Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 280
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. @iwonaroma Nazbierał się przez wiele lat ocean łez. A ten, jak wiadomo, bywa niebezpieczny.
  2. Pewnie tak, tylko gdzieś się pogubiły w zakamarkach dziejów. Podobnie jest i u mnie. Nie wszystkie są mi znane. Generalnie to wszystko zagarnęła ciocia, bo ojciec się nie interesował. To na Wólce pewnie albo na Wawrzyszewie.
  3. @ja_wochen Ja kiedyś prawie zawsze chodziłem z parasolem. Nie lubię moknąć. Za to lubię kontakt z naturą niezależnie od pogody. Teraz już nie chodzę, a na wózku z parasolem nie po drodze.
  4. Brzmi tajemniczo, ale niech tak zostanie. My mamy dużo grobów na Bródnie i Powązkach i Wojskowych Powązkach. I jeszcze na takich cmentarzach, które już nie istnieją.
  5. A stolicy na który cmentarzu macie groby?
  6. Dziękuję za miłe słowa i serduszko. Ja też taką mam nadzieję, choć nie znamy dnia ani godziny. Taka refleksja przed nadchodzącymi świętami. A Ty gdzie jedziesz na groby?
  7. Czemu nawet, to przede wszystkim, w końcu on jest istotną częścią życia. Poza tym czasem tak bywa, że ludzie po pewnym czasie są sobą znudzeni. Wtedy warto spojrzeć sobie w oczy i pożegnać się z klasą.
  8. @violetta Jak zmienność to coś dla mnie. Lubię ją i sam taki jestem, choć powoli.
  9. @Waldemar_Talar_Talar Życie pisze różne scenariusze.
  10. Wróciłem ponownie. To może o nadziei?
  11. Dziękuję za pozytywny odbiór i serduszko. Tak oczywiście. Ja je uwielbiam. Gdy byłem zdrowy bywałem tam przynajmniej raz na tydzień. Rzeka żyje, zmienia swoje poziomy wody i ciągle jest inna. Czasem bywają mgliste i wtedy jest najpiękniej o wschodzie lub zachodzie słońca. I cudne plaże, dużo lepsze niż nad morzem, a to wszystko 35 minut od centrum. I poza sezonem zero ludzi. Ale to 9 lat temu i wcześniej. Teraz może być więcej. Moja ulubione miejsce to Wyspy Zawadowskie od strony Józefowa. Dziękuję poprawione.
  12. Nie dziwie się ani trochę. To byłoby by trudno odgadnąć. Mogłem to napisać pod wierszem, ale nie chcę sugerować interpretacji. Ale to tylko maja prywatna inspiracja. Ogólnie wiersz jest o ciągłości nieustannego życia, która z ziemi wydaje się dość mglista. Jakkolwiek ją kto rozumie. Nawet rozkład, też jest kontynuacją tylko w innej formie, tak z punktu widzenia ateisty.
  13. @Andrzej_Wojnowski Dziękuję za przychylność i zajrzenie.
  14. Dziękuję za serduszko i pozytywny odbiór. Tak, co najmniej z nadzieją, a jak dla mnie osobiście, to raczej z pewnością. Chciałem opisać moje doświadczenia z życia po życiu, które były moim udziałem, gdy umierałem w szpitalu.
  15. Owszem ostatecznie do szczęśliwych, lecz z punktu widzenia życia na ziemi nieustannie mglistych. Dziękuję za serduszko.
  16. Rafael Marius

    O kobiecym nastroju

    Wtedy najlepiej udać się na długi spacer, a ukochaną zastawić samą. To taki mój sposób.
  17. Dziękuję za serduszko i miłą opinię. A wiersz starałem się tak napisać, by można było go do różnie interpretować. Nie ma on jakiegoś jasnego przesłania, jak to czasem u mnie bywa.
  18. Dziękuję bardzo za przychylny odbiór i serduszko.
  19. Rafael Marius

    O kobiecym nastroju

    Nastrój zrównoważony, ale za to inne zaburzenie.
  20. @Tectosmith Chyba przeżyłeś kiedyś jakiś zawód miłosny, bo ciągle do tego tematu wracasz. Nie powiem, że współczuję, bo sam nigdy takiego nie doświadczyłem. Mam pewnie niski poziom oksytocyny, bo nie przywiązuje się do ludzi. Łatwo przyszło, łatwo poszło.
  21. Wisłą odpłynął z papieru statek na nim literki imion podróżnych już nigdy do tej nie wejdą rzeki dryfują z prądem ku wyspom mglistym Gdzie skromna chatka zwykłej wieczności utuli rejsem znużone myśli z wolna odsłoni tajemne karty chlebem powszednim życie ugości Miłość na dawne przymruży oko na wieki uśpi minione dzieje z wiosennych kwiatów iskierek szczęścia uplecie dalsze koleje losu
  22. @Ma_rianna_ Bardzo lubię pływać na czymś. W wodzie to już niekoniecznie.
  23. Ano tak to bywa, choć nie zawsze taki anioł się znajdzie i trzeba wychodzić samemu, a nawet wyciągać innych, jeszcze bardziej pogrążonych.
  24. I to coś najbardziej przyciąga, choć nie do rozumienia ono, lecz do czucia.
  25. Bo dla ładnej to niebezpieczna praca. Ktoś ją wciągnie do mieszkania i co zrobi. Drobna, szczupła dziewczynka. Przyniosła lekką przesyłkę. Ja też byłem rozebrany, bo spodziewałem się mężczyzny. Akurat myłem się w łazience.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...