-
Postów
1 591 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Treść opublikowana przez Luule
-
Fajnie! Najbardziej mnie ujęły paciorki rosy, źdźbła, staw serca - wdzięczny wiersz. Ale co do: Choć brzmi pięknie, od razu coś mi się przypomniało, i wiesz, mam niestety w tej kwestii inną teorię, co do rzeczy na zapas ;P heh
-
Tylko tyle czy aż
Luule odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oj to chyba zależy gdzie:( właśnie wczoraj zabrałam córkę na spacer w moje ulubione 'chęchy', gdzie mimozy ponad głowę i masa przeróżnych różności - pięknie - ale całą drogę spędziłyśmy na klepaniu komarów. Wstawiłabym foto, gdybym miała, ale zatrzymanie się groziło śmiercią: P A co do wiersza-jestem za:) I niestety też przychylam się do słów jan_ko, to samo czułam wczoraj heh zamiast być i odczuwać- upiorny spacer express -
:)
-
Spoko, przecież nie o posądzanie o kopiowanie tu chodzi:) Po prostu od razu pewne słowa przywiodły mi skojarzenie z myślą tejże filozofii. Co do zmiany, to wydaje mi się, że ładniej będzie wyglądało: otwierasz mi okna i drzwi hmm, wiesz, że teraz wiersz, po zmianie osoby daje trochę inne znaczenie? W 3 os. mógł mówić o Tobie czy o kimś innym, ale tak czy inaczej odnosił się do 'siebie'. Teraz 'otwierasz mi' zmienia ciut wydźwięk:)
-
Fajna metafora - jeśli wypada użyć słowa 'fajna' ;) i niesztampowa. pozdrawiam
-
Pachnie buddyzmem;) pozdrawiam
-
wiersz który walczy sam o siebie
Luule odpowiedział(a) na utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jestem za. Celem otępienie mas, ale te masy jeszcze myślą i czują bunt, choć może to za mało, by doprowadzić do 'zdrowej rewolucji'. To taka myśl pod wpływem tych hamburgerów. Całego wiersza niestety nie potrafię dosłownie odczytać. Ale tak, w głowach ogień. pzdr -
Ależ miłośnie zaśpiewały Twe słowa:) Aż przypomniało mi się Twoje 'jeszcze przed świtem...':) kozaki -na obydwie nogi;)
-
odnośnie do tego lasu
Luule odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, pamięć zawiodła, aż taką czarowniczką nie jestem, a jeśli już to czarnowidzką:) Rozumiem, że mogłeś poczuć ogromne zaskoczenie hehe, wręcz strach;) Tak, wyszło nieźle, zamszyście:) -
:) ja mam w drugą stronę. Jako wyjątek od reguły;) tak czy siak - dzięki, za to ukwiecenie
-
odnośnie do tego lasu
Luule odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pozwolę sobię skomentować:) Wiktorze, poleciałeś (wybacz za kolokwializm) z tym mchem, oj tak. A tutaj? No i te labirynty.. Przyznam, że w pierszej chwili nie wyłapałam kosmatości, ale szybko się skorygowałam. Fajne metafory i jak to dobrze ujęła Beta - sacrum, jak to z reguły u Ciebie, gdy o lesie mowa;) (ps. tak to jest jak się telewizor zakryje i miast godzinami w kineskop- to w obraz zerka hihi). pozdrawiam -
:) oj, jakbym chciała wrócić do chwil, kiedy tak było i w mojej głowie i pod stopami:) a był taki czas, i mi go przypomniałaś - dzięki!
-
Hehe dzban malin, mchy, paprocie, kora pięt, pajęcze sieci zroszonych włosów:P dobrej nocki
-
No to powiem tak. Z reguły (bo ostatnio wpadam raz na jakiś czas, do tego na chwil parę, więc wszystkich nie obskoczę),ale jak trafię na JaKuba to z reguły zostawiam ślad- już parę Twoich wierszy przypadło mi do gustu. Masz fajne pomysły:) (jak dla mnie). Odpadam na dziś. Gudnajt
-
Ależ wiem to już z 'obietnicy';) czyli to jednak miało wspólny mianownik;) totmoże jakiś tryptyk? znaczy nie wiem, czy jest jakiś trzeci wiersz, ale jak nie, to mógłby dojść do kompletu. co Ty na to?:D
-
Spoko, często wolę się poupewniać, gdy jest szansa:) a co do słów to właśnie byłam dość rozbita w sklejaniu sobie tego wiersza, i tak gdybałam niepewnie, o którą opcję bardziej chodzi. A z drugiej strony upierdliwy i czepliwy czytelnik to taka wprawka w przywiązywaniu wagi do każdego słowa- pisząc nowe wiersze, aby nie było przypadkowych, zbyt luźno rzuconych, kierujących w inne strony- nie piszę tego ad (Twoja) persona, to bardziej z mojego doświadczenia - dzięki temu .org spełnia przy okazji swoje warsztatowe funkcje-jak dla mnie. Lubię więc dłubać w wersach, mam nadzieję, że bez naprzykrzania:)
-
Nadrabiam choć trochę zaległości, ale idąc od świeższej 'obietnicy' po te fale, zastanawia mnie, czy to wciąż przez to malowanie? :D (komentarz w rymie nawet- to przypadek) A, no i ta fala z Twojego wiersza jakoś tak buzuje w ciele. Ciekawam co na takie fale @egzegeta? Bo też lubuje się chyba w tej metaforze:)
-
I ja bez podpowiedzi:P no ale dobrze, niech tak zostanie, skoro tak wolisz:) dobrejnocki
-
A kury latają bez głów po podwórku;) A co do wiersza to jakoś tak mam, że podobają mi się 3 pierwsze zwrotki, bo 4 w sumie mnie zaskoczyła. Myślałam, że puentą w niej, apropos miłości, będzie to, że mimo, że ktoś nam wyrwał serce/złamał, to ono funkcjonuje, a my chcąc-nie chcąc nadal żyjemy. A takto jakoś nie mogę sobie ułożyć tej układanki, wiesz jakoś logicznie, może przez to, że się nastawiłam - wybacz, może to jakaś moja ułomność, a nie logika wiersza. I gdybam sobie wciąż. Początkowo myślałam, że miłość ma tu wydźwięk pozytywny, ma ukazać drastycznie głębię uczucia. Ale słowa: naiwnie walczy, głupie serce głupiego człowieka... jednak każą mi patrzeć na to jak na nieodwzajemnioną, niespełnioną miłość? Czy spełnioną, ale tak czy siak określoną jako głupotę, szaleństwo itp.. Pzdr!
