Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Corleone 11

Mecenasi
  • Postów

    2 670
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Corleone 11

  1. @Rafael Marius Aż prosi się w odpowiedzi przytoczyć zdanie z "Wiedźmina" wiadomego Autora: "Coś się kończy, coś się zaczyna". Rafaelu, dziękuję za wizytę, czytanie z komentarzem i uznanie 🙂 . @Bożena De-Tre Bożeno, dzięki Ci "Hmmmm" wielkie 😉 za trzykrotne "Hmmmm:-)dobre (...)". Miło mi, że zajrzałaś 🙂.
  2. - dla Belli i dla A. - Ktoś, o kim czytałam w swoim dwudziestopierwszowiecznym życiu... - zastanowila się Soa. Pewnie, Mistrzu, masz na myśli jakąś powieść, ale przeczytałam ich wiele. Hmm... - rozmyślała dalej - to na pewno jakas znaczna postać. Ktoś znamienity... Dama, rycerz, albo jakiś wielki pan. Albo... Wkrótce okazało się, że właśnie albo*. W chwilach poprzedzajacych owo okazanie siè Jezus czekal cierpliwie, uśmiechając się, czy Jego padawan odgadnie, czyją wizytą - lub, innymi słowy, zaproszeniem kogo zechciał sprawić jej aspodziewaną przyjemność. - Ano? - zapytał w końcu. - Kto to, twoim zdaniem, będzie? - Nie jestem pewna, Mistrzu - zawahała się Soa. - Znam przecież tyle różnych powieści, historycznych i wspolczesnych. Mam wielu ulubionych bohaterow i bohaterek... ale tak, chyba częściej są to mężczyzni... chyba. Ale prawie zawsze wielcy, cos sobą reprezentujacy. Cos istotnego. Początkowo utajona albo już widoczną osobistą wielkość. I tak samo kobiety. Uroda, wygląd, wiedza, pozycja. Przystojność i talent, a właściwie talenty. I moce. Tak. Miejscami - a dokładniej mówiąc - postaciami. Jest to bardziej odpowiednie słowo. - Kontynuuj rozważanie - Jezus uśmiechnąl się ponownie. - Zmierzasz w dobrym kierunku, mój padawanie. - Mm - zgodnie z zaleceniem kontynuowała je Soa. - Pokazałeś mi swego czasu niektóre z moich poprzednich wcieleń. Wszystkie te osoby były znacznymi w swoich czasach i o nich wszystkich - no, może o większości z nich - czytalam. Ale to nie zawsze były powieści, czasem książki czysto historyczne, że tak je nazwę. - Trochę więc cię naprowadzę - Jezus zaczął naprowadzac Soę. - Osoba z powieści dotyczącej innoświata, a dokładniej sprawę ujmując, dwóch innoświatów. Lub tychże równoleglych, jak wolisz. Czyli tego, co w literaturze i filmie nazywa się "fantasy" i "fantastyka", tymczasem dotyczy to właśnie całych równoleglych przestrzeni. A tym samym zamieszkujacych je osób i dziejacych się tam zdarzeń. - Osoba bardziej pozytywna niż negatywna - ciągnął SooMistrz. - Utalentowana, z ogromna wiedzą - mówiąc, czynił stosowne przerwy w odpowiednich miejscach - i dysponujaca mocami, zawartymi w jej naturze albo z niej płynącymi. - Pozytywny, mądry, z talentami i z naturalnymi mocami - wyliczyła treściwie Soa, przy czym powstrzymała się od wahającego "Mmm", gdyż przyszło jej do głowy pewne pytanie - a zatem i myśl, aby je zadać. - "Czy to człowiek?"** - Słusznie podpowiadają ci myśli, że nie jest to człowiek - podpowiedział jej Jezus. - Jedi najczęściej byli ludźmi - Soa ubrała w dźwiękosłowa kolejną myśl. - Wychodzi więc na to, że zaprosiłeś tu do nas wampira. Pytanie, którego. Edwarda ze "Zmierzchu"?*** Klausa Michaelsona z "Pierwotnych"?**** Bo chyba nie hrabiego Viada?