Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Deonix_

Mecenasi
  • Postów

    4 352
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez Deonix_

  1. Jak ja lubię Ciebie czytać ! :)))))))) Pozdrawiam, D.
  2. Ładna puenta. I szacuneczek za podjęcie tematu. Też oglądałam te mistrzostwa z prawdziwą przyjemnością :)) Pozdrawiam złociście, laurowo i sportowo :))) D.
  3. Mnie też, i to bardzo. Miałam na myśli to, że od jakiegoś czasu bardziej doceniam krótkotrwałe cierpienie, czy też niedogodności o umiarkowanym nasileniu. Ustępowanie nieprzyjemnych bodźców daje mi niekłamaną przyjemność. Ale nikt mi nie wmówi, że długotrwałe, głębokie i nieustępujące cierpienie prowadzi do radości i uszlachetnia. Istota, która tak cierpi marzy tylko o kresie swojej męki, nie wierzę, by było inaczej. Kiedyś też, wszelkie cierpienia fizyczne i psychiczne bardziej mnie destruowały, teraz chyba potrafię sobie szybciej ulżyć, stąd nie mam aż takiej potrzeby "znieczulenia". Pozdrawiam :)
  4. Szczerze pisząc - zabieram się jak pies do jeża do skomentowania tego Twojego utworu od jakiegoś czasu. W końcu się zebrałam (może przez te krzątaniny poranne z takim poślizgiem) aby napisać, że mi bardzo przypadł. Jedynie jako ta uczepliwa wiedźma "musisz", "nie zdążę", "przepraszam" i "de ja vu" machnęłabym kursywą. Pozdrawiam bardzo :) D.
  5. Zgadzam się w całej rozciągłości z wierszem, a przynajmniej moja osoba sprzed lat (obecnie stałam się większą masochistką). Widzę, że nie tylko mnie wpienia cała ta filozofia pozytywnego myślenia :) Dobrze napisane. Pozdrawiam :)
  6. Za Marlett i Betą :) Przyjemna i zabawna mini :) Pozdrawiam :)
  7. Świetny wiersz Maryś, bardzo mocny. Fajna metafora i neologizm :) Właśnie. To jest istota tego wszystkiego. Szacun za tę puentę. I za cały wiersz w ogóle. Urzekła mnie jego melodia (tak jakby strofa saficka ?). Pozdrawiam :))))))
  8. Przepiękny wiersz. Coś czuję, że na długo wrył mi się w pamięć. Pozdrawiam, Duszko :))
  9. Oryginalnie zmetaforyzowany i klimatyczny utwór, jednakże nadczynnościowy i wylicznkowaty - w moim odczuciu. Wyrażanie myśli za pomocą krótkich, rwanych zdań sprawia, że całość brzmi topornie. Mówisz do czytelnika hasłami, nie pozwalasz pracować jego wyobraźni, przez co czyta się to bardziej jak urzędowe sprawozdanie, niźli wiersz, sorry. Jest potencjał, lecz brakuje poetyczności. Pozdrawiam życzliwie.
  10. Bardzo osobisty, czuły wiersz. Poruszasz w nim ważny temat, przedstawiasz bliskiego Ci uzależnionego człowieka i - co rzadkie - ukazujesz tu jego dobroć, nie opisujesz przemocy czy jakichkolwiek nieprzyjemnych zachowań z jego strony. Jako czytelnik widzę tu po prostu człowieka, który ma problem i wymaga pomocy, ale nie krzywdzi innych - pomimo swojego uzależnienia. Zrobiło mi się go bardzo żal, zaczynam się (wraz z Peelką) martwić o niego. Ludzie często mówią, że alkoholicy są sami sobie winni i pozostawiają ich bez pomocy, każąc przestać pić - nie rozumieją, że to dla nich tortury. Odwyk nie daje też gwarancji wyleczenia z alkoholizmu, stąd nie do końca zgadzam się z przekazem wiersza i jednocześnie jestem za wprowadzeniem nowoczesnych metod zastępczych (a istnieją takie, lecz to temat rzeka) dla całkowitej abstynencji. Co do formy - mogłabym się przyczepić składni i rymów, ale nie śmiem. Nie będę dłubała w tym wierszu, chyba że byś bardzo chciała. Pozdrawiam serdecznie :)
  11. Pięknie, melodyjnie i urzekająco. I to nie tylko dlatego, że się wreszcie (u mnie przynajmniej) ochłodziło :) Pozdrawiam :)
