Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

samm

Użytkownicy
  • Postów

    579
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez samm

  1. Dzień dobry Lady, na temat wiersza najważniejsze już zostało powiedziane. Masz życie wypisane w nicku, więc skąd wokół Ciebie taka atmosfera do autodestrukcji?? Chyba tak nie musi być(?) Podaruj życiu uśmiech, a on zatoczy koło i wróci do Ciebie zwielokrotniony :) Pozdrawiam optymistycznie :) s
  2. Justi, to teraz ja Ci trochę pomarudzę - wszak to warsztat. Tu jest jakby niekonsekwencja. Peelka jest cały czas w ruchu /dopóki nie trafi na pokrzywę /, więc może zamienić leżenie na lżenie / bo przecież ma nad czym pomstować /. Podobnie jest z ciszą, którą trudno się delektować, skoro: Ale jeśli stwierdzisz, że stopień mojego marudziajstwa przekracza średnią akceptowalną, nie rzucę na Ciebie zaklęcia :)) Z czarownym pozdro :) s
  3. Marci, grzebie w Twoim wierszu, grzebię i ciągle wypływam, w przeciwieństwie do PL-a. Ciągle mi coś nie pasi, a najbardziej 3 i 4 wers pierwszej. Ale to już tak jest - każdy z nas czytając, co innego odbiera. Co mi się rzuciło w oczy to fakt, że jako marynarz, piszesz o lubieniu morza a nie o jego kochaniu, które to określenie funkcjonuje powszechnie. Znakiem tego, masz odpowiedni dystans; może przez pryzmat ciężkiej pracy, czy też wyrzeczeń, jakich morze wymaga. Pozdrawiam serdecznie. s
  4. Mnie także uwiodła Twoja Zalotna..., na tyle, że polubiłem. Jak mało, nam facetom trzeba :)) Pozdrawiam :) s
  5. samm