***** - Wymieniłaś raczej filmy - Jezus nadal czekał cierpliwie. - A ja mówiłem o powieściach. O słowie napisanym, oddanym książką. Nie zaś filmowym obrazem, chociaż przecież każdy z nich opiera się na scenariuszu. Czyli na swoistej książce wlaśnie. Soa myślała dłuższą chwilę. - Ach, chyba już wiem, kogo tu do nas zaprosiłeś - rzekła powoli. - Wiesz - potwierdził z uśmiechem WszystkoWiedzący, po czym zwrócił się ku odzianej "w elegancką czerń"****** postaci, która swoim zwyczajem, korzystając ze swojej i naturalnej w tym wypadku umiejętności pojawiła się tuż obok nich. - Soo - Olegu, przedstawiam wam - wskazał kłaniającego się z wyczuwalną - nie tylko widoczną - powagą gościa, zwracając się jednocześnie ku padawanowi i jej mężowi - Emiel Regis Rohellec Terzieff-Godefroy. Wyższy wampir. My z Zuzanną poznaliśmy go dawno temu... * To cytat z "Wieży Błaznów", autorstwa - a jakże - Andrzeja Sapkowskiego. Mistrza Jędrzeja ani jego książki nie trzeba - jak sądzę - specjalnie przedstawiać. ** To akurat zdanie zaczerpnąłem z jednej z "Bajek robotów" Mistrza Stanisława Lema. Poszukaj z której, mój drogi Czytelniku. *** Osób z tej sagi, moim zdaniem, nie trzeba specjalnie prezentować. **** Klaus Michaelson jest jedną z głównych postaci serialu "Pierwotni" ("Thé Originals") o rodzinie tysiącletnich wampirów. Kto nie oglądał, polecam. ***** Osoby hrabiego Drakuli z pewnością nie trzeba przybliżać. ****** Skoro nawiązuję bohaterem do "Wiedźmina" Mistrza Andrzeja, to zdanie-opis z tejże powieści, jego ubioru dotyczący, jest jak najbardziej na miejscu. Cdn. Voorhout, 16. Grudnia 2023
  3. @Lidia Maria Concertina Rozumiem, że chodziło Ci o "co kraj, to brak obyczaju". Zaproponuję: "pegaz przyleciał napić się wody" zamiast "przyszedł się". Na tytułowe pytanie odpowiem: nie słodzę herbaty, kawę czasami. Tobie ani nikomu też nie, ale z wyjątkiem siebie, bo uwielbiam szarlotkę 😋 😉😂😂 . 🙂 Za to, gdy podoba mi się dany utwór, piszę o tym szczerze Autorce lub Autorowi. Bardzo Fajnie Napisane, (czyli B.F.N.). Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  4. - dla J.K. Ogień. Gdzieś pomiędzy materią, energią i duchem. Niedaleko prawdy, ziemi oraz nieba, które zawsze sobą wskazuje. Jego istota to wygrać z przeciwności wiatrem i pozostać jednym, mimo podzielności. Żar jest jak miłość, podsyca Płomień- radość istnienia i wdzięczność za nie, i Dym - przywiązanie i wierność aż wszystko skryje Popiół rozstania i nieobecności Legionowo, Styczeń 2004 r.
  5. @Nata_Kruk Nato, napisałbym mniej dosłownie: "przedostały się wyżej". I łagodniej niż "wdarły się". 🙂 Wiersz Pozytywnie Wibracyjny 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  6. @Somalija Skoro tak długo będziesz dziś pracować, pozostaje życzyć Ci dużo sił. I powodzenia.
  7. @Tectosmith Skąd! Zostaw politykę politykom, a zapamiętaj to, co napisałem. I odnoś do ludzi, poczynając od siebie.
  8. @Somalija Okoliczności bywają rożne: trudne, skomplikowane, a nawet niebezpieczne. I wplywają na osobę, która podejmuje decyzję. Ale to zawsze osoba ta decyduje - bo proces decyzyjny staje się, praktycznie rzecz biorąc, wsobnie, tj. wewnątrz osoby. Pozdrawiam Cię.
  9. @Tectosmith Im bardziej rośniesz wewnętrznie, tym wiecej sensownego masz do powiedzenia tym, którzy są blisko/wokół. Ale oni, bywa, często nie rozumieją. Dlatego Mistrz Jezus mówił: "Kto może pojąć, niech pojmuje!" Pozytywnej energii.
  10. @Tectosmith Trzeba mierzyć wysoko, prawda? Szczególnie, gdy dążysz do stania się wielkim. Pozytywnej energii.
