Zawierucha7
Użytkownicy-
Postów
788 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Zawierucha7
-
W dzisiejszych czasach roboty ewoluują miliony razy szybciej niż homo sapiens. Człowiek z planety Ziemia wysyła sondy i statki kosmiczne do odległych układów planetarnych a wiatr historii panie dzieju wieje. Nasza historia zaczyna się od wyprodukowania robota Berg 86 w Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu. Dawniej za PRLu były tam produkowane samochody ale czasy się zmieniły. Obecnie w FSO na Żeraniu młodzi adepci informatyki konstruują roboty ze sztuczną inteligencją z wanadu stali i kevlaru. Niektóre są humonoidalne ale są i takie z sześciom nogami. Kevlarowe pająki które pomagają terraformować Marsa i inne planety a nawet eksplorować galaktykę. Robot Berg 86 miał własną świadomość po przyczytaniu 6 tysięcy książek w wersji elektronicznej postanowił zapisać się do PZPR i zostać przodowniekiem pracy.Wiadomo że taka osoba opływa w dostatki i apanaże na przykład dostaje podwójną porcję kartek na mięso cukier i papierosy. Berg 86 był kawalarzem bardzo lublł kabarety i rożne antologie z dowcipami. Tak został zaprogramowy w FSO. Dygnitarze partyjni mieli duże poczucie humoru a Berg 86 często opowiadał swoj sztandarowy dowcip o tym jak ageici FBI meldują prezydentowi.....panie prezydencie Ruscy malują Księżyc na czerwono! a na to głowa państwa odpowiada spokojnie poczekajcie aż skończą i dajcie biały napis Coca Cola!. Hmmmmm... Dobry żart tynfa wart. Nawiasem mówiąc na Księżycu jest dużo izotopu hel 3 i gdyby Księżyc obłożony był sztabkami złota to nie opłacałoby się tego złota wahadłowcami na Ziemię sprowadzać . A Hel 3 tak. Jest tam tyle tego surowca że starczyłoby na potrzeby ludzkości energetyczne na kilka tysięcy lat. Dygnitarze z PZPR o tym wiedzieli i dlatego roboty z FSO byly programowane na przodowników pracy i mają zapisane w układach sztucznej inteligencji nastawienie prospołeczne i monumentalizm ze wskazaniem na zasiedlanie całej galaktyki i terraformowanie tysięcy planet. Jednym słowem - Eden! Tymczasem nasz robot Berg 86 został wysłany z Ziemi do centrum galaktyki na planetę Gaja aby dokonać spisu gatunków zwierząt co miało być przygotowaniem do czynu społecznego- terraformowania Gaji.Różnorodność fauny i flory na planecie tej była ogromna. Olbrzymie prehistoryczne paprocie gigantyczne kaczeńce i miniaturowe sosny bonzai. a także przerożne zwierzęta jak wąż teleskopek i czy mrówka krzesławka dręczypupa. Berg 86 krążył grawilotem nad pasem równikowym planety i fotografował rośliny i zwięrzeta. Nawet smoka Danka który potrafił być niewidzialny. Na planecie tej żyła cywilizacja krasnoludków którzy lubili różne teleturnieje z nagrodami .Berg 86 jako przybysz z Ziemi został przez te liliputki zaproszony do studia telewizyjnego do udziału w teleturnieju Szewska Pasja,w którym nagrodą były buty siedmiomilowe. Berg 86 właściwie ich nie potrzebował bo do pokonowynania orbit wokoł Gai używał grawilotu. Ale ponieważ zawsze miał szczęście i poczucie humoru wygrał główną nagrodę a na dodatek stał się ulubieńcem publiczności opowiadając kawał o kościotrupie. Krótki ale treściwy. Brzmiał tak- przychodzi kościotrup do baru i mówi setkę i ścierkę proszę ! hahahaha....ale śmieszne. Fajowski kawał. Nie czas teraz na żarty bo podróż na Gaję naszego Berga 86 zakończyła się tragicznie.Po wygranej w teleturnieju Szewska pasja z radości i na znak zwycięstwa wypil piwo.no zimny browarek z pianką to niezła rzecz. Ale Bergowi 86 zaszkodziło.Dostał udaru i umarł....gdy już prawie wyzionął ducha uśmiechnął się błogo bo zrozumiał czyli jego umysł został ziluminouwany oczywiastą prawdą,....Berg 86 był człowiekiem !!! Zaiste to fakt bo roboty nie umierają ludzie w swej cielesnej istocie są ułomni i umierają. Berg 86 zginął ale planeta Gaja w następnej 10 latce została terraformowana na polecenie KC PZPR. Traktory zdobędą wiosnę !!! chciałoby się powiedzieć Szarik..do wozu!
