Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Aleksandrze, trudną to fakt, jest Twa literatura, ale im trudniej coś zdobywamy, tym bardziej , to cenimy. Mnie w powyższym wierszu podoba się sformułowanie: "Biel jej ciała spłynęła jak lawina w oczach lśniąc..." dalej o śmierci prawisz, no cóż mnie już parę razy dawano do zrozumienia, że "nie za wcześnie umierać", jednak żyję. A słowa....? Nie zrozumie ich potęgi, kto nie zadba o zdobywanie wiedzy. Kończąc. Nie rozumiano hieroglifów przez setki lat. Narodzili się tacy, którzy "rozjaśnili mroki bezwiedzy". Bywajcie, twórzcie, ale nie niszczcie tego, co wam nie pasuje. Świat jest przewrotny. Justyna.
  2. Witam. Może zacznę od tego, że nie wiem, z jakiego powodu tak "odrzuciliście" moje słowa. Jakiś "atak" na mnie? Czy nakogoś innego? "Jeśli chodzi o mnie, zapłakałabym się gdyby ludzie nie wiedzieli o czym mówię, ale w końcu tylko ja, Ala Wysocka i moje zdanie. Odjeżdżam, nie wiem kiedy będzie kolejna stacja :) Tymczasem pozdrawiam serdecznie i życzliwie :) i i ... fajny wibrator ... każdy może wszystko interpretować po swojemu dla jednego Cuda mogą być cudenkami, dla drugiego beł(kotem) ... fajne kocisko ..." Ja nie rozumiem, o co chodzi. Tzn. że wypowiem się nie w ochach i achach - to wyklęta na wieki. Ludzie. Zdanie o podejmowaniu decyzji, tutaj? Na portalu z wierszami? Dziękuję, Marlett za słowa " :Zapominają, że tu nie jest życie. Inne, czarno na białym, panują tu prawa. Okamgnienie trwać będzie tak długo, jak zechcę, pozwoli się podzielić na małe wieczności..." "Jest więc taki świat, nad którym los sprawuję niezależny? Czas, który wiążę łańcuchami znaków? Istnienie na mój rozkaz nieustanne?". Do widzenia, ja sobie i tak będę pisać, a że niektórzy nie rozumieją pewnych wersów i myśli - to ich problem. Urządziliście "polowanie na czarownice?". Polujcie dalej.... "uśmiecham się do godnych pożałowania układów, układzików - wiem, że niedługo powstaną nowe teorie a tym odrzucanym będzie trzeba stawiać pomniki. Tylko niezbyt trwałe - bo rozwalać je ktoś wam w przyszłości nakaże, napisze wyraźne komentarze" Epilog Moje syreny się obudziły, śpiewać zaczęły i setki statków potopiły Dlaczego? Spytacie może. Bo wiedzą, czym jest lojalność i granic przestworze. " Hej
  3. Taki profetyczny ten wiersz, ale dość trudno skupić uwagę podczas czytania. Ostatnia zwrotka - czy to wybuch atomowy czy kosmici? Oj, jak musisz kochać. Pozdrawiam.
  4. Oj, Panowie , Panie, toż to tylko uśmiech dam Wam i wyciszę kołysanką jeszcze sprzed powstania styczniowego' "Śpij dziecino, moja mała, piękne oczka zmruż. Ja cię będę kołysała, a ty zaśnij już, a ty zaśnij już. Hejka.
  5. Witam,. Ale tytuł fajnie utworzony. Coś jak "rozwalić rozwałka", czyli tego się trzymam. Eh (ale wstyd), jadę z własnymi myślami: "spójrz księżyc co noc sobie wschodzi nikomu się jeszcze nie znudził" - ot i prawda, bo ja te haiku.... no nie nudzą mi się. Tutaj jest normalność, Spróbujcie żyć bez Księżyca!. Oj, to by było. Wspaniała, zaskakująca pointa. Fajny, taki zgrabniutki. Bywajcie, Ludzie po Piórze. J. A.
  6. Marlett super, dziękuję. A ja piszę, co mi w sercu, głowie i duszy gra. Pozdrawiam Wszystkich, kłaniam się. J. A.
  7. Oczywiście, proszę Państwa, macie prawo nie rozumieć. A czy rozumiecie "Małą Syrenkę" Andersena? Te wiersze mówią o cudach - tytuł. O cudach przystosowania się do warunków innych niż do tej pory żyliśmy. Choć wyszliśmy wszyscy z oceanu - mieliśmy wielu przodków, ostatnim naszym przodkiem nazywanym LUCA - był stwór, dzięki któremu tak a nie inaczej wyglądamy. To tzw. przodek UNIWERSALNY. "Cud" drugi - biologia (można ją postrzegać jak Stwórcę) zaczyna działać "ostrym lancetem operujesz w milczeniu to znosimy może i dla nas szykujesz cuda" I pytanie jest na końcu. Może zaznaczę na początku wiersz, że to cykl życia, zmiany, ewolucja, dzięki Bogu - jakkolwiek można Go pojmować. Justyna
  8. Teraz też są. Nawet ludzie nie wiedzą, że są używane.... czasami. Pozdrawiam. A haiku: baczność i sake rozchwiany lot do celu głuchota ciszy
  9. Jacku, opisałam swoimi słowami.... reszta jest milczeniem, no może jeszcze tak z lekka "sprozowany" boski wiatr jest latającym samolocikiem dla samobójców. Ginie się w oceanie, w pełni słońca. To stan wojenny lub wojna. Ot tyle.
