Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

samm

Użytkownicy
  • Postów

    579
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez samm

  1. To ja dziękuję, Alu:) s
  2. Hej Nata, Twojej "wypadki z kieszeni" wybacz, ale nie kupuję, z tego względu, że nie wypadła w całości. Nie można być trochę w ciąży a trochę nie. Lepiej dla wiersza / bo nic by nie stracił z czytelności / byłoby, gdybyś wycięła tych kilka zabłąkanych przecinków, a wtedy nikt by się do niczego nie przypiął. No, może z wyjątkiem: nie rozumiałam. Ogólnie, bardzo fajny wiersz. Jak dla mnie - do polubienia. Miłego :) s
  3. Dzień dobry Alu, założę się, że rozważałaś, gdzie "tęsknoty więzić" i wybrałaś przeciwnie, niż ja: Jakoś mi bardziej pasowały "wersy". W moim odczuciu, wiersze maja więcej swobody; fruwają jak ptaki między naszymi szufladami, komputerami, notebookami i innymi urządzeniami, mogącymi rejestrować pismo i trudniej między nimi coś uwięzić, jeśli nie będzie to np,: cykl. Wersy wydają mi się bardziej skondensowane, a i mogące wiele pomieścić między sobą. Niezależnie jednak od tego, przeczytałem z prawdziwą przyjemnością. Nic dodać, nic ująć, tylko polubić :) Pozdrawiam ciepło. s
  4. Czytanko, czasem świadomie poszerzam swoje dojaśnienia mając na względzie, że nie tylko my jesteśmy uczestnikami wymiany myśli.i Dochodzą na Org nowe osoby, które zachęcamy do jak najczęstszego czytania wierszy innych autorów; więc w trosce o nich dobrze jest, jeśli konfrontują swoje rozumienie tekstów z szerokim spektrum, w jakim można to czynić. Nie będzie wtedy wątpliwości / albo będzie ich mniej /, typu: co autor chciał... Przecież nie każdy z nas wie/pamięta, że "fale czarnego tuszu" to forma stempli w postaci czterech równoległych sinusoidalnych linii, ciągnących się wzdłuż górnego brzegu koperty, mających za zadanie obok datownika, skasowanie opłaty pocztowej w postaci znaczków /niedługo i one staną się reliktem przeszłości/. Ten mój aktualny wywód pewnie także nie był konieczny, bo jestem przekonany, że się domyśliłaś o co mi chodziło i dlaczego tak pisałem w mojej odpowiedzi. Jeszcze raz pięknie Ci dziękuję za wizytę w Pudełku... i pozdrawiam ciepło :) s
  5. Deni, nie mogę za Tobą nadążyć - wszędzie mnie wyprzedzasz. U Waldka już się zgłaszałem: ja ja ja znam odpowiedź i już po chwili zobaczyłem Twój wpis. Pomyślałem sobie: cieeenias jestem... :( I tu także, dość znacznie wyprzedziłaś ten mój koment /kiedyś się zawezmę i Ci odpiszę na komentarz, którego jeszcze nie zdążysz zamieścić :))) /. A swój wiersz nie wahaj się opublikować, bo sam jestem ciekaw, jak go będę odbierał, jeśli Twój PL będzie rodzaju męskiego, wiedząc, że pisze kobieta /rany!!! mam nadzieję, że kobieta :)) /. Moje teksty może są miejscami twarde, ale zapewniam Cię, że w życiu jestem "całki lajt"; i tak też Ciebie pozdrawiam. Dzięki, że byłaś. Uśmiechy :)) s
  6. Zatem, (...)pełno nas, a jakoby nikogo nie było (...)... A kiecka? Cóż, jaka jest, każdy widzi. Nie stać mnie na pakowanie prawdy w gatunkowo lepsza materię :( Ale, nie będę ustawał w staraniach. samm odwzajemnia :)
  7. Jesień, jesień, wersy wzruszeń niesie... Bardzo klimatyczne i adekwatne przesłanie - do zapamiętania. Pozdrawiam serdecznie :) s
  8. ...a ja chcem do niepoplawnych lymazy... :(((
  9. Aktor?? Nie, raczej sprawozdawca, opisujący pewną sytuację. Ponieważ podczepiłaś się pod Bożenkę, to i ja pozwolę sobie przekierować Ciebie pod kierowaną dla niej odpowiedź. Wiem, że to mało eleganckie, ale macie podobne wątpliwości, stąd nie chcę się powtarzać. Odwzajemniam ściski :) s P.S. A kiedy je mi przekazywałaś, to myślałaś że ściskasz koleżankę, czy kolegę :)))
  10. Nie Twoje, a więc tym bardziej miło mi Ciebie gościć. Dziękuję Jacku i pozdrawiam :) s
  11. Cieszę się Kocie, że znalazłeś coś podobającego się Tobie. W życiu chyba mamy podobnie - witaj w klubie!! Różnimy się tylko tym, że ja nie zabrałem żadnych rzeczy. Ambicja i duma nie pozwalały mi na wzięcie jakichkolwiek koszul, będących prezentami, a trudno to było rozgraniczyć. Mimo, iż mój następca był innej postury i z pewnością nic nie wykorzystał, zabrałem tylko psa. Dwie noce w samochodzie i z białą kartą zaczynałem od nowa. Ale to już przeszłość. Przywiązujmy się do ludzi, nie do rzeczy. Te ostatnie są do nabycia, od tych właśnie ludzi :) Pozdrawiam i kraszę, chyba odpowiednia piosenką :) s https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwigzait--fWAhWEWRoKHRmED_oQ3ywIJzAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DsQjEE1l7UDs&usg=AOvVaw0V6Zb7H4q8Zk0D6Jwqkgyq
