Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.04.2021 w Odpowiedzi

  1. nic nie mówić nie dotykać warczeć na swoje ciało uciec od twojego ja o miękkich dłoniach kobiecych włóknach pełna wyczekiwań i fajerwerków wkładam palce w zimne podbrzusze i już wiem co zrobić z tym chłodem kurczowo uczepionym miejsc w których jestem (napoczęty owoc zatrutego drzewa nadal jest owocem) nie noś mnie na rękach mam ślady gwałtu wtórność jest jak melasa oblepia wbrew wszystkiemu wciąż oddycham przeciwwskazania nie wchodzą w grę dlatego pieprzyć całą delikatność nie zatrzymam się przed wysadzeniem skurwysyna zmówię modlitwę — o śmiertelność tak psyche — dusza musi umrzeć są rzeczy których nie da się cofnąć każdej nocy zimno jest coraz zimniejsze
    7 punktów
  2. Wczoraj się zmodernizowałem. Była kolejkach. To co usłyszałem to zrymowałem „Po Modernie jak tulipan szybko więdnie” „Po Pfizerze rzadko stoi częściej leży” „Astra zmienia preferencje te kobiece na chłopięce i nic więcej” „Po Johnsonie konar spłonie. Powiesz żonie?” „Po Sputniku komplikacji jest bez liku łatwo trafić do umrzyków”
    4 punkty
  3. @tetu Nie umiem rozważać tego wiersza w kategoriach podoba się/nie podoba się. Jest do bólu przejmujący i zmroził mnie kompletnie, aż się skurczyłam w sobie na moment. Szkoda, że wulgaryzm skradł atencję, tu trzeba się pochylić nad bólem peelki. Pozdrawiam.
    4 punkty
  4. Buty Dzisiaj buty nakładam Idę do krainy marzeń Moja droga jest czysta Czas pokaże dokąd mnie zaprowadzi W moim świecie tylko miłość gości W moim świecie nie ma zazdrości Nie ma szarych dni Skowronek śpiewa ludzkim głosem Tęcza jest złota, księżyc różowy Trawa po staremu zielona Niebo błękitne... Zapraszam cię do mojego świata Gdzie wszyscy się szanujemy Wyciągamy do siebie pomocną dłoń Ale ty też musisz w tym świecie oddać swoje serce Iwa
    4 punkty
  5. Chodzi mi wciąż po głowie, Drzewo wielkie i stare. Nieznane jednak Tobie. W mej wyobraźni rośnie Lecz pojawia się tylko, Kiedy myślę o Wiośnie. W jego cieniu lubię żyć Marzyć Przed gorącem się kryć. Jak ten mały ptaszek być. Na ścieżce życia Mądrością swą mi pomaga Zrozumieć sens bycia. Reprezentant przyrody, Pełen jest jej urody. Wiele zwierząt w swej dostojnej koronie kryje, Wie, że Nic ich wtedy nie zabije. Lubię przytulić się do jego kory, Poczuć liści zapach, Wtedy zawsze uciekają wszystkie zmory.
    3 punkty
  6. Być ręcznikiem na twym ciele gdy wychodzisz naga z wanny wilgoć twoją wchłonąć w siebie trochę bardziej być mniej twardym Być grzebieniem co rozczesze potargane twoje włosy przefarbować je i upiąć i nie mówić nigdy dosyć Być bielizną biustonoszem co okiełzna twoje piersi lub stringami co się wpiją w twoje ciało gdy się wiercisz Być bamboszem kapciem butem najmodniejszą być sukienką otuliwszy twoje biodra muskać je palcami lekko
    3 punkty
  7. Wiosna - nowy trend. Szarości są już passe... Zieleń to must have...
    3 punkty
  8. @tetuRównież pozdrawiam! "(napoczęty owoc zatrutego drzewanadal jest owocem)"- Piękna fraza. Wiersz uderza i trafia.
