Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Arsis

Użytkownicy
  • Postów

    5 038
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Arsis

  1. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Reggiane Re.2002 Ariete
  2. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Reggiane Re.2001
  3. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Macchi MC.202 Folgore
  4. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Macchi MC.200 Saetta
  5. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    FIAT G.55 Centauro
  6. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Fiat G.50 Freccia
  7. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Fiat CR.42
  8. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Petlakov Pe - 2
  9. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Mikojan i Guriewicz MiG - 3
  10. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Ławoczkin/Gudkow/Gorbunow ŁaGG - 3
  11. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Ławoczkin Ła - 9
  12. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Jakowlew Jak - 9
  13. Nie wiem, co tam bajdurzysz o Gierku. Że, co? Że 1 maja? Święto to wprowadziła II Międzynarodówka w 1889 roku. Dla upamiętnienia krwawych strajków robotników w USA, w Chicago, a nie w Moskwie. Chodziło min. o wprowadzenie 8 godzinnego dnia pracy (bo wcześniej trzeba było harować niemalże do upadłego, chyba, że chciałbyś zapier…ć 20 godzin na dobę w kopalni czy hucie) Przypomnę, że w kongresie II Międzynarodówki brali udział min delegaci z PPS z Mościckim, czy Piłsudskim w składzie. To tak a propos. A to, że to święto przejęli później towarzysze z PZPR to już jest inna sprawa.
  14. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    I-250 (Mikojan i Guriewicz MiG-13)
  15. Elewacje kamienic w słońcu padającym z ukosa. Puste ulice jakiegoś tkliwego lata. W jakiejś zatajonej otchłani czasu. Przechodziłem tędy wiele razy. Przechodząc, przechodzę raz jeszcze… I wciąż jeszcze… W powiewie nostalgii lekkiej jak piórko przelatującego ptaka. Przemieszczam się w tej iluminacji powolnym krokiem, w tej pustce zagubienia. Idąc śladem kogoś dawnego. Kogoś, kto szedł tędy na starej, pozrywanej celuloidowej taśmie. Tak oto tkwiąc jeszcze połową ciała w przeszłości, drugą wnikam w przyszłość. Przenikając teraźniejszość w nagłym błysku pamięci. Jakie to lata? 50. XX wieku. Coś koło tego. Stojące na poboczach auta połyskują grubymi wargami chromowych zderzaków. Ich spocone czoła szyb, masywnych karoserii. Czuć od nich benzyną i nadtopioną gumą. Stoją samotne. Nagrzane słońcem… Parkowe ścieżki z chrzęszczącym pod stopami żwirem… Most ze spiralą schodów po obu brzegach rzeki, w której ryby opadają z pluskiem srebrzystą płetwą. Postukują cicho świetliste w wietrze okna. Poruszane niczyją ręką. Ceglany mur… Siatka ogrodzenia… Za siatką żywopłot w gąszczu trawy. Korzenie… bez woni. Kwiaty w betonowych donicach. I furtka do ogrodu, co się otwiera z cichym skrzypieniem… .(Włodzimierz Zastawniak, 2024-0424)
  16. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Polikarpov I-180
  17. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Polikarpov I - 16
  18. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Polikarpov I-15 bis
  19. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Polikarpov I-15
  20. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Koczerigin DI-6
  21. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Państwowe Zakłady Lotnicze PZL P.11
  22. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Messerschmitt Me 262 Schwalbe
  23. Arsis

    Myśliwce II wojny św.

    Messerschmitt Me 210
  24. Okno otwarte na oścież… Ściana pełna okien. Zasłony powiewają. Wybrzuszają się firanki… Za oknami szepczą… Szeleszczą tkliwie topole. I w tym deszczu żółtych liści księżyc idzie na przestrzał. Przenika ciszę pełną oddechu. Pada u moich stóp smugą światła. Zanurzam się w niej. I płynę. Posrebrzony. Przepływam przez całą amfiladę jednakowych pokoi, w których noc. W których milczą puste fotele, jarząc się lekko. Całe w odpryskach gwiazd. Kurz osiadł na sztućcach, talerzach… Portrety na ścianach. Spoglądające w ciemność owale twarzy. Na mnie — rozsnuwającego pajęczynę mroku. Bo i cóż mi innego zostało? Gdzieś tam, daleko… W głębokościach opuszczonego domu. Zaraz po gongu wielkiego zegara westchnienia mojej umarłej matki. Albo umarłego jeszcze przed nią ojca. Pojawiają się w samotnych snach. Takich tułaczych, jakby to były filmy drogi. Swoiste road movies po dzikim zachodzie. Są… I znowu ich nie ma. Albo znowu są, lecz gdzie indziej. W miejscu o innej symbolice znaczeń. Objechali już chyba wszystkie stany mojej podświadomości swoim wysłużonym fordem „junkiem”. To dziwne,. bo nigdy takiego nie mieli za życia. Pewnie wynajęli go za niebiańskie grosze. Z dala od metropolii. Podroż pośmiertna rządzi się swoimi prawami. (Włodzimierz Zastawniak, 2024-04-22)\
  25. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

×
×
  • Dodaj nową pozycję...