Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.03.2020 w Odpowiedzi
-
Pewien stary dziadek spod Żywca, chciał by zęby mu rwać na żywca. Chociaż zębów miał mało, i choć go nie bolało, padł nie on, jedynie dentysta.3 punkty
-
żywy jak nigdy później kowboj z reklamy Marlboro udzielił mi wskazówek jak być szorstkim mężczyzną wzbudzać zainteresowanie pięknych kobiet i szacunek prawdziwych facetów nie powiedział gdzie jest granica za którą kończy się kadr a zaczyna życie jest bardzo możliwe że sam nie wiedział trudno mieć o to żal biorąc pod uwagę jak skończył polityk z pierwszych stron gazet powiedział w czasach gdy parytet płci był mglistym postulatem jego partii (sic) że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna później nie mogąc skończyć zmodyfikował swój passus że prawdziwy mężczyzna nigdy nie kończy poczytny pisarz donżuan w swoim mniemaniu napisał mężczyzna ma tylko jeden dobry powód by przestać pić mianowicie gdy spostrzega że na skutek picia głupieje by zaraz dodać przewrotnie prawdziwy mężczyzna nie przestaje pić nigdy chyba że dopada go parkinson ————————————————— dziś jako dorosły mężczyzna nie wiem kim jestem zmuszany od dziecka odgrywać kolejne role społeczne czuję złość nie umiejąc okazać słabości3 punkty
-
graphics CC0 Ona żyje tak by być gotową kevlarowy legwan grzebienie fałdy i wachlarze odstrasza nałogowo ta kobieta jest palaczem w piecu hutniczym – ruda w żelazie w modułach termowizyjnych ukrywa swój łuk gnykowy potężna zaciężna maszyna uzbrojona w metalowe artefakty stal chirurgiczna lub damasceńska na piercing kolczyku piramidka Maslowa sparowanie urządzeń metodą miracast jej moto-ramię przeraża lecz wierzę w nią bo zieje ogromną potrzebą wolności jak weny mej – El Chupacabra -3 punkty
-
Zapach wiosny jak z książki szarej. Niosący go wiatr, szumi w koronach sosen. Sympatyczne śpiewy ptaków. Między promieniami słońca. Piękna wiosno dając nadzieje, nie miej końca.2 punkty
-
przecież to takie proste bądź Macho, lecz okazuj uczucia płacz no co ty tylko cioty płaczą pij (chlorze) nie pijesz cienias co ty humory jak baba miewasz nie wylewaj za kołnierz Barbie nie dla ciebie ołowiany żołnierz delikatnie przyduś bądź czulszy bądź twardszy zarabiaj więcej to na dom nie starczy przecież takie czasy byś w domu dzieci niańczył pozmywaj posprzątaj lecz nie bądź pantoflem przed obiadem więc piwo i tv obierz też kartofle skacz jak ci zagramy brodę zapuść długą bez niej jakoś łyso wyjdzie żeś jest dupa. różowa koszula lecz tylko czasami nie możesz być Maczo między LGBTami Gdy tak się wsłuchuje w tv dywagacje Kilkam tylko offa mrucząc Spier.....2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jako że mam za soba 29 lat pracy w korporacjach, takie uwagi: - bardzo jednostronny opis, bez chęci głębszego wyjaśnienia, - same słowo "kosposczury" nie podoba mi się. Widzę w nim pejoratywność, - w każdej grupie istnieje współpraca i rywalizacja, - jest różnica między walką a rywalizacją, - apel o miłość w grupie jest chybiony. Kocha się najbliższych, - nie rozumiem "nie palmy wrotów" i ciągu dalszego tej zwrotki, - korporacje mają wiele dobrych stron, (finanse, szkolenia, zawsze punktualnie wypłacane pensje, kontakty ze światem itd. ) , tak więc warto o równowagę w tym, co się pisze, - w temacie pozwoliłem sobie napisać książkę: "Korpomisie" , gdzie tę równowagę starałem się zachować. Z uwagi na nadal wykonywaną pracę, akcja ma miejsce wśród misiów w lesie. To tak pobieżnie. Nad wierszem sugeruję popracować.2 punkty
-
1 punkt
-
