Smutny wiersz, warsztatowo jak zawsze b. dobrze u Ciebie, ładne rymy,
Zobaczyłam szarą ziemię i padół jak bolące zmartwienie, nasrtój wiersza pasuje do obecnej pory roku i przypomina ( mi)klimat opowiadań i nowel Orzeszkowej, Konopnickiej np. Tadeuszem, Nasza szkapa, Katarynka, Antek, Janko Muzykant, Za chlebem, itp. Tak mi się jakoś smętnie zrobiło i skojarzyło.
Tu pokazałeś się z drugiej strony, jakiej nie znałam.
Pozdrawiam serdecznie :))