Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Arsis

Użytkownicy
  • Postów

    5 038
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Arsis

  1. Arsis

    czas na książkę..

  2. Arsis

    Przeczytane, polubione...

  3. Arsis

    Soundtracks

  4. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  5. Arsis

    Przeczytane, polubione...

  6. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  7. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  8. Ten dom, w tym domu… Wśród milczących przedmiotów, w przygaszonym świetle szarego dnia… W cichym szumie płynącej rzeki czasu, w piskliwym szumie buzującej w uszach krwi… Gdzież ty? Gdzieś tam, gdzie nie ma nic. Albo nic… Gdzieś tutaj, tam i nigdzie… … bądź tylko nigdzie… Kochasz mnie? A jak? Powiedz jak, mówiąc to szeptem i z cichą nutą nostalgii, o tak, właśnie tak. Powiedz… Mów… Czy bardzo… Za oknem chwieją się gałęzie i liście szeleszczą, i wiatr… Porusza ustami z liści zielony bożek. Coś do mnie mówi i mówi wciąż… I wyznaje swoje dzieje ta bożkowa twarz. Lecz w szumie przemijania nie dosłyszę słów, albowiem przerasta je brzęczenie pszczoły, przerastają oddechy kasztanów. I trzeszczenia pni, w których żywiczna płynie krew. Słońce wyłania się znienacka kaskadą blasku. Oślepia, drży i migocze w prześwitach, liściach, w źrenicy oka… Jesteś? Milczysz jak ten kamień wrośnięty w ziemię, jak ten głaz obrośnięty mchem. W powietrzu płynie kurz tym swoim powolnym ruchem. Mży drobinkami, osiadając na mojej twarzy, zamkniętych powiekach. (Włodzimierz Zastawniak, 2023-07-16)
  9. Arsis

    Przeczytane, polubione...