  11. @Bożena De-Tre 🙂 Kieruję Twoją uwagę ku temu, co zauważam. Korzystając z czasu doświadczeń - pozwól mi tak to ująć - przy pisaniu wierszy. Oczywiście: przemyśl i zadecyduj. Rozumiem Twój opór przed wprowadzaniem zmian w wierszach. Sam go miewałem dość często 😉 😂😂, ucząc się poetyzowania w "Ogrodzie Ciszy". Naprawdę jesteś areformowalna?? Śmiem wątpić... 🙂 Serdeczne pozdrowienia.
  12. @Bożena De-Tre Bożeno, jeśli nawet powtarzasz tytuł tuż nad wierszem, wtedy kropka po nim jest zbędna. Ostatnia linijka pierwszej zwrotki lepiej brzmiałaby bez inwersji: "ma zapach Kobiety". W drugiej cząstce wyrazy "słowo" oraz "Kobiety" (jako powtórzenie), usunięte, odciążą wiersz. 🙂 Prosto i Głęboko. Z Treścią 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.🙂 .
  13. Iwonoromo 🙂 , Łukaszu 🙂 , Rafaelu 🙂 , Leszczym 🙂 , Nato 🙂 , Bożeno 🙂 , Syl- westrze 🙂 : moi Drodzy, dziękuję Wam wielce za uznanie. Serdeczne pozdrowienia dla Was Wszystkich 🙂 .
  14. @Somalija Pozwolę sobie powtórzyć. Chodzi mi wyłącznie o Twój wiersz. O zawarte w nim słowa. O to, jak go napisałaś. Nie o decyzje polityków. Tak, odbieram świat energetycznie: czyli w sposób najbardziej prawidłowy. Najlepszy z dostępnych. Ludzkie myśli, słowa, zachowania i pochodne tychże - czyli wszystko to, co się wydarza. Dlatego tak ważne jest dla mnie, w jaki sposób i o czym kto pisze. Nasza twórczość, pochodząca z naszej osobistej energii, świadczy o nas. Wiem, że rozumiesz 🙂 .
  15. @Bożena De-Tre Bożeno - 🙂 dziękuję Ci wielce za czytanie i propozycje w komentarzu. Ale to jeden z wierszy sprzed lat; zamieszczam je i zostawiam tak, jak powstały. Jednak oczywiście 🙂 - Twoje pomysły są jak najbardziej słuszne. Pod poprzednim wierszem zamieściłem alternatywną wersję, uwzględniając także Twoje sugestie. Czy zajrzałaś do niej?? Serdeczne pozdrowienia 🙂 . @Nata_Kruk Wielkie Ci dzięki 🙂 za wizytę, czytanie i pozostawienie myśli pod wierszem. Miło mi bardzo przeczytać, że jest to "Ładnie zatrzymana chwilka... (...)". Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  16. @Somalija Czyli stworzyłaś wyraz "rozstrzygnia" na podobieństwo "wyrocznia". Podoba mi się ten pomysł 🙂 . Chodziło mi o to słowo; nie o decyzje polityków. Pozdrawiam Cię.
  17. - dla Belli i dla A. - Kontynuujmy jednak wokółobiadowe, popołudniowe atrakcje - zglosiła pomysł Zuzanna. - Należą nam się po emocjach związanych z uprzednimi - nazwijmy je tak - przygodami - tu, mówiąc, pięcioma palcami obu dłoni wykonała gest cudzysłowu. - Relaks należy się przede wszystkim tobie, Olegu - zwróciła się do Soomęża - chociaż Jezus, jak wiem, usunął z twojej psychiki emocje i obawy związane z przejściem do innego wymiaru oraz z bytnością tam i powrotem. Chociaż, patrząc z drugiej strony, było tam miło i spokojnie - raczej stwierdziła, niż zapytała. - Tak właśnie tam było - przyznał Oleg z uśmiechem. - Aczkolwiek dodam to, co i tak na pewno wiesz - wolałbym odejść weń - lub doń - znacznie spokojniej. W zupełnie odmiennych okolicznościach - zakończył. - Uzupełnię twoją wypowiedź - rzekł Jezus, uprzedzając podchodzącą właśnie, wracającą ze spaceru Śmierć - że będzie to miało miejsce w takich okolicznosciach, jakie twoja dusza sobie wybrała, będąc w mojej bezpośredniej obecności, aograniczonej tym ciałem. Chociaż, że użyję słów mojej ukochanej żony - tu uśmiechnął się do niej miłośnie - to ciało w niczym mnie ogranicza. Cały czas mogę wszystko. - Jezusie, a jakie dokladnie będą to okolicznosci? - mówiąc to Oleg przenosił spojrzenie z Jezusa na Śmierć i z powrotem. - Nie powinienem ci tego ujawniac - odparł WszystkoWiedzący. - Ten stan rzeczy jest też powodem, dla którego i ona - wskazał Śmierć, która w międzyczasie usiadła wygodnie przy stole - zechce przemilczeć odpowiedź. Ale - dodał po chwili - zawsze możesz połączyć się w medytacji z Polem Wszchwiedzy Wszechświata - albo z samym Wszechświatem - i wtedy, na drodze bezpośrednioduchowej, uzyskać odpowiedź na to pytanie. - Mmm Mistrzu, a jakie to atrakcje masz na myśli? spytała rozciekawiona* Soa, najwyraźniej nie chcąca już - co naturalne, oczywiste i zrozumiałe, zwłaszcza po otrzymaniu zasłużonego przecież Mistrzoupomnienia - poznać czas i okoliczności przejścia swojego męża do Boskowymiaru. Albo Wszechświatowymiaru: jak nazwać, tak zwać. - Przedstawię wam kogoś - uśmiechnął się SooMistrz. - Kogoś, o kim czytałaś w pewnej powieści w swoim dwudziestopierwszowiecznym życiu. - Kogoś bardzodlugoletniego, i istniejącego naprawde. O czym przekonasz się w ciągu minut. Zaprosiłem go już tym bardziej, że - o ile mi wiadomo - zawsze chciałaś go poznać. Zawsze od chwili, w której o nim przeczytałaś - Jezusouśmiech poprzedził zjawienie się zapowiedzianego gościa. * Czy zawsze musi być "zaciekawiona"? Skoro można "rozbawić" i "zabawić", to i "rozciekawić" równolegle do "zaciekawić". Cdn. Voorhout, 14. Grudnia 2023
  18. @Somalija Po napisanym. Szósty wers nadal trudno zrozumieć... Pozdrowienia Autorce.
  19. @Somalija Dlaczego nieznane? Czy może słowo "Szwab" przestało funkcjonować w polszczyźnie 🤔 ? Pozdrowienia Autorce 🙂 .
  20. @Somalija Mam pytanie, czy nie chodziło o "rozstrzygnięcie" zamiast "rozstrzygnie"? A jeśli ma być czasownik, to czy nie raczej "rozstrzygną"? Odnoszący się i do "brzytwy unijnego prawa" i do "szalupy"? Dalej, skoro użyłaś kolokwializmu "ruska", to może zmień "niemiecka" na drugi kolokwializm: "szwabska". Wreszcie, trzeci i czwarty wers są nadsłowiem. Tym bardziej, też odnosisz je nie do szalupy (kraju), a do godła Rosji - przynajmniej tak się zdaje - zaś wyrazu "orzeł" nie ma w wierszu. Pomysłowo 🙂 . Pozdrowienia Autorce.
  21. Po tygodniu deszcz wreszcie przestał padać. Sosna, dotąd zbierająca jego krople, odetchnęła. Wiatr przegnał chmury. Ale na drugi brzeg wezbranej rzeki jeszcze przez kilka dni nie da się przedostać. Warszawa, dn. 23.04.2006 r.
  22. Moi Drodzy 🙂 , alternatywna wersja powyższego wiersza z uwzględnieniem Waszych propozycji - na tyle, na ile zdało mi się to możliwym. "Wspomnienia, których nie było" po wielu latach małżeństwa meżczyznie zmarła żona pierwszy raz w życiu zwyczajnie nie wie, co zrobić wychodzi podzielić się z podwórzem deszczem swojej rozpaczy Voorhout, 13. Grudnia 2023 Co powiecie? 🙂
  23. @Bożena De-Tre Bożeno, zrobisz jak zechcesz - to Twój wiersz 🙂 . Jednak jest to jedna strona przysłowiowego medalu. Druga jest taka, że przecież doskonale wiesz, dlaczego zostawia się wskazówki pod "świeżo" napisanymi wierszami 🙂 . Odwzajemniam pozdrowienia, serdecznie jak zawsze.
  24. @Monia 🙂 Usunąłbym tylko odstęp pomiędzy "meta" a dwiema ostatnimi wersami, czyniąc pointę graficznie bardziej spójną. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  25. Zmieniasz temat 😉 😂😂 . Ale "zza winkla" brzmi jeszcze bardziej okropnie 😳 🙄
×
×
  • Dodaj nową pozycję...