Wczorajszy wieczór był sobie ... w knajpie 'U sprośnej Meluzyny' - na końcu autobusu - zostawił wymiociny I ktoś je posprzątał - myślą i zaniedbaniem Ktoś inny o przesiadkę poczynił nawet starania A skacowany kierowca – widnokrąg Arktyki dogania Nieboskłon twoich myśli - śmiertelny pasażerze! No bo przecież nie jakiś ... wieczny, W wieczność - ja - to nie wierzę. O właśnie dają lunch! Bezszelestny wiatr - wyszumiał się - w głębokiej salaterze, a na przystawkę świat, co gapowiczów nie bierze Mlaskam, bełkoczę, Mamroczę pacierze, Pod ścianą popłuczyny Na dnie - reszka, nie orzeł I nie ma - leguminy Kto jedzie na szóstą do pracy - nie szuka praprzyczyny Pocisk, sardynki, konopie i tiara za miliony, debet w nambijskim banku i kabel przepalony, wykurowany gościec i ślub książęcej pary, kątomierz do mierzenia: brak siły na zamiary, genom róży i dreszcze i turek na kazaniu i skansen w - Nowym Jorku - gdy marzysz o zwiedzaniu Lepiej, żebyś został - w łóżku - wczesnym rankiem, Do serca przytulił psa, na spacer wziął kochankę, po seksie wypił kawę - z solonym obwarzankiem Bo mózg zadowolony - przeciąga się pod poduszką Beztroska płaci ryczałtem za najem - tego łóżka Lecz nie zapomnij mózgu - wyciągnąć o stałej porze, bo pod naporem puchu - świat zobaczyć może - w silnie nienasyconych, przymatowionych bez-barwach I z zaciemnioną wizją ... I z rozpuszczoną ... kokardą Kałużę 'szanelskich' perfum wylałam na mastodonta Zatwardziałe myślenie ... ? Tylko kto po nim posprząta?1 punkt
-
Jeden facet, możliwe że z Grajewa, choć żonaty, pod ręką kozy miewa; U nas owce, barany, to se nie pogadamy... Trudno, nie tędy droga. Ubolewam.1 punkt
-
Ptak kiedyś śpiewał Śpiewał pięknie i był piękny Miał wówczas przyjaciół Ale teraz już, nie ma nikogo... Siedzi sam - wokół cisza Nic nie słychać - nic nie widać Zastanawia się czy ktoś jest blisko Nie ma nikogo... "A więc to tak, tak wygląda samotność" Zaczyna śpiewać ale Nie słychać radości ni szczęścia Słyszysz wrzask, wrzask rozpaczy Krzyk cierpienia wśród drzew O pomoc woła? Wzywa kogo? Nikogo, nikogo nie ma...1 punkt
-
Biegnę przez łąki Tobie na spotkanie Gdzie jesteś mój mężu? Gdzie jesteś mój Panie? Brnę sama przez płatki śnieżnobiałej róży, Pokaż się proszę! Bo to się nam już nie powtórzy! Czy mam zawrócić? I już Cię nie spotkać? Nadzieja usycha, jakżesz jest wiotka! A z nią usycha me podniecenie, Zostaję sama. Na tej życia scenie... Już dalej nie biegnę. Ugrzęzłam w lepkim błocie, Już na nic nie liczę. Już … Po kłopocie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ciemną ulicą zamroczonych świateł mgłą wybierzmy się na spacer, weź mnie za dłoń za każde słówko wypłakane, zabierz złość za życie z pustką przegadane, daj mi w kość i daj mi być wierszem, zanim przyjdzie noc. Człowiek przecież niczego nie musi a jeszcze bardziej mniej, kiedy się dusi wtedy dla ludzi jest smutny, ale powinien bo dla nich wszystko jest winien, ale nie musi bo ważne jest szczęście, choćby chorobliwe a ty, za nic masz miłość i szukasz wypustki żeby światło zgasić, chociaż na chwilę. Nie chcę patrzeć na odbicia z kałuży ich tępy wyraz życia z twarzy, gnie kręgi i słupy nie próbowałem nawet odczytać ich fali bo są zbyt niewyraźni, jak krzyki dla burzy i drze się do mnie niebo, wydziera świat jestem tylko dziecko, lubię leżeć w trawie aż się stanie błoto, albo czas potrzebuję czasu, ale skończył się dawno nie ma już nas, spacer ostatnim spotkaniem ty rzucisz ,,ten kwiat", a ja się załamię.1 punkt
-
Pewna dama spod Częstochowy, biologicznej pragnie odnowy, bo niedopad krowi pięknie skórę ozdrowi, spieszy złapać więc gówno od krowy.1 punkt
-
tej damie można podpowiedzieć w tajemnicy że podobny niedopad mogłaby łapać w kościele z kropielnicy1 punkt
-
zda się, że ta dama nie tylko jego łezkami jest zainteresowana..? stąd wzrok opuszcza, płocha nisko, by sprawdzić jak się miewa Panisko!1 punkt
-
Skarbowi - skarb należny smak intercyzy wspak toż jak z dalekobieżnym zderzyć trafiony szlag ;) pojmuję, pojmuuuuję ;) Calikiem przyjemny utwór, porównania i opisy masz nieziemskie, aż zacząłem się zastanawiać, czy zamiast łazić po drutach wysokich napięć, nie wygodniej byłoby mi przejść się w końcu na jakiś spektakl. Przyznam, że spektrum masz nieokiełznane i diabelnie szerokie. Dlatego dobrze się to czyta. Nie nudzisz. :) Pozdrawiam.1 punkt
-
cholera wie o so chozi, wrotki niepalne so and enybody up there. ;))))) Haaaaha1 punkt
-
1 punkt
-
Zapukał do okna O Boże, co tu robisz? - Zapytałbym kiedy wrócisz. Przecież wiesz... kiedy przestanie padać deszcz. - Przyszedłbym w następną niedzielę też. Dobrze, stukaj proszę, nie zostawiaj mnie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No to bardziej taka oda do biadolenia kobiet. :) obecnie społeczeństwo przez poprawność się pogubiło i daje sprzeczne wskazówki oraz oczekiwania. Najlepiej gdy człowiek po prostu słucha siebie i robi to co uważa za słuszne nie patrzac na wymogi społeczne trendy itp. @Moondog91 dzięki za wizyte1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A w ''międzyczasie'' przeżywam życie - migdałowo bezsenne ... niezalesione poszycie, Skałą ...przecieram szlaki między wahaniami, Brzytwą - rozcinam kartki pomiędzy numerami ... żyć, dat, imienin i pogrzebowych wiązanek Wygodnie osiadam na laurach - z kaktusów plotę wianek, Finką rozrywam szaty, choć babka pochodzi z Hiszpanii Pod sercem noszę ... globus Bo zimno mu jest czasami ...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Szkoda, że karnawał się skończył:( Oj potańczyłoby się...- choreografia układa się sama1 punkt
-
weekendowo Jaś ;) a karze? Ani wina... udo im!, metraż, łoi nas anioł żartem miodu, a niw Ina e_rzeka a ino kto luba?, tok owalny NOL poplony „n” law, oko tabu, lot konia1 punkt
-
1 punkt
-
dziś mi cegła powiedziała taka głośna w cichym murku że mnie dziewka pokochała chce się spotkać na podwórku skoro takie ma zamiary to nie będę ja okropny lecz chce ujrzeć jej hektary bo zazwyczaj jam roztropny czy ty jesteś pojebusem ładna ona jak strumyczek biegnij do niej jednym szusem żeby wypić wdzięków łyczek ja tam nie wiem czy ja ku niej albo ona do mych członków dwa uczucia się rozminą trzeba będzie od początku w piaskownicy zerkam stronę czy tam gwiazdka świeci jasno jam z wrażenia na betonie oślepione ciało trzasło leżę chwilę ogłuszony ale wstaje znów od nowa jestem wielce poruszony słysząc takie oto słowa włóż mi szybko tutaj kielnie mam ja szparkę na tej ścianie żeby tylko było szczelnie bo z tą chatką mam skaranie siedzę biedna w pokoiku podziwiając wartką wodę moczę nóżki jak w brodziku usuń miły wredną szkodę och ty lubo przemoczona jak ta woda miłość wzbiera moja niechęć wszak już kona kocham ciebie jak cholera betoniarka już się wierci jak staruszka podskakuje i nie myśli wciąż o śmierci tylko sobie wciąż kołuje biorę kielnie wtykam w dziurkę żeby zatkać co przecieka gładzę szybko zdzieram skórkę ona patrzy tęskni czeka zaraz ciebie wyratuję biegnę żwawo po kalosze miłość w sercu mym harcuje gdy na rękach ją wynoszę murarz ze mnie tak szczęśliwy że aż zdobię wstążką kielnie gładzę beton ledwo żywy zakochany jam piekielnie dzionek minął ten uroczy kto serduszko me ukoi och te śliczne ładne oczy waserwaga ciągle stoi nagle widzę anioł z nieba wypoczwarza postać zwiewną oj zaśpiewać jej tu trzeba pioseneczkę tak potrzebną robić będę ja pieniążki obiecuje w walentynki by miłości wiązać wstążki to dla ciebie walę tynki1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pewien Erazm z Rotterdamu będąc na dnie łyknął szlamu wysmarował ciało bo mu się zdawało że tak wejdzie do Islamu1 punkt
-
Och! Co dał kumoterku kretom układ? Och. co? Łoi ckliwych cywil? Kcioł! A ta w Odolanowie Iwona lodowata?1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne