Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Father Punguenty

Użytkownicy
  • Postów

    987
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Father Punguenty

  1. W upalne południe Wiecznego Miasta, YouTube - wersja dla leniuchów Po stopniach z marmuru gładkiego, Biała bryła gmachu chłodem witała Tam gablota, w niej portki Garibaldiego. Ucichł dźwięk trąbki, nie słychać: Do broni ! Upadłych królów świadek niemy, Opadł kurz bitew, nie dźwięczy brzęk szabli Bohatera, co nie dosiądzie już koni. Wiatr ciepły przenika z Forum Romanum, Słodko cierpki smak w ustach aronii, Bladoniebieski, drobny kawał sukna, Smużka historii pod szkłem jak na dłoni. Tkwią przez stulecia przykute do płótna, Jak zastygli w obrazach dragoni, Przed dotykiem zawarte, lecz żądne podziwu, Przedziwne di Giuseppe pantaloni.
  2. Father Punguenty

    (S)ex przestroga

    Gdy wiosna tryśnie, a blond dziewczę Zalotnie piersią przestrzeń tnie, To nie ulegnij chwili, zwolnij I zważ, co może potem zdarzyć się. Gdy cię już żądza w krzyżach łamie I ciemna siła ciągnie w las, pomnij: Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się, Po trzech kwartałach będzie kwas. YouTube - wersja dla leniuchów
  3. Father Punguenty

    Kwicoł

    Mawiał Kwicoł do zbója, Na różnie kręcąc prosiaka: Musi być panna 'garściejsa', Nie o wyglądzie wieszaka. Do Was, zatem się zwracam, Flakony, żyrafy, breloki: Jak będziecie 'garściejse', Chłopy pić więcej nie będą I nie pójdą więcej na boki. YouTube - wersja dla leniuchów
  4. @Henryk_Jakowiec ...że malarzem był pierdoła, A imię jego Rocky Balboa.
  5. Father Punguenty

    Przy Słowie III

    Rzecze handlarz na targu: lepszy wróbel w garści Niż kanarek, co pysznie żółci się na dachu. Lecz jedna rzecz się kryje za mądrością ludu, Co chętnie ujawniam, bez większego strachu: Jak się bliżej przyjrzeć, to kanarek jest dudkiem, A wróbel szybko zdycha i wędruje do piachu. YouTube - wersja dla leniuchów
  6. @Jacek_K ...jednak wróciłem do 'pyska'.
  7. Father Punguenty

    Przy słowie II

    Wypisał na murze gość anonimowy, Że ryba zwykle psuje się od głowy. Ale nie wiedział, pisząc mądrze, Że kto chce urwać głowę flądrze, Zwykle nie widzi, burząc układ kruchy, Że dół tej ryby, już obsiadły muchy. YouTube - wersja dla leniuchów
  8. Lisia Góra ? Tak gdzieś leży.... Tarnów ! Niech mi każdy wierzy. Więc o Lisiej ani słowa : Mam sentyment do Tarnowa. (* - ciąg dalszy nie nastąpi)
  9. @Henryk_Jakowiec ..konsekwentnie korzystam z pomysłu i zamieszczam 'na dziale'...
  10. Ów chciwy burmistrz, kawał drania, Z wężem wodnym już nie gania. Schnie kapusta, schną sałatki, Na rabatach schną też bratki. Jednym słowem : sucha dziura, Wszak w Poznaniu pękła rura.
  11. @Jacek_K ...jeszcze drobny szlif z cudzysłowiem i na tym koniec, no bo już muszę na skwer -:)
  12. @Jacek_K gramatura poprawna . 'Ę' uciekło (.....bo krew zalala). 'Ja' nie stryj , bo on już stary i już nigdzie nie 'pogna'.
  13. Gdzieś w telewizji usłyszałem, Że w Wieprzu pewien strażak żył, Pożarów nie gasił tylko ciągle pił. Cóż, rada strażaków się zebrała Sikawkę raz-dwa mu zablokowała. Słysząc to, miarka się przebrała, Aż mnie dosłownie krew zalała. Do sklepu już przez ulicę gnam, Bo sklep na rogu skweru mam, Furda klaksony, furda opon pisk, PIN daję, zielony klawisz cisnę i Małpkę w proteście, leję prosto w pysk! YouTube - wersja dla leniuchów
  14. @Henryk_Jakowiec OK. Podrzuciles ciekawy temat, no to 'jadę' z następnym, tym razem limeryk nieregularny...
  15. Raz Hiszpan z miasta Barcelona, Czując, że już nie kocha go żona, Pojechał w nadziei do miasta nad Cisą, Gdzie u fryzjera kazał się golić na łyso? Gdy wrócił, małżeństwo tak jej obrzydło, Że na kapelusz, z męża, zrobiła prawidło. YouTube - wersja dla leniuchów
  16. Father Punguenty

    Biznesmen

    Sprytny lodziarz i Włoch krótkowłosy, Miast lodów na wiosnę kręcił kokosy. A że było to gdzieś w środku maja, Więc tańsza klientów kręciła papaja, I, wstyd przyznać, lodziarz goły i bosy, Do końca życia kręcił tanie pornosy. YouTube - wersja dla leniuchów
  17. @Deonix_ Dzięki za poświęcony czas. Właściwie ten utwór powinien być piosenką, ale takich jeszcze nie pisałem, więc wyszło jak widać.
  18. Jakże brak mi wiosny w Paryżu, Słodki zapach wsuwa się w sen. Złoty kosmyk Matyldy pszenicą, Pomarańczą pachnie jej cień. Na próżno za poezją się błąkać, Na moście, czy rue Baudelaire. Matylda ma suknię w lawendzie, Zrzuca śmiało i mówi mi - Viens... Zanurzeni w aromat lawendy, We fioletach z pól Valensole, Mgłą zachodzą oczy namiętne, Pośród woni róż i Chabrole. Matylda jak śnieżny albatros, Lubieżnie wpatruje się w dal. Leży obok naga i wierna, Jak kochanka z Fleurs du mal. Pełne miodu półkule nade mną, Lekko, z wolna, kołysze się dzień. Kwiat jabłoni spada na ziemię, Ona śmieje się, szepcząc - Je t'aime. I umieram ponownie w jej włosach. Chwilę potem zapadam się w sen. Pachnie złoty kosmyk pszenicy, Gdy odchodzi, szepcząc - Adieu... YouTube - wersja dla leniuchów (wersja udźwiękowiona)
  19. @jan_komułzykant ...rzeczywiście, dzięki. ..ale pisałem w ekstazie :-)
  20. @jan_komułzykant nie wiedziałem, że Mao jest aż taki popularny :-)
  21. Father Punguenty

    Przy słowie

    Ktoś gdzieś napisał : jest ambaras Ażeby dwoje chciało naraz. Lecz nie pomyślał ten mądrala, Że gdy ekstazę się rozpala, Nim nabój w lufie - dom czy taras, Ktoś tam przedwcześnie skończy zaraz. YouTube - wersja dla leniuchów
  22. Przed 'powieszeniem' sprawdzałem w słowniku : dopdopuszczalne są obie formy odmienna i nieodmienna.
  23. Pękła raz w Poznaniu tęga, wodna rura. Tłum gapiów, pośrodku topi się modna fura. Burmistrz śle maszyny, magistrat szaleje, A w radio przez mikrofon spiker wodę leje, A woda sama wsiąkła, bo taka wody natura. YouTube - wersja dla leniuchów
  24. @WarszawiAnka ..odrobinkę poprawiłem :-)
  25. Przyszedł mi nagle pomysł świeży, nowy, YouTube - wersja dla leniuchów By napisać prosty wiersz: prosto z głowy. Choć pomysł niełatwy – już ja dobrze wiem, To za pióro chwytam, bo za pióro "chcem" ! Szemat wręcz dowolny: fraszka rezolutna Albo pieśń o sławie, albo liryka smutna ? Byle nie o miłości, to trudna słów muzyka, Przeważnie rym się nie klei, kluczy i umyka. A może by po męsku, zwyczajnie, po prostu Wyrżnąć pięścią i wygarnąć prosto z mostu? No tak, ale o czym? - Wszystko wokół krąży, Tak szybko, że człek schwytać nie nadąży? Ciągle też w zanadrzu pomysł świeży kusi, Co fantazją i marzeniem karmić się musi. Coś: ”Pani pachnie cała jaśminem i bzem, Tak bym Cię brał w pociągu Poznań-Śrem” ? Względnie postawię pulę na jedną kartę, I uwolnię słowa od wielu znaczeń starte, Aż ktoś zdębieje, podrapie się po głowie, I o co tu chodzi? - Tak do siebie powie. Rzecz już zaczęta, czas bezpłodnie trawię, Więc pośpiesznie dopijam poranną kawę, Tylko w jedną godzinkę napisać chciałem Wiersz. Zaraz, zaraz, już chyba napisałem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...