    3 punkty
  9. Szum fal opowiada zamierzchłą historię, ptactwo brzmi zdumieniem, słońce dopowiada... Prześliczny pałac wodny welon skrywał, błyszczący ciepłym i miodowym blaskiem. Niepokój budzą wielki w słonym, wodnym świecie, wyprawy rybaka. Żniwo nazbyt duże. Zemsta być miała, rezultatem miłość. Trwała niedługo. Zakazany owoc. Perun usłyszał, gniew jego ogromny. Kara odpowiednia, piorun zniszczył zamek. Gruz bursztynowy zaścielił dno morza, fala przenosi czasem urocze fragmenty. Zginął rybak, królowa przykuta do skały gorzkie łzy roni, słoneczne okruchy. Mezalians ukarany, tragiczne miało skutki odstępstwo królowej, prześliczne efekty.
    3 punkty
  10. trudna pisownia łatwy wzrost czasem lepiej nie pisać tylko patrzeć...
    2 punkty
  11. pobiec za ostatnim promieniem słońca w zieloną głębinę zanurzyć w gęstwie naturalnej maszynerii w komórkowej omnipotencji w zjawiskowej świeżości zatopić opuszki neurony oddychać do ostatniej kropli chlorofilowej szansy wierzyć że ten świat i każde życie ma sens i drżeć z rozkoszy odkrywając misterium cykliczności
    2 punkty
  12. siedzimy razem ja i mój pasożyt dwie szklanki butelka wódki pasożyt polewa po pełnej dziękuję nie piję nie wiesz co tracisz przechyla jedną przechyla drugą kiedyś byłem tak blisko by w końcu go zabić dziś nawet pijany w sztok może siedzieć spokojny zdobył przewagę skarmiłem go jak świnię obrósł w piórka i moc niebawem przestanę jeść i rybę wypalam nagle nie bój żaby rób co chesz dopóty nie zmienisz głowy będę siedział tam i pił za trzech zrozumiałem że nigdy ciebie nie pokonam to dobrze miło mi to słyszeć od dzisiaj w takim razie będę już tylko pił na wesoło
    2 punkty
  13. / między wersalkami jest od lat / W rzeźbionej wnęce zakupionego fotela siedzę i kolejny wiersz przy fajce z kółkami wypuszczanymi -- o dymie! Tchnąłem życie w nie bezbarwne powietrze kreując oddechem kołyszącą się analemmę poziomo pływa i trwa jak ósemka w tle gdzie zamknięte okno w bladoniebieskiej mgle stanowi jej bezruch bycia w bezwietrze Kiedy podziwiam te okulary - to dzieję się słyszę syn Astrajosa w łanach nim śpiewające ptaki jak wodospad z oddali kroplami się dzieli dłużej już nie usiedzę - po prostu czuję że muszę zobaczyć w falującym kalejdoskopie dźwięk trzepotu nie tylko nasze oczy całuje pyłek rozsypuje po szklanach rozpływa się na twarze kolorowe tęczą skrzydła rozaniela Oddaliśmy je sobie oddaliśmy się w bezwymiar kart i Nasze motyle które w powieści nie są jeszcze do kupienia
    2 punkty
  14. @Marek.zak1 Święta prawda. Niedługo będziemy musieli zamiast "trup" mówić "osoba bezterminowo dysfunkcyjna", a na jąkałę "osoba z samopowtarzalną dysfunkcją płynności artykulacji" :)
    2 punkty
  15. @[email protected]ą wiersze, są treści w których nie sposób uniknąć wulgaryzmów. Nie róbmy z siebie świętych. Tam gdzie wulgaryzm jest zasadny, nie ma powodów do rozstrzygania. Inna inkszość, gdyby to było niepotrzebne, naciągnięte, zbędne, rażące, to ok. Myślę, że zrozumiałeś o czym jest wiersz, natomiast wątpię czy rozumiesz co czuje zgwałcona kobieta. Nie strasz mnie Mateuszem, tylko znajdź mi odpowiedni zamiennik do słowa "skurwysyn" Będę wdzięczna. A wiersz, jak najbardziej możesz eliminować. Pozdrawiam. @Michał_78dziękuję. Pewne emocje trzeba z siebie wyrzucić, żeby się nie udusić. Nie wolno bać się nazwać rzeczy po imieniu. Serdeczności. @szubazdolkadzięki za akceptację. Pozdrawiam.
