Lubię te Twoje miksy, a tu widzę ją, jej włosy, uda wśród tu i teraz, realu zapyziałego miasta. W środku peel, który nie chce być poetą, bo w realu jest grafomanem. Czy ona o takim marzy? Wczoraj czytałem taka historie w Onecie, ona zadowolona, a jak zjawił się kolega ze szkoły, mieszkający w Stanach i tak odnoszący sukcesy, to ten jej małomiasteczkowy świat zszarzał jeszcze bardziej. Życie to nie komedia romantyczna, taka dla mnie puenta. Pozdrawiam