  10. Miałem już ci to wtedy powiedzieć, już wtedy, lecz byłem sam pod tym baldachimem rozłożystych kasztanów. Na parkowej alei ruchliwe cienie, słoneczne prześwity… Chrzęst usypujących się spod moich stóp kamyków, kiedy szedłem, wspinałem się ku nie wiadomo czemu. Nie było cię, choć czekałem z nadzieją na przyjście w tej dusznej spiekocie gorącego lata. W tej melancholii nadciągającego zmierzchu, w tej woni ociężałej kwiatów, nieruchomych łodyg, liści trwających, jakby w oczekiwaniu. Ja ciebie już wtedy kochałem zabrnąwszy niebacznie w jakieś niedosłyszenia, owadzie brzęczenia w trawie. Gdzieś w załomie ceglanego muru na stylowej ławce. W ustroniu i w pustce ptaki śpiewały w Dolby Virtual Surround. Duszno tu było od tej melancholii. Pot zrosił mi kropliście skronie… Duszno tu było i tęsknie. I tak jakoś tkliwie. Nie było ciebie, bo chyba jeszcze nie wiedziałaś o tym, o czym ja już od dawna wiedziałem. Nie było ciebie. Tak strasznie nie było. Trzymałem na tym spacerze za rękę próżnię… (Włodzimierz Zastawniak, 2023-07-14)
  11. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  12. „Niektóre słowa to muszle w czasie, być może kryje się w nich wspomnienie o tobie”. Jon Kalman Stefansson: „Smutek aniołów” *** Wróć. Wróć do mnie… Jesteś daleko, tak bardzo… Spójrz, stąpam po popękanej ziemi ulicy, spękanym asfalcie martwego miasta. Albowiem jesteś daleko, jakby pochłonęła cię otchłań czasu opierzonego smutkiem. Nie. Pomieszały mi się epoki i lata… Jestem, gdzieś tam, gdzie indziej. Wybacz. Pomyliły mi się sny, albowiem w ich nawale gubię się i spadam na samo dno niepamięci. Dzisiaj jest wiatr i morze ucieka przede mną. Odpływają fale białymi językami… Odsłaniają wilgotny piach lśniący w tej pomarańczy słońca. Jesteś tu? Byłaś? Pozostał po tobie jedynie ślad zagrzebany natłokiem minionych chwil. Wiesz, dzisiaj jest wiatr, co szumi w uszach tym piskliwym szumem samotności, co toczy moje chore ciało. I łopocze chorągiewkami opuszczonych rybackich kutrów. Lecz, cóż one, kiedy rdza je zżera. Drąży puste w środku kadłuby przesypująca się przez palce pamięć, szarpie za zwisające liny. W głębokim niebie biała smuga po odrzutowcu… I krzyk mew przejmujący od nawoływania… W natarciu skłębionych fal huk i nawała soli. W oddechu oceanu. Perliste rozbryzgi uderzające o dalekie skały, ociekające brunatne, szare ostrza… Wróć. Wróć, proszę. Jestem tu i czekam… * Dzisiaj jest deszcz. Nie, to nie deszcz. To Wielki Wóz jarzy się nade mną i lśni. I spada na moje oczy kroplami łez. W tej ciszy. W tej nocy. W tym długim oczekiwaniu… Podnoszę muszlę, którą przykładam do ucha i słucham wspomnienia o tobie w szumie fal, w słońcu, w liliowej poświacie…. (Włodzimierz Zastawniak, 2023-07-09)
  13. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  14. @sowa uspokój się @sowa nie wiem o co ci kaman, ale na razie to ty żeś dostał rozwolnienia na cztery kible
  15. Wybacz mi, wybacz. Czy mi wybaczysz? TWOJE USTA… Twoje, cudowne usta… Chciałbym.. Chciałbym, tak, chciałbym, lecz cóż mógłbym chcieć? Wiesz o tym dobrze jak i ja… Ale, czy chcesz? Albowiem nie chcę pisać zbyt oczywiście, albowiem wiem… Powiedz mi, wiesz? Czy wiesz? To prawda, nie znam cię. Nie znam. Ale czy mnie znasz? Powiedz mi szczerze jak bardzo, jak bardzo mam cię jeszcze znać, poznać, dopoznać, abyś… Nakrzycz na mnie, nazwymyślaj… Uderz w twarz… Kocham cię… Tak po prostu, zwyczajnie… Pocałuj. Pocałuj i już nie odrywaj zmyślnych ust… Nie. Nie odrywaj, tylko przywrzyj do samej głębi poznania. Do samej głębi, tej najgłębszej z tych najgłębszych doznań… Twoje usta… … te twoje wilgotne usta… Czy wiesz ile bym dał, abym mógł ich dotknąć, musnąć i poczuć muśnięciem swoich warg? Czy wiesz? Powiedz mi, czy wiesz? Staram się dojrzeć, wypatrzeć, dopatrzeć głębię twoich źrenic, poprzez czerń… Poprzez, poprzez… … poprzez… Jest tyle tego: „poprzez”. Kocham cię… Wybacz zakochanemu mężczyźnie, po prostu wybacz. Wybaczysz? Ja nie chciałem. Chciałem tylko namalować twoje spojrzenie, twoje usta i oczy… Chciałem tylko… Wiem, nie wolno mi, ale chociaż poprzez ekran monitora, poprzez skaczące piksele, które wysypują się zewsząd, wysypują się z opuszczonych kątów samotności, poprzez piksele mżącej szarością ciszy Chciałbym, tak, chciałbym, ale nie mogę, ponieważ nie mam życia, nie mam… Wiesz, pracuję na popołudnia, na te cholerne popołudnia… Bo nie mam życia, kiedy nie mam ciebie… Więc pozostaje mi jedynie obraz twojej twarzy, obraz twoich ust i okrytych czernią oczu, okrytych, jakby nieprzeniknioną czernią mieniącego się kosmosu… I twoje włosy… Ten zapach twoich włosów… Więc, jedynie… — cóż mogę, jedynie? Zanurzyć się w milczeniu twojego oddechu, w milczeniu niewypowiedzianych słów. Do kogóż mogłyby być one skierowane? Do kogóż? Czy mam znowu iść, pomiędzy spękane mury opuszczonego miasta? Powiedz… Powiedz to, patrząc mi prosto w oczy… Mów… Za tobą szelest wiatru, szelest rozchwianych gałęzi, dębów, kasztanów, ścieżki milczącego ogrodu… Słoneczne prześwity… I woń kwiatów przejmująca, mdląca, natchniona… Za tobą ogród pełen tęsknoty i oczekiwania. Za tobą, za tobą… … cóż właśnie za tobą? Stań na chwilę, zatrzymaj się, obejrzyj… Za tobą niebo błękitne… … za tobą miłość… (Włodzimierz Zastawniak, 2023-07-08)
  16. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  17. Arsis

    czas na książkę..

  18. Arsis

    Przeczytane, polubione...

  19. Arsis

    czas na książkę..

  20. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

×
×
  • Dodaj nową pozycję...