nie wiem co zrobić ze słowami
plączą się między krokami
gubią na ścieżkach zamierzeń
nie wiem kto kogo wyprzedza
a później strapione pytaniem
szukają siebie jak dzieci
gdy się chowają za drzwiami
i wrzeszczą nas tu nie ma
by wreszcie spragnione istnienia
wyskoczyć z nagła jak szaleniec
co targa włosy rozterką
wystraszyć może lub zjednać