Na pchlim targu przy ulicy Prostej
w pewnym mieście, na zachód od Dźwiny
handlowała aniołkami z gliny
Klementyna o twarzy radosnej.
Każdy anioł stwarzanie pamięta,
o błękitnych oczach jak obłoki
jasnych włosach, gęste pukle, loki,
w swej ofercie miała też zwierzęta.
Koguciki, kurki i barany,
owce, konie zaprzężone w rzędy
gniado- grzywych wierzchowców którędy
wicher śniegiem zaplątał się halny.
Do straganu pięknej Klementyny
tuż pod wieczór podszedł cud młodzieniec,
i wykupił wszystko. Ot, szaleniec,
skradł też serce samotnej dziewczyny.
17.12.2018r.