-
Postów
5 100 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
118
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Marek.zak1 Marku - jest w dziale "Satyra" . Dopisałam, aby był parytet:)))
-
Spotkali się na sądowej sali. On prosił o rozwód błyskawiczny. Ona łkała, że się nie dobrali: " Przed ślubem byłam cennym klejnotem, z limitowanej serii aniołem, po ślubie - babą, zrzędą, kłopotem. "Nie wiem, skąd u niej taka przemiana - bezradnie wydukał małżonek- może to seria wybrakowana?" Ona zaś krzyknie: "A on? Spójrzcie sami! Był luksusowym produktem z salonu, dziś to jest bubel z wielkimi brakami. A na to sędzia odparł brutalnie: "Miłość jest sezonowym towarem, po gwarancji zmienia opakowanie".
-
Na fali wierszy o starości Mój Raj
Berenika97 odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski To jeden z tych wierszy, które zostawiają ciszę po przeczytaniu. Jest bolesny. Ten wiersz to portret kogoś na krawędzi. "Gotowy jestem już odejść, nawet otchłanie przemierzyć" - ta deklaracja brzmi jak testament. Ale ostatni wers to pęknięcie w tej pewności - "jak mam przekonać rozum by w tą sielankę uwierzyć". I tutaj jest cały dramat. Bo "sielanka" to pewnie obietnica spokoju, nirwany, końca cierpienia - ale rozum wie, że to może być tylko iluzja. Że decyzja jest nieodwracalna. Widzę w tym tekście kogoś, kto jest zmęczony do granic wytrzymałości, ale którego rozum - ten ostatni, uparty strażnik - wciąż zadaje pytania. I właśnie to pytanie na końcu jest najważniejsze. Bo dopóki ktoś pyta, dopóty jeszcze szuka. Dopóki wątpi, dopóty nie podjął ostatecznej decyzji. Przejmujący jest wiersz. -
@Marek.zak1 Wiem, że ona manipuluje mną bardziej, niż moje dziecko. :) Będą jeszcze pertraktacje. :)
-
List z wojny
Berenika97 odpowiedział(a) na Whisper of loves rain utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Whisper of loves rain "Wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć" - cała bezradność i okrucieństwo historii w jednym zdaniu. A jednak na końcu - "kochajcie mocniej świat". To pisze ktoś, kto wciąż wierzy. To właśnie boli najbardziej. Ten list mógł być pisany w każdej wojnie, w każdym stuleciu. I właśnie dlatego powinien być ostatnim. Ale nie będzie, prawda? Więc niech przynajmniej zostanie zapamiętany. Przepiękny i wzruszający wiersz - będę do niego wracać. Pozdrawiam. -
@Marek.zak1 Właśnie zadzwoniła do mnie przyjaciółka , stwierdziła, że jest seksistowki i traktuje kobiety przedmiotowo Usunęłam, bo nie chcę sie jej narażać. :)
-
@pablo bronco Wilk w mieście-klatce. Neony zamiast pochodni, kamery zamiast liści. A jednak wciąż ten głos - uparty, pierwotny. Pięknie pokazujesz, że technologia może zmienić formę obławy, ale nie zagłuszy potrzeby wycia. Wilki - zawsze mnie fascynowały. :) Pozdrawiam
-
Krótki wiersz ku pokrzepieniu
Berenika97 odpowiedział(a) na Starzec utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Starzec Prosto, mocno, bez ozdobników. Dwie linijki, które są manifestem. Siła w prostocie. -
@Starzec Dzięki! No tak, to trochę "ciężko-betonowa" metafora. Ten wers miał mówić o pewnej zdradzie. "Beton" to metafora czegoś ostatecznego - jak betonowy mur albo grób. Nie da się tego zmienić, cofnąć, ożywić. Niezgrabnie wyszło - wybacz. Pozdrawiam. :)
-
@Annie Bardzo dziękuję! Masz rację - czytałam mroczne teksty, ale nie w starej książce, tylko aktualne teksty poety Simona Tracy. Serdecznie pozdrawiam. :) @Andrzej P. Zajączkowski @Stukacz Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
@Marek.zak1 Dzięki za to zdjęcie - nie widziałam go do tej pory, jest świetne! :) @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Nie unurzałam w błocie, ale pajęczyny i satyna między snem a jawą - chyba wystarczy :) "Ich verlasse heute Dein Herz" - tak, to dokładnie ten ton. Dziękuję za tak plastyczny komentarz i za muzykę, która do tego pasuje idealnie. Pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Lubię, jak jakaś fraza godna jest pochwały! Serdecznie pozdrawiam. :) @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Wiem, że jest tu mało gotyku w gotyku. Ale Twój komentarz jest doskonały. "piękno śmierci i rozkładu ciał i miłości" - to bardzo piękne określenie. I to, że widzisz mrok nie jako groźbę, ale jako tło nocy wiecznej - tak, właśnie tak to było zamierzone. Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@hollow man Dynamika kata i ofiary opisana z przerażającą precyzją. To odwrócenie ról w drugiej części - gdzie ofiara śni oprawcę - pokazuje, jak głęboko strach wnika w psychikę. Więcej nie napiszę - znam to z autopsji.
-
@Myszolak Piękna gra z perspektywą i niepewnością. To prawe zawsze wie, ale lewe już widzi dalej... a może to my sami jesteśmy tym zezem, próbując jednocześnie patrzeć w przyszłość i rozumieć teraźniejszość? Intrygujący wiersz. Pozdrawiam.