    Skołowany

    Patrząc na kierowcę w dzielnicy Wesoła, przechodnie wymownie pukali się w czoła. Kierujący samochodem jechał tyłem, zamiast przodem, na skutek założenia... błędnego koła.
  6. Bello!! Tak piękny, jak sama (Isa)Bella. Jak wyjęty z zaczarowanego ogrodu. Ładnie mi się skleja w całość do polubienia; więc nie czekając na prośby "proszalnych dziadów", "przypinam" to, co moim skromnym zdaniem się wierszowi należy; a Ciebie Bef pozdrawiam, rozpromieniając jesienną, klimatyczną mgiełkę wiersza :) s
  7. Spoko Justi, włączysz automietlota :) Tylko bądź grzeczna i nie daj się wziąć na jakiegoś mopa. Wiesz, ta dzisiejsza młodzież... :)) Wszystkiego miłego :) s
  8. Marci, aż się wzruszyłem. Mnie też ta wersja odpowiada, więc: zosta(w/ń). Do potem :) s
  9. Alu, zachłannie chłonę ciepełko Twojego wiersza, nie bacząc na jego słodko - gorzki smak. Pozdrówka :) s
  10. Człowiek się zmienia, od zarania istnienia; a jeśli owocem ma być dobro, to jestem na tak :) Pozdrawiam :) s
  11. To dobrej zabawy Wszystkim :) bo mnie jutro TU nie będzie :( Odwzajemniam :) s
  12. D.d.Jacku, chyba pisałeś w wielkim pośpiechu, lub może długość wiersza sprawiła, że są niedoróbki w iner. / ale może to nieistotne(?)/. W każdym razie i na pewno, przed sczezł postawiłbym myślnik. Cały wiersz zostawiłbym w całości /przywodzi trochę na myśl Autobiografię G. Markowskiego /. Nie podoba mi się tylko złożenie: W mojej wersji: lecz mimo wszystko w podróż, na wskroś sentymentalną. Pozdrawiam. s
  13. Ja też nie. Zatem, witaj w klubie NA :)) Będzie wszystko dla Solenizanta :)
  14. Wilkowi m or(g)skiemu, Marcinowi K., z najlepszymi życzeniami. 11 listopada 2017r. Jeden litr równa się: pięć setek w pół basie (na wirusy ptasie), plus cztery w zapasie (schowane w kompasie), plus jedna - przyda się (w stepowym pampasie); a wszystkie, na czasie.* */ Można użyć w razie czego, podczas Święta Marcińskiego. Polewam serdecznie :))) s
  15. Cześć Maćku, a gdyby tak: za oknem ciemno wstaje coraz wcześniej może byłoby bardziej poetycko?? Ale nie upieram się. Pozdrawiam :) s
  16. Justi, krzywo odebrałem na wstępie i obtłumaczyłem się zmęczeniem materii. Po doczytaniu odnośników, wszystko zapasiło. Czuję się o-czar-owany. Wobec powyższego, chwytam Cię za słowo, skoro za mietłę nie mogę :)) Do sabatu :) s
  17. Ja Ciebie szukam po całym Orgu, a Ty w gotowcach :) Nie będę Cię molestował / bo wszystko przed Tobą :) /, więc tylko dodam, że też mi się podoba :) Tym kursem, Marcinie:) Pozdro. s
  18. Justi, zanim odczytałem przypis, skojarzyłem z "powieką". To dopiero się nazywa rozrzut w wieloznaczności :)) Chyba muszę udać się na na jakiś wypoczynek. Może "mietłostopem"...(?) A w która strona Ty na tej mietle?? Sam(m) już nie wiem, czy atmosfera pod wierszem się rozrzedziła, czy na powrót zgęstniała; więc dla zmiany nastroju, nawiążę do inicjalnej laski /niekoniecznie białej/: Dotyk(actwo) Raz obcokrajowiec rodem z Oklahomy, dość dobrze udawał, że jest niewidomy. Laski nie używał, lecz je obłapywał, bo te świetnie widział przez swe fotochromy. Uśmiechnięte pozdro :) s
  19. Bef, bardzo Cię przepraszam. nie chciałem naruszyć Twojej prywatności. Myślałem raczej o uniwersalnym przekazie wiersza. A na Tamtą się tak nie spiesz. Trochę jeszcze zostało tu do zrobienia. Pozdrawiam ciepło :) s
  20. Będzie mi miło, bo brzmi nieźle :)) Uwielbiasz haiku, miniaturki i o kotach zapomniałaś, chociaż to się samo przez się... Cieplutko :) s jak sammi
  21. Justi, jak tak dalej pójdzie, damy Ci na drugie imię Haiku :) No, i ta wielobarwna, kocia mieszanka - urocza :)) Do podobasiów. Pozdro :) s
  22. Za Marcinem, dzień dobry Iśku , chociaż nie wiem, czy do końca, bo powinnaś wrócić do edycji. Wiatr choć łagodny, to zwiał literkę. No, i musisz zrobić coś z tym, o czym wspominały Koleżanki. Lepiej publikować mniej, a znaleźć możliwość zrobienia tego starannie; bo domyślam się, że wysłałaś z telefonu. A miniaturka całkiem sympatyczna :) Pozdrawiam jak wyżej :) i życzę powodzenia wśród Sióstr i Braci piszących. s
  23. Bef, przywołałaś wszystkie znane nam i mniej znane jesienne wonności, a ponieważ sonet prześliczny, ta Jesień będzie nie tylko Twoja :) I tylko ostatni wyraz napisałbym z dużej, bo Ona niby gorsza od Jesieni?? Z jesienną nostalgią, s-erdecznie :)
  24. Dzień dobry. Nic do poprawienia, zatem, do widzenia. Jeszcze polubienia. No, i pozdrowienia :) s
  25. samm

    Adaś bis

    Bef, trafiłaś idealnie, bo wg mojej teorii limeryk nie kończy postawiona kropka. Konieczna jest interakcja Czytelnika, czyli :D . A jeśli temu towarzyszą niekontrolowane reakcje fizjologiczne, to sukces autora pełen :) Nie zawsze jednak to się udaje, bo nie wszystkie limeryki mają przesłanie ogólne. Czasem trzeba znać odniesienie, jak w tym przypadku. Trudno będzie skojarzyć wtrąconą przeze mnie literkę w pierwszym wyrazie z bohaterem filmu "Dzień świra", Adasiem Miauczyńskim komuś, kto tego filmu nie widział. Ale Ty Bef, nie zarzekaj się i pisz proszę, ku radości nas wszystkich, jeśli najdzie Cię chwila; (...) bowiem limeryki oddychają helem. Szybują w oparach absurdu wysoko, gdzie literaturą Wena łoże ściele i zachęcająco puszcza do nas oko. ( s ) Pozdrawiam ciepło, serdecznie i z uśmiechem :) s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...