Iwono, mądrze prawisz, dzięki, bom dziś jakaś nie do użycia, stara, zniszczona pralka, która ledwie się domyka, a jeszcze w nią pchają brudne łachy. Sprzęty niby nie czują, ale ja czuję, ze czują, ale mi się napisało.
Dziękuję za to,że jesteś. J.
Roklin, to i ja czuję. Wiersz Twój zbliża czytającego do Peela.
Ja gorączką i ucieczką w chorobę, co nie jest normalne. Mój organizm mówi: 'stop" - i padam, dosłownie.
Roklin bywaj i bardzo Ci dziękuję za wiersz oraz odpowiedź. Justyna.
To tragedia, wpuść powietrze, odcięcie się od świata nie służy nikomu. Nawet odgłosy wycia są potrzebne.
To smutek, czas zagubienia. Nieznajomy Niewidzialny - dlaczego tak, przecież jest i:
I tego nie rozumiem, tej frazy:
J.