Przyszedł do mnie kotek,
podrapał się za uchem.
Miał brudny pysk i wąsy.
Poruszał łapkami
i wylizywał się.
( Ściekała mu ślina.)
Potem się „uśmiechał”,
lśnił, mruczał, prężył się…
Walka o koc. Wilczur jeżył się. Pudel szczekał. Ślina ciekła z pysków.
Zjawił się Pan z kiełbasą. Psy skończyły kłótnie i podeszły. Machały ogonem. Ślina ciekła z pysków.