-
Był raz zastęp harcerzy, którzy ofiarnie wykonywał polecenia KC PZPR przy zasiedlaniu naszej galaktyki Drogi Mlecznej i terrformowaniu planet.Byli tytanami pracy u podstaw i zawsze wykonywali 300% normy.Tych zuchów było czterech Artek ,który zdobył odznakę honorowego skauta na obozie pionierskim w Tibilisi, Zdzichu ,Zenek i Wacek . Ten ostatni często palił papierosy w męskiej toalecie podczas przerwy lekcjnej ...bo miał taki wredny charakter. Pewnego dnia harcerze otrzymali rozkaz z centrum KC PZPR aby terraformować cztery planety w odległych rejonach naszej galaktyki. Pierwszą z nich miała być planeta Ardanis. ziemiopodobna perełka na której dziko rosły całe pola czasułek.Z ziól tych można bylo zrobić napar magiczny po którego wypiciu konsument cofał się w czasie o 60 tysięcy lat! Jednym słowem czasułki służyły do podróżowania w czasie. Ja z tego nie korzystam bo nie lubię czasów gdy nie funkcjonowal wynalazek koła czy ognia i gdy nie było telewizorów multikin i grawilotów. Wolę dzisiejsze czasy. Nasi odważni harcerze po odprawie na kosmodromie Bajkonur ruszyli swoim grawilotem w w odleglą drogę. Pierwszym pilotem był Artek a nawigatorem Wacek palacz papierosów i poeta. Długie parseki trasy na peryferia galaktyki mijały jak niemrawe godziny na nudnym filmie.Droga Mleczna liczy okolo 200 miliardów gwiazd i tysiące planet godnych terraformowania.Co więcej czarnej materii jest w niej tyle ile wynosi masa 400 miliardów gwiazd. Można by z niej ulepić miliardy planet typu ziemia. Harcerze o tym wiedzieli i ofiarnie eksplorowali galaktykę ku chwale partii.W przyszłości chcieli być przodownikami pracy aby otrzymywać medale od sekretarzy PZPR. Naród był z partią a partia z narodem. Wybornie! Planetę Ardanis i okolice kontrolowaniu piraci Zorgoni którzy lubili ogień. Kiedy podsłuchując nadprzestrzeń na radarze Baum 103 Zorgoni dowiedzieli się o misji harcerzy postanowili z nimi walczyć. Czasułki były bardzo cenne w całej Drodze Mleczneji Zorgonom zależalo na czasułkach.Gdy statek harcerzy zbliżył się do planety Zorgoni którzy mieli złote rączki ze starej kolejowej drezyny skonstruwali maszynę do duplikacji istot żywych.Następnie złapali King Konga i powielili go na tej maszynie w ilości 300 sztuk. - Oj będziemy mieli problemy- rzekł do reszty harcerzy zuch Wacek który był nawigatorem i widział przez bulaj liczne kopie KIng Konga. Zaczęła się walka. Trzystu King kongów wygrażało piąstkami lądującym na Ardanis harcerzom.Ci chcieli wykonać dobrą robotę dla partii lecz chmary King Kongów im to utrudniały. Ja też mam czasem dosyć tej siłaczki ale w pochodzie pierwszomajowym lubię chodzić. Na szczęście na nieboskłonie pojawiła się dobra wróżka Samanta która przy pomocy zaczarowanej rożdżki zamieniła całe trzysta King Kongów w kamień. Dzielni harcerze przystąpli więc do terraformowania planety.Nad nimi na granatowym niebie świeciły atomowym blaskiem gwazdy Drogi Mlecznej.Struny kosmiczne aż się ugięly z wrażenia gdy zobaczyly dzieło Artka Wacka i reszty kompanii. Tak więc wszystko się dobrze skończylo a harcerze wrócili do domu.Na kolację mieli kaszankę na gorąco bo jako przodownicy pracy otrzymywali więcej kartek na mięso i papierosy niż zwykły obywatel.A dzięki licznym czynom społecznym stali się sławni na całym świecie nawet na Kubie. A teraz drogie słuchaczki obejrzyjcie na dobranoc bajkę o misiu Uszatku który miał oklapnięte uszko i potem wiadomości i w kimono. Milych snów ! jutro będzie lepszy dzień !
