Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Łukasz Jurczyk

Użytkownicy
  • Postów

    234
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Łukasz Jurczyk

  1. 36. Salmakida - Dzień połamanych skrzydeł (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza) 1. Dlaczego żyję, skoro inni stali bliżej odpowiedzi? 2. Słuchałem ryku machin – to bogowie rzucali w nas kośćmi. 3. Kto ruszył pierwszy, ten spadł pierwszy. Mur pamięta kolejność. 4. Ich sztandary plątały się jak ptaki z połamanymi skrzydłami. 5. Na dnie fosy wszyscy mówili w jednym, strasznym języku. 6. Porzucony taran milczy, choć jeszcze rano chciał skruszyć świat. 7. Wieczorem liczyliśmy złamania w murze, nie w ludziach. 8. Pod ścianą spałem z mieczem. Tak łatwiej śnić. cdn.
  2. @Christine Serdecznie dziękuję!!! Rzeczywiście taktyka spalonej ziemi była stosowana, zazwyczaj jako ostateczny środek. Memnon miał wreszcie okazję ją zastosować. Najpierw pali się miasto. Potem coś, czego nie widać. Ogień nie pyta, czyje to było życie, po prostu pożera. Nie byłem potworem. Potwory nie pamiętają twarzy. Pozdrawiam:)
  3. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Masz rację. Ta część opowiada o końcowej fazie upadku Halikarnasu. Obrońcy podpalają miasto, aby pod osłoną ognia się ewakuować na perskie statki (nie zważając na los mieszkańców miasta). Zostaje nieliczna załoga w umocnionych punktach: forcie na wyspie przy wejściu do portu i w przywołanej twierdzy Salmakida, o której będzie odrębny wątek. Salmakida będzie stawiała opór jeszcze przez prawie rok oblężona przez wydzielone macedońskie siły. Niestety w dostępnych mi źródłach nie znalazłem więcej informacji, co do przebiegu jej oblężenia i losu załogi. Więc wszystko co będzie o niej publikowane, to moja radosna twórczość :) Taki mały hołd dla dzielnych ludzi :) Pozdrawiam
  4. 35. Spalić miasto (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza) 1. Narada trwała. Każdy mówił zbyt cicho, jak na klęskę. 2. Lampy dymiły. Strach pachniał spaloną oliwą. 3. Memnon milczał. A więc decyzja już zapadła. 4. Kiedy wspomniano o ogniu, nikt nie protestował. 5. Wojna uczy, że lepiej palić niż tracić. 6. „Zostaną nieliczni.” Zawsze ktoś musi liczyć do końca. 7. Zgłosiłem się sam. Ucieczka wymaga nadziei. 8. Twierdza Salmakida — mój nowy dom, z widokiem na pogorzelisko. cdn.
  5. @Berenika97 Świetnie, że kontynuujesz serię z mitologii słowiańskiej :) Już Prokopiusz z Cezarei w Wojnach gockich pisał o Słowianach: " Uważają oni, że jeden tylko bóg, twórca błyskawic, jest panem całego świata i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne". A jest to źródło pisane jedne z pierwszych dokumentujące pojawienie się Słowian na arenie historycznej. Pozdrawiam
  6. @Christine Bardzo dziękuję!!! Będzie jeszcze dużo szerzej nieznanych historii i epizodów. Pozdrawiam
  7. @Berenika97 Samo oblężenie Halikarnasu było na tyle dramatyczne, że poświęciłem mu parę części. Które będą mostem do pewnego słabo oświetlonego w źródłach epizodu. Pozdrawiam
  8. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Ta część opowiada o ostatnim wypadzie obrońców Halikarnasu, który mało co nie doprowadził do złamania armii macedońskiej. Doprowadzili do paniki Macedończyków. Jednak na ich drodze stanęli weterani, którzy z uwagi na wiek byli zwolnieni z prac polowo-oblężniczych i to oni ostatecznie ocalili armię Aleksandra. Pozdrawiam
  9. 34. Ciało pamięta (narrator: macedoński weteran) 1. Znowu pożar. Bogowie lubią patrzeć, jak głupcy biegają. 2. Krzyczą „do broni”, a ja już dawno mam ją w ręku. 3. Nie trzeba rozkazu. Kiedy płonie niebo, wiadomo, co robić. 4. Persowie ruszyli. Jak na święto — bez zaproszenia. 5. „Starcy do tyłu!” Mówili. Teraz stoją za nami. 6. Ciało pamięta, gdzie trzymać tarczę, gdy głowa zapomina. 7. Uciekają — brama gęstsza niż bagno. 8. Zgniatali się jak muchy, a my tylko staliśmy, żeby popatrzeć. cdn.
  10. @Berenika97 Niesamowite, że Twój wiersz można odnieść zarówno do religii, jak i systemów politycznych, ale także do naszych osobistych działań, które mają nam uporządkować świat. Może fanatyzm w jakiejkolwiek formie to próba ucieczki od otaczającego nas chaosu. Bardzo mądry wiersz!!! Pozdrawiam
  11. @Christine Bardzo dziękuję!!! Dziewczyna z plemienia Dahów i katapeltes będą bohaterami pewnego ważnego epizodu w dalekiej Sogdianie na zagubionym macedońskim posterunku. Ta część była jedynie wspomnieniem operatora. Pozdrawiam:)
  12. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Pięknie to opisałaś!! Pozdrawiam serdecznie
  13. @Berenika97 Szablon pożera to, co we mnie niejasne. Zostaje numer. Gorzka wyliczanka, lata zmienione w punkty. Gdzie jest mój ogień? Może ten jeden, kto też ryglował serce, poczuje ciężar. Pozdrawiam :)
  14. 33. Machiny i ogień (narrator: operator katapulty – katapeltes) 1. Ogień nie ma twarzy, dopóki go nie poczujesz. 2. Obudziłem się w świetle płonących ludzi — to nie był już sen. 3. Płomień zdejmuje skórę — pod nią wszyscy jesteśmy jednym strachem. 4. Miecz był lekki, dopóki nie poczułem, jak zatrzymuje się na kości. 5. W tym kłębowisku ciał nie wiedziałem już, czy zabijam, czy ginę. 6. Upadł mi hełm — zostało nagie drżenie karku. 7. Machiny stały tam, czyste i dumne, a ja nie śmiałem ich dotknąć. 8. Słuchaj ich śpiewu, Dahijko, a potem dotknij moich blizn — to prawda. cdn.
  15. @Christine Nie szukaj tego miasta na mapie, zostało pod moimi sandałami. Mur upadł, bo nie miał duszy. Ludzie padli, bo ją mieli. Nie pytaj o Halikarnas, zapytaj, czemu wciąż mamy brudne ręce. Pozdrawiam:)
  16. @Christine Teraz także Christine :) Bardzo dziękuję!! Pozdrawiam :)
  17. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Oblężenie Halikarnasu jest świetnie opisane w źródłach starożytnych. Choćby u Arriana czy Diodora. Świetny podkład dla tej części i kilku kolejnych:) Pozdrawiam
  18. @Berenika97 Pytasz o drogę, choć stoisz w samym środku labiryntu. Rozumiem ten głód – chcieć wiedzieć, że ból ma jakiś kres i imię. Ale stalowe nici losu nie pękną od szeptów starej kobiety w dymie. Pozdrawiam:)
  19. 32. Ostatni mur Halikarnasu (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza) 1. Zawalony mur. Z każdej strony dym — i rozkazy. 2. Wchodzą Macedończycy — los ma twarz, którą już znam. 3. Krew po kolana, a oni wyją o chwale, której tu nie ma. 4. Murujemy wyłom ciałami, jakby śmierć potrzebowała fundamentu. 5. Martwi patrzą w niebo — może tam też się walczy. 6. Stąpam po nich jak po bruku — wojna zamienia ludzi w kamienie. 7. Powietrze ciężkie, jakby oddychało za nas. 8. Świt — a ja wciąż czekam, aż ktoś odwoła noc. cdn.
  20. @Christine Bardzo dziękuję!!! Korpus inżynieryjno- oblężniczy armii Aleksandra był świetny i wydatnie przyczynił się do budowy jego legendy. A teraz kto pamięta o Diadesie? :) Pozdrawiam
  21. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Chciałem, żeby ten narrator zaczął swoją opowieść od świata uporządkowanego, gdzie śmierć uśmiecha się do niego z dystansu. Świat rządzący się regułami, a nie chaosem. Spojrzenie z innej perspektywy, niż żołnierze służący na linii. Pozdrawiam
  22. @Berenika97 To studium samotności w tłumie sprawunków, gdzie najcięższym ciężarem okazuje się to, czego nie ma. Czy to portret depresji, w którym wielka egzystencjalna pustka maskowana jest przez drobne, codzienne rytuały? Bardzo przejmujące. Pozdrawiam
  23. 31. Język bogów (narrator: operator katapulty – katapeltes) 1. Matematyka mówi językiem bogów. My tylko krzyczymy. 2. Nikt nie wzniósł muru, którego Diades* nie umiałby rozłożyć w myślach. 3. Żołnierze śpiewają. Wiedzą, że śmierć lubi rytm. 4. Nie strzelam w ludzi. Tylko w punkty na siatce. 5. Kamień leci. To zawsze ta sama równia pochyła. 6. Nie modlę się. Wystarczy, że mam kątomierz. 7. Gdy trafiają w nas, zapisuję kąt — i poprawiam. 8. Mur zapadł się. Kamień wraca do ziemi, jak wszystko. *Diades z Pelli - naczelny inżynier armii macedońskiej cdn.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...