    2 punkty
  16. W blasku księżyca, Snują się senne myśli... Pająk tka swą sieć...
    2 punkty
  17. każda historia może się zacząć dokładnie pod koniec zacznij pisać od początku
    2 punkty
  18. Pan, niewymieniony z nazwy, najprawdopodobniej pomylił forum literackie z miejscem odosobnienia, do powinien się udać. Jest to zresztą jego szóste wcielenie, po różnych Guciach czy innych Pattach. Zarówno obrażanie innych użytkowników, trolling, stalking jak i zakładanie multikont jest tu niemile widziane. Każde jego kolejne konto będzie blokowane. Jak zauważycie - zachęcam do naciśnięcia "Zgłoszenie" w prawym rogu.
    2 punkty
  19. Pijaczyna ze wsi Gąski pił gorzałkę bez zakąski bo nie mógł jej trawić a nie chciał się dławić mówił, że ma przełyk wąski.
    1 punkt
  20. Nie mogłam się powstrzymać i w wierszu jest drobna wzmianka około słowiańska. Spróbowałam sobie porymować... Człowiek znikąd nie pochodzi. Afryka naszą kolebką. Stąd kilka fal, nie powodzi, podreptało hen, daleko. Pierwszy był homo erectus, ten wyginął już doszczętnie. Później człowiek z Heidelbergu, boczna gałąź za nim biegnie. Małe grupy w dal dążyły, tereny wolne rozległe, neandertalczyk przybyły, obozowiskiem zalegnie. Dopiero teraz wyrusza duża rzesza naszych przodków. Kataklizm jednak wykrusza, wszystkich niszcząc już w zarodku. Zostało bardzo niewielu i to głównie ci w Afryce. Szukając dla siebie celu rozeszli się szybko po świecie. Niektórzy dotarli do Azji, tu przemiany i łączenia, Ariowie na czele inwazji. Poszukajmy spokrewnienia. Inni poszli do Europy neandertalczyków tknęli, niedługo potrwało i tropy tych ostatnich zaginęły. Co ich gnało po bezdrożach? Czy tylko ciekawość ku światu? Przemieszczenia roślin, zwierząt i jeszcze zmiany klimatu.
    1 punkt
  21. Pewien dubler z okolic Bostonu wyprostować się nie mógł ze skłonu. Lubił królów dublować - musiał sobie darować: nie pasował już nijak do tronu.
    1 punkt
  22. Amarantowa czerń zmroku, pojawia się przeczucie. Gdzieś za nią, przesłonięta skrzętnie, żeby nie przerażać, musi być szczelina. Powód pędu, pośpiechu, gorączki... To tamtędy wycieka najcenniejsze. Niejeden dałby wiele, by zatrzymać ciągły ubytek, systematyczny odpływ czasu.
    1 punkt
  23. Naiwność bez granic Jest celem twym lub prześladowaniem Dobrze ci z tym żyć I tylko czasem takie przychodzą dni Gdy chce ci się wyć. Gdy nie ma już nic Na nowo znów oszukasz się Być może przyjdzie ten dzień Gdy promień słońca ogrzeje Serce twe i duszy cień. Gdy jeszcze możesz sprawdzić Siłę swojej słabości Nie jest z tobą tak źle Gorzej ,gdy w ociężałej bezradności Odnajdziesz swój dzień, życia sens. Być naiwnym, to nie grzech Choć często budzisz na ustach śmiech Tak to już w twym życiu jest Że płaczesz , a inni śmieją się. Nie załamuj rąk. Jesteś im potrzebny.
    1 punkt
  24. Wie Sława i Bronisława, Wiesława i Mieczysława, że Niesława okryła Wiesława...
    1 punkt
  25. Odebrał pannie cnotę i teraz jest rad wielce lecz wnet się okazało zrobiono to widelcem. Kiedy się sprawa rypła i wyszła z tego draka sprawczynią była ona przebrana za chłopaka. Dla innych to zabawne choć w skutkach niegodziwe lecz jednak to się stało a słowa me prawdziwe. Ja bym na przyszłość takie zabawy ograniczył ażeby być tym pierwszym co pannę rozprawiczył. Bym w męskim środowisku przy piwku w jakimś klubie mógł kumplom opowiadać, że robię to, co lubię. Z góry tu wam zaznaczam, nie będą to przechwałki zdobywcy cnót wszelakich za sprawą swojej pałki.
    1 punkt
  26. Znam jedną osobę, którą świadomość śmierci bardzo napędza do życia. On wstaje z myślą "śmierć może przyjść choćby dziś, muszę pożyć". Jak dla mnie to zbyt intensywne, aż takiego stymulanta do życia nie potrzebuję. Pytanie tylko, weźmie duszę peela czy ciało, Waldku?
    1 punkt
  27. Nie zaprzeczę. Grałem kiedyś też w pokera, czym większa stawka tym mniej zasad. Dlatego przestałem. Teraz tylko brydż. Takie czasy. 1% ma 99% i jeszcze im mało. Czas obudzić Robespierra Pozdrawiam
    1 punkt
  28. Dlaczego tak sądzisz fan? Może ta modlitwa ma mało wspólnego z Bogiem? Skąd wiesz do kogo pelka się modli? Modli się o śmiertelność duszy, co zaprzecza jednej z sześciu prawd wiary, czyż nie? Myślisz, że zwraca się do Boga? Nie umie wybaczyć o czym świadczą słowa "przeciwwskazania nie wchodzą w grę dlatego..." Może już dawno wyparła się Boga? Bo przecież ile można zmagać się z upokorzeniami i przeszłością... na dodatek jeszcze ta rzeczywistość, gdzie sama padła ofiarą. Może wisi nad nią jakaś klątwa? Fraza w nawiasie, którą wskazała szubazdolka jest dość istotna, stanowi pewną tajemnicę, być może klucz, dlaczego peelka tak ostro podchodzi do sprawy i dlaczego "skurwysyn, a nie np suczy syn czego domaga się Nefretete. Pozdrawiam. Niezadowolona? Psikus? Jakie sprawy idą na drugi front? Hm. Nie wiem co o tym myśleć. Dziękuję Gosławo. Na pewno nic nie zmienię, bo tutaj jest wszystko na miejscu. Pozdrawiam. Mocno przesadzasz. W moim komentarzu jakbyś nie zauważył jest napisane "jeśli to prawda, WYBACZ" więc jak widzisz potrafię uszanować, to Ty nie potrafisz/nie chcesz, zrozumieć pewnych rzeczy, dlatego mam wątpliwości co do Twojej prawdomówności w tej kwestii. Sam wplątałeś w ten wątek swoich bliskich, a teraz się czepiasz. Brak wiary w Twoje słowa nie jest brakiem poszanowania dla Twoich bliskich, więc nie histeryzuj. Nie popełniłam żadnego błędu. Treść mojego wiersza nie jest wulgarna. Znajduje się w nim jedno słowo które jest wulgaryzmem - zasadnym (i tutaj w całej rozciągłości zgadzam się z Errorem) ale całość nie ma wydźwięku wulgarnego, zatem uważam, że nadinterpretujesz. Dziękuję za rozmowę, dzięki niej wzajemnie się poznajemy. Pozdrawiam. Dziękuję Error_erros za obecność, odwagę i wyrażenie własnej opinii na temat wiersz. Fajnie, że spełnił swoją rolę i że się podoba. Pozdrawiam. Beatko bardzo dziękuję za taki odbiór wiersza. Cieszę się, że tak to widzisz. Serdeczności.