  12. Droga Czytanko, ze wszystkim mogę się zgodzić, z wyjątkiem jednego: nie jestem peelką :) Gdybym był przekorny to poprosiłbym Ciebie, abyś także postarała się mi udowodnić, że nie jesteś np.: swoim bratem :) W końcu, tylko dla mnie jesteś Czytanką. Nick wyraźnie sugeruje rodzaj męski, zdjęcie - żaden problem, siostra nie miałaby nic przeciwko temu. To oczywiście żart, ale obrazuje, jak trudno dowodzić, że jest się kimś innym, niż się to pozornie wydaje / tym bardziej, że gdyby babcia miała wąsa... :) /, dysponując ograniczonymi środkami; a tak właściwie, tylko słowem pisanym. Ale to jest dobry trening literacki i jestem ciekaw, na ile uda mi się Ciebie przekonać. Sedno tkwi w tym, że czasami posługuję się płcią przeciwną jako pl, bowiem korzystam z cech wyraźniej zaznaczonych w charakterach kobiet i to pasuje do konkretnych sytuacji. I chociaż może to stereotypy, to jednak w ujęciu statystycznym się potwierdzają. To teraz, dlaczego peelka a nie peel w moim wierszu: -- kobiety z reguły są bardziej sentymentalne i wrażliwe, -- mają większe skłonności do gromadzenia pamiątek i pielęgnowania wspomnień, -- kobiety / znowu statystyka :( / żyją dłużej, -- to pierwszy wiersz, który budowałem od tyłu. Powszechniejsza jest sytuacja, kiedy babcie szykują wnuczkom posiłek, ot z powodu j/w.; a wnuczki, jeśli już, to przeważnie dbają w tym względzie o swoich dziadków, -- pudełka po butach to także domena kobiet. Mężczyzna swoje troski, pamiąteczki, wspominki i grzeszki przechowuje w pudełku po cygarach. Nie zbiera listów; co najwyżej gromadzi stare faktury, które i tak nie mieszczą się w jego pudełku. Teraz o samym wierszu. Rozgwiazdy - nie gwiazdy, wiadomo. Bo słone. Dlaczego rozmazane?? Musiałabyś się mocno wczuć w rolę peelki. To są silne uczucia i emocje, które powodują, że w sposób niekontrolowany spadające krople wyciera się odruchowo rąbkiem fartuszka, chusteczką / w tamtych czasach tkaninową /, rękawem, czy nawet ręką w obawie przed utratą czytelności listu. Użyte przeze mnie słowo "nerwowe" istotnie nie jest najszczęśliwsze, mimo, że prawidłowo odczytałaś mój zamysł :). Już zmieniłem. Ufff..., chyba jednak łatwiej udowadniać, że się nie jest wielbłądem, a nie babcią, będąc dziadkiem :))) Przepraszam za ten nieco chaotyczny wpis / piszę w mało komfortowych warunkach / i serdecznie dziękuję za Twoje wnikliwe spostrzeżenia. Pozdrawiam ciepło :) s
  13. Dziękuję Aniu za Twoją wizytę pod wierszem i refleksyjny komentarz. Zatem,... śpieszmy się kochać... Pozdrawiam ciepło :) s
  14. na dnie najstarsze otulone emanującym ciepłem wypełnione niezgrabnym kanciastym pismem ze śmiesznymi nalepkami równe wielobarwne pakiety przewiązane sentymentem i melancholią z kruchą zielenią w środku wykradzioną niegdyś łąkom kilka niecierpliwych kopert owianych niepokojem i zwątpieniem naznaczonych smutkiem i suchymi już rozgwiazdami rozmazanego atramentu na wierzchu luźne nieprzeczytane z wieloząbkami zagranicznych znaczków płynących wśród fal czarnego tuszu ekscytacja i nostalgia kołyszą się w błękicie Air Mail powinnam otworzyć czy nieme oddać szeptowi ognia chciałabym zdążyć może kiedyś wnuczka zaraz wróci będzie głodna
  15. Cześć. Dużo w Twoim wierszu marzeń i jedno "mażenie". Popraw proszę, zanim się utrwali. Wzrokowcy są wśród nas :) Pomyślałbym nad wyeliminowaniem powtórzeń / sny, znowu, zapach itp. /. Pozdrawiam. s
  16. Witaj Jacku, widzę, że już edytowałeś, ale poddaję Ci do przemyślenia jeszcze coś. Nie żebym się czepiał, ale "spieprzałem" kłóci mi się z logiką. Jeśli "nagle", to spieprzyłem. A tak w ogóle, napisałbym po prostu uciekłem, mając na uwadze, że cały Twój wiersz jest bardzo grzeczny, i nie ma potrzeby zachwaszczać go jednym słowem. Poza tym, na tak, Satyryku :) Pozdrawiam. s
  17. samm

    Akuratny

    Kto wie(?), bo jeśli przeorała mu miedzę... :)) Bardzo dziękuję Czytanko, że skierowałaś swój czytnik na tę / bądź co bądź, z niszową twórczością / półkę i zaznaczyłaś nim swój miły dla mnie ślad :) Pozdrawiam ciepło. s
  18. Aniu, przepięknie mieszkasz; można by rzec, w kopalni poetyckich inspiracji :) Koziołek miał dużo szczęścia, że trafił na Ciebie, bowiem zderzenie z kombajnem to mały pikuś w porównaniu, np.: z bliskim spotkaniem pierwszego stopnia z...szyszką :( Stąd, Tobie i koziołkowi dedykuję poniższy limeryk :) Z leśnych opowieści W gęstym lesie, nieopodal rzeki Pliszka, wiewiórka śledziła pewnego opryszka. Gonił wszystko, co się rusza, aż się pozbył kapelusza. Wtedy zobaczyła, że to... wielka szyszka. Pozdrawiam cieplutko :) s
  19. samm

    Akuratny

    Pewien mieszkaniec małej wsi Zawadki, spieszył się bardzo na pogrzeb sąsiadki. Choć kwiatów nie dostał, powinności sprostał. W swoim GS-ie kupił... czekoladki.
  20. Aniu, ubogaciłaś nasz jesienny, orgowy bukiet kolorytem swoich pięknych wersów; i chociaż za oknem aura nie nastraja optymistycznie, treść Twojego wiersza wynagrodziła mi tę niedogodność. Polubiłem wiersz i Twój sarenkowy w nim sen :) Pozdrawiam ciepło :) s
  21. Rzekłbym: miniaturka ładna, zgrabna i powabna, wpisująca się w aktualny klimat twórczej fali. Zamieściłes podwójnie, więc i ja podwójnie gratuluję :) Pozdrawiam. s
  22. Ciekawym wielce, więc wbrew kolejce zaryzykuję i aplikuję. Nie jestem młody, średnie dochody, niewiele jadam, jeszcze mniej gadam. Może się nadam...?
  23. to prosty wierszyk bez przesłania, ale przyjemnie zobaczyć Twój koment, do którego się jednak odniosę: po co wyrzucać przez okno piżamę jak coś negatywnego. Dużo dobrego mnie spotkało, więc zachowam jako wartość a nie jak porażkę. A jaki tytuł zaproponujesz? Jak nie mam pomysłu - idę na łatwiznę. Rymowanka - do rymowanek zawsze pasuje :D Beciku, gdybym wiedział, że opisujesz swoją osobistą sytuację, to nigdy bym sobie nie pozwolił na robienie porządków w Twojej sypialni /a' propos: tytuł mi się nasunął: W sypialni / Jeśli tak jest, a ja tego nie wychwyciłem, to znaczy, że dobrze wyważasz granice pomiędzy autorską narracją, a własnymi emocjami, przenikającymi do wiersza. Suma sumarum: na plus :) Pozdrawiam, s-ennie jeszcze... :) a tu sypialnia... :(
  24. Wow!!! Ale temperamentny, czaderski koment :) Z radością przyjmuje Twój kciuk, skierowany w dobrą stronę :)) Dodam jeszcze, że do twarzy Ci w czerwieni... / i tylko, strzeż się młodych "byczków" :) / Pozdrawiam gorąco, bo jakże by inaczej :) s
  25. Droga C-B, umieściłaś w komencie uśmiech, więc i ja zacznę żartem. Nawet, gdybym zmienił swój nick, a następnie nałożył kominiarkę i pisał klikając nosem, to wydaje mi się, że ktoś z Twoim doświadczeniem rozpoznałby mnie na odległość - po stylu pisania. Zresztą, wg mojej niegłoszonej teorii, każdy z nas pisze na tyle charakterystycznie dla siebie, że zostawia w wierszu jakiś swoisty ślad; na wzór elementu, jaki umieszczają w swoich obrazach malarze. Poeci robią to być może nieświadomie, czasem nawet w postaci permanentnych błędów w warsztacie literackim. Jak więc widzisz, w moim przypadku, zmiana nicku nie na wiele by się zdała, a równolegle pozbyłbym się dużej porcji przychylności i sympatii, z jaką się spotkałem na orgu; a to jest kapitał nie do przecenienia :) Dziękuję i pozdrawiam ciepło :) s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...