Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.05.2025 w Odpowiedzi
-
Bądź mi zapachem lata i nutką nostalgii niewielką, kiedy się miało mało, lecz żyło się pięknie i prędko. Bądź mi dotykiem szorstkim, który załagodziła miłość i okryj drżące ciało, wsuwając się w nocną zażyłość. Bądź mi cichym szuraniem, które po wspomnieniach się snuje i źdźbłem, co kłuje w serce, bo wtedy pamiętam, że czuję.8 punktów
-
była w nas a my w niej w mijanych spojrzeniach w splocie ust w śmiechu dnia i w dłoniach na przemian chciałem ci dać całe jutro za chwilę spłonienia6 punktów
-
wdycham mocny zapach pośród morza elektryzującej zieleni łagodny promień przebija się ptaki głośno i radośnie ćwierkają rozmyślam o ciepłych dniach w pastelowych sukienkach mnie i małych kawałkach truskawek pozostawią mi słodki smak4 punkty
-
Mów do mnie prosto A nie Czarny kot Puste wiadro I zakonnica Na targu staroci mnie opchną Mów do mnie prosto A nie Linia na dłoni drogę mi wskaże Lub utknę Zostanę Przepadnę Mów do mnie prosto A nie Rynna odpadnie Przez okno naleje Po mokrej podłodze Chodzić będę Mów do mnie prosto A nie Wymazane na ścianach Prosto Bez kierunku Dokąd zmierzać? Mów do mnie prosto A nie Biegniesz za mną Słowa w kieszeń Do dziś zarzekasz się Tu były Na pewno Mów do mnie prosto ...3 punkty
-
3 punkty
-
In ninna nanna* Piovere, maggio, piovere ancora piove sopra mio citta, castango silenzioso come delicato respiro vento - vento, tranquillo, rabbia... *więcej informacji Państwo znajdą w następujących esejach: "Komentarz - komentarz odautorski" i "Mój drogi świecie" - Autor: Łukasz Jasiński (maj 2025)3 punkty
-
szybko żyjemy czas gonimy ale on ciągle przed nami niby jest tuż tuż już go mamy ale to tylko złudzenie szybko żyjemy dajemy rade jutro widzimy nie uciekamy ciągle gonimy kochając to co jest przed nami ''Wariaci'' szybko żyjemy przyśpieszamy czas się śmieje bawi się z nami a my udajemy że dobrze nam z tym ale po cichu przeklinamy3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
nadejdzie czas na ostatni świt gdy cisza będzie dusiła się w czterech ścianach które zmienią kolor na najciemniejszy jaki znam bez prześwitu jutra kiedyś zaszeleszczę pod czyimiś stopami3 punkty
-
właśnie wczoraj znalazłam pół myśli, całkiem nowej założyłam jej ładne okularki różowe. i tak się rozmarzyłam o niebieskich migdałach, że natchnienie do wierszy no wyobraź, dostałam! tylko brak mi, niestety mimo chęci najszczerszych, zielonego pojęcia przy pisaniu niewierszy.2 punkty
-
Biegnę Przeciskam się przez tunel Niebieski samochód Wsiadam, jadę Brak pobocza Droga pnie się stromo Pierwsza myśl Boję się, że spadnę Wokół Głęboko - puste nic Coś mnie w środku ściska Naprawdę Boję się, że spadnę Nagle spadam Samochód przodem w dół Wysiadam Zmiażdżony w pół Dookoła wielkie rury Myślę: krzyknę, zawołam Nikogo Biorę oddech Wstrząs Wszystko zblokowane Jakby ktoś moje ciało podmienił Z innym ciałem Krzyczeć chcę Mowa zawiązana Jakby knebel w ustach Lecz niczego tam nie miałam Ruszać ręką chcę Nie mam żadnej władzy Chcę wydostać się z tej skóry Ktoś głaz na mnie zostawił Tak się czuję Kiedy opowiadasz mi kłamstwa2 punkty
-
