Też lubię deszcze i szarugi, mroźne zimy, bardziej niż letnie upały, źle je znoszę, ale wiatr, o którym piszę, nie odnosi się do rzeczywistego wiatru. Miałam na myśli burzę uczuć, które wieją w człowieku od środka.
Trzecia zwrotka jest mi najbliższa, ona wyjaśnia cała sytuację.
Bardzo dziękuję za pozytywny akcent, a bo tak . Pozdrawiam :))