Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

aniat.

Użytkownicy
  • Postów

    663
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez aniat.

  1. @obywatel Dziękuję. Cieszę się, że się udało. Kalosze moje ulubione, sprawdzają się w każdych warunkach. U mnie już świeci słońce, więc życzę Ci słonecznego dnia. 😁
  2. @Kwiatuszek Dziękuję. A teraz?
  3. https://www.youtube.com/watch?v=e4l8oKkB5q4 Wiersz już kiedyś wrzucałam, ale teraz jest jeszcze zagrany. Bez ciebie jestem taka jesienna, przemoknięta deszczem i smutkiem. Z melancholią coraz dłuższą. Z uśmiechem krótkim. Powłóczę kaloszem starym po liściach skąpanych w błocie. Rozgniatam kolory jesieni w długiej, szarej tęsknocie. Bez ciebie jestem listopadowa. Nawet parasol mi nie służy. Strącam z rzęs krople wspomnień i topię je w kałuży. Snuję się babim latem, oplatam gałęzie mokre, a potem znowu tęsknię, szukam cię w jesieni i...moknę. Z samotną ławką w parku porozmawiam jak z siostrą. Przemoknięta deszczem i smutkiem, poczekam. Może wrócisz wiosną?
  4. @iwonaroma W punkt😉
  5. @wiedźma Jestem już bardziej ostrożna a może bardziej przewidująca kiedy ktoś dotyka mojego nieba. Dobrze odczytałaś. Dziękuję i pozdrawiam ciepło. 😊
  6. Znowu dotknąłeś mojego nieba, jakbyś sprawdzał czy wiosna jest jeszcze. Chmury rozsunęły się i na chwilę wyjrzało słońce. „Jaki piękny dzień” - pomyślałam. Wychodząc z domu zabrałam ze sobą parasol - tak na wszelki wypadek.
  7. Bardzo mój, taki cichy, spokojny a jednocześnie wpychający się pod serce. Podoba mi się. Miłego dnia.😊
  8. @Berenika97 Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam.😊
  9. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję.😊
  10. „Kiedy płakała” Płakała. Głos nie mieścił się w ciele. Przepona zaciskała dłonie na szyi słów. Rozpacz rozdzierała powietrze. Oczy patrzyły do środka. Przypominały sobie nieszczęście, które weszło w pole. „Kiedy kopała” Schyliła się. Plecy pokłoniły się ziemi. Twarz napełniła się pracą, a skupienie wodziło po zagonach. Palce, nieruchome w ścisku, zrastały się z grudą. W oczach podniesionych do nieba rodziła się ulga i uśmiech. „Kiedy siedziała” Siedziała. Jej ciało miarowo zlewało się z cieniem. Westchnieniem przecinała bezruch. Zamykała osę w szklance bez drżenia. Jaśmin zostawał w powietrzu. „Kiedy wybierała” Wybrała ją. Dzień wcześniej upatrzyła sobie jej krągłe ciało i szybkie nogi. Rankiem otworzyła drzwi, by ta ostatni raz dotknęła zielonego poranka. W objęciach nieczułych ułożyła głowę jej na boku. W miodowych oczach zatrzymał się promień. Krew przytuliła policzek do wilgotnej ziemi. Miodowe oczy dalej patrzyły na słońce.
  11. @A.Between Nie o pszczołach tu myślałam, ale temat i tak powinien być Ci bliski.😉
  12. @A.Between Czemu Cię zainteresował?
  13. Wybrała ją. Dzień wcześniej upatrzyła sobie jej krągłe ciało i szybkie nogi. Rankiem otworzyła drzwi, by ta ostatni raz dotknęła zielonego poranka. W objęciach nieczułych ułożyła głowę jej na boku. W miodowych oczach zatrzymał się promień. Krew przytuliła policzek do wilgotnej ziemi. Miodowe oczy dalej patrzyły na słońce.
  14. @wiedźma No tak, powód też zawsze musi być.😊
  15. @viola arvensis Trochę tak, ale chyba bardziej chodziło mi o to, co zostaje po — kiedy coś jeszcze pulsuje, a potem już nie. Dziękuję za przeczytanie.😊 @Berenika97 Bardzo mi bliskie to Twoje odczytanie. To „jeszcze” też dla mnie było kluczowe — taki moment zawieszenia. Dziękuję.😊 @wiedźma Cieszy mnie, że mój wiersz tak na Ciebie podziałał. Ważne jest chyba bardziej co „po”, niż „dla kogo”😉. Pozdrawiam ciepło.
  16. @Waldemar_Talar_Talar Też się czasem jeszcze boję.😊
  17. wyrwałam leży na dłoni jeszcze ciepłe aorta oplata palec wskazujący ściska go bo tylko on jej pozostał z otwartych zastawek wycieka pulsuje ostatnim tchnieniem potem zastyga w czarnym skrzepie ja jeszcze oddycham
  18. @A.Between Ma w sobie sporo niepokoju i takiego wewnętrznego szukania. Brzmi jak zapis myśli kogoś, kto jest, gdzieś pomiędzy — i próbuje to uchwycić.😊Pozdrawiam.
  19. @A.Between Dziękuję. Czasem ze wspólnej rozmowy kilka zdań zostaje i skłania do refleksji.😊
  20. @bazyl_prost To raczej wiersz z obrazów i skojarzeń, nie do dosłownego tłumaczenia — bardziej się go czuje niż analizuje.😉
  21. Czasem przychodzi słowem lekkim wciśniętym w dialog o pogodzie. Zakwita jak biała suknia udrapowana na gałęzi wiśni. Słyszysz go dźwiękiem niedzieli przy porannej kawie. Zamykasz w dłoni czarnym koralikiem… i zostajesz drogą.
  22. @Waldemar_Talar_Talar No właśnie. W moim domu jest „kłótnia” o komodę, której mój partner nie chce mi oddać. Ma w niej tylko „ trzy koszulki” a mi by się baaardzo przydała.😜
  23. @wiedźma Bardzo mi przyjemnie. Dziękuję i pozdrawiam.😊
  24. Wiersz o takich zwyczajnych rzeczach a tak niezwyczajnie piękny. Pola to mój ulubiony krajobraz, może dlatego z łatwością poczułam Twój wiersz. A i siedzieć tak i patrzeć też potrafię.😉 Pozdrawiam klimatycznie.😊
  25. @Waldemar_Talar_Talar Miło usłyszeć taki pozytywny komentarz. Dziękuję. Pozdrawiam również.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...