Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

samm

Użytkownicy
  • Postów

    579
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez samm

  1. samm

    Czytać w maseczce!!

    @CafeLatte Może trafiłaś w punkt...(?) W każdym razie, uznanie za zrymowanie. Dużo dobrych dni :) s
  2. samm

    Czytać w maseczce!!

    Myśleli Chińczycy: jak pokonać USA? Zrobić to bez broni - ot dla nich pokusa. W końcu poszli na ostro i zrobili rzecz prostą: wypuścili na świat, koronawirusa.
  3. samm

    W pralni

    @Lach Pustelnik Pewien mafiozo rodem z Werony, nie mógł się pozbyć brudnej mamony. Chociaż wydawał śmiało, niewiele ubywało. Musiał się zwrócić do swojej żony.
  4. samm

    W pralni

    Martwił się mieszkaniec spod małego Czacza, że mafia głupoty członkom nie wybacza. Mieszkał sam, pod lasem, więc miał wyprać kasę. Na swoje nieszczęście, spotkał... szopa pracza.
  5. Opuścić cię, w moim pięknym śnie. Zobaczyć krew, którą jesteś winien za te wszystkie dni. Byliśmy jak, niepodzielny świat. Wiedziałeś że, kartą uczuć grasz, lecz to nie było fair. Choć naiwnie wierzyłam, nie żałuję tych chwil. Czy ktoś jeszcze w tę miłość wiarę da? Pokochałam tylko fałsz. Nigdy mi nie dałeś szans. Kłamiąc raz, kłamiąc dwa, rozbudzałeś cichy płacz. Więcej nie zobaczysz łez, bo czasu brak na śmierć. Spaliłam most. Już nie jesteś troską mą. Nasze twarze okrył mrok. W sztuce życia - nowy krok. Pokochałam tylko fałsz. Nigdy mi nie dałeś szans. Kłamiąc raz, kłamiąc dwa, rozbudzałeś cichy płacz. Więcej nie zobaczysz łez, bo czasu brak na śmierć. Nie czas na śmierć… nie czas na śmierć… Kłamiąc raz, kłamiąc dwa, rozbudzałeś cichy płacz. Więcej nie zobaczysz łez, bo czasu brak na śmierć. https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=11&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwjJsdrk6NbnAhUBmIsKHV9YAIQQwqsBMAp6BAgNEAQ&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DGB_S2qFh5lU&usg=AOvVaw2AJ3WQbYJezRBmLuFW4kBn
  6. samm

    Karma

    Narzekał pewien kat z okolic Dublina, że mu warsztat pracy ciągle się zacina. Sądząc, że usterkę spotka, włożył głupi łeb do środka, lecz nie wyjął, bo to była... gilotyna.
  7. Bardzo trafnie wychwycona wieloznaczność słowa. Pozdrawiam. s
  8. samm

    Niewiasta

    Zaraz Nawi, jak to było: skromność cechuje mistrzów(?) Trzeba by dodać: i mistrzynie. Dziękuję i pozdrawiam ciepło :) s
  9. Alu, przeczytałem posty pod wierszem, które w zasadzie / a nawet i w kwasie - chemikiem jestem/, wyczerpują wszystkie opcje jego omówienia, analizy /znowu :)/ i oceny, zatem lepiej będzie, jeśli go po prostu dodam do grupy Myśli nieuczesanych. Ukłony i podziw dla Twojej umiejętności korzystania z zasobów i bogactwa naszego języka :) s
  10. samm

    Nieufny

    Ha!! Gdybym to ja tak potrafił, jak Ty... Krótko pisząc, wymigaj mi coś z tym rytmem, a ja z wdzięcznością to zaakceptuję, gdyż słaby w te klocki jestem :( I dziękuję za wizytę, komentarz, poprawki i za to, że... jeszcze jesteś i (mam nadzieję) zostaniesz z nami na długo :) s
  11. Dobrze, zatem wprost, albo prosto: w zaimkach osobowych.
  12. Magduś, no co Ty?? Dobrze, że to warsztat i połóżmy to na karb panujących upałów. Ten cz(y) owy ma tęczówki, przynajmniej w oczach. I darowałbym wyróżnianie gościa wersalikiem, nawet, jeśli dla PL-ki to ktoś bliski. W poezji raczej się tego nie stosuje. Pozdrawiam kolorowo :) s
  13. samm

    Niewiasta

    @Don_Kebabbo @Bogdan Brzozka Doceniam Panów docenę i serdecznie dziękuję :) s
  14. samm

    Niewiasta

    @beta_b Ogromnie mi miło widzieć Cię w tych niszowych obszarach małych form literackich; a te słowa ucinają wszelkie spekulacje o drugim dnie limeryku. Kobiety ponadto, że są wdzięcznym tematem rozważań literackich, nieustannie pozostają obiektem mojego podziwu. Beci, otulam Cię swojemi ramiony i serdecznie dziękuję :) @nawojka Nawi, oboje wiemy, że pomysł to połowa sukcesu, chociaż w mojej limerykomanii, równie duży nacisk kładę na końcowy absurd(b)zik. Dzięki za wizytę :) Superowo, to spotkać taki entuzjazm pod utworem, jaki Ty wykazujesz :) @Faina
  15. samm

    Niewiasta

    Pisząc o kobietach, pisarz spod Krakowa, cedzakiem oddzielał mało znane słowa. Raz zaczerpnął śmiało. Biało- przeleciało, a w sitku została, tylko sama głowa
  16. samm

    Nieufny

    Bogata niemowa z miejscowości Spała, biednemu chłopcu ślub huczny obiecała. Chcąc być pewnym obietnicy, młodzian zamknął ją w piwnicy do dnia ślubu, żeby się nie... wymigała.
  17. Bywa też i tak, że słowa dotkną bardziej, niż dotyk. Uściski :) s
  18. samm

    Oszczędny

    @Faina @nawojka Dziewczyny, dziękuję za obserną dyskusję pod lim(s)erykiem.. Dodam tylko, że to prosty człowiek był i gdyby nie jego takież myślenie, nie byloby tematu do absurdalnego zakończenia. Także @Bogdan Brzozka @Alicja_Wysocka - SERdecznie :) s, jak ser
  19. samm

    Oszczędny

    W gminnej spółdzielni pod Rakoniewicami, pewien chłop stanął przed stoiskiem z serami. Żeby siatka była lżejsza, oraz cena jak najmniejsza, kazał sobie zważyć, kawałek... z dziurami.
  20. Przed meczem: Pucu pucu, chlastu chlastu. Nie mam rączek jedenastu. Po meczu: Stawiam laskę, ta opada. Chyba zajrzę do sąsiada. Pozdro. s
  21. samm

    Etykieta*

    Jak przystało na prawdziwy sklep, remanent być musi. @Bączek_Bączyński @beta_b @Alicja_Wysocka @Marcin Krzysica dziękuję za przychylny gest w kierunku miniaturki :) @amalaryk - dzięki za uwagi o niefrasobliwym postępowaniu autora. Masz rację, sam się za to ganię. Jedni jedzą, piją, palą, dłubią w nosie - ja piszę. I chociaż robię to zawsze wyłącznie, kiedy stoję (w korkach lub na czerwonym), na wszelki wypadek - nie wsiadaj do mojego auta. Będziesz bezpieczniejszy. Pozdrawiam serdecznie. s
  22. Co by o tym wierszu nie napisać, będzie stosunkowo nie/z/ręczne /tu wszelkie skojarzenia uprawnione :) /, bowiem coraz trudniej znaleźć słowa adekwatne do urody takich brylancikôw. Umajam więc tylko wersy lubisiem i ściskam Autorkę. s
  23. Chociaż nie mogę Cię nazywać ANIołem, u mnie zdałaś :) s-erdeczności
  24. I mnie się bardzo.. Jazda takim mercem, to jest coś. I paradoksalnie, tam musi stukać. Wytnij lecz z oatatniego wersu i śmigaj do gotowców. Pozdro :) s
  25. Arku, z uznaniem dla Twojej interpretacji, pozwalam sobie zamieścić w tym miejscu mój przekład, oczywiście do zaśpiewania; najlepiej w stylu DISTURBED. Ciemność żegna światło dnia, - Witaj przyjaciółko ma. Znowu przyszłaś do mnie w cichych snach, zostawiając swej bytności ślad, w moich wizjach, gdzie rozsiany barwny kwiat, dźwięków świat, zostaję w brzmieniu ciszy. W marzeniu sennym szedłem sam, a odgłos kroków tłumił wiatr. Kołnierz płaszcza powstrzymywał chłód, mdła latarnia oświetlała bruk, kiedy nagle błysk neonu rozdarł mrok, spotkał wzrok i dotknął brzmienia ciszy. W blasku światła płynął tłum kilku tysięcy ludzkich głów. Nic nie mówiąc powtarzali coś, nic nie słysząc rozróżniali głos. Wytłumili pieśń, jak gdyby bojąc się, żeby nie zakłócić brzmienia ciszy. Rzekłem: - Głupcy, cisza trwa I rozrasta się jak rak. Zatem wysłuchajcie mnie, coś ważnego wam przekazać chcę. Lecz te słowa rozmywały się jak cień w chmurny dzień, pogłosem w studniach ciszy. Ludzie modlą się i drżą, neonowe bóstwo czczą. W malowidłach ściennych, jak ze snu, ukrył prorok wiele mądrych słów. Zawierają prawdy życia pośród kłamstw, które znasz I szepcą w brzmieniu ciszy. Pozdrawiam. s .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...