Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 396
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. @Natuskaa Zgadzam się w pełni. Trzeba mieć w sobie "coś".
  2. Bardzo dobry pomysł. Jestem za.
  3. Ludzie, szczególnie młodzi, mają bardzo słabe umiejętności społeczne. Myśmy uczyli się tego od dziecka na podwórkach, a im nie było dane.
  4. @iwonaroma U nas też ździebko spadło.
  5. Fajnie by było. To miło. U nas niestety nikt nie wraca. Nawet jak dostaną w spadku mieszkanie po rodzicach to albo sprzedają albo wynajmują. Nie chcą tu mieszkać. U nas to by było niemożliwe. Jest zbyt duża rotacja i nikt nie zostaje na dłużej.
  6. Coś za coś. Nie można mieć wszystkiego niestety. Będzie zabawa. Są spore szanse. Dobrze mieć najlepszą koleżankę. W moim dzieciństwie też tak było.
  7. Różne cuda się zdarzają. A jeden z tych pieców był taki kapryśny, że wymagał, by na niego chuchać i dmuchać przez pół godziny, żeby się łaskawie zechciał rozpalić. U nas też nic nie jeździło bo autobus zamarzł ma środku ulicy i tak go zostawili. Zablokował cały ruch. Nie było to dla władz priorytetowe miejsce. Szkołę zamknęli na 3 tygodnie, a potem były skrócone lekcje i siedzieliśmy w ubraniach z powodu ujemnej temperatury w klasach. Nawet się nie pisało bo jak w rękawiczkach i co kilka minut rozgrzewka na korytarzu. Bieganie i co kto chciał. Nawet panie nauczycielki z nami latały. Parodia a nie nauka.
  8. Pewnie, miałem 10 lat i mieszkałem wtedy u Babci i dobrze bo ona miała dwa piece kaflowe na węgiel i dzięki temu byliśmy niezależni. Paliłem dwa razy dziennie, ale i tak było strasznie zimno.
  9. To fajnie. U nas też na boisku szkolnym czasem wylewali, ale lud był kiepskiej jakości i nie dla mnie taka zabawa. Wolałem pojechać kawał drogi i mieć dobrą jakość. Tak bardzo piękne, szczególnie dla mnie, gdyż byłem wtedy zdrowy i sprawny. I bardzo popularny oraz lubiany w tym miejscu. A dzięki znajomością wszystko na piękne oczy.
  10. To fajnie. Ja też ale od piątej klasy podstawówki. Jeździliśmy codziennie po lekcjach na sztuczne lodowisko aż na Targówek. Kawał drogi tramwajem i rzadko jeździły, ale co tam. Czynne było do 19 to można było pojeździć ładnych kilka godzin. Tam było dużo miejscowych małolatów w naszym wieku zatem klawa zabawa. Znaliśmy się dobrze i fajne dziewczyny też się zdarzały. A w liceum już tylko na tor łyżwiarski Stegny w weekendy i to rzadko z braku czasu.
  11. Szczególnie że może być obficie posolona. Ruch to zdrowie. Tam u Ciebie jest dużo fajnych górek. Znam je wszystkie z dzieciństwa. Będziesz miała gdzie z wnusią zjeżdżać. Dla dzieci to super atrakcja. Ja potrafiłem tak od rana do wieczora.
  12. Nie to zdrowie. A pewnie nie jednego takiego przytuliłem.
  13. @Leszczym Ja się w tych bandach dobrze odnajdywałem. Nie mogło być inaczej skoro sam je organizowałem.
  14. @violetta Ale się rozpisałaś codziennie coś nowego. Marzenia o lecie. A nas śniegiem sypnęło. Byłaś na saneczkach?
  15. Tak dokładnie było.
  16. Był u nas w klasie taki dyplomata, co nie chciał się opowiedzieć po żadnej stronie. Skończył w samotności, a przecież pragnął żyć ze wszystkimi w zgodzie.
  17. Prawie jak człowiek.
  18. Z wiernością średnio jej było po drodze. Z impulsywnością nie do twarzy. Ale i tak macie obie duży zbiór wspólny.
  19. @violetta Wierszyk na czasie i całkiem w naszych realiach. Awansem wesołych świat z wnusią życzę. Ciekawość co jej Mikołaj przyniesie?
  20. Ale ja tylko niebieskie ptaki kochać umiem.
  21. Coś tak czułem i moja intuicja mnie nie zawiodła.
  22. @mariusz ziółkowski Sielsko tam u Was anielsko.
  23. Dla mnie taki domek to byłoby coś bardzo niezwykłego, bo wychowałem się w centrum stolicy, w sercu wydarzeń naszego kraju. I są właśnie one moją codziennością.
  24. Dla pozytywnej treści zawsze.
  25. @Leszczym Czy ja wiem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...