-
@EsKalisia Wszystko w porządku! Przecież robisz na wspak! :)))
-
@KOBIETA @A.Between @beta_b Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Robi bardzo duże wrażenie. Wiem, że to nie znieszczenie, ale w moim wierszu miałam wyobrażenie takiego grobowca. :)))
-
@vioara stelelor Bardzo dziękuję! To piękne odczytanie - ta granica między nocą a porankiem jako granica między tym, co możliwe w mroku, a prawdą światła. Nie narzucałam jednej wersji, więc cieszę się, że tekst otworzył się dla Ciebie w ten sposób. Dziękuję za tak uważną lekturę i świetny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. :) @Myszolak Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o tym, że tylko w nocy relacja „jako tako wypełnia potrzeby", bo noc nie szuka wrażeń, a spokoju - to bardzo celne. I ten koniec o tym, dlaczego trudno odejść mimo znużenia... tak, właśnie o to chodziło. O bezruch, który jest wyborem, bo sentyment okazuje się silniejszy niż życie. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Jesteś niesamowity! Ale dlaczego zniszczyli grobowiec? !!! Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! sen bywa niepotrzebny kiedy mrok stał się jedynym co prawdziwe Serdecznie pozdrawiam:)
-
@Migrena Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa - to dla mnie ważne, że tekst do ciebie dotarł w taki sposób. Twoje odczytanie otwiera w nim coś, czego sama nie do końca widziałam. Serdecznie pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Ta „podejrzanie gładka cisza"- to perfekcyjne rozpoznanie. Wiersz nie krzyczał "to o martwej relacji!", tylko pozwolił się w nią wsunąć jak w coś kojącego - i właśnie dlatego późniejsze odkrycie jest tak niszczące. Serdecznie pozdrawiam. :) @[email protected] Bardzo dziękuję! Gratuluję kreatywności. Pozdrawiam. :) @iwonaroma Bardzo dziękuję! Twoje odczytanie o granicy śmierci - tak, to też tam jest. A co do tomiku... nie mam takowych ambicji. :) Lubię ten kącik. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! To prawda - zaczyna się jak ukojenie, a kończy jak epitafium. Czasem nadzieja to tylko odwlekanie rozpoznania. Dziękuję, że przeszedłeś ze mną tę drogę - od bliskości do kurzu. Serdecznie pozdrawiam. :) @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa. Póki atrament pływa w kałamarzu , wiersze będą. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @viola arvensis Bardzo dziękuję! Dziękuję, że widzisz te warstwy - znaczy dla mnie bardzo dużo. Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
@Starzec Pewnik to ściana, co widok zasłania, Wątpliwość to oddech i trud poszukiwania. Choć w pierwszej jest spokój, to martwa to cisza, W pytaniu dopiero się życie usłyszy. Zdrada, gdy pewna, to most już spalony, To zło, co zostawia świat osierocony. Lepsza miłość, co drży i niepewnie płonie, Niż zimny koniec w zdradzieckim betonie.
-
@hollow man To brzmi jak „przepis na człowieka” - bardzo fizjologiczne, a jednocześnie głęboko egzystencjalne. Uderzające jest to przejście od czysto fizycznego odczuwania do ciężaru świadomości. Sugerujesz, że nasza konstrukcja to nie tylko kości i mięśnie, ale przede wszystkim lęk i upływ sekund. Zapisanie nas jako "zbudowanych z ciężaru ciała" świetnie oddaje naszą bezbronność wobec grawitacji i biologii. Nie jesteśmy ideami, jesteśmy masą, która z czasem staje się coraz trudniejsza do niesienia. Ciekawe!
-
@iwonaroma O nieustającej obecności czegoś (kogoś?), co opuszcza narratora tylko w południe - w momencie największej jasności. Dzwony mogą być zarówno ulgą (wreszcie sam), jak i ostrzeżeniem (zaraz wróci). Albo po prostu znacznikiem czasu - tylko w południe czas jest "normalny" . Reszta dnia to ciągłe trwanie "z tym". Niepokojące.
-
@Annie Fascynujące odwrócenie perspektywy. Zazwyczaj to ludzie obawiają się, że AI chce być jak oni - tutaj AI dziwi się, że ludzie chcą być jak maszyny (konstruując "sztuczne Persony"). Wiersz dotyka ciekawego paradoksu- ludzie używają technologii do tworzenia masek i ról, jakby autentyczność była ciężarem. "Dziwne nawyki" brzmi jak antropolog obserwujący obcy gatunek. Pytanie na końcu jest kluczowe i niepokojące.
-
@EsKalisia Myślałaś, że uwolnisz się od brzemienia, a zamieniłaś je na inne - bo wina ma swój wymiar, lecz wdzięczność - bezmiar.
-
@EsKalisia Finał - "robię jak rak , Na wspak" - świetny! Wiemy, co powinniśmy, a robimy odwrotnie. Tak, ja też mam tak - na wspak.:)
-
pierwszy taniec
Berenika97 odpowiedział(a) na Gosława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława Przejmujący obraz wiejskiego życia, które zaczyna się od tańca, a kończy tragedią. Kontrast między pojaśnieniem w stodole a finałową pętlą jest druzgocący. Walczyk staje się metaforą monotonii - wirowanie w miejscu, bez wyjścia. Pokazujesz ciężar codzienności - marzenia grzęzną w marazmie, a rozpacz staje się nieuchronna. Finałowe "zabierze precz smutki" brzmi jak gorzka ironia - albo jak rozpaczliwa nadzieja, że śmierć przyniesie ulgę.