Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    5 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Polak Jeżeli Polak znaczy katolik, to ja nie jestem Polakiem, chociaż z tej samej ziemi i soli, choć także mam papier za chrzest. Grają mi we krwi Grunwald, Powstania, a wiatr z Chopina coś śwista i chociaż mu się polskości wzbrania, Tuwim mnie ciągle zachwyca. Jeżeli Polak to patriota, bo nosi z kotwicą t-shirt, wszędzie mu śmierdzi kolumna piąta, to mnie z tej Polski wypiszcie. Ja ludzi nie chcę na miejscu liści wieszać na drzewach jak wściekli, wrzeszczący w cieniu pięści rozliczni piewcy pożogi i śmierci. Kiełbasogłowi, w oparach wódki, Polak potrafi? — na zicher — dać wam róg złoty cholerne głupki, to z niego pałę zrobicie.
  2. Nie ma sprawy ;) Od razu pomyślałem, że to przypadek.
  3. Dobry tekst. Co do wzmiankowanego powyżej śmietnika to uważam, że to wobec Ciebie nie fair, że tam siedzisz. Wiem, wiem to Twój wybór, ale podyktowany przecież sytuacją jaka wynikła między Tobą, a administracją... No, ale już się nie mieszam i nie wtykam nosa :)
  4. Dobra konstrukcja rymem okalającym. Zdaje się, że zakradła się o jedna za dużo sylaba w pierwszym wersie, bo jest ich tak 14, gdy w pozostałych 13 co jak się domyślam miało tworzyć tekst trzynastozgłoskowy. Pozdrawiam
  5. Jest coś wciągającego w klimacie tego wiersza. A co do znaku zapytania mam zdanie, że kto nie pyta i nie dziwi się światu ten umarł za życia. Z pozdrowieniem
  6. Zgadzam się z myślą zawartą w tekście, ale jak zauważył Don Kebbabo obok wiedzy potrzebna jest ta iskra, a może ogień, by w nim opierając się na wiadomościach móc wykuwać sztukę :)
  7. Lekko, lekko, lekuchno :)
  8. Święta racja Waldku! Nie wolno ich gubi ć! Z pozdrowieniem
  9. Dziękuję. Mam nadzieję, że strawna ;) Pozdrawiam!
  10. Faktycznie, kobieta z łysinką jest nie do zaakceptowania :)) Dzięki za wizytę Pi!
  11. Dziękuję. Widzisz, często jestem odbierany jako empiryk. Niestety nie mam wszyskiego tak ładnie poukładanego i choć argumenty naukowe w większości przypadków mają dla mnie znaczenie kluczowe to w kwestii spraw ostatecznych nie jestem na sto procent ugruntowany. Tzn. nie mam tu na myśli kwestii Raju, bóstw, wiary, a bardziej tej z czego my jako istoty się składamy i czy wszystkie nasze elementy da się dotknąć, zmierzyć, zważyć i opisać...
  12. @Silver Dziękuję :))
  13. A czasem zdarza się płakać... ze śmiechu :) Dzień dobry!
  14. Bo ja się zawsze przez łzy śmieję :))
  15. To raczej rozpacz nad jego nieistnieniem...
  16. Witaj Bogdan :) Jedynie w powyższym fragmencie, w drugim wersie, jest lekkie tyrpnięcie, a całość piękna, dla/tego wiersza daję więc serce ?
  17. Lubię tak na opak i opaczność, a właściwie połączenie sprzeczności. Jak tutaj końca i spokojnego oddechu natury, który poza ten koniec wybiega, by trwać. Pozdrowieństwa zza morza!
  18. Chciałbym by się uratowała, ale nie potrafię odnaleźć się w żadnym systemie religijnym, a bóstwa to dla mnie nic więcej jak mitologia. Dzięki Marlett :)
  19. @Młoda, @Marcin Krzysica, @iwonaroma Podziękowania i ukłony!
  20. Dziękuję. Wszystko jest prawdą. Niestety.....
  21. Zostawiłem sporo poszlak. Tobie zostawiam interpretację :)
  22. Przyznaję, że nie wiem czy powinienem, za te gratulacje podziękować, czy nie, bo sam nie wiem, czy to dobre podejście. Innego mieć jednak nie potrafię :) Dziękuję w każdym razie za wizytę, komentarz, serce. Z pozdrowieniem!
  23. Hahaha, to znaczy udaŁo mi się zwieść z tropu, a może i nawet trochę uwieść wierszem :p Bardzo się cieszę i jest mi niezmiernie przyjemnie poczuć się wyprzystojnionym ;)
  24. Od pyska Rzekł: „pies siwieje od pyska” i maznął mi brodę farbą, wpierw próbowałem to iskać, bo jego mać <tu łacina>! nie spytał nawet sukinbrat, a ja wszak na to nie bardzo. Przeliczykrupił mi włosy, przerzedził je drań bez serca, „od teraz tak będziesz chodzić” — powiedział szeptem bezgłośnym, tu też nie było mej zgody, czy o nią prosił? — a gdzież tam. I zębów mi skruszył parę, a niech go nagła cholera!, kilka mi wybił na stałe, ot, tak po prostu, za frajer, bokserski ma facet talent, było z nim nie zadzierać. W pasie mnie objął, doprawił co nieco, tyci, ździebełko, lecz brzuch już nie jest jak granit, tatowe ma takie te kształty, znak znaczy — stabilizacji, więc jakoś nie drażni mnie to. I tylko tego się boję, kiedy przeglądam się w lustrze, że gdy nadejdzie już koniec, na piersi złożą mi dłonie, a ciało ogień pochłonie, ja duszę w pustce rozpuszczę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...