  10. Bazyli, nigdy się nie skończy ten temat. To haiku. To tak, jakbyś chciał zmienić smak "rasowego" banana. Tu by trzeba molekuły poprzestawiać, ale to już nie banan tylko mutant. Tak też i haiku jest. STAŁOŚĆ. A o wiśniach... też się nie skończy, ot jak Księżyc i Słońce. Miłe, że napisałeś o Swoich "zastanowieniach się". Pozdrawiam Justyna Adamczewska
  11. spokojne fale oceanu koją ból słyszy się piękny głos syren zdrajczynie to jednak - uważaj możesz paść się na zielonych łąkach i zbierać koralowce jesteś topicielem Wiedziałeś o tym? Następny proszę.... ___________________- Nad "Cudem" pierwszym i drugim muszę popracować
  12. Dziękuję, Jacku. Już patrzę. Ale masz Awatar? Super. Pozdrawiam.
  13. Już poprawiam, dziękuję za wskazów. Bolku - seks, hi, hi, ej no co Ty? Marlett te rymy? Aleć ja starej daty, ale zmienię. Samm, nie jesteś w błędzie. Fajnie, że wskazujecie drogę. Dziękuję jeszcze raz. Justyna. Marlett, jak ładnie mnie nazwałaś, hej,ho. Pańswu.
  14. "co do adresatki, cóż nie mogę tego zdradzić, aby nie stracić ewentualnej sympatii innych Pań. ". Ale to pięknie napisałeś i z jaką dbałością o potrzeby innych a także samego siebie. Wiersz staje się staje się tajemniczy. Fajny
  15. Cud pierwszy** koisz ból spokojnymi falami słychać diabloniebiański charkot syren zgniłe ciała topielców są jak cudoskórcy z obrzmiałymi członkami porządek Luny wprowadza chaos morska piana w tęczówce odbita dawno zalała szczęśliwych nieszczęśliwców wszystkich których ukochało fatum fale cicho acz ostro mruczą: duchu bezduszny twoja inteligencja zaprzęgła energię w rydwan koła lat stwarzając giganty i karły a czerń piekielna i tak zamieni się w szlachetny byt Marzec 2016 r. Cud drugi wlewasz do serc olejek z róż białe jak śnieg dusze rozdajesz skrzydłami aniołów przytulony twe posągowe piękno rzuca na kolana ostrym lancetem operujesz w milczeniu to znosimy może i dla nas szykujesz cuda Kimże ty? Wkrótce cię otworzymy Marzec 2016 r. Justyna Adamczewska _________________ "Cud pierwszy" ** jest wersją pokrewną wiersza "Cud pierwszy"* - zamieszczony wśród moich utworów.
  16. O, a ja nie wiem, jak wstawić, że coś lubię. Nigdy nie wstawiam, choć wiele wierszy i nie tylko wierszy, lubię.
  17. Ot, ludzie, Bożenko. Różni bywają. Ja też nie rozumiem takich postaw.
  18. Dobranoc, Marcinie
  19. Oto TWA - nie mów za często, że Wiersz ci się podoba. Bo stwierdzeniem cię obdarzą w adorację wyposażą. Wiecie, TWA - to Tow. Wzajemnej Adoracji. Nie można pisać, że coś jest fajne, tylko trzeba dokuczać. Przeciwieństwo TWA, to WBdW, czyli Wrednym Bądź dla Wszystkich. Justyna.
  20. JADer Tyś poeta pełną gębą Tango tańczyć babcie będą A gdy włożą ciepłe kapcie Śpiewać, biegać oraz śmiać się. Ej, Panowie, dobrej nocy.
  21. Fajnie, GreD. Wiesz... miło było przeczytać.
  22. JADer, już w swoim nicku masz "kropelkę goryczy", co dobrze rokuje. Myślę, że nuda, to niemówienie fajnych rzeczy, oczywiście uczciwie, a nie na pokaz. Nuda, to fatalne zagrzebanie się w grajdołku. Oj, tak, tego trzeba unikać i dbać o różnorodność. Trudne to jest. Twój wiersz nieco mnie zasmucił a nawet przeraził. Nie chcę:" rączka w rączkę – każdy gniazdko sobie mości. Dziś ja tobie, jutro ty mnie będziesz kadzić, pięknie, ładnie, te klimaty, ach te strofy, dzień kolejny literackiej mija braci, nowy wierszyk, nowy post i zachwyt nowy.", bo to koniec rozwoju będzie. Pozdr.
  23. Miły i nostalgiczny wiersz. Podoba mi się, świat dawno miniony przywodzi na myśl. "Z górki na pazurki", jak ja dawno tego nie słyszałam, a to beztroska. Prawdziwa, lecz nie głupawa. Miło było przeczytać. J.
  24. Witam, GreD. O strasznej miłości piszesz i strasznym zakończeniu. Przybiera formę modlitwy, tylko myślę, że Bóg odejdzie na takie dictum. "To życie powtórzę o mój Boże Powtóże drogę, a później żonę mu spłodzę", no to moich zmysłów ogromnie dotyka. W głowie bałagan robi. Niestety tekst jest taki urywany i to angielskie "and"? Dlaczego to tak? Poza tym, wybacz, błędy. Wiem, że jest jak jest, tylko już panowałeś nad ortografią. Myślę, że spokojniej by trzeba było znowu zacząć pisać. Z większym ładem i wtedy będzie dobrze. Justyna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...