Dla wnusi ma się rozumieć?
Ale ja byłem jedynym chłopcem w okolicy, który to potrafił i nie tylko to.
Pamiętam ostatni raz uplotłem przed 30tką dla jednej ślicznotki u mnie na działce.
Pojechała w nim do Warszawy, a potem jeszcze na swoją uczelnie następnego dnia.
Też poetka.
Artystyczne dusze są najpiękniejsze.