Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Deonix_

Mecenasi
  • Postów

    4 369
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez Deonix_

  1. "Imitują" w odniesieniu do życia dla mnie jakoś nie bardzo. Ale za czytanie i komentarz dziękuję. Pozdrawiam.
  2. O i teraz jest ok :))
  3. No i wg mnie schrzaniłeś :) Bym zrobiła inwersję "jestem już", no chyba że "ma być nieidealnie" :)
  4. zabrano mi cały majątek dom meble zabawki dziecięce idą pod młotek zawiadomienie o przetargu jak tępy topór odrąbuje mi głowę wstaję i odchodzę i tylko mimowolne ruchy powiek iluzjonują życie
  5. tu bym zmieniała na "jej" :) Jakoś tak mi bardziej odpowiada :)) Poza tym fajne i podobasie :)) Pozdrawiam :) P.S. Chodzi mi oczywiście o korektę pierwszego wersu drugiej zwrotki :)
  6. Prawda, ale, osobiście uważam, że to co jest całkowicie naturalne też nie zawsze jest dla nas dobre, pewne techniki obróbki żywności i jej konserwowanie są konieczne. Problem zaczyna się, gdy "ulepszenia" są stosowane w nadmiarze i wykazują toksyczne właściwości.
  7. Technologiczno-żywnościowy obrazek, być może nieco przerysowany, ale tylko nieco :) Czyli materia nie ginie, co najwyżej zmienia właściciela, a energia przepływa :) Pozdrawiam :)
  8. No to żeś ostro pojechał :) Cały problem leży chyba w wolnej woli, Bóg chciał być kochany przez człowieka z wyboru, a nie z przymusu i myślę, że liczył się z konsekwencjami tego "zaprogramowania". Pozdrawiam :)
  9. Nieusłaną to,wg mojej wiedzy nie tyle przymiotnik, co imiesłów przymiotnikowy, który zgodnie z zasadami języka polskiego powinno pisać się łącznie :) Ale zawsze możesz powiedzieć, że to licentia poetica i chciałaś rozdzielną pisownią podkreślić jakąś aktywność, czasownikowość tego imiesłowu :) Jeżeli chciałabyś koniecznie wprowadzić tu czasownik, to można by napisać: szarego życia drogi krętej nie usłano mi różami Wtedy na pewno pisownia byłaby rozdzielna :) Ale też trzeba by przeredagować przynajmniej ostatni wers poprzedniej strofy, np. śnieg wciąż chrzęści pod nogami. Pozdrawiam :))
  10. Czytało się lekko, ale tematyka jest przykra. Pozdrawiam serdecznie :)
  11. Czytało się płynnie i miło, jedynie ta fraza mi jakoś nie leży. Jeżeli dobrze rozumiem treść, to zaczęłabym ten wers od "co kiedyś". I końcowy rym spadać-poskładać trochę mnie razi. Ale to tylko moje fanaberie :) Pozdrawiam :)
  12. Żeby to niezwlekanie było takie łatwe... Dziękuję za miły ślad :) Odpozdrawiam :))
  13. Nie lubię biadolenia nt. samotności, ale Twój wiersz jest dosyć ciekawy :) Spodobała mi się przewrotna pointa, wg mnie prześmiewcza wobec "nieszczęśliwych samotników" :) Pozdrawiam :))
  14. Składnia sugeruje, że strzały stały w oddali. Wg mnie należałoby to przeredagować. Błąd ortograficzny - niejedna powinno być raczej :) Nie wiem, jaki związek mają te dwie strofy z resztą wiersza. Tyle ode mnie, nic więcej ciekawego nie jestem w stanie tu napisać :) Pozdrawiam :)
  15. Witaj na orgu :) i pierwsza uwaga krytyczna - literówka : A tak poza tym, to lubię autoironiczne teksty :) Pozdrawiam :)
  16. Do tego momentu wiersz mi się podoba, może jedynie wykreśliłabym "zła" w drugim wersie pierwszej zwrotki i zrobiła inwersję w drugiej przestawiając "deszczowe dni" na "dni deszczowe". Dalej już się coś w wierszu psuje. Osobiście ostatni wers drugiej zwrotki bym wykreśliła, "minionym" sugeruje, że strata Peela jest wynikiem upływu czasu. A ostatnia zwrotka zastanawiająca :)) Pozdrawiam :)
  17. Malowniczo, klimatycznie, oczywiście podobasie :) Serdecznie :)
  18. Dziękuję za "podobasię", ale ja wcale nie jestem leniwa ! :)) Pozdrawiam :)
  19. Wcale nie tak dobrze :DDD Dzięki za wgląd :) Serdeczności :)
  20. O tak :) Dziękuję za wizytę i pozdrawiam :))
  21. Dziękuję za komentarz :) Oj umyka, umyka... Spodobało mi się to odniesienie do filmu ;) Odpozdrawiam :)
  22. Ciekawie, ciekawie :)) Ładnie zilustrowane :) Serdecznie :))
  23. Miło wiedzieć, że nie jestem osamotniona z tą przypadłością :)) Również serdecznie :))
  24. trzecia trzydzieści czas zimowy więc świt jeszcze daleko otwieram okno na granatowym niebie samolot zostawia kryształki lodu i diamenciki zerkają znad turkusowych obłoków cicho i zimno wszyscy śpią chyba więc zamknęłam okno i kołdrą się zakryłam o czym myślę nie wiem czemu nie śpię nie wiem nie wiem nie wiem nie wiem pewnie zasnę około siódmej i obudzę się w samo południe kiedy będzie już za późno
  25. Lubię ten wiersz za pozorny nieład i ekspresję, jaką z sobą niesie :) Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...