Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Nie drobiazg. Tak rzeczywiscie lubię pisać, rozwijać się również. Dlatego piszę, bo to pozwala się rozwijać. A jeszcze, gdy ktoś pomaga, ta, jak Ty, to rozwijanie się przychodzi łatwiej, jednak wymaga pracy, wiem to. :)) Miłego dnia.
  2. Wiem, ze trochę rytm uciekł. Może inaczej tez ułożę wersy - rozdzielę? Nie wiem, co z tym "zwinęło"? No to na razie. Jeszcze raz dziekuje.
  3. Postaram się, dzięki fajna.
  4. Dzięki, Marku. J. Taki kotek był naprawdę. No i pewnie żyje sobie... tam daleko, a jednak blisko. Ja w to wierzę. :))
  5. :)))
  6. Uszatek Kotek Uszatek na działkach mieszkał, codziennie rano na miskę czekał. Wiosną i latem skakał wesoło, zarażał wszystkich radością swoją. Ludzie głaskali go i szeptali, - kotku tak bardzo ciebie kochamy. On mrugał do nich zielonym okiem, a potem zjadał chrupki ze smakiem. Nadeszła jesień, wiatry wciąż wiały, działki szybciutko opustoszały. Zwierzaczek został, szukał schronienia zaczął odczuwać głód i pragnienie. Żuł więc gałązki z krzaczka małego, miauknął raz, drugi – dzięki kolego. Pewnego razu śnieg się pojawił, Uszatka ciałko zimnem przyprawił. Kociątko w kłębek chciało się zwinąć bo nagle bardzo zaczęło cierpieć ba, rozchorował się nasz kociaczek, kasłał bez przerwy, mały biedaczek. Pan Bóg go dostrzegł, wziął delikatnie, ciałko malutkie otulił szmatką. Ta dała ciepło oraz zdróweczko, Teraz istotka w Niebie wesoła, pełno przyjaciół ma dookoła, bawią się razem, ufają sobie, a Wszechmogący dzieli się Rajem. J.A.
  7. Maju, dziękuję. Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.J.
  8. He, he. Aniu, nawet czart jest toalety wart. Dzięki za wpis i czytanie. J.
  9. Dziękuję. Ot tak, rację masz, dziękuję. :)))
  10. Równość, równością, ale czasami staje w gardle kością. Zęby, zębami, jednak czasami można mieć kłopot z plombami. Pozdrawiam J.
  11. Mamo, mamo smutno tu i pusto, drzewa inne rosną, ciszy nikt nie zmąci. Mamo nie myśl, że się skarżę, żal mi tylko marzeń, dziecięcych dni... Miłego dnia Justyna
  12. No tak cicho, ale może cisza potrzebna, aby właśnie pomyśleć. PozdrawiamNN. j.
  13. :))) Miłej soboty.
  14. A ja się cofnę do jeszcze wcześniejszych lat XX w. https://www.youtube.com/watch?v=tbdT-4hFgd4
  15. Gaźniku, to taki prześmiewczy wierszyk. Dziękuję za wpis i Twoja opinię. Piękny? Ot, bajka - satyra o diable. Takim go widzi Peelka na dzień dzisiejszy - rubasznego, frywolnego, niby prostego, ale tak naprawdę to inteligentnego. Ale to tylko bajeczka - jak napisałam. :))
  16. Cześć, dzięki za czytanie, dzięki za komentarz, ale wiersz zostanie, takim, jakim jest.
  17. Ładnie i ciekawie, jak zwykle u Cibie, Czarku. Prawdy, które głosisz w Swoich wierszach są podpowiedzią, no ten bardzo dobrze na mnie wpłynął. Wiersz wycisza, choć czasami ostry jest. Wiersz porusza duszę też, więc twórz poeto - ja na to czekam. Z pozdrowieniem J. :))
  18. Ciekawy wiersz, @Nieznajomy Niewidzialny. Wymaga skupienia, wiele daje do myślenia. To jest fajne. Pozdrawiam J.
  19. Ty to masz pomysły, he, he. Pozdrawiam i daruję różyczkę, nie zrozum źle, nie chorobę, ale kwiatek.
  20. No Marlett, jak to mawiał Stanisław Jerzy Lec "Strach musi uroczy, bo strach ma wielkie oczy". Dzieki. :))
  21. Marcinie, gorzkie słowa. Obojętność? Utrata nadziei? :((
×
×
  • Dodaj nową pozycję...