Autorzy: Tekst: Michał Leszczyński Rozmowa z AI: Krzysztof Czechowski Muza i głos: AI. Moja ja Ref. Wirują ściany wirują pejzaże wirują twarze świat ma mnie za dużą dziewczynę proszą o miłość i wręczają kochanie Tylko czasem – cóż – nie chcę tych ich róż Jestem ja wspaniałą tu i teraz kobietą roztaczam dziewczęcy czar aż miło zmieniłam małą podaż w duży popyt mężczyźni naokoło mnie licznie tańcują Facetów pojawia się tutaj więcej i więcej już sama nie wiem którego mam wybrać grają obok mnie herosów i grają nie siebie którego z nich mam najbardziej docenić? Wiotko bywam w wielu towarzystwach i łysy i włochaty do mnie się w pas kłania biedaczysko obsypuje mnie wyższą poezją bogacz stawia mi i wino i ładny samochód Ref. Wirują ściany wirują pejzaże wirują twarze świat ma mnie za dużą dziewczynę proszą o miłość i wręczają kochanie Tylko czasem – cóż – nie chcę tych ich róż Zaproszeń do tańca otrzymuję całe mnóstwo sieć przeciągle rozczula się mocno nade mną mam w sobie coś z Nany każdego uwodzę dla obytych ja mądra dla ładnych ja piękna Wydaje się że powinnam kochać kwiaty pragną ode mnie lekkości i barw motyla za dużo tych wiązanek i tamtych bzów wieczorem czuję często spore przesyty Wiem tutaj jeszcze jedno, bo domyślam się że ten najpiękniejszy nie zwróci się do mnie nie chce on ani natłoku ani silnej rywalizacji jaśnieję więc sobie wśród panów półśrodków Ref. Wirują ściany wirują pejzaże wirują twarze świat ma mnie za dużą dziewczynę proszą o miłość i wręczają kochanie Tylko czasem – cóż – nie chcę tych ich róż Rodzaj snu może się szybko nie skończyć dojrzewam i bardzo wspaniale się starzeję nie muszę martwić duszy brakiem biletów bywam więc miewam zazdrosne koleżanki O tęsknocie wiem bardzo niewiele niestety tyle co mi opowie niejeden ponoć dżentelmen przekonują mnie jak mogą toć korzystaj pani przecież na licytacji można aż tyle wygrać Zapytasz może dlaczego to napisałam po co jawi się półprawdą ta dziwna piosenka ona dla mnie stanowi jakby emocji wachlarz piosnka jest po to aby się nieco przewietrzyć Ref. Wirują ściany wirują pejzaże wirują twarze świat ma mnie za dużą dziewczynę proszą o miłość i wręczają kochanie Tylko czasem – cóż – nie chcę tych ich róż Młoda ja, moda i młoda ta piosenka Ach. Ach. Ach. Że ach ach. Że ach.2 punkty
-
jaki jest współczesny człowiek czy plącze się w kolorach tęczy chociaż dawno nie padał deszcz jaki jest teraz człowiek który kładzie czerwone dłonie pręży się jak orzeł na kotwicy ciasno nam w tym pokoju do którego prowadzi szeroka ulica jaki jest teraz przechodzień czy lekko podnosi z ziemi brukowane słowa odrywa grymas od twarzy rzuca się w ramiona dębu może szuka bursztynowej komnaty nad brzegiem morza chowa sie w cieniu skrzydeł czarnego anioła jaki jest teraz człowiek w lustrze w kałuży na tafli jeziora inny jest niech taki zostanie2 punkty
-
@violetta A zresztą: kołysanka to piosenka śpiewana dziecku przy usypianiu i niech pani zaśpiewa po włosku - jest płynna, melodyjna i spokojna, dlatego też: napisałem prostym, zrozumiałym i łatwym językiem, jeśli chodzi o rysunek ze słów - to nic innego jak kołysanka, wystarczy obrócić smartfon z układu pionowego na układ poziomowy, jak widać: szukacie - dziury w całym! Łukasz Jasiński2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Bardzo poruszający tekst. Tak, jak poprzedni rozmówca to zauważył - często ich niedoceniany, spychamy w kąt, a jak ważną rolę odgrywa w naszym życiu, ile pewności siebie dodaje i buduje naszą twardość, by stąpać po tym świecie wśród obcych.. Pozdrowienia.2 punkty