  12. Bardziej czuję niż wiem, ale mimo to (i przez to też) uwielbiam taką poezję. Bardzo pozdrawiam :)
  13. Bardzo ujmująco, erotycznie. Ech, słodki Czaruś :) Zatrzymuje. Zwiewne i orzeźwiające pozdrowienia posyłam wraz z ukłonami :)) D.
  14. Fajnie i intrygująco :) Tylko: Tu mi zgrzytnęło, wg mnie "mówione" bardziej pasują. I jeszcze: ten wers jest wg mnie niepotrzebny, bardzo pospolite porównanie, myślę, że czytelnicy i tak to odczują :) Pozdrawiam :)
  15. Jeśli chcesz zostawić to "wplatać", to wypadałoby "ą" na "ę" w tej "wstędze" podmienić :) Choć dla mnie "splatać" było - przynajmniej brzmieniowo - lepsze. Ale nie mnie o tym decydować. Niezależnie od tego - przestawiłabym na "wplatać je", bo trochę ta inwersja brzmi (dla mnie) sztucznie. Mimo że nie lubię "poezji o poezji", to w Twoim wydaniu mi się ona podoba, zaczynam gustować w Twoim lekkim i delikatnym piórze :) Serdecznie :)
  16. Lubię wiersze kosmiczne, nawet bardzo, w związku z tym muszę trochę pomarudzić :) Jak dla mnie - tytuł dopowiada zdecydowanie za dużo. Poza tym - trochę przeczasownikowany ten tekst, w moim odczuciu, narracja zbliżona do prozy poetyckiej sprawia, że działania podjęte przez podmiot przyćmiewają klimat. Dobrze, że jest spójnie i łańcuch przyczynowo-skutkowy istnieje w tym utworze, ale dla mnie jest to zbyt wyraźnie nakreślone, jak na wiersz. Mam nadzieję, że mi wybaczysz :) Pozdrawiam :)
  17. Bardzo obrazowo i nastrojowo. Podobasie. Ale chyba: Pozdrawiam :)
  18. Jestem pod wrażeniem, iście herbertowska, wciągająca narracja, biologizm i puenta niczym wycyrklowany cios - - przepadam za czymś takim. Choć z początku naszło mnie skojarzenie ze szczurami, jakoś tak bardziej mi ludzi przypominają, modele społeczne dotyczące ludzkiej przyszłości też robi się/robiło głównie na szczurach. Pozdrawiam serdecznie :)
  19. Bardzo oryginalny wiersz. Aż nie wypada mi serducha nie zostawić :) Pozdrowionka :))
  20. Bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat Waldku. Trzeba o tym pisać i mówić. Też jestem za tym, by zachęcać ofiary przemocy domowej do walki/ucieczki, jednakże ciężko mi sobie wyobrazić, czy sama będąc w takiej sytuacji nie byłabym bierna, sparaliżowana strachem. Zgadzam się co do tego, że to nie jest miłość, tylko wypaczone uczucie. Jeśli się kogoś kocha, to nie krzywdzi się go tak perfidnie i (co najgorsze) świadomie i z przyjemnością. Małżeństwa, w których istnieje taka patologia powinny być bezwzględnie anulowane, nie powinno być tak, że ofiara obawia się jakichkolwiek konsekwencji swojego odejścia z takiego związku, czy to moralnych czy prawnych. Kościół katolicki - co przyznaję ze wstydem - niestety nie ułatwia ludziom życia w tej kwestii. Pozdrawiam serdecznie.
  21. Bardzo interesujący utwór, oparty na jednej, oryginalnej metaforze. Naprawdę mi się spodobał. Tylko nie wybiło się " ł " w "kłamstwach", tak w tytule, jak w treści :) Pozdrawiam :)
  22. Dobre. Przypomina mi nieco inny Twój utwór - "Baśń o matce", o ile dobrze pamiętam. Znam te odczucia i lubię takie mroczne klimaty, zwłaszcza w pogodne, upalne dni. Pozdrawiam serdecznie.
  23. Powracam, bo mnie ostatnim razem wywaliło :) Ech, ja też. Muszę. Serdeczności :) D.
  24. Och, nie myślałam, że aż tak inspiruję :)
  25. To się bardzo cieszę, że przejrzyście, jeszcze bardziej, że z przytupem :) Dziękuję Waldemarze :)) Serdeczeństwa :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...