Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 131
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Ja też tak właśnie zacząłem pisać wiersze. A potem mnie skusiło na coś więcej...
  2. @Rafał Hille Ciekawy obraz świata bez ludzi.
  3. @w.k.wilczy Dobrze napisane, Choć w Warszawie to jeszcze parę takich miejsc by się znalazło. I ludzie niestety wciąż umierają w śmietnikach.
  4. @Atylda Emocjonalne te wiersze piszesz, choć takie proste.
  5. Ja też bym nie pogardził takim zajęciem.
  6. @Giorgio Alani Takie poranne dylematy pomiędzy 4:30, a 4:31
  7. Tak to prawda. Sodoma aktualna również i dziś. Jakby dobrze poszukać to i u mnie by się znalazła.
  8. @aniat. Pewnie miał bogate życie wewnętrzne i mu wystarczało. Ja też miałem taki okres w życiu zatem z postacią latarnika się utożsamiam. Dobrze napisane.
  9. @opal Ciekawie napisane.
  10. @Tectosmith Obawiam się, że masz rację. Piękne są niestety tylko chwile. Oby ich było jak najwięcej.
  11. Wytrwale jeden krok do tyłu i dwa kroki do przodu.
  12. @Damian Fender Zabawnie wyrażony mit świętego prostaczka.
  13. Różne życie zna paradoksy.
  14. @boredorsth To chyba o Sodomie i Gomorze.
  15. @Kwiatuszek Dobry ekologiczny wiersz. Zachęca do bardziej zgodnego z naturą życia.
  16. @Dekaos Dondi Tą piosenką mogłoby być życie. Wtedy warto uwierzyć.
  17. @Hula Fajne zabawy ze słowem.
  18. Niestety piękne są tylko chwile Trafnie tą sytuację wyraziłaś. Niestety często tak bywa. A chciało by się inaczej.
  19. @Ewa Witek Dziękuję za serduszko.
  20. Ja to w pełni rozumiem i tak jak pisałem też bym się pewnie tak zachował jak ty. A dicortineff jest bardzo dobry. Też używałem wiele razy, tyle że na oczy, ale na uszy też się nadaje. Jak najbardziej warto mieć w zapasie. Mój się już przeterminował. Wyrzuciłem niedawno.
  21. @Waldemar_Talar_Talar Piękna historia. Ciekawe czy prawdziwa?
  22. @Ewelina Dzieci z domów dziecka to generalnie ciężkie życie mają. Mój dziadek przez całe życie im pomagał. Dziś by się powiedziało jako wolontariusz. Przez 2 lata też pracował zawodowo jako wychowawca w jednym z zakładów. Sam też stracił rodziców w wieku 10 lat, ale do dziadula nie dał się zamknąć i żył na ulicy. Sporo mi o tym opowiadał. Znam trochę te sprawy dzięki temu. Moja mama też opiekowała się takim jednym chłopcem, aż do pełnoletności, a potem jedną nastolatką. Oczywiście wszystkie te dzieci znałem. Bywałem też tam u nich w tym ich domu.
  23. I cudownie wyszło.
  24. Dziękuję za miłą opinię i polubienie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...