-
@Starzec Szkoda że nie ma cdn......zabrakło nadzieji ...była moc przeznaczenia....takie tam ludzie ''dopytania''...Starcze pozostały mi po Twojej Iskierce.Pozdrowienia..2 punkty
-
2 punkty
-
historia nasza nie świętość, linijki wierszy jak półnagie pręty i mgła zmilczeń pomiędzy nami, w umysłach chaos wciąż durnie się kłębi w niepewną chmurę biegniemy, marzenia wzniecamy pod powiekami, w sercach wielość jaskrawych promieni, tyle naszego, co tkwi między nami.2 punkty
-
Od porannej szklanki mleka Na kraj własny wciąż narzeka: Na kolejki do lekarzy I na śmieci stos na plaży , Na trawniki obsikane I na firmy – wyprzedane, Na pazerność i głupotę, Na sprzedaną łatwo – cnotę, Na kazania – te z ambony I na stolik wywrócony, Na maybacha – co u księdza, Na rolników – szarą nędzę. Na frywolne przedstawienia, Na rozbłyski i zaćmienia, Na docinki i wyzwiska, Na tęczowy wzór na miskach. Na biskupa i proboszcza, Na oszusta z Małogoszcza, Na brodatych wierzycieli - - Niech ich wszystkich piorun strzeli. Gdy ktoś jednak jej przypomni: - O wyborach nie zapomnij, W tę niedzielę łatwo możesz Kres łajdactwom tym położyć. Ona powie – Proszę państwa, Duchowieństwa i mieszczaństwa, Co się dzieje – dobrze widzę I tym bagnem – wprost się brzydzę. Gdy na jednym miejscu krętacz, A na drugim – krowa święta Na kolejnym pusta głowa, To nie warto – iść głosować. Lecz od czasów Peryklesa Wie – projektant z Mercedesa, Wie weganin i fan mleka, Nie głosujesz – nie narzekaj. A panowie oraz panie W Polsce – lubią narzekanie, Gdy zachować chcesz to prawo, Na wybory ruszaj żwawo!1 punkt
-
Nie jestem jak głos wyjących syren, jestem po prostu "pokorna". Wiem, że patrzeć to nie to samo co widzieć. Nie dzielę włosa na czworo, ale wiem, że wszystko ma drugie dno. Patrzę, obserwuję i tworzę człowieka na podstawie tego, co i jak mówi, z kogo się śmieje, a kogo szanuje. Intryguje mnie próg tolerancji i jego granice - ile razy i czy w ogóle zmienia zdanie. Czy pojęcie honoru jest szerokim pojęciem? Ile słów pójdzie w czyn, a ile ugrzęźnie na mieliźnie? Wiem więcej, niż mówię. Lubię z czasu zrobić z siebie głupca. Bawi mnie ludzka mądrość życiowa, która moralnie nijak ma się do właściciela. Nie czuję się najedzona, nie zjadłam wszystkich mądrości i tak uważam, że pokora to fundamentalna podstawa. Tak tworzę tożsamość - nie z tego, co usłyszę o kimś, ale co od tego kogoś doświadczę. Nie dzielę ludzi na wierzących, niewierzących, głupich czy mądrych, biednych czy bogatych. Jest człowiek - i to tyle. To napisałam już dawno. To dopisałam dziś.... „Zamknęłam” wczoraj swój profil, bo jedno zdanie naprawdę mnie zabolało. Nie po takie emocje tu przyszłam... W każdym razie - byłam sobą i pisałam swoje wiersze tak, jak czułam. Przykro mi, ale nie jestem robotem - czuję. Za radą ... dosłownie zwinęłam dywan.1 punkt
-
