Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.08.2024 w Odpowiedzi
-
Jesteś pierwszą myślą przed poranną kawą Cichym szelestem nie odnalezionym Wytwórnią bezładu w moim oddechu Głębinowym echem w lekkim spojrzeniu Kołyską wyrzeczeń Przestrzenią uniesień Ramienną tarczą I konfesjonałem Moją Via... Moją Via Dolorosa I najdroższym… Jedwabiem Jesteś pierwszą myślą przed poranną kawą...10 punktów
-
W tym mieszkaniu nikt nie sprząta Może ukłon dla pająka bo i much tu nie za wiele Za to pachnie wszelkie ziele To chałupa jest zielarki Starej baby prosto z bajki Kiedy ranne wstają zorze Baba swe opuszcza łoże Wielki kosz na grzbiet zarzuca I po ziele dziarsko rusza Słońce ☀️ rosę wnet osuszy Zdatnych zbiorów to warunek W dobrze wysuszonym zielu Na choroby jest ratunek Baba zna się na tym wielce Dobrą szkołę wszak dostała Od swej babki oraz matki Kiedy jeszcze była mała Znana dobrze tu jest we wsi Nawet w całej okolicy Kiedy komu co doskwiera Na nią zawsze można liczyć No tak pięknie lecz zapytasz Czemu z bajki ją nazwałam No bo szukaj takiej baby Jeśli znajdziesz tobie chwała9 punktów
-
na plaży zakładam jedwabne pareo owijasz delikatnie kropelki morza zostaną ze mną dłużej jak czerwony hibiskus śmiejąc się z pięknie muśniętej opalenizny wracaj po zapach plumerii9 punktów
-
Zostawiam za sobą ślady, porzucam próżne marzenia, a które wciąż za mną biegną, już pragnę w sny pozamieniać. Lecz ciągle z naiwną wiarą, z nadzieją lub wbrew nadziei, zasłaniam własną bezradność, by światem nadal się dzielić.9 punktów
-
8 punktów
-
tam na wierzchołku kurhanu gdzie gasną zorze a wiatr kołysze zadeszczone listowie dzikiego wina lądują anioły wszelakich tajemnic a to co zakopane w ziemi w milczeniu jak boski depozyt odzyskuje kolory i gdy w sennym półuśmiechu pobrzask rosi ździebełka trawy pragnieniem rzeczy nieznanych takt miarowych uderzeń dzwonów wzywa do świętości6 punktów
-
Kolczasty motyl kiedyś mnie zranił chciałem go tylko lekko pogłaskać on jest bezwzględny nie zna litości do dzisiaj w duszy zostały rany piękne uczucie bez definicji często związane jest z pożądaniem czy w tym kierunku wtedy szły myśli nie wiem i niech tak już pozostanie6 punktów
-
W Wesołym Miasteczku dziś niewesoło, bo cyrk już wyjechał, przywieźli zoo. Jest diabeł tasmański i rajskie ptaki, za bilet, niestety, nikt nie zapłaci. Interes nie kręci się jak powinien, gdy w mieście nikt nie chce płacić za bilet, natomiast główkuje niemalże każdy, ażeby za darmo oglądnąć małpy. Jest taki, co ciągle włazi na drzewa, i innym tłumaczy, że kasy nie ma, a drugi pod płotem zrobił podkopy i ludzi przepuszcza za parę złotych. Są jednak też tacy, leniwi chyba, za ciężko na drzewa im się wdrapywać, za przejście pod płotem też nie zapłacą, przez dziury w parkanie na małpy patrzą. Nikogo w miasteczku to nie obchodzi, że przez to zwierzętom mogą zaszkodzić. Właściwie już tutaj nikt nie pamięta, że z głodu też cierpią w zoo zwierzęta. Editen: Linki do poprzednich Wesołych Miasteczek: https://poezja.org/forum/utwor/170019-wesołe-miasteczko/ https://poezja.org/forum/utwor/181233-wesołe-miasteczko-ii/ https://poezja.org/forum/utwor/192592-wesołe-miasteczko-iii-maskowy-bal/ https://poezja.org/forum/utwor/195434-wesołe-miasteczko-iv-zagubione-dzieci/ https://poezja.org/forum/utwor/199757-wesołe-miasteczko-v-ucieczka/ Dziękuję za czytanie :)5 punktów
