Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

aniat.

Użytkownicy
  • Postów

    663
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez aniat.

  1. @Marek.zak1 To prawda. Całe szczęście, że u mnie to tylko poezja. Miłego dnia.
  2. @huzarc Dziękuję za komentarz. Trafiona interpretacja👍. Pozdrawiam i pięknego dnia. 😊
  3. @Berenika97 Taki piękny i poruszający ten wiersz w swoim smutku. Sprawił, że się zatrzymałam i z wdzięcznością stwierdziłam , że jestem. 😊 Pozdrawiam.
  4. Słońce próbuje ogrzać moje zziębnięte kości, wsuwa się na siłę przez rękaw płaszcza. Niebo wnika w źrenice i zmusza do spojrzenia łagodniej. Wróbel na dachu głośno krzyczy o nieuniknionym i z wyrzutem patrzy na moją niewiarę. Wszystko krzyczy, że to już – tylko ja jeszcze nie.
  5. @leszek piotr laskowski Dzieciom na pewno się spodoba. Pozdrawiam😊
  6. @leszek piotr laskowski świetny😁Pozwolisz, że wykorzystam, go w swojej pracy? 😉
  7. @Myszolak Jak się jest szczęśliwym, to wszystko jest o miłości😉 @A.Between Dziękuję i wzajemnie😊
  8. @Jacek_Suchowicz Nie wypada mi napisać nic innego jak … banalne „na zdrowie”😊
  9. @APM 😁Miłego dnia @Charismafilos Świetna zabawa słowem. A Twoje Fircyfuszki zrobiły furorę na moim spotkaniu autorskim. Dziękuję za inspirację😊
  10. @Charismafilos uwielbiam kichać😉😂 Oczywiście nie podczas choroby.
  11. ( z przymrużeniem oka 😉) Gdzieś w środku, tam, koło serca, czai się miłe uczucie i sprawia tyle szczęścia przy każdym silnym wyrzucie. Gdy tylko spojrzysz w słońce, świat wokół ciebie się zmienia, ciało otula się dreszczem, dochodzi do uwolnienia… Tych wszystkich ciężkich myśli, żalu, co grzebie w głowie, tych tęsknot, co uwierają, smutków płynących po sobie. I chociaż trwa to sekundę, wyrzuca endorfiny… A gdyby to tak zatrzymać i kichać przez godziny. Uwalniać dopaminę, zmieniać dzień bylejaki w chwile pełne euforii, zażywając tabaki. Takie myśli mnie naszły w porze wczesnego śniadania. Od dziś każdy swój poranek zaczynam od kichania.
  12. @Annie Dziękuję za Twoją refleksję. Zdjęcie rzeczywiście może wydawać się „zwyczajne” — i chyba właśnie ta zwyczajność mnie poruszyła. Auschwitz dziś nie krzyczy obrazem, raczej milczy. Wiersz jest próbą uchwycenia utraty godności, nie reportażem z miejsca. Rozumiem jednak, że bez kontekstu może być czytany szerzej.
  13. @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.🫣
  14. fot.Anna Talik Ja narazie cały czas w tej samej tematyce. Policzek na bruku, plecy uczą się ziemi, iskra wypada z oka. A nad tym wszystkim niebo — zbyt błękitne.
  15. @vioara stelelor Dziękuję za to odczytanie — rzeczywiście, to droga, z której nie ma powrotu. @Nata_Kruk To prawda, logiczniej to będzie brzmiało. 😊Dziękuję. Czasami inne spojrzenie układa wiersz. Miłego dnia.
  16. @Nata_Kruk To prawda, logiczniej to będzie brzmiało. 😊Dziękuję. Czasami inne spojrzenie układa wiersz. Miłego dnia.
  17. Szczelina między deskami zabiera mój świat — ciepły, pachnący chlebem. Myśli uciekają spod kół, tłuką się po polach, by zgubić lęk. To takie niesprawiedliwe. One tam, ja tu. Na następnym postoju wymyka się nadzieja. W dłoni trzyma mój spokojny oddech. Opuszcza mnie bezszelestnie i trochę wstydliwie. Ostatnia stacja. Ucieka życie. Patrzy przez szczelinę między deskami, ale nikogo już tam nie ma.
  18. @Charismafilos Cieszę się, że wiersz trafił w Twój sposób myślenia 😊 Poezja czasem pomaga dostrzec własne sprzeczności i odnaleźć je w słowach. Pozdrawiam.
  19. @Mitylene Bardzo dziękuję za tak uważne odczytanie. Cieszę się, że ta lekkość została zauważona 😊 Pozdrawiam ciepło.
  20. @Waldemar_Talar_Talar To prawda. Inaczej, może nie miałabym o czym pisać.😉 Dziękuję za komentarz. Miłego… @Alicja_Wysocka To pewnie dlatego, że widzą za dużo między słowami. 😊 Pozdrawiam.
  21. @Jacek_Suchowicz @andrew widzę, że mimo wszystko wiersz nastraja optymistycznie i z takimi rymami układa tylko pozytywne zakończenia😊 Czyli… jest nadzieja. 😉 Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam.
  22. Słowem mnie kochasz, słowem całujesz, pożądasz, pieścisz i adorujesz. Ja cię dotykam swoim obrazem, niby osobno, a jednak razem. Bo to jest taka miłość śliczna, miłość platoniczna. Odległość dla nas jest sprzymierzeńcem. Nie obiecywać, nie żądać więcej. Trwać w miłowaniu, jak w zawieszeniu, pragnienia swoje zostawiać w cieniu. Nie tracić zmysłów, nie żądać więcej, O krok się cofać, kiedy goręcej. Bo kiedy słowo ciałem się stanie, ta nasza miłość istnieć przestanie. Codzienność zburzy i proza życia, będzie to miłość nie do użycia. Bo to jest taka miłość śliczna, miłość platoniczna.
  23. @andrew Ładne…😊
  24. A ja nie odbieram tego wiersza jako pochwałę kobiet. Wręcz przeciwnie, widzę tu ironię, na kobietę która niby wybiera, ale potem „musi” być szczęśliwa. Miłego dnia😊
  25. Dzień ubrany w stalowe barwy, jak strażnik w swojej zbroi, trwa na warcie chłodu. Halabardą podtrzymuje niebo, i z dumą pręży sine stratusy. Przenika zimnym spojrzeniem do kości, nie pozwalając ogrzać się przy swoim boku. Dzień, strażnik zimowy, zawiązuje ciszą wszystkie ślady życia, i zastyga, wydaje się na wieczność.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...