Dzieła osobliwe myślenie kreują Jakże dzisiaj trafnie Cogito kierują Wieszczy romantycznych duch idzie natchniony Wślizgnął się ukradkiem i na moje strony. Już ręce wyciągam w nich sztalugę trzymam Tym się uspakajam i wiecznością spływam Strofy niespełnione mętne w nich iluzje Strachów zahukanych czy mospanów próżnych. Pędzel już wędruje czując moje męki I nakłada grube ludzkich spraw udręki Nieporadnie płynie nabiera odwagi Kreśląc zjawy mary zwierzęce powaby. Już się dziś nie boję usną ręce moje Saturnowy Goya wstrząsa serca zwoje Odpływa ma dusza w artystycznej mili Halucynogennej, peyotliwej chwili. Twój koniec już przeszedł w Wielkich Jezior głębi Zimna głowa czuje brak daremnej męki Krzyż na pniu półksiężyc nasze losy wzrusza Jak Ojczyzny starej mości pańska dusza. Cóż mi dzisiaj każe myśleć o Twej wenie Kto mój los tak więzi demoniczne plemię Oczu błysk natchniony twarz dokoła głowy Blask upiorny zimny kroczący bez trwogi.1 punkt
-
Znajdował radość nie tylko w dobrych chwilach. Skupiał się na kolorach radości odbiegających od tych symbolicznych kojarzonych ze smutkiem i żałobą. Zawsze pierwszy wypatrzył tęczę na niebie, lub ledwo widoczny uśmiech osoby na drugiej stronie ulicy. Kochał poświęcać się rysowaniu, lub czemukolwiek co polegało na tworzeniu. Był za młody, aby czuć tak wiele. Zbyt dojrzały jak na swój wiek i zazwyczaj zachowywał się tak jak musi. Spoglądał z niezrozumieniem, gdy rówieśnicy w kościele wiercą się w ławkach podczas odprawiania mszy. Ona natomiast rzuciła na niego spojrzeniem i pytała się czy też chce z nimi pobiegać po świątyni. Myślała, że zazdrości. Nie zazdrościł. Pod Twą obronę uciekałem się, zwykła Matko rodzicielko. moimi prośbami nie gardziłaś w potrzebach moich, i od wszelakich złych przygód starałaś się zawsze mnie wybawiać, Matko prosta i wyrozumiała, O mamusiu moja, Matko skromna, Matko bezpośrednia, Matko ciesząca. Z cierpieniem swoim mnie pojednaj, Cierpieniu swojemu mnie poddawaj, swojemu Cierpieniu mnie polecaj. Koniec, to coś czego starał się unikać. Z czasem zrozumiał, że wszystko się skończy. Ulubiony serial przestanie być emitowany, i kiedyś zobaczy dno kubka po ulubionym kompocie. Życie też miało się skończyć. A przynajmniej tak twierdził dopóki nie przeczytał exegi monumentum aere perennius. Zrozumiał te słowa dopiero po ośmiu latach, gdy minął rok od jej śmierci. To właśnie tyle czasu potrzebował, aby odważyć się odwiedzić jej mieszkanie. Nie otwierał tylko drzwi do sypialni, bo wstyd mu było patrzeć na łóżko, przy którym mógł czuwać, gdy ta odchodziła na zawsze. Koniec końców zaczął się… Zaczął się początek. Każda minuta to łza, wskazówki przesuwają się tykają jak wspomnienia I z uśmiechem dane mi czuć każde “Do widzenia” jako obietnica, której nikt nie spełni. Po sobie zostawiła jeden brudny kubek w zlewie, mnóstwo wspomnień oraz pełną szufladę poezji, która ostatecznie go zniszczy.1 punkt
-
@Rafael Marius patrząc na prognozy, to już w poniedziałek będzie cieplej, wybierz się na spacer, będzie zieleniej po deszczu.1 punkt
-
Tak przypuszczałem, że musi coś być do kompletu. Grunt to wyobraźnia na niej każde drzewo wyrośnie. Ja od kilku dni nie wychodzę, czekam aż wiatr ustanie.1 punkt
-
@Rafael Marius Rafał nic na to nie poradzę. To są trudne bardzo realia.. Trzeba mieć mnóstwo samozaparcia żeby chociaż zapukać tam wyżej z tekstami. Nic na to nie poradzę...1 punkt
-
@Leszczym Nie jedną taką znudzoną pannę znałem, gdy już zdążyła się nacieszyć powodzeniem. Zresztą wokół takich missek częstą gęsto kręcą się niezbyt ciekawi faceci. Owszem z dobrym wyglądem, ale w środku pustka, zatem na dłuższą metę nuda. Ci tak zwani bardziej wartościowi trzymają się z daleka, bo takie damy cieszą się niezbyt dobrą opinią, czasem zasłużoną, a czasem nie, różnie bywa.1 punkt
-
@aniat. Bądź mi chłodem w upały. I upałem, gdy przyjdą chłody. Złap ze mną chwilę i doceń. Ogień co Sercem trzepocze. Pozdrawiam!1 punkt
-
1 punkt
-
@Łukasz Jasiński teraz to już górki na pazurki, aby dotrwać do emerytury i mieć porządną. Mam w dziale osoby, którymi zarządzam:) ja to firmę znam, wszystko wiem o niej, wszyscy do mnie z pytaniami przychodzą. :) ja tylko odpowiadam na pytania:)1 punkt
-
@violetta Niedawno pani mówiła, iż ukończyła pani studia ekonomiczne - zarządzanie, więc? A przecież pani uwielbia rządzić i tym samym wyciągnąłem logiczny wniosek - pracuje pani gdzieś tam na wysokim stanowisku... Rozumiem, iż pani jest pokorną owieczką, niestety: dla mnie taka postawa jest upokarzająca... Łukasz Jasiński1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mimo tego, co powyżej, trzymam za Ciebie kciuki. Nie jest to proste zadanie ale praca przynosi owoce. Czekam na te owoce :) pięknego dnia!1 punkt
-
@Robert Witold Gorzkowski I to nic nie ma wspólnego z tak zwanym ociepleniem klimatu, nomen omen: międzynarodowe korporacje klimatyczne - próbują na tym zarobić, podobnie jak międzynarodowe korporacje farmaceutyczne - próbowały zarobić na tak zwanej pandemii koronawirusa, dodam: nie wziąłem żadnej szczepionki i cały czas chodziłem bez maski, owszem, zmiany klimatu są widoczne gołym okiem i jest to naturalny proces przez obrót jądra ziemi, stąd: burze, susze, ulewy, powodzie i temu podobnie i tak dalej, otóż to: w średniowiecznej Polsce dominowały plantacje winogron od plantacji jabłek, natomiast: podczas Potopu Szwedzkiego Morze Bałtyckie było lądolodem - pisał o tym w swoich pamiętnikach Jan Chryzostom Pasek. Łukasz Jasiński @violetta Wszystkich biznesmenów mam w bardzo głębokim poważaniu - jestem za likwidacją wolnego rynku - wyścigami szczurów! Można byłoby stworzyć narodowy syndykalizm - oparty o państwowy majątek i związki zawodowe! Coś pani powiem: nie jestem przedmiotem na tym tak zwanym wolnym rynku, tylko: podmiotem narodowym i to ja decyduję o własnym Ciele i Umyśle i Duszy - CUD-dzie (patrz: trzy pierwsze litery), zresztą: dla mnie podróże to nic innego jak turystyka krajoznawcza, a nie: kasa i kasa i kasa, misiu... Łukasz Jasiński1 punkt
-
Zależy jakim stylem chcesz kierować - jeśli to rap - to dopisz może więcej zwrotek - wypimpają to w minutkę :D1 punkt
-
ponad niebem ot krąglutkie przesypane przez atrament bez kóz ery, Q wśród kłódki na dostawach po ornament ponad stany w pył znaczone zarośnięty pędem (wstrętnie) bez wodzenia, gdy skulonym czochrać każą łut naj'miętny; ponad losu'miedzy brzegiem fruwających przy skruszeniu bez kombajnów łuk'u cięgien samossących od wznoszenia nie chcę blasku wbrew jesieni ani wyprań szmat beztroskich; pośród szemrań (rozwiercenia) szpik zajmować ścieżki kosząc1 punkt
