), myślę, że środkowa strofa zbyteczna, a jako niegustujący w sztywnych ramach np. ostatnie wersy widziałbym tak: na przekór rozumowi i duszy brnę w tym coraz częściej mur z moich zasad to kruszy... a gdybym to ja była zamiast niej? Pozdrowienia
  18. W królującej czerni miga wątłe - acz z uporem - światełko optymizmu. Dobrze to rozpisałaś na wersy.:) A na marginesie (z sąsiedniej beczki), urodzony ponurak, tudzież śledziennik, na zawsze pozostanie ponurakiem/śledziennikiem, choćby poddał się super fantastycznym kuracjom, terapiom. I vice versa. No, może hipnoza by ich uleczyła:)
  19. Był czas, że tzw, dopełniaczówki podlegały totalnej krytyce ( na portalach literackich), mnie absolutnie to nie razi, jeśli oczywiście nie są bliskie banału. Wiersz obfituje bogactwem metafor, które osobiście trudno przyswajam, z uwagi na coraz mniejszą elastyczność umysłu :)) Do tego ładnego wiersza miałbym jedną uwagę: na bocznym torze pytań brnących pośród lepkiej pajęczyny pytań osobiście jedno pytanie, zastąpiłbym synonimem lub innym wyrażeniem. O poetach, a właściwie o poezji smutny Norwid powiedział krócej ( już to cytowałem w jednym moim komentarzy): "Z rzeczy tego świata zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć i więcej nic...” Pozdrawiam serdecznie ( Warmiak zza miedzy :)
  20. Wycinek z chleba naszego powszedniego. Do tych zakurzonych butów i dziurawych koszul wyobraźnia domalowuje kapelusze z szerokim rondem. Do powiedzenia - przy sobocie po robocie - dorobiłbym trawestację na użytek wiersza: - Po spiekocie, po robocie wychodzimy na tory :) Pozdrawiam Autora PS. Podpowiedź zbyteczna :)
  21. Witam Cię wrażliwa Duszyczko. U mnie to dzwonienie się pojawiło w ubiegłym roku i dzwoni prawie bez przerwy; tylko bardzo głośno, to chyba dzwon Hemingwayowski. Dobrego wypoczynku Joasiu.
  22. to je dobre
  23. Wyżej zacytowana strofa zawiera określenia, których winno się unikać; otrzaskane tak, że aż wypłowiałe: księżyc, miłość, łzy i dusza, wyżej jest jeszcze serce. Piękny język polski posiada przebogate zbiory synonimów.
  24. Mnie już teraz się podoba, a gdyby tak, jak niżej proponuję, no to już, w ogóle .....itd. :)) uśmiechniemy się do siebie na chwilę — albo i dłużej wspomnienia spłyną blaskiem zapomnianych uczuć uświadomimy sobie prawdę pociągających kłamstw oddalimy się nie wiedząc jak odejść
×
×
  • Dodaj nową pozycję...