Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. No cóż Oxyvio, eh najpierw powitam, boś dawno nie była, przynajmniej ja nie dostrzegłam Cię, więc jeśli byłaś , to przepraszam, ze przeoczyłam. Och, źle się wyraziłam - Ty wszak jesteś, jesteś, jesteś... Wiersze są legendą - prawdą względną, więc jeśli legendy istnieją, to wiersze, to rozumieją.
  2. Ty, Czarku, potrafisz pocieszanki pisać. Serdecznie dziękuję JusTysia.
  3. Rozumiem. Dziękuję @Faina
  4. Ale fajne, Iwonko. No tak wielojęzykowo.- że użyję takiego określenia.
  5. wjolu, jest fajnie, mijają chwile, godziny, dnie, a we mnie spokój drzemie.
  6. Ale , jak sama napisałaś Faina: Olivia była dzielna kobietą i stwiała pytania - zatem: To trochę nielogiczne, pozdrawiam:)) J.
  7. A tak jest rzeczywiście. Kiedyś nazywała się "Turek". :)) No to uspokoiłeś mnie. Miłego dnia. Kawa Turek dobrze się komponuje z ciasteczkami i innymi słodkościami.
  8. Az tyle, zeby zaszkodziła to nie, nie absolutnie. Trzeba dbać i troszczyć się o siebie. Zatem, w miarę możliwości zadbaj o to, aby kawy nie było zbyt dużo, wiem, wiem - kawa pobudza, a gdy zmęczony człowiek, musi dalej pracować, to potrzebuje kawusi.
  9. No słonie w Indiach tez łańcuchami są krępowane, inne dzikie zwierzęta również, np. małpy, tygrysy, jescze się je okalecza, aby nie mogły się bronić. Wszyscy wiemy, ze tak jest. Dobrze , ze wiele państw zakazuje, np. cyrków. J.
  10. Bfun no taka prawda, bicie też sie do tego pewnie przyczynia i karmienie, np. co dwa, trzy dni. Na łańcuchu tkwić, bez możliwości biegania, hasania... dlaczego te psy tak muszą cierpieć?
  11. Wędrowcze, aż tak? To biletem stać się może, na wyższe stanowisko, kto wie?
  12. Urokliwie. sz Szczególnie: Pozdrawiam J.
  13. Rozterki, rozterki, rozterki. @Anthony, mam tylko jedno pytanie, dlaczego po przecinkach zaczynasz wersy wielka literą? No i tango - taniec rodem z domów publicznych z Buenos Aires - popatrz wszedł na salony.
  14. O rany, Aniu... ja myślę nad Twym wierszem. Myślę.... ten cień - przeraża z lekka. J.
  15. Dziękuję Waldku za komentarz. Tak życie czasami boli, ale też potrafi być piękne, wiemy o tym przecież. J.
  16. :)))
  17. Gaźniku dzięki. Ale ja nie utożsamiam się z Peelką. Jednak jeszcze raz dziękuję za współodczuwanie. Tak rak może się wycofać, może być pokonany i to wcale nie pytany.
  18. No to dopiero, fajny czterowiersz, Bogdanie. J.
  19. A co ma lubienie do rymów? Pozdrawiam, nawojko. J.
  20. Faina, nie stawiać pytań - zapamiętam.
  21. Dzięki, Andrzeju. Też pozdrawiam. Acz Peelka cierpi.
  22. Jak to jest Stuknęło, puknęło, owiało - coś się stało, powieki przeszkadzają - blasku nie przepuszczają. Mam na twarzy maskę, zasypiam. Zdaję się na łaskę chirurga - skóra robi się zimna, wstrząsają mną dreszcze i nagle nicość - nareszcie. Ach, to tak - złapał mnie rak i trzyma, mija godzina, dwie, trzy, - odłożyli już skalpel, wybudzają ze snu, oddycham głęboko, oczy otwieram szeroko, ból wraca... Dlaczego? Co zrobiłam złego? J.A.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...