-
gdzie strumyk płynie z wolna rozsiewa zioła maj stokrotka rosła polna a nad nią szumialł gaj na niebie Zodiak błyszczy i gwiazd paleta srebrna grawilot niczym wystrzał gnał a podróż podniebna nigdy się nie kończyła ja - obłok w spodniach i Ewa bardzo dla mnie miła zerwała jabłko z drzewa i ze mną się podzieliła lecz kolaps grawitacyjny złapał ten korab astralny śmierć w czeluściach o zgrozo była jak przypadek fatalny dwie stokrotki na łące co do słońca się śmiały jak dwie dusze płaczące i dwie prawdy się działy bo jedna jest tylko prawda i innej prawdy nie ma towarzysz Lenin w Smolnym czuwa....i to nie ściema!
-
W dawnych czasach gdy nie było telewizorów ani żarówek słynny Don Kichot walczył z wiatrakami. Wokól rozpościerały się mateczniki i zielone bory pełne paproci brzóz i modrzewi.Jednym słowem sielanka. Gdy zegar na Ratuszu wybił szóstą rano towarzysz Birkut przetarł oczy i ziewnął.Jego rude włosy były nastroszone. - Trzeba wstać- rzekł Birkut i podniósł się z legowiska. Umył zęby i ogolił facjatę.W goleniu miał wprawę bo nieraz musiał golić Zdeba z siódmej klasy gdy szykowała się klasówka z matmy a Zdeb chciał pięknym wyglądem przypodobać się profesorce z matmy. - I znów wrabiamy 300 % normy- powiedział sam do siebie Birkut. Miał już trzy medale przodownika pracy i nie poprzestawał na tym.Zasiedlanie galaktyki Drogi Mlecznej to nie zabawa ale wielkie przedsięwzięcie.Terraformowanie planet było dla Brikuta chlebem codziennym.I szparko sunał co dzien swoim grawilotem przez otchłanie kosmosu omijając wdzięcznie czarne dziury i gwiazdy żelazne. Birkut poświęcał się dla partii a dobro ludu pracującego i chłopstwa było jego priorytetem. Nawet gdy jego grawilot zaatakowali Zorgoni ,którzy lubili ogień nie przejmował się. Wierzył w zwycięstwo towarzysza Lenina partii i robotników.Był bardzo oddany eksploracji galaktyki.Nigdy nie opuścił pochodu 1 majowego i zawsze niósl w pierwszym szeregu czerwony sztandar. A czerwony jak wiemy to kolor miłości albo klasy robotniczej. Pierwsze faktorie krążace na orbicie wokół Proximy Centaurii oddalej od Ziemi od 2 lata świetlne konstruował właśnie Birkut razem z kolegami z PZPR. Wiązki tachionów jak westchnienia syren oplatały okoliczne gwiazdy. Zaczynał się nowy dzień pracy.Birkut zapakował drugie śniadanie do plecaka i ruszył na kosmodrom do swojego grawilotu.Przed nim był dzień pełen silaczki i pracy który był podobny do wszystkich 768 dni tego roku.Gdy zegar na Ratuszu wybił południe osiedle zaaatakowali Zorgoni. Mury waliły się jak podczas trzęsienia ziemi. Myśliwce antygrawitacyjne Zorgonów siały zamieszanie i spustoszenie a miotacze antymaterii obracały w perzynę całe budynki. - O rety--pomyślał Birkut- ale gospodarz się wkurzy jak zobaczy ten nieprządek. Grawilot Birkuta też został trafiony przez Zorgonów i całą drogę do centrum Drogi Mlecznej Birkut odbył na piechotę.Wieczorem ataki Zorgonów ustały i w telewizji na kanale 952 podano do wiadomości nazwiska przodowników pracy. Spiker wymienił też Birkuta. - Ku chwale ojczyzny obywatelu generale- rzekł do siebie Birkut podjadając krucle i kalopki i zapijając dzbanem dużym ampatuzy. Nigdy nie wiodomo co przytrafi się nam przy ekspolarcji galaktyki. Przyszłość jest owiana tajemnicą choć jak wiemy plan wieloletni jest taki że za 300 lat tysiące planet typu Ziemia będzie zamieszkiwało około 960 miliardów obywatelii a na szlakach Drogi Mlecznej będą uwijały się miliony grawilotów. Jednym słowem naród z partią partia z narodem. Dobranoc kochane łobuzy. Jutro będzie lepiej.
-
1
-
Gniewko syn rybaka zapisał się do partii by galaktykę eksplorować dla slicznej panny Darii Wanad. Astat. Cynk. w mrowisku srebrzystych gwiazd Kargul pyta Pawlaka gdzieś ty kumie z tym kabanem polazł? w las? mienię się struny kosmiczne i pulsują kwazary wicher wieje jest historycznie a ja kocham swiat cały! Gniewko syn rybaka sak do morza zarzucił Jowisz z czerwoną plamą dwa razy się obrócił jak zegar... a oś ziemska skrzypi stara... Nomen Omen.... więc...Bóg wiara !