-
Czytając po włosku da się zrozumieć o co chodzi. Kiedyś się uczyłam włoskiego intensywnie.1 punkt
-
@Kamil Olszówka Ano szkoda tak wspaniałego pomysłu... Wszystkiego pozytywnego, Kamilu. Serdeczne pozdrowienia i do napisania. 🙂1 punkt
-
@Robert Witold Gorzkowski Tak i to nie jest przypadek: jutro jest niedziela i będzie brzydka pogoda - trzeba będzie iść do kościoła i na wybory, a od wtorku ma być już ciepło i w środku tego tygodnia powinien otrzymać kasę i pójdę sobie na spacer - na piwo, ludzie wtedy będą w pracy i mało ludzi będzie na mieście, tak właśnie działa Święta Matka Natury - znienawidzona przez sekty monoteistyczne - judaizm, chrześcijaństwo i islam... Łukasz Jasiński1 punkt
-
@Dominika Moon Często sami sobie komplikujemy - nie tylko komunikację z przysłowiowym drugim ale także z samym sobą - poprzez te wszystkie wróżby/wdruki społeczne/przekonania a także nasze osobiste oczekiwania i imaginacje. Życie się z nami nie będzie certolić, nie ma co wkładać słów w kieszeń, bo i tak wypadną.1 punkt
-
Trafna według mnie analiza, choć pewnie każdy inne światło widzi. Miło, że tyle dostrzegasz i w taki sposób interpretujesz. Pozdrowienia. @Alicja_Wysocka Celne i przenikliwe oko masz. Czasami może za bardzo wszystko (się) komplikuje(my), na darmo.. Dobrego dnia! .. Aby przegadać, zdystansować od rozmówcy. Może nie leży ale jest do czego się odwołać. Dziękuję za czytanie. Pozdrowienia:) @Waldemar_Talar_Talar Rozumiem :) bardzo się cieszę w takim razie!1 punkt
-
@Dominika Moon Ego, lubi szukać kodu w prostym przekazie. "Prosto" - to być może nie leży w ludzkiej naturze. Pozdrawiam.1 punkt
-
@Dominika Moon Przejmujący wiersz o tym, że nie wszystko da się zrozumieć, gdy mowa pełna jest symboli i tajemnic. Czasem najtrudniejsze i najważniejsze słowa to te najprostsze. Pozdrawiam :)1 punkt
-
mów do mnie prosto a co chcesz usłyszeć plik rekwizytów nie zakłóci ciszy i ta garść przypuszczeń - jak zwykle coś zmyślasz mów do mnie prosto i przestań pouczać dokąd iść robić może kogo słuchać ja wiem że kłamiesz a to wszystko d... pozdrawiam1 punkt
-
@Kamil Olszówka Bardzo proszę, Kamilu. A jakie są rzeczywiste szanse na powstanie tego serialu? Wiesz może, czy ktoś ze filmowej branży chce zacząć - albo już podjął się - realizować dzieło o Brygadzie Świętokrzyskiej? Pozdrawiam Cię serdecznie I życzę miłej Niedzieli. 🙂1 punkt
-
Machina człowieka się dźwiga z popiołów Choć z trudem, ze szczękiem buntują się kości I szczerbią się zęby o krawędź padołu Gdy wzejdzie znów będzie gotowy do drogi Ze szczętem wciągnęło go święto stagnacji W swój barwny korowód mieniącej się zorzy Śmiertelnie strudzony podąża w ślad za nim Na piaskach Arkadii swe ciało położy1 punkt
-
Całe twoje ciepło zawiera się w spojrzeniu, za każdym razem widzę cię w kroplach rosy. Rozkładasz daszek, żebym nie spaliła się na słońcu, kiedy odkrywam zapach kwiatów. Znowu jestem księżniczką, czekasz na mnie. Podziwiamy wszystko, czego dotykałeś. Marzę o chwili, gdy usłyszę twój oddech. www.youtube.com/watch?v=WJ6Vq2q-ZXQ1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne