Jak to jest
Stuknęło, puknęło, owiało
- coś się stało,
powieki przeszkadzają
- blasku nie przepuszczają.
Mam na twarzy maskę,
zasypiam.
Zdaję się na łaskę
chirurga
- skóra robi się zimna,
wstrząsają mną dreszcze
i nagle nicość - nareszcie.
Ach, to tak - złapał mnie rak
i trzyma,
mija godzina, dwie, trzy,
- odłożyli już skalpel,
wybudzają ze snu,
oddycham głęboko,
oczy otwieram szeroko,
ból wraca...
Dlaczego?
Co zrobiłam złego?
J.A.