-
nawet dzień jasny, bez zamgleń - przejrzysty nie rozpołowił długiego jak sen oczekiwania... a ucieczka łapczywa w kompulsywny czyn powiodła naiwne ramiona w głębię rozstań5 punktów
-
Mówią, Że człowiek Uczy się na błędach, Ale nie wiem, Ile jeszcze ich potrzeba, Bym w końcu się nauczył. Ciągle wbiegam Z impetem w ścianę, Licząc, że tym razem Nie złamię sobie nosa.4 punkty
-
Przez chmury rubinowe, boleśnie spuchnięte I przez obłoki żalem spęczniałe daremnym, Przez welony szarości – nad miastem rozpięte I niby krwią przesiąkłe – sadzy haftem ciemnym Wejrzeniem zadziwionym patrzy słońce rude Na domów i pałaców – istnienia rozdarte, Złamane kości katedr – kiedy brakło cudu I krypty – łopatami wybuchów otwarte I kryje złote oczy za mglistą woalką, Wzrok odwraca od dzieła – ognia i zniszczenia, Od tej pod stosem cegieł– nadpalonej lalki, Zgubionej rękawiczki – w kolorze cierpienia. Zaś niebo na ten cmentarz – co dziełem żywiołu Gęsto roni łzy ciężkie – o barwie popiołu…4 punkty
-
Myję zęby Nadzieją pocałunku Wieczorem Kroję nożem Nasz czas Niepogody Co za oknem sypie Białymi płatkami Ulotnych wspomnień Smaruję bułkę Sandałowym zapachem Twego ciała Z kubka upijam Opary Dawnych wzruszeń Celebruję śniadanie Nieobecnych Kochanków Na kolację4 punkty
-
choć różnie w życiu bywało nie boję się wspomnień one pomagają zrozumieć to co było co minęło nie wstydzę się wspomnień nawet tych trudnych które bardzo bolały nie zawsze były na tak nie pomagały dziś po latach życiowej tułaczki wiem że wspomnienia są jak lek który pomaga zrozumieć drogę którą wciąż idę choć różnie w życiu bywało lubię te wspomnienia to one uczą mnie pokory pomagają życie zrozumieć4 punkty
-
Z "Dyariusza czterech pór roku" (Kraków 2001): Zielna / Upał kadzidlany / miętą świat zaparowany / Niepokalany sen utkany z lawendy w Niebiosach albowiem dziewięć anielskich Chórów stroi instrumenty: Serafiny trąby i fanfary Harfy - Cherubiny Trony - celesty i cytry Z tanem bębny dla Panowań Mocom - struny drżące - znów Potęgom jak przystało flety i fujarki Księstwa uderzą w cymbałki łupną spiżem Archanioły a skrzydlate maleństwa - Aniołki o jakże słodko zanucą Poprowadzi frazę dumną Pan Fryderyk w Światło przemieniony Poloneza A-Dur werblem w klawikordzie rozbębnionym * I zapachnie chleb z mazurkiem badylek żywicznie chuchnie - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - by spłynąć smugą do tronu Królowej naszej Polskiej Korony4 punkty
-
Unikalny sposób Wyrzucenia z siebie zła Zostać w domu Ocalenie ukoi szał! Paniczny strach! Na straty pójdą cztery ściany I niebo przedrze się przez sufit Twoja ręka chwyci moją dłoń Pobiegniemy... Głębokim lasem Prowadziłeś mnie na wschód Utrzymałeś fazę linearnego snu Ukoiłam cały strach, bez opamiętania... Zapomniałam, że jutro może nie być rana... Spłoszona mrozem i blaskiem księżyca Wśród drzew rozkołysała się moja modlitwa..4 punkty
-
wprowadzają się wydarzenia i zjawiska a potem wyprowadzają się w pole a świadomość pozostaje czysta3 punkty
-
a kawa w tym czasie tak intensywnie pachniała jakby jej samej w sobie było więcej niejednokrotnie zwracali się do mnie w liczbie mnogiej co na swój niezbadany sposób mogło tłumaczyć braki w codziennym jadłospisie wiem że chcieli bym zniknął tak nagle i bezpowrotnie jak Majowie myślę że dziś mógłbym im wybaczyć gdyby nie ciągły kaszel co nie pozwala mi zapomnieć dni zwykłych bez filtra i niedziel których nie podpisałem rosołem3 punkty
-
Nie roń łez! Och, nie roń łez Za rok znów rozkwitnie bez. Nie płacz już, Och, nie płacz już W bieli korzeni śpi płatków róż Nie smuć się! Och, nie smuć się! Bo w Raju nauczyli mnie Jak dobyć z piersi melodie,-- Nie roń łez. Nad głową! Patrz nad głową! Gdzie kwiaty kwitną kolorowo-- W górze, w górze! Tam trzepoczę Po gałązkach granatu kroczę. Zobacz mnie! Sierpa srebrne lśnienie Leczy dobrych ludzi cierpienie. Nie roń łez! Och, nie roń łez Za rok znów rozkwitnie bez. Adieu, adieu -- lecę -- adieu! W błękicie nieba rozpłynę się,-- Adieu, adieu! I John: Shed no tear! Oh, shed no tear! The flower will bloom another year. Weep no more! Oh, weep no more! Young buds sleep in the root's white core. Dry your eyes! Oh, dry your eyes! For I was taught in Paradise To ease my breast of melodies,-- Shed no tear. Overhead! look overhead! Mong the blossoms white and red-- Look up, look up! I flutter now On this fresh pomegranate bough. See me! 'tis this silvery bill Ever cures the good man's ill. Shed no tear! oh, shed no tear! The flower will bloom another year. Adieu, adieu -- I fly -- adieu! I vanish in the heaven’s blue,-- Adieu, adieu! Od tłumacza: bill (...this silvery bill) to słowo bezlitośnie wieloznaczne. Uznałem, że Keats ma na myśli narzędzie tnące - billhook. To po naszemu sierpak. Tylko wers krótki - został sierp. Jeśli się pomyliłem, wróżki dadzą mi popalić. W każdym razie, z pewnością nie jest to błędnie napisany bell (dzwonek). We wszystkich wersjach był bill.3 punkty
-
Przyjazna nutka wśród słów wędruje zgodna melodia przyciąga dusze pod jednym dachem gracja i heros symetria spojrzeń odbicie wzruszeń Współbrzmienie więzią dwojga usłane balans uczucie z myśleniem brata na łąkach marzeń pasą się dłonie splecione niebem i pełnią lata Lecz bywa ładem spór zakołysze krzywy uśmieszek proporcje spłoszy zaginie droga złotego środka szalkę na wadze przechyli życie2 punkty
-
Są książki i książeczki Są takie sobie i większe Bajeczki Lecz jest kilka zaledwie Wielkich dzieł Jedną z nich jest Scotta F Nie wiedział sam co napisał Jak ododał klimat Choć brat na kartach historii Hymnem się zapisał Nikt nie wie czy wielkim się stanie Nikt nie wie choć maszyna Stuka nad ranem A Wielki G. Jest jak owoc Który nigdy Dojrzałym być nie przestanie2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jest wyraźnie, Lecz jest mgła. Jestem gdzieś głęboko w swojej głowie Obserwuję to wszystko z jej wnętrza. Wszystko jest tak jak dawniej, Lecz nic nie jest tak jak dawniej. Nadal tu stoi krzyż na rozdrożu, Lato znowu pachnie tak samo, Ale nie mogę sobie przypomnieć, Czy to wszystko było naprawdę? Pamiętam, jak w tym miejscu Radość wylewała mi się z ust, Krzyczałem i śmiałem się bez przerwy, A teraz milczę tutaj, Ze spuszczoną głową, Zakneblowany przez myśli. Pamiętam niechcianą rękę Opartą na moim ramieniu, A teraz brak mi jej ciepła. Pamiętam wino cierpkie, od którego Mieliśmy lepkie dłonie i wiotkie nogi. Pamiętam śmiech wszystkich którzy tu byli Pamiętam wspomnienia które tworzyliśmy Wygłupy i chwilę beztroski Ale teraz wszystko się zmieniło Choć nic się nie zmieniło Wciąż są pobazgrane mury I góry wypłowiałych butelek.2 punkty
-
odbieram jako wiersz z podtekstem jeśli już płacić to wiedzieć za co za widok małpy która na kacu za guźców szereg co wszystko zryją za tłum owsików do dobrze żyją i za szympansa z ptasim rozumem co wszystko popsuć jedynie umie takich atrakcji już chyba dosyć na czymś normalnym czas oprzeć oczy ...2 punkty
-
@Rafael Marius takie są fajne przygody ludzi, dlatego lubię wyjeżdżać, podróże uczą pokory:) ma się inne spojrzenia na sprawy:)2 punkty
-
@Ewelina Gdy jedne drzwi się zamykają otwierają się następne. Ja bym tak zdefiniował, też mam o tym wiersz, niedługo zamieszczę.2 punkty
-
Nie czuję Nie widzę (I nie słyszę) Jak zbaczasz Ze ścieżki rozsądku I twój świat tonie Cały we krwi Który to już raz? Chyba sam tego nie wiem Bo odpowiedzi znikają (Jak senne dzieci we mgle)2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
w nowym wcieleniu kobiety rozdają kwiaty rudy kot dokańcza akt z zamysłem szczekania na przyjaciół aktorzy w ciepłym mleku sfermentowali noc kefir kefir kefir na początek dnia za oknem Żabki i Biedronki zmęczone oczy błądzą w posiwiałych chmurach tramwaj rozjeżdża Żoliborz kobiety nie drapią koty nie mruczą2 punkty
-
@viola arvensis, to ja trzy ❤❤❤, I trochę zazdraszczam optymizmu, którego ostatnio odczuwam deficyt. Pozdrawiam2 punkty
-
In agment silentium...* I umarł, zamordowany, żołnierz - umarł, a ty taki jesteś: uradowany - jak ta reszta gnid i umarł, zamordowany... Pociemniała, zabrzmiała, pociemniała na wysokościach gorąca cisza nieboskłonu, jego: młodą - duszę... I jaskółki ją zabrały, jaskółki - wściekłe, jaskółki: wróżki nadchodzącej burzy - jaskółki, i jaskółki ją zabrały, jaskółki... *więcej informacji Państwo znajdą w następujących esejach: "Komentarz - komentarz odautorski" i "Mój drogi świecie" - Autor: Łukasz Jasiński (czerwiec 2024)1 punkt
-
Hejtofobonauta pospolity Siedzi taki, w krzesło pierdzi, Pustogłowo wokół śmierdzi. Najadł się biedaczek grochu i wychodzi to po trochu. 15.08.2024 Marek Thomanek1 punkt
-
śniło mi się odwiedził mnie Hamlet był taki… grobowo filozoficzny spytałem co słychać powiedział spotkałem dziewczynkę z zapałkami umierała z zimna tak po prostu bez intryg szaleństw wielkich słów szczękała zębami ciało falowało w rytmie Dead Can Dance spojrzałem w jego zamyślone oczy a on pokręcił głową i wyszedł obudził mnie chłód otwartego okna i przypomniał mi się „Tren Fortynbrasa”1 punkt