-
Ha! Wyjątkowo wesoło u Ciebie, musicie widać częściej takie obietnice sobie składać, bo humor się poprawia;P fajnie posklejany wiersz, co chwile rozbawia:) o dziwo bez anegdot do ekhm atrybutu malarza ;) no chyba, że tu... Hehe A tak na serio to smutne z drugiej strony Gdy wszystkie malowania I remonty staną Skończą się amory? Hehe;)
-
Nie gniewam się, a do tego mam sklerozę, więc jak nawet się pogniewam to na krótko;) A po drugie, kiedyś u mnie w pracy funkcjonowało hasło, gdy np. obiecaliśmy dostawę na wtorek, to śmialiśmy się - 'a mówiłeś na który wtorek?' :P pzdr
-
A na mnie ta gleba właśnie od razu podziałała i przykuła uwagę, do tego widzę w tym słuszność, jeśli chodzi o użycie akurat tego słowa. Ale to może kwestia gustu- a więc w mój trafia jak najbardziej, wręcz podzielam Twoją wizję:) Chwile, które wnikają głęboko, spulchniają glebę - o tak, jestem za! Cały wiersz jest fajną metaforą (nie widziałam go przed poprawką, ale teraz jest w porządku). pozdrawiam. i witaj
-
Na pewnego zwierza
Luule odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Całkiem zgrabny ten smok Ci wyszedł. (Czy może na czasie 'smog wawelski'). Metafora miasta-bestii może nie zaskoczyła mnie jakoś, (że okna-ślipia itd), to fajnie się to obrazuje, a z uśmiechem i zaskoczeniem zareagowałam na: jak dla mnie najoryginalniejsze w tej całej układance. pozdro:) -
Nuty straconej miłości cz 1
Luule odpowiedział(a) na Eryk Halford Reczyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Cześć! Po pierwsze wydaje mi się, że możnaby zrezygnować z kilku nadtadtków typu moje, we mnie itd, tam gdzie to oczywiste czyje. Troszkę zwęży wiersz i nada mu smaku, tak myślę. Zerknij poniżej (rozwiń cytat) jak to Tobie zabrzmi, czy nadal będziesz czuł się z tym komfortowo, że to nadal Twój wiersz (tak piszę, na wszelki wypadek, bo różnie się reaguje na wszelkie propozycje korekt:) ) Poza tym w reszcie nie grzebę, choć możnaby nad tym popracować. np. zgrzyta mi 1wers i ogólnie jest troszkę zbyt bezpośrednich słów, jak na mój gust. Po drugie - też mam manierę stosowania szyku przestawnego, który nadaje tak jakby patosu, ale z drugiej strony bywa, że i komizmu, a tutaj parę osób na ten przestawny się buntuje, i chyba miewają w tym rację;) Tylko się nie gniewaj:) wiadomo, każdy ma swój gust, styl jakim chce lub potrafi pisać, maniery, nawet mody -świadome lub nie. Nie muszę mieć racji co do uwag, takie są po prostu moje odczucia jako czytelnika i amatora;) pozdrawiam -
Afrodyzjak zwany wiernością
Luule odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rozumiem, wyobrażam to sobie, a przynajmniej tak mi się zdaje. Ta ciągłość musi być straszna, skoro pojedyncze ataki są dość ciężkie, a do tego tylko wyimaginowane (z mojej strony), że tak to ujmę... Więc zapewne sobie jednak nie wyobrażam jak to jest, gdy ma się prawdziwy powód. A akurat słowa 'komu bije (ten) dzwon' od lat z automatu układają mi się w głowie w tę melodię, wybacz za powierzchowność. Dobrej nocki