Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 280
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Mnie chodziło o takiego pieska, który znalazł ślad pozostawiany przez suczkę i wącha długo i namiętnie dokładnie w tym miejscu. Zapiera się czterema łapami, gdy chce się go odciągnąć. Nic już dla niego nie istnieje poza zapachem wymarzonej. Moja mama też w to wierzy i zbiera co roku. Dziękuję za serduszko i sugestię.
  2. Ja również wzajemnie.
  3. A tego to ja już nie wiem. Pewnie sporo, tylko w dobrych miejscach trzeba szukać.
  4. @Kwiatuszek Pewnie nie ma się co przejmować. Jest dużo ludzi na świecie.
  5. Rozumiem, myślałem, że to inna nazwa na tą samą roślinę. Ale wiesz, że ja się nie znam. A to smacznego. A z kasztanków i zapałek robiliśmy ludziki i samochodziki, jak to chłopcy.
  6. Ja je nazywam orzeszki laskowe. A bezpańskich kasztanów jest mnóstwo. Nikt ich już nie chce. Gdy byłem dzieckiem było nas wiele, a kasztanków mało. Każdy był na wagę złota. Rzucało się patykiem i spadały, Na ziemi nic nie leżało.
  7. A jaki to jest turecki orzeszek? Dziękuję za serduszko.
  8. A dziękuję za równie miły komentarz i serduszko. Taki lekki na zachętę, by umieć dostrzec wartość w tym, co otacza nas na co dzień. Jest takie zwykłe, a jednak gdyby tego zabrakło...
  9. @poezja.tanczy Nie udało się uciec na rajską wyspę, gdzie wszyscy złodzieje są szczęśliwi.
  10. Ludzie często postępują nielogicznie, nieracjonalnie, wymykają się wszelkim schematom, to i trudno ich zrozumieć i przewidzieć ich zachowania. Ale na pewno warto do tego dążyć i strać się.
  11. @Bożena De-Tre Nie jest, bo ludzie coraz bardziej świat komplikują dla większego zysku. Nowe segmenty rynku, nowe możliwości, kolejne specjalizacje itd.
  12. Tak pamiętam. Tymi słowami mówiło się do nieboszczyka, rzucając grudkę ziemi na trumnę. Ale idąc za Twoją interpretacją... dla mnie ziemia była lekka dokąd nie zachorowałem, czyli przez 25 lat.
  13. To chyba o takich owcach, które jednocześnie mają czarny charakter. Ale są też osoby wykluczone, nazywane czarnymi owcami, z powodów niezawinionych np choroby psychicznej.
  14. To chyba w niebie w charakterze aniołka.
  15. @Leszczym Ja się staram precyzyjnie wysławiać zarówno w poezji, jak i w życiu, z różnym skutkiem. Kiedyś było z tym znacznie gorzej, ale lata praktyki zrobiły swoje. A Twoje pragnienia pewnie też mają związek z zawodem i wykształceniem prawniczym. Trochę na przekór wobec tego precyzyjnego wyrażenia się, niezbędnego w tym fachu.
  16. @Ma_rianna_ Dziękuję za polubienie i wizytę.
  17. Jesienny wietrzyk czasem zakręcił gołąbek znalazł losu okruszek na drobnej rączce lśniący kasztanek suszone chwile zielnik pamięci Złocisty listek wplótł się we włosy czułe spojrzenie ogrzewa serce piesek wywęszył rozkoszny zapach rozanielony macha ogonkiem Spójrz akordeon do życia prosi tańcząca para uśmiech dziewczęcy uliczny grajek rozdaje dźwięki do puszki wpadło szczęście za grosik Zielnik - ręcznie wykonana kolekcja zasuszonych roślin, utrzymana zwykle w formie zeszytowej
  18. @Tymczasem Ja też obecnie staram się o równowagę, kiedyś lubiłem bieguny. Miałem nawet ksywę skrajniak. Owszem bardzo rzadkie i komplikujące życie, dysfunkcjonalne... delikatnie mówiąc. Na szczęście u mnie przebiega to powoli. Gorzej mają Ci, którym zmienia się z dnia na dzień. To też tożsamości płciowej dotyczy czasami. Zatem bardzo trudno takim osobom wchodzić w prawowierne związki na całe życie Ja nawet nie próbowałem. Zawsze grałem w otwarte karty.
  19. @Wiesław J.K. Mój też tak spał. Wstawał kiedy trzeba. Miał instynkt, kiedy ktoś przyjdzie na jakieś 5 minut wcześniej. Z wiekiem ten czas się wydłużał.
  20. Skoro taka jesteś, to statystycznie masz duże prawdopodobieństwo trafienia kogoś takiego. Ja też do tych konkretnych należę, choć staram się choć trochę być innym. Poezja też mi w tym pomaga. Mój przypadek tę logikę potwierdza. Przez sześć lat byłem w burzliwym związku z poetką, taką oficjalną, regularnie wydającą, czerpiącą z pisania dochód na poziomie około 30% miesięcznych wpływów na konto. Głownie z płatnych spotkań z poezją w całym kraju oraz udziału w uroczystościach ku pamięci. Ekscentryczną, szaloną, o bardzo oryginalnej urodzie, przyciągającą wzrok każdego mężczyzny i zazdrosne spojrzenia kobiet. Dla której własna poezja i jej popularyzacja była najważniejsza w życiu, od dziecka, a każda prawda tylko chwilą gnaną wiatrem wolności na wszystkie strony świata. Ale ja nie narzekam. Jeden z ciekawszych moich związków. Pasowaliśmy do siebie świetnie, co zresztą wszyscy od początku zauważali. Z żadną osobą tyle czasu w życiu nie spędziłem, tylu słów nie wymieniłem. I może bylibyśmy do dziś, gdyby nie moja skłonność do zmieniania osobowość. Ktoś zaczyna z kimś znanym, a kończy z zupełnie innym. Nawet ona nie nadążyła.
  21. Tak to właśnie jest, dlatego warto podchodzić do życia na tym padole z dystansem.
  22. @Tymczasem Poetki to z reguły dla kontrastu preferują konkretnych i życiowych mężczyzn. Mamy na myśli takie dla których poezja jest głównym lub istotnym źródłem utrzymania. Choć z drugiej strony o zrozumienie dużo łatwiej z drugim podobnym duchem poetą. Taka to jest sprzeczność nie do pogodzenia.
  23. @duszka I tak powinno być.
  24. @Waldemar_Talar_Talar A u nas dzisiaj piękne słońce. W osłoniętych miejscach cieplutko prawie jak latem. Można się opalać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...