-
wiem że odnajdziemy siebie nocą... a wtedy serca jak oczy szeroko się otworzą i stare rany jakby solą posypane zapłoną... lecz póki co wokół wiatr kołysze ciszą - do snu nas myślą prowadzi niczym chwila... ulotną i letnim powiewem szczytami podąża wiem że odnajdziemy siebie nocą - przez haftowane gęstą czernią zasłony przez wilgotne mgły długą drogą błyszczące wiem że odnajdziemy siebie nocą gdy na niebie nie będzie gwiazd gdy będziemy już tylko ty i ja1 punkt
-
Orszak przez miasto wędruje, Przez cały rynek snuje, Panowie kołyszą, Urną, gdy idą, Aż się z niej wysypuję1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius to co piszesz brzmi jak nadzieja. Oczywiście tęskniąc, ma się prawdopodobnie nadzieję, nawet jeśli ledwie wyczuwalną.1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Mariusw Polsce tego nie ma aż tak:) nie byłam zadowolona i dlatego wyjechałam do Grecji, a tu zawsze nie zawiodą:) w tych gorszych hotelach też jest fajnie:) obok jest mały hotelik 3 gwiazdkowy i sympatyczni tam ludzie, bo spotykam na plaży, rodzina, a mama ich zawsze stoi na plaży:) nie widziałam, żeby leżeli, i jest też taka rodzina, co nie zabrali jednej córki, a ta siostra na plaży cały czas rozmawia i się widzą przez telefon, zapytałam, dlaczego jej nie zabrali:) komedia :) Polacy to jednak dziwni ludzie, ale momentami zabawni:)1 punkt
-
Niby tak przedtem było lepiej, ludzie starej daty, zasady , dobra edukacja itd. itp. a tu proszę była wojna i obozy, okrucieństwa, wycinanie w pień tych co inaczej i inni... Kredens pozdrawia1 punkt
-
1 punkt
-
@violetta poczułam upał :) choć niespecjalnie kocham pogodowe gorączki to w wierszu miło o nich poczytać:)1 punkt
-
Życie to nie wyścig, Jesteś tam, gdzie powinnaś być, Życie to nie wyścig, Nie wybór "wszystko albo nic". Nawet kiedy myślisz, Że pozostałaś w tyle, Życie to nie wyścig, I wiem, że się nie mylę. Powiedz mi kto ustalił Jakieś powszechne tempo? Życie to nie jest wyścig Żeby narzucać prędkość. Naprawdę sobie radzisz, W porządku jest zawracać, Wciąż pędzić w złym kierunku- To jest dopiero strata. Piękna bywa świadomość, Że popełniamy błędy, Bo dzięki nim wiadomo Gdzie warto iść, którędy, I chociaz trudna bywa Prawda i własne myśli, Pewności wciąż przybywa, Że życie to nie wyścig.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziękuję za Państwa opinie. To bardzo ciekawe ile każdy zdołał zobaczyć poprzez te słowa. Jest to inspirujące, dziękuję :) W Pokucie ważny jest proces, który był także zamierzonym działaniem w powyższym utworze. Przyjmowanie pokuty bez zamierzonego celu, bez procesu, jest pokłuciem się na darmo. Z ciepłymi pozdrowieniami :)1 punkt
-
Baby nie ma ,to jeszcze można przeboleć :) Jednak zanikanie ludowości z całym jej kolorytem jest co najmniej smutne i w wielu obszarach szkodliwe.Budowa wiersza pasuje do tematu jak ulał no i do czasu. Wszak jutro Zielone Świątki. Szczerze mówiąc mam już zioła różne przygotowane, bo akurat tradycję cenię i kultywuję.Dziękuję za wiersz.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne