-
Postów
8 363 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
185
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Moje wiersze krzyczą
Berenika97 odpowiedział(a) na APM utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@APM "Co jeszcze? nie wiem" – ja również. :))) -
Gdzie rdzewieją miecze: 61. Fenicjanka
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Połączyłeś w tej części brutalny naturalizm z głęboką psychologiczną traumą. Akcja dzieje się w namiocie. Fenicjanka jest najpewniej markietanką a spotkanie to transakcja. W wierszu wyczuwa się fizjologię i zmysłowość. Kobieta pachnie "potem i żywicą". To zapach ciężkiej pracy, podróży, ale paradoksalnie dla narratora staje się wspomnieniem dzieciństwa. "Jej piersi miały konsystencję błota po ulewie" - niesamowicie oryginalne. To spotkanie to nie tylko akt fizyczny, to również seans terapeutyczny - ucieczka od koszmaru wojny. Fenicjanka "uczy go znikać". Narkotyk odcina go od bólu tu i teraz, ale przynosi gorzkie wizje. Wraca trauma wojenna - wizja brata idącego przez ogień. Narrator żyje, jego brat zginął- czuje ogromne poczucie winy - aż pęka - płacze. Ostatnia strofa to brutalny powrót do rzeczywistości - Fenicjanki już nie ma, katharsis dobiegło końca, została moneta, która uświadamia, że wszystko odbyło się w ramach płatnej usługi. Potęguje to poczucie samotności. Piękny wiersz! Płaczem burzyłem płócienne ściany, obudzony o świcie w objęciach pustki, z opłaconą winą ocalałego. -
@onasama Podoba mi się treść. I za nią serduszko. :) W tej dyplomacji zmysłów i ciała, Gdzie każda frakcja ma inne cele, Lewica by chętnie bariery rwała, Lecz Prawa grzmi: „To o wiele za wiele!” I choć postępem ta ręka gnała, Chcąc przeforsować miłosne ustawy, Góra z dołem się nie dogadała, Grzęznąc w procedurach... jałowej zabawy. Morał z tej sesji jest nadto prosty, Choć dla amantów nieco bolesny: Gdy ideologia buduje mosty, To finał bywa... przedwczesny.
-
nie wiem
Berenika97 odpowiedział(a) na Achilles_Rasti utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Achilles_Rasti "Nie wiem" - tytuł jest bardzo ważny, bo Poeta pokazuje tworzenie od środka - z wahaniem, skreślaniem, szukaniem - i w końcu... zostawia. Nie kończy. Rozmazuje linię i odchodzi. To interesujące wyznanie - w sztuce nie chodzi o gotowy obraz, ale o ślad po szukaniu. -
Zmontowany/a
Berenika97 odpowiedział(a) na Achilles_Rasti utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Achilles_Rasti Świetnie przedstawiłeś proces zatracania własnego "ja" na rzecz oczekiwań innych. Fragment o tym, że zostaliśmy zmontowani z cudzych lęków i ambicji jest niesamowicie trafny. Zmusza do głębokiego zastanowienia. Świetny tekst! -
@Moondog Wiersz jest wieloznaczny. Trybuny ryczą, słońce świeci - a ci, którzy padli, już nie zobaczą ani jednego, ani drugiego. Napisane tak, że to nie jest tylko o Rzymie. Podoba mi się ostatnia strofa - "ściana niebios która kruszeje" - to mocny obraz.
-
kwiecień 1940
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. -
@Leszczym Sprawdź w swoim dowodzie. :)))
-
@Stukacz To tylko nadrabianie zaległości. :)))) Pozdrawiam.
-
Wesele I (Sen księżniczki)
Berenika97 odpowiedział(a) na Stukacz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Stukacz Ja też mam taką nadzieję! :)))) -
@Stukacz Ja na pewno wcześniej tego nie znałam. :)))
-
@Stukacz Mam nadzieję, że wyjdzie świetnie! Lubię nawet słuchać :) chociaż mój małżonek zdecydowanie woli inne wykonanie - to naturalne, z imieniem i nazwiskiem. :)
-
@Proszalny Dzięki za zdjęcie Miaukota vel Korpokotem - jest magiczny. :) Szkoda tylko, że nie są zachowane proporcje - mniej zadka, więcej oczu i wąsów! :))))
-
@Proszalny Niezwykle plastyczny opis - ten kontrast między szarością "wąwozów aglomeracji" a domem na leśnej polanie buduje niesamowite napięcie. I jest Miaukot! Zdanie o ludziach łowiących ryby "sznurami splecionymi z ciszy" to czysta poezja w środku brutalnej, miejskiej rzeczywistości. A na końcu niezwykle intrygująca gra z tożsamością. Poczucie bycia "niepotrzebnym" i ucieczka w świat wyobraźni - pięknie operujesz nastrojem. Mocny, smutny i intymny tekst. Świetny!
-
Kwiecień, co plecie.
Berenika97 odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. Wiersz jest bardzo zmysłowy, subtelny i świetnie oddaje kapryśną naturę wiosny. Piękny obraz z tymi tulipanami na ramieniu. Bardzo poruszające ujęcie kwietnia - nie tylko jako pory roku, ale jako stanu ducha, który jest jednocześnie czuły, nieobliczalny i przede wszystkim niestały. -
wymazali słowa i miejsce, gdzie byli jeszcze ciałem on - wlókł za sobą psa co lizał próg nicości ona - cień wyziębły z milczenia szła za wiatrem byli z dwóch krańców martwego świata osuwali się ku sobie on - odwrócony od siebie ona - wydrążona ze środka on gasł jak korzeń próchna ona opadała jak popiół bez ognia i kiedy się spotkali każde patrzyło w inną ciemność noc wypiła ich twarze do ostatniej jasności objęła ich chłodem lecz nie złączyła dwie zjawy - dawni kochankowie bez pamięci spoczęli skroń przy skroni jak obce kamienie w ich źrenicach osobno zamarzły nieba
-
@Poet Ka Dziękuję za to gęste od znaczeń dopowiedzenie. Teraz te „pałace lata” nabrały niemal architektonicznego wymiaru - cała struktura wspomnień. Świetna jest ta anagramiczna gra (Anatol , lotana , altana). Zrozumienie, że antracyt to nie tylko kolor, ale i ciężar transcendencji, nadaje witrażom w wierszu głębokiego, duchowego blasku. Proustowski ślad w „laitue au citron” i ta powidokowa obecność Tolka (Józia) z „bezczasu” sprawiają, że cały ten literacki świat domyka się w spójną, choć niedopowiedzianą całość. To jak oglądanie starych fotografii z lat 50. pod światło - niby wszystko jasne, a jednak jest w tym jakaś tajemnica. Zostawiam te „aklamacje woalek” tam, gdzie ich miejsce - w sferze niedopowiedzeń, które smakują najlepiej. Jesteś niesamowita!
-
@Leszczym Zdjęcie w dowodzie osobistym nigdy nie należy do tych "lepszych". :))))
-
Tajemniczy dom
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Piękna metafora schronienia, które jest jednocześnie ochroną i "więzieniem". Cisza jako płot, tęcza jako maska uśmiechu, mgła jako zasłona przed światem - każdy materiał budulcowy to emocja. I ta końcowa pochwała "inności" bez wstydu – wzrusza. Piękny! -
kwiecień 1940
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Nasza historia jest bolesna. I nadal boli to, że rzeczywiście, nic nie wskazuje na dobre zmiany. Serdecznie pozdrawiam. -
@Starzec Oczywiście, że tak jest! Ale ja lubię w ten sposób poznawać "co poeta miał na myśli" ..:)))) Tylko tyle. Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@Jacek_Suchowicz Nie siadam ja na pierogi, choć kształt ich piękny i drogi, bo królewny nie chcę wcale, ani tronu - to nie dla mnie!
-
@Starzec Przeprosiny za brak metafizycnych przemyśleń. :) Chociaż Święta zmieniły moją hierarchię bytów - bo właśnie zadałeś pytanie związane ze świętami i zaczęłam się zastanawiać. :)
-
@Mel666 Ten ostatni wers " między słowami pytając o dzisiaj, zadałam pytanie" - ma w sobie coś odważnego w piękny sposób. Jakbyś pytaniem udowodniła, że pytanie jest możliwe.
-
@Mel666 "Szeleszcząco-parzące pokrzywy" - to świetne połączenie dźwięku i dotyku w jednym obrazie. Podoba mi się, jak przechodzisz od muzyki przez naturę do ciszy. Wiersz ma swój oddech, swoją muzykę, nawet kiedy mówi o końcu, który nie nadejdzie. Bardzo mi sie podoba.