-
2
-
był raz krasnoludek Gapcio co miał rower pożyczony do Błażeja zgodnie z dyrektywami plenum KC PZPR zwiedzał odległe planety w srebrzystej Drodze Mlecznej 300% normy! jak towarzysz Birkut wołał Gapcio gdy na każdej z tych planet lądował lecz rower - pojazd dla plebsu lepiej grawilotem Gapciu galaktykę zwiedzać i przenikać światy gdzie struny kosmiczne swym splotem tachiony pogrążają w kolapsach grawitacyjnych niech się święci 1 maja! i wiele innych świąt tradycyjnych....
-
1
-
był raz robot co szwendał się po całej galaktyce tranzystory mu w głowie miarowo pulsowały interesowało go bardzo biologiczne życie choć sam był z wanadu miedzi a także ze stali! androidy górą traktory zdobędą wiosnę! towarzysz Lenin przewodzi w terraformowaniu planet ja w czynie społecznym jem pączki i rosnę jak Don Kichot lub Hamlet lub magiczny Mojżesz... mam metr osiemdziesiat i niezwykle pragnę.... wiosny!... siostry lata....
-
ptifurek bita śmietana słodycze biją w niebiosa pączki i ptysie lewitują a Muza Kaliope jest bosa! kocham Drogę Mleczną truskawki i lody pistacjowe i Kraków gród króla Kraka I Pcim i Częstochowę Logarytmy . Kwadryki. Całki. to początek astralnej bajki skierujcie swoje stery na środek Słońca!
-
1
-
tyle słońca w całym mieście nie widziałeś tego jeszcze było ich dwóch Żwirek i Muchomorek trzęśli całą galaktyką jeden z miotaczem antymaterii w torsie drugi w pancernym grawilocie już gdy byli w przedszkolu za rajtuzami mieli rewolwery Bizmut. Astat. Wanad. chcę eksplorować Drogę MLeczną do cholery! i zajadać pyszne ptysie we faktorii na orbicie ! Abecadło. Abstrakcja. Anyż.
-
podaruj mi trochę słońca nuklearny Fasola stroi sobie żarty zakochałem sie w galaktyce na zabój czyli nie na żarty... Rumcajs. Hanka. Cypisek. czy ostatnie takie trio sprawi że minus 10 w Rio sprowadzi przymrozki? stary Sabała pełen powagi i troski wróży z fusów... eksploracja Drogi Mlecznej ma wiele minusówr ale patrzę jasno w przyszłość Rumcajs Hanka Cypisek zakrzywjają rzeczywistość przejdźmy wszyscy w nadprzestrzeń szlakiem miłości wiecznej...!!!
-
romantycznych randek nastał czas ptifurki i ptysie w kawiarence "Pod Papugami" orbitują nad naszymi głowami jak PHobos i Dejmos Mars czeka na terraformację a galaktyka... ....na eksplorację Wanad. Bizmut. Krzem. czy Księżyc szelma rozświetli noc pełną gwiazd? pisal już Stanisław Lem żeby ratować kosmos S.O.S. i kawiarenkę 'Pod Papugami' Też !
-
kiedy znów zakwitną białe bzy w parku pod platanem pani siądzie z panem da mu słodkie usta rozkochane Bizmut. Wanad. Astat. Droga Mleczna i trakt do zwycięstwa wzdłuż akweduktu prowadzi do Rzymu.... bo wszystkie drogi prowadzą do Rzymu! hymn pionów i tachionów wiruje mi w głowie no i niech ktoś powie czy ta karczma Rzym się nie nazywa?
-
wiosenne burze i deszcze są jak oddech Kaczuchy bzy tak upojne jak wino odległe słoty i pluchy galaktyka się mieni srebrzystymi gwiazdami a Pankracy woła... w mordę i nożem pasikonika! czuj czuj czuwaj rozlega się dokoła a małpka FIKUMIKU sobie...fika!
-
tam jest zawsze jesień wśród krużganków drzew złote jabłka zbiera różowawy lew Neptun. Jowisz. Saturn. wiązki tachionów przeplatają sią wśród Drogi Mlecznej z traktem Krzysztofa Columba piwo lubi dym !!! a ja ptysie z bitą śmietaną... czarna dziura w centrum galaktyki zapowiada kres podróży po złote runo... burczato ergo sum! rzekł pewien filozof.... ale czy na pewno?
