Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    2 921
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. Wszystkim dziękuję za poświęcony czas i uwagę, za chwilę zatrzymaniu się przy tych kilku mych słowach skupionych ze sobą.
  2. Przewrotne, gratuluję:)
  3. Lubisz, nieoswojona kryć się za nikabem Utkanym ze strumienia wirtualnych czarów, Mrugnąć mi błyskiem oczu Twych parą jantarów I porwać lazurowym do nieba korabem. Całując przezroczystych ust smacznym powabem Słowami zjawiasz się, na szkle mych okularów, W anielskiej poświacie i rozkwitem nadmiarów Stajesz się w świątyni mej duszy jej mirabem. Gdy odchodzisz i gaśnie w ciemności powieka, Nocny ptak unieważnia dzień i zamazuje Mój spokój, on zlękniony niecierpliwie czeka... Gdy eos rozepnie świt, ze słońca wykuje Twój kształt na nowo, moja niepewność ucieka, Natchnienie wraca, nim je wieczór znów popsuje.
  4. Dziękuję i wzajemnie :)
  5. Koniecznie w asyście kominiarza i strażaka, przepisy przeciwpożarowe są bardzo ważne w życiu rodzinnym;)
  6. @beta_b Niestety mam tak samo. Tli się, tli, więcej w tym dymu szczypiącego w oczy, niż ciepła spływającego na skórę. A jak już iskry skąd się sypia, to prędzej wypalą dziurę w pancerzu codzienności, niż wzbudzą mocarny płomień...
  7. wszystko się dopala, oby tylko nigdy nie zostały zimne zgliszcza, cały czas trzeba dbać o odrobinę żaru. Pozdrawiam.
  8. Ciało zaklęte w obraz. Niemy ślad naszej hałaśliwej obecności.
  9. @Koziorowska Dziękuję i gorąco pozdrawiam
  10. Pomruk powietrza głaszcze snem gęstą poświatę Nocy i widnokręgiem elipsy rozpina Gwiżdżących gromadną gwiazd gderliwą sonatę O przemijaniu i czas mój z wolna przycina Ja i parszywy las snu miękki ostrzem brzytwy Idę po odpowiedzi ku niemu bez pytań On nie mówi on tylko jest jak sens modlitwy Tęskniącej naiwnie do nadrozumnych świtań
  11. @iwonaroma skrzydła to najpotrzebniejszy atrybut bezpiecznego lotu, zatem życzę sprężystych ich pary do użytku codziennego i pozdrawiam serdecznie
  12. Właśnie o tym piszę, wykształcenie formalne to fanaberia, która nic nie ma wspólnego z wiedzą i jest ono kupowane dla prestiżu. Inni potrafią robić jeszcze inaczej i ze swej ignorancji i braku wyksztalcenia robić cnotę, jeśli są na to bogaci. A moich obrazków to na pewno nie chciała być zobaczyć, bo to krajobrazy za linii marginesu...Pozdrawiam
  13. Sierpień to dla mnie miesiąc przemijania. Długie, dojrzałe cienie, mocne, ale wypłowiałe już słońce. Pozdrawiam
  14. Tli się na zaciskającej pętli. Pozdrawiam
  15. Tak na marginesie, wesołe miasteczko jako alegoria życia, lecz bilety kupujesz nań od diabła lub anioła, taka skrzydlata spółka upadłego czarta i uniesionego cherubina, no i potem bawić się można w wesołym miasteczku i korzystać z jego atrakcji. Pozdrawiam bywalców wesołego miasteczka.
  16. A tylko śmierć włada nami. Pozdrawiam:)
  17. Lepszy czas to ten, który już był przecież;)
  18. @Natuskaa Normalnie jest najpierw wykształcenie a potem pieniądze. W koślawej rzeczywistości najpierw są pieniądze a potem wykształcenie, raczej zresztą traktowane jako fanaberia i formalne podrasowanie ego, niż rzetelna wiedza.
  19. @Victoria Historia prawdziwa, dosadna, makabryczna. Lecz brud i mrok są częścią tego świata, ważne aby nie pozostawił plam, jakich zmyć się nie da i ciemności od jakiej oczy stają się ślepe. Pozdrawiam i miłego dnia:)
  20. @Victoria a tu niespodzianka, posiadaczem tatuażu był mężczyzna i tylko jego żona o nim wiedziała... Ale trop doskonale znaleziony. Dziękuję za uznanie i pamięć:)
  21. Szukałem kiedyś kotka Bardzo małego Siną maścią dzierganego Ukrył się w łuszczącym światłocieniu Zimnego pomieszczenia W martwych zakamarkach szarości Wymagało to ostrożności Dłoni otulonych gumową rękawiczką I wytężonej uwagi Oczu mych i mojego druha Bo było nas dwóch Albo było nas więcej Gdyż o tożsamość przecież tu idzie Lecz mniejsza o liczebniki I obiektyw który miał to wszystko zapamiętać Nieważne to jednak Bo kotek jest najważniejszy Byle zobaczyć choćby jego kontur mały Na skórzanym płótnie ciała Nakrapiany cienką linią życia I gdy się wreszcie udało Malunki rysunek pod kostką dojrzeć Ledwie kilka punktów Ułożonych w kształt Ta para bezimiennych nóg Z fragmentem odrąbanego kręgosłupa Wydrylowaną miazgą brzucha I wyrwanym kęsem uda Przestała byś anonimowa I to leśne znalezisko Wygrzebane z podcienia paproci Skradzione milczeniu puszczańskich drzew Śpiących w moczarach złego domu Zyskało desygnat zbrodni i winy Życia i śmierci Ponownie stało się człowiekiem
  22. Posiekane jak kapusta na bigos:)
  23. Stach i poczucie winy to są determinanty kontroli, a ta jest głównym filarem władzy. Religia daję władzę, a im jest ona hierarchicznie bardziej rozbudowana tym jest to wyraźniejsze. Moralność jest tylko narzędziem władzy, bo ma za sobą przymus religijnego aparatu, a nie jest rezultatem ludzkiej refleksji nad swoją egzystencją i kształtem otaczającego go społeczeństwa. Imperatywy moralne nie powinny wyrastać z religijnej opresji i być martwą scenografią dla religijnego ceremoniału, który czyni wiele ważnych spraw poprostu pustymi. O pytanie o samego stwórcę nie czuję się na siłach zajmować stanowiska... Nasze poznanie tęskni za ładem i uporządkowaniem w czytelny sposób wszechrzeczy, ale ma swoje epistemologiczne ograniczenia i uprzedzenia, że być może jedyne co nam na tym polu pozostaje to nie odkrywanie prawdy lecz opis dróg do niej i wątpliwości, które pośród zastanych krajobrazów się jawią.
  24. Pod kotłem historii palili różni i ci co mieli Boga na sztandarach, i ci co religii szczerze nienawidzili również. Kościół to może pewien etap ludzkiego zdziczenia, które pojmując już wartości moralnie nie zawsze trafnie tworzyło instytucje i doktryny, które miały ich bronić. No ale z tym i współczesność miewa problemy, a my też nie wiemy dobrze czego chcemy i jakie są realne możliwości naszej natury.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...