Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

aniat.

Użytkownicy
  • Postów

    606
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez aniat.

  1. Leżę na podłodze, bo takie mam widzimisię. W kwadracie słońca grzeję kości i widzi mi się, że leżę bajecznie, koniecznie, skutecznie. Leżę w słońcu, bo mogę. Z czułością czuję podłogę — lekkością, delikatnością, kobiecością. Leżę w słońcu, dostatecznie, bezpiecznie, to dla mnie dużo znaczy, bo gdzieś, ktoś leży inaczej.
  2. @Proszalny Masz rację — bardzo trafnie to odczytałeś. Ten wiersz rzeczywiście można czytać na dwa sposoby, ale Ty uchwyciłeś tę warstwę, która była mi najbliższa, kiedy go pisałam. O tym myślałam pisząc ten wiersz — o potrzebie odrobiny magii, nawet jeśli gdzieś głęboko wiemy, że to tylko iluzja i że jest ona czasami niebezpieczna. Dziękuję Ci za to spojrzenie.
  3. @Proszalny Niech się wiedzie. I… witaj na blogu.😊
  4. Smutek wymieszany z delikatnością. Bardzo ładny. Pozdrawiam.
  5. @wiedźma Dziękuję.😊
  6. @huzarc Dziękuję.😊
  7. @Whisper of loves rain Dziękuję. Być może najbardziej niepokojące jest nie to, że ktoś nas oszukuje, lecz że chcemy wierzyć w iluzję. @Whisper of loves rain @Migrena Dziękuję za odczytanie. Myślę, że najłatwiej manipulować nie strachem, lecz zachwytem. Strach budzi czujność, zachwyt ją usypia. Pozdrawiam.
  8. @Berenika97 Dziękuję za tak uważne odczytanie. Rzeczywiście w tym kuglarzu można zobaczyć mechanizmy współczesnego świata — bo chyba właśnie najbardziej niepokojące jest to, że nikt nie odbiera nam twarzy siłą. Oddajemy ją sami, często nawet tego nie zauważając. Pozdrawiam. @Migrena Dziękuję za odczytanie. Myślę, że najłatwiej manipulować nie strachem, lecz zachwytem. Strach budzi czujność, zachwyt ją usypia. Pozdrawiam.
  9. @vioara stelelor Nie znałam wcześniej tego utworu. Świetna, rockowa nuta. I rzeczywiście, słowa pasują. Dziękuję za zainteresowanie. @hollow man Ech… te głosy.
  10. Przyjechał kuglarz na plac, tajemnicę rozstawił na scenie. Wyciąga rekwizyty, co prawdą jest, a co złudzeniem. Z rękawa wysypuje garść lekkich piór kolorowych, a one tak zuchwale pchają się widzom do głowy. I zamazują obraz, ten wyraźny, prawdziwy, a kuglarz przenika wzrokiem, gdzie prawda jest, a gdzie dziwy. W dłoniach układa zachwyt, żongluje i mamy strach, już nasze emocje w matni, czy to już och, czy ach. Kuglarz czaruje, kusi, a widz namiętnie marzy, lecz po zamknięciu kufra wychodzi z teatru bez twarzy.
  11. @Migrena Jakie to erotycznie piękne, tyle emocji… czytałam na jednym oddechu. Bardzo mi się podoba.🤩
  12. @Berenika97 Dziękuję.😊 @Migrena Dziękuję. Miło mi, że wiersz wywołuje emocje. Pozdrawiam.😊
  13. @vioara stelelor Dziękuję.😊Pięknego dnia życzę. @violetta Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam.😊
  14. @michal_stefan Dziękuję😊 @Marek.zak1 Dziękuję.😊Pozdrawiam.
  15. Karmisz mnie chwilą tak ulotną jak mgnienie, aż dziwne, że zostaje wspomnieniem. Karmisz mnie słowem szeleszczącym jak świerszcze, że otulam nim swoje wiersze. Karmisz mnie sobą na trochę, na chwilę, a mi się wtedy wydaje, że żyję. Karmisz mnie każdej wiosny marcowym migdałem, a potem szepczesz cicho: „Nie chciałem.”
  16. @violetta „Tam dom Twój, gdzie serce Twoje…”, pozdrawiam😊
  17. @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.😊@Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.😊
  18. Świetnie czytało się ten wiersz, pociąg nadawał mu ton, a ja łapałam się na tym, że przebiegam po wersach co raz szybciej. I te uczucia…, które znajduję, gdzieś między wspomnieniami.😊
  19. @Charismafilos Miłość nie wybiera😜
  20. @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.😊
  21. @Marek.zak1 To prawda. Całe szczęście, że u mnie to tylko poezja. Miłego dnia.
  22. @huzarc Dziękuję za komentarz. Trafiona interpretacja👍. Pozdrawiam i pięknego dnia. 😊
  23. @Berenika97 Taki piękny i poruszający ten wiersz w swoim smutku. Sprawił, że się zatrzymałam i z wdzięcznością stwierdziłam , że jestem. 😊 Pozdrawiam.
  24. Słońce próbuje ogrzać moje zziębnięte kości, wsuwa się na siłę przez rękaw płaszcza. Niebo wnika w źrenice i zmusza do spojrzenia łagodniej. Wróbel na dachu głośno krzyczy o nieuniknionym i z wyrzutem patrzy na moją niewiarę. Wszystko krzyczy, że to już – tylko ja jeszcze nie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...