-
werbel bije miarowo i tomtomy mu wtórują akcenty czyneli i syczenie breaka zwiastuje że ilość parseków do centrum Drogi Mlecznej niewielka atomowe serce matki w moim grawilocie jest pełne energii fraktale jak wachlarze i wiązki tachionów wirują... ten dadaistyczy obraz mrugawicy gwiazd całą złość pochłania...... niech żyje radość i wiosna... co bzy androidy majowe inżyniera Trurla przynosi!
-
raz trzech wariatów o świtania porach spacer sobie zrobiło po pociagu torach o jakie płaskie schody rzecze pierwszy wariat a jak niska poręcz mruczy drugi kamrat wtem słońce zza chmur wychynęło i coś tak świstnęło zagrzmiało a trzeci wariat na to panowie uwaga... bo nadjeżdża winda! .....tak...tak..winda raz dwa trzy galaktykę.... zasiedlasz Ty!
-
ptysie eklerki i pączki wirują jak bita śmietana na urodzinach... Droga Mleczna nasz dom w kremowej rewolucji.... paryski gavroche a zdobywa chatki z piernika rodzynki. mamałyga. tort. budujemy nasz dom galaktykę silną jak fort! dwa serduszka pikają wesoło... wiosna radosna nadchodzi wiawat maj! a gavroche w kwiatów powodzi brodzi!
-
tyle słońca w całym mieście nie widziałeś tego jeszcze Mars złowrogo się uśmiecha płynie wolno wierna rzeka gwiazd mrugawica Drogi Mlecznej oświetla wieże ratusza zegar wybija północ Nosferatu i Dracula spacerują po dachach starych kamienic niech sią świeci 1 maja to towarzysz Lenin wyznacza kierunek eksploracji galaktyki... towarzysze.... pomożecie?
-
tacy sami a ściana między nami Droga Mleczna wiruje jak srebrzyste koło młyńskie pij tylko stare wino najlepiej wino reńskie co ma ze 200 lat a kochaj się z dziewczyną co ma 18 lat ptysie z bitą śmietaną wieczorową porą smakują jak ambrozja Zeus i Hera dobraną parą... eureka! celnie Amor wystrzelił !
-
Droga Mleczna to mój dom dachówki są srebrzyste a gonty malachitowe w lodówce ptysie i ciasto owocowe dwa kroki do Jowisza i rzut beretem do Marsa czy wielka włóczęga skończy się zatankowaniem antyprotonów w mgławicy Andromedy? nie wiem.... mam ochotę na chwileczkę zapomnienia ale czy to wypada?
-
2
-
galaktyka wiruje jak czerwony młyn gwiazdy to rodzynki w astralnym cieście... a ja... z Szekspirem pod pachą włóczę się po mieście chcecie to wierzcie nie chcecie - nie wierzcie lecz ....krasnoludki są na świecie! wiwat ptysie i ptifurki najświętsze pączki i z bitą śmietaną rurki! i...eklerki ! Jacek- dobry z ciebie kolega i erudyta wielki !
-
1
-
hurra galaktyka jest nasza niech żyją ptysie i ptifurki a bita śmietana opada na czerwone pustynie Marsa ! kot Behemot razem z Alcybiadesem magię bialą uprawia kremowa rewolucja pączki i kremówki orbitują na pierscieniach Saturna to wiosna radosna czas słodkich randek... ....dwa pocałunki to dwa kroki w kierunku mgławicy Andromedy! .....maj nadchodzi w zielonej zawierusze!
-
stuk puk stop telegraf to wiadomość z centrum galaktyki słodkie buziaki - początek terraformowania Marsa ? czy życie to miliony randek czy raczej średniowieczna farsa? Arlekin i Colombina rozśmieszają plebs i bogatych mieszczan.... Logarytmy. Pierwiastki . Całki. słowiki wiosnę wieszczą... a ja ... w zdumieniu wytrzeszczam patrzałki!
-
absolutnie lubię jak się faję pali oddycham jak wulkan i lecę w różowe dale galaktyczne fraktale eksploduja jak planet korale.. wichru popielny taniec me imię ściera ze skał pragnę....
-
galaktyka się mieni srebrzystym miliardem słońc mateczniki i ruczaje na tysiącach planet są jak malachitowy wulkan a kto mi zabroni z pastowanym kabanem po lesie spacerować? Pawlak i Kargul wyruszają w podróż tachionowym szlakiem struny kosmiczne w parsekach mierzą wielką włóczęge.... brzozy kłaniają się w pas nad rzeką nad Nieporętem... nie przenoście nam stolicy do Krakowa !!! kwarki o tym szepczą a piony wtórują wiosna nadciąga jak zielona zawierucha hokus pokus magia jest nasza!