    1 punkt
  29. Piękny, Tetu. Fantastycznie ważysz ciężar wiersza, emocji, przemykasz po słowach, jak po klawiaturze. Szacun. Nawet nie chodzi mi o pełnię wydarzenia, choć to może nie brzmi najlepiej. Skupiam się na słowach w wersach i tego co niosą, jak dźwięki. Nie zamazałabym żadnego wyrazu. Wszystkie bluźnierstwa to walnięcia w klawisze. I po to są, aby otrząsnąć ze snu, którym koisz w pierwszej części. Ściskam ciepło, bb
    1 punkt
  30. @[email protected] :D Nie pamiętam, strasznie dawno to było ;) Wyczytałam teraz, pewnie poprzednio czytnęłam jednym okiem, bez udziału mózgu, bo zajęty pisaniem raczej ciężkiego rozdziału w tekście naukowym :) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  31. @Nefretete Przemówiła do mnie zwłaszcza druga część. Pewnie dlatego, że jest bliżej natury :) Jak dla mnie to wiersz o wielopoziomowej treści. Jeszcze tu wrócę, żeby sobie poanalizować. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  32. Dzięki Waszym słowom czuję że moje pisanie ma sens kocham Was dziękuję że jesteście !!!!! @Stracony Każdy dzień zaczynam od nowa, a sen to najlepszy doradca pozdrawiam:) @corival Proszę bardzo, to ja dziękuję !!!!
    1 punkt
  33. @[email protected] Coś na zasadzie ( nie pamiętam dobrze tego cytatu): / jak kocha się naprawdę,o nagrody się nie dba / Zgadzam się natomiast z cytatem, który zapodałeś. Wszystko zależy od tego, jaki alkohol; bo w moim przypadku nie wchodzi w rachubę ciężki kaliber (ponoć tzw). Zdrowie trza pielęgnować. Pozdrówki ślę!
    1 punkt
  34. @Pan Ropuch Pasożytniczy tryb życia wchodzi niektórym w krew. Doskonała strategia: kiedy wiesz, że nie możesz wygrać. Przeciwnik spocznie wreszcie na laurach i wówczas nadejdzie Twój czas ;) "Nie bój żaby" rządzi, uśmiechnęłam się :) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  35. @Henryk_Jakowiec Wielka mądrość tkwi w tych słowach, gdy wystawiasz wiersz na oczy, każdy może go maglować, nie wszystkich on zauroczy. Ludzie różni się zdarzają, myślą tak, albo inaczej, urazy nie trzeba chować, każda myśl przecież coś znaczy. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  36. @corival Każdy swoją ma opinię kto chce chwali albo zgani ktoś osądzi neutralnie inny wyśle wiersz do bani. Tak być musi i jest tyle i opinii i krytyków autor nigdy nie jest pewny ocen wiersza (patrz) wyników. Pozdrawiam :) He Ja
    1 punkt
  37. Wyimaginowane story, jak u pisarza:)
    1 punkt
  38. @corival Nie za odwyk,tylko za cierpienie. Chyba niestety nie dość podkreśliłem o co mi chodzi. Nie chciałem podawać "bursztynu" na talerzu. Może lepiej było napisać: Aniołowie św. Piotra pytają: -Czyściec? - W życiu już cierpiał Niech idzie do raju. W każdym razie dziękuję Ci za odwiedziny i zdaje się już coś dziś napisałaś , więc biegnę czytać :)
    1 punkt
  39. nie wstukasz esemesa nie wypowiesz składnie zatrzymasz na przejściu nie wycofasz autem w pracy już zapomnieli ile słodzisz herbatę szurasz drżącą nogą zgarbiona kluczysz a kluczy jak nie było tak są – odnalazły się w drzwiach zostawiłaś nie ma złodziei – nie było żelazko nie wyłączone światła nie pogaszone garnek za to czarny śmierdzi w lodówce lata mucha robacznica jak bombowiec który zgubił szyk mieni się w jaskrawym nagłym świetle przeszywającym żaluzje budzi do życia wstrętem sen a jakby nie sen wciąż ta plaża mnóstwo dzieci nie ma naszego
    1 punkt
  40. Idzie drogą poborowy... Uważaj gapo, bo rowy!
    1 punkt
  41. @corival Byk wybyczył się aż nadto w międzyczasie zrobił plany kiedy, skąd, o jakiej porze wrócić ma na skraj polany. Znów zamordyzm zapanuje nikt bykowi nie podskoczy on natarcie już trenuje z góry, z płaska i z poboczy. Posłał nawet na przeszpiegi żeby bacy znać kryjówkę gdy chcesz wiedzieć, kogo posłał podpowiadam - sprytną krówkę. Pozdrawiam : ) He Ja
    1 punkt
  42. Nie mieszczę w sobie złości Gdy wspominam widok Reliktów twojej przeszłości 20.04.2021 r.
    1 punkt
  43. @Henryk_Jakowiec Troszkę zabawny wiersz. Co prawda zależy kto czyta ;) Uśmiechnęłam się :) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  44. @Jo Shakti nie ma za co...
    1 punkt
  45. @corival Nie raz pierwszy kawał byka ot, tak sobie dla kawału demoluje, co mu wadzi sukcesywnie, choć pomału. Wzrasta także liczba ofiar bez potrzeby, lecz dla żartu byk fauluje przeciwnika tuż przed linią, linią startu. Potem nawet i w lansadach mija metę on jedyny to dla niego wszelki splendor i medale i wawrzyny. Pozdrawiam He Ja
    1 punkt
  46. Tym razem coś celtyckiego :) Splątane wysoko, pełne liści kłęby. Trudno dostępne, mądrością napełnione ziele. Złoty sierp błyska wśród gąszczu gałęzi. Biała szata w górze, śnieżne płótno w dole. Zielone pędy leczą wszelakie choroby, impuls dla życia ludziom i zwierzętom Ochronna moc ma potężną siłę: niszczy zło wszelakie, demony, uroki. Łodyżki nie szukają ni wody, ni światła, żyją zimą mroźną, gdy drzewo zamiera. Święty metal narzędzia, święta jest jemioła, dar niebios ścinany szóstego dnia po nowiu.
    1 punkt
  47. Barwna, przepysznych kształtów, w ogromie zapachów kuszących, trwa walka roślin brutalna, dla oka prześliczna. Kwiat narzędziem boju, byt zapewni przyszły. Wabi bzyczących pracusiów: stołówka otwarta, zapraszam. Naczynie pełne nektaru podsuwa ku górze, pszczoła korzysta z czary, czerpie ile zdoła. Na koniec zostawia wiadomość: zbiornik pusty, szukajcie. I leci do ula zrzucić słodki ciężar, inne nie siadają czas jakiś. Kwiat wzdycha ciężko, zamiar nieudany, trzeba powtórzyć. Zbiornik znów napełnia, uparcie dążąc do celu. Wywieszka zdjęta, kolejna miodnica przysiada, przebiera łapkami i pyłek przynosi, ten trafia gdzie trzeba. Kurek zakręcony, kwiat pulsuje radością, szybko zrzuca płatki. Zmiana priorytetów. Nie zamierza już nęcić, co przedsiębrał zdobył, inne zajęcie ma teraz: wytwarza nasiona i zapewnia przyszłość.
    1 punkt
  48. Inspiracją stał się fryz zdobiący Wieżę Wiatrów w Atenach, prezentujący ośmiu skrzydlatych bogów wiatru starożytnej Grecji. Datowany na I w.p.n.e. Zmierzył surowym okiem niesfornych poddanych pan wiatrów, na wyspie mający siedzibę. Nie miał łatwego życia. Swawolne opanować byty: skrzydła im przyciąć, w sakwy popakować… Żeglarze prośby słali, rolnicy nieśli błagania, zebrana gromadka słuchała nazbyt obojętnie. Eol karcącym wzrokiem powiódł po zebranych. Ni cienia zrozumienia dla człowieka potrzeb. Pierwszy Boreasz, lodowe spojrzenie w swobodnej pozie siedzisko zajmuje. Krzepki starzec, surowy i zimny jak zawsze. Gniew jego gwałtowny, nie do poskromienia. Groźnym wichrem duje od północnej strony, wielkie szkody czyni niepohamowany. Podejrzliwie zerka dzisiaj na Zefira. Czyżby znowu scysje? Nie w tym sprawa jednak. Dalej Kajkias zasiada. Równie chłodne oblicze. Ten siedzibę dzierży na północnym wschodzie. Nieco młodszy, brodaty, tchnieniem swym oziębia, ciężkie chmury toczy, strachem w krąg napawa. Zawsze targa za sobą wielką, niewygodną tarczę pełną gradu. Teraz za siedziskiem gracisko umieścił. Po co je przywlókł? Zagadka… Na to też nie pora. Kolejnym Apeliotes z naręczem owoców, młody arogant, gniewny z napuszoną miną. Usiedzieć spokojnie to dla niego sztuka, rad by ruszyć od wschodu porywistym dmuchem. Euros następne z rzędu oblega siedzisko, podziwiając sufit z olbrzymim zajęciem. Ten bywa zwykle dość spokojnym typem, wschodniego sąsiada mitygując często. Starszy jest znacznie i posłuch dostaje od wschodu południowego dość statecznie wiejąc. Teraz łypnął krótko, Apeliotes także przynajmniej tutaj spokój zapewniony. Naprzeciw Boreasza południowy Notos, głowa na dłoni wsparta, wzrokiem poszukuje. Młodzieniec jeszcze, oczy koloru wody, głos jak krople deszczu, miękki jak mgły gęste. Zawsze obok trzyma naczynie na wodę. Pozory, bo wiew ma silny i gorący, tak jak temperament… aż buzuje, choć powstrzymywany silną woli ręką. Po jego lewej stronie Lips siedzi pogodny, oglądając paznokcie. Równie młody chłopak. Południowy zachód jest jego siedzibą, lubi lekkie chmury, a powiew cieplutki i suchy. Zachodni wiatr daje Zefir tak łagodny, jak żaden z pozostałych. Daleko myślami… Zawsze lekko ubrany, często zbyt swobodnie, kwiatami przystrojony jakby nimfa jakaś. Wiosną powiew wilgotny i ciepły, życie przynosi naturze, zieleniąc rośliny. Latem orzeźwienie niesie przy upałach. Uśmiech śle dzisiaj w Boreasza stronę? Między nim, a północą, Skiron rezyduje, starszy i brodaty, wzrok w podłogę wbity. Nie jest gwałtowny, ale i nie ugodowy, chłodny w obejściu, bywa porywisty. Wiew ma suchy, silny, umie zniszczyć uprawy jeśli złość, bądź ochota na pracę go najdzie. Trudny do przejrzenia, kamienne oblicze. Kolejny zamyślony. Zaraza jakaś chyba? Eol w duchu jęknął na ich obojętność wobec ludzkich potrzeb. Gniew narastał. Proszący dary w świątyniach złożyli czarne barany i koguty. Jak należy. Czy to zlekceważą podwładni? Nie posłuchają znowu swojego przywódcy? W takim wypadku rozda kary jak przedtem. Wór kurzy się w kącie, wykorzystać może…
    1 punkt
  49. Raz grenadier patrz Grenada po rosyjsku rzekł: nie nada po czym zjadł granaty i cztery bataty a na deser zjadł sąsiada.
    1 punkt
  50. Pan Sylweriusz w Salwadorze wpłynął wpław na pełne morze z pleców zdjął saperkę z czoła pot wtarł w ścierkę kopie by się zaszyć w norze.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...