Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
@wiedźma ... jesteśmy tyle razy próbują nas ... a my my zawsze odnajdujemy uśmiech nie tylko dla siebie potrafimy się nim dzielić gdy dobry Bóg podaruje trochę czasu jesteśmy mimo ... słabości cudem ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
-
Zwierzenie
EwelinaWawrzyniak odpowiedział(a) na EwelinaWawrzyniak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@piąteprzezdziesiąte Hejka, dziekuje Ci za uwagę, jednak jest to celowy zabieg. Moje wiersze mają być brzydkie i wzbudzać dyskomfort. Nie piszę pięknej poezji o kwiatkach. Jest to część mnie, nieuporządkowana i niespójna. -
Bardzo ładnie dobrane słowa i lekko się czyta. Perełka.
-
Kim jest pani na D?
-
@Waldemar_Talar_Talar serdecznie Ci dziękuję 🌼
-
@Posem Też mi się tak skojarzyło z tym Luckiem.
-
@LessLove 👍😀🌻
-
Tony upokorzeń
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na beta_b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj - faktycznie emocji tu nie brakuje - szczery wiersz - Pzdr.serdecznie. -
@Poet Ka Odebrałem osobiście, subiektywnie zawłaszczyłem i wykorzystałem :-) Twój subtelny wiersz. Lectoris licentia. A o porozumieniu w związkach:
-
wycinanki
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj - upał piwonii w ogrodach - pięknie - wiersz śliczny - Pzdr.serdecznie. -
Modlitwa wieczorna
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na lena2_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj - z nadzieją co nocą upada, a świtem, niezmiennie powstaje. - taka nadzieja mi się podoba - wiersz udany - Pzdr.ciepłym porankiem. -
Orzeł odfrunął
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Bożena De-Tre utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj - Nie żyję wspomnieniami, to one żyją we mnie. - ja też tak mam - delikatny wiersz - Pzdr.uśmiechem. -
@hehehehe dzięki serdeczne 💋
-
Nie boję się miłości
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witam - tylko podziękować mi wypada - Pzdr. Witaj - dziękuję za miły komentarz - Pzdr.ciepłym porankiem @Benjamin Artur - @Berenika97 - @FaLcorN - @Sylwester_Lasota - serdeczne dzięki - -
Nie bójmy się kochać
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Berenika97 - dziękuje - - Dzisiaj
-
pierwszy dzień lata wiosnę godnie pożegnał uśmiechem słońca
-
Ot, oderwana cela. Zalecana, wredoto
-
U bobra w Gople cel? Pogwar bobu
-
A baba bałakała, baba, ba
- 18 odpowiedzi
-
- palindrom
- polsko/turecki
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@LessLove nie było w zamierzeniu o uczuciach, ale to co piszesz, jest całkiem całkiem, żeby nie przyróżniczkować:)
-
Ezro, tany! Dron, ordynatorze
-
@Poet Ka Kiedy rozmawiamy uczuciami, mówimy najważniejsze słowa, które nie muszą wybrzmieć inaczej. Rzeczy nazwane są zawłaszczane, te nienazwane wspólne, nazwane najlepiej uczuciem, aktami woli. To powiązanie kwantowe, które nie potrzebuje więcej pewności. Fizyka kwantowa ofiarowuje - poza wciąż niepełna wiedzą, którą można nazwać puchnącym katalogiem cząstek (140? może już 160?!) i dynamiczną teorią, której nie akceptują między sobą nawet nobliści - doznania... metafizyczne, mistyczne, których nauka nie chce, nie szanuje, które zamilcza. Teologia nie chce jej wyjść naprzeciw. Okopały się dobrze we wrogich korporacjach. Tak im dobrze, z osobnymi licencjami na prawdę. Fizyka kwantowa jest nową teologią. Pozdrawiam :-)
-
@LessLove bardzo dziękuję 🏵️
-
@Charismafilos poczytałam o podejściu filozoficznym do pokory, ale mam problem z poczuciem własnej wartości, stąd jeszcze odcinek do przejścia i zrozumienia. @Berenika97 dla mnie pisanie to droga do siebie. Jeśli jest zrozumiałe, to tym lepiej. @Kwiatuszek nie umiem w formę, w emocje bardziej. @Gosława no to przytulam. Dziękuję kochani. Zrobiłam z tego piosenkę z mostkiem refrenem, ale to może kiedyś. Proces tworzenia jest jak koło garncarskie. Do cechu nie należę, ale podłubać fajnie. bb
-
Frère Jacquot IV; Ma cédoine
Michał Pawica opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
BRUKSELKA, CZYLI NOCNE NOTATKI Z NIEUDANYCH REKOLEKCJI PARYSKICH AKT I: BRUKSELKA NA SEN [Powstrzymaj się] To był czas gdy Bruksela śniła sen Czas, gdy królował niemy film Gdy Bruksela tańczyła śpiew Bruksela sobie śniła się [Couplet 1] Na place Broukère był sklep, co miał szyld W panów panie w krynolinach po pas Na Broukère był omnibus do Gstaad Z żonami dżentelmenów w Geschilde, A na na kinie l'Impériale Serce w otoczce gwiazd Był tam mój dziad Była i jedna z babć On żołeniem był One robiła w municipale On nie sądził, a ona nie myślała nic I skąd mam mądry być? [Powstrzymaj się] To był czas gdy Bruksela żyła jak pan Niemego kina czas Gdy Bruksela śpiewała w tan Bruksela śniła w was [Couplet 2] Na moście Place Sainte-Catherine Panowie tańczyli panie w krynolinach z lin Pod mostem tańczył na niby bus Z żonami dżentelmenów z Shaolin A na Fédéral Serce całe z gwiazd Był tam mój dziad I którąś z babć Był w stanie nie robić nic Pozwalała mu na byle co Oboje zrobili to I chcecie, bym był femme fatale? [Powstrzymaj się] To był czas gdy Bruksela zapadła w sen Czas, gdy grali mierny film Gdy Bruksela tańczyła bez cen Bruksela siebie śniła sobie, nie im [Couplet 3] W bistro koło Place Sainte-Justine Faceci śpiewali babom w krynolin ślin Pod latarnią tańczył mniej niż bus Z dżentelmenami żon w Totus Tuus A na Local Serce, z pół gwiazd Był tam mój dziad Była chyba z babć On chciał wojny już Ona oczekiwała na grób Radośni byli jak ten, co go gorzki żal... I jak mam mieć morale? [Powstrzymaj się] To był czas, gdy Brukseli utknął w gardle śpiew Gdy Bruksela otrząsnęła się z drzew Gdy Bruksela przestała śnić Czas, gdy się urwał film AKT II: TELEGRAM ZIMMERMANA Cue: Znasz tajniki piosnki tej? &A: Rzuć coś z wiedzy swej O, USA Słońce otrząsa z powiek sen I muska domów dach Oto Paryż w dzień Sekwana przechadza się I prowadzi mnie palcem po snach To Paryż wiecznie ten A serce me nagle bije jak dzwon Gdy twe śmiechem daje znak I wita mnie Paryż, Paris jak sen I w mej dłoni twa dłoń, Co już mówi „tak” A to Paryż, miłości szlak Pierwszy miłosny list Na Wyspie Saint Louis To Paryż wybija takt Pod pierwszy czuły gest I pocałunek w Tuileries I to Paryż, szczęścia łut I pocałunku smak Skradzony pod Arc de Triomphe I to Paryż, romansów cud I dwie głowy, co jak na znak Patrzą na Wersal, wciąż drżąc A Paryż i Francja płyną jak miód Te, których zapominamy, dni Co zapominają odwiedzić nas I to Paryż, nadziei czas Godzin, gdy spojrzeń blask Tańczy w to samo pas A to Paryż, lustr czar Nic tylko noc wciąż trwa Rozdzielając nasz pieśni snem A to Paris, bon soir I wreszcie ten dzień Kiedy już nie mówisz nie... A to Paryż w lata skwar I pokój smutny tak, Gdy przestaje grać walc A to Paryż, i my jak we śnie Spojrzenie, co bierze jak dar Czułość, którą ofiaruje świat A to Paryż, oczy twe I przysięgi, przez które ronię łzę Zamiast wypowiedzieć je To Paryż, jeśli chcesz I świadomość, że Jutro będzie jak dziś, tylko że.. Tak cudowny Paryż jest Lecz to podróży kres Tu kończy się pieśń A to Paryż, w szarej mgle Godziny skończyły się Wyschły łzy To Paryż, idący w deszcz Te ogrody przemierzone wzdłuż i wszerz Gdzie spadł ostatni liść A to Paryż, jesieni dreszcz Dworzec, gdzie dopełnia się Gron smutku kiść A to Paryż, odarty po życia treść Poza zasięgiem serca już jest Wypędzony z raju za złą wieść To Paryż jak bezpański pies Lecz przyszedł od Ciebie list List, który mówi „tak” Więc jutro Paryż nasz jest Miasta i wioski też Koła kreślą szczęścia znak Paryż jutro idzie w tan A Ty czekasz na mnie w Paryżu tym Co znów wszedł na dobry szlak To "Paryżu wracam!" Stop brak Lecz przyszedł właśnie tekst Telegram ci krzyczy „Krieg!” Więc Paryż verloren jest Miasta i wioski spłoną w mig.. Butów równy krok W hinduski szczęścia znak Paryż jutro wejdzie w mrok, W pickelhaub zygzaku szlak Co kończy się Paukenschlag, Co grzmi: "Paryżu raus!" NonStop ! Słońce na zawsze wchodzi w cień I mrok domy kryje strach Oto Paryża ostatni dzień Sekwana w Kraft durch Macht A kruki kraczą po snach Skończył się o Paryżu sen... AKT III: MAM NA TO ŚWIT... Przygoda, przygoda Przygoda zaczyna się o poranku Przygoda wstaje skoro świt Ona zaczyna się w rannym słonku Przychodzi, by nam rączki myć Przybłęda, przybłęda, Przybłęda warczy na poranki Przybłęda w nocy idzie w karty grać Woli kolegów niż koleżanki, Przychodzi, z klamką, by nam pysk sprać "Pankracy to przybłęda, sam się przypętał Zaczyna pić już o poranku..." Przygoda zaczyna się o świcie A świt prowadzi nas przez drogę w szlak Przygoda naszym skarbem życia Który odkrywamy w ranka blask Przybłęda zaczyna chlać o świcie Bo w świt Przybłędę trafia szlag Przybłędzie wóda wchodzi wręcz znakomicie Bynajmniej ranka blask mu nie w smak (Właściwie: "łapką / klamkę tknąć", W zależności od wersji zwrotki... Obficie. Najpopularniejsza to: "A Pankracy to równy gość.") Dla Martina to żelazo na kowadle Dla Cezara, wino, co go wprawia w śpiew Dla Yvona - morze, kto jego dal odgadnie? To ten, co właśnie wschodzi, dzień... Dla Pankracego to świeże mięso w imadle Dla Reksia, kość, co go pije w krok Dla Kolargola, biała Śmierć w spirali, na dnie A dla Uszatka, w tramwaju tłok... To pszenica, którą wspólnie młócimy Robota zaczyna wcześnie się O świcie każdym wciąż walczymy Wcześnie zaczyna się karat ten... Bo, kasa co ją młóci Pankracy Sama nie zarobi się W tym świecie o który walczymy Dniem Pracy Czy jak tam nazywa się bardak ten.. Niech światło obmyje nasze ręce Wszystko, czego szukamy, aby odkryć je i dać Kwitnie każdego dnia w tydzień, czy odświętnie Wielka przygoda musi zostać, trwać Niech tylko denaturatem obmyję gardło spragnione Wszystko, czego nam trzeba, to kwestia Być czy Mać? Szybciej nalewaj, bo ledwie widzę swój koniec Wielka Bezbłędna wiecznie musi ma, mieć, trwać Między naszym ratuszem a naszym kościołem Między bramą dziadka Dey Strona główna Szukaj więcej Twoja biblioteka Premium Kopiuj Wklej Koperta dla mera, dwie dla wikariera Kwiatki dla babki, że Hey! Sterta główna Szukaj więc! Twoja biblioteka czeka Premium wóda gotuj klej Szukaj Zaznacz wszystko O świcie każdego ranka Wtedy zaczyna dorosłość się Niech nasze kształty zbada przedszkolanka... Nie szukaj: znasz wszystko O świcie! Giń! Wtedy zaczyna się taki Dżin.,. Niech kształt O! Tej Flaszy nie doczeka poranka... Ci co nas naprawdę kochają nałożą na nas ręce w godzinie złej Ci, co kochają dać se w dłoń szable doń! W zagłębieniach ulic, w cieniach łąk Na końcu drogi, pośrodku pól Stojąc na wietrze, siejąc swąd Pochylamy się do ziem, nie wychodząc z ról W zagłębienia wszystkie, bez ciemna w łąku Lej, w końcu drogi, choć pól Trwa... Jąc w wierze, czuję swąd dźwięków Uchylam się ku ziem, wchodzę w to, z góry na dół! Siedząc obok starców, tkając wiklinę Leżąc w słońcu, chłonąc światło-cień Resztę znam: Nie przeminie! Leżę se wtem korcu, żując strychninę Leżąc w słońcu, chłonąc światło- w sień... Resztę znam: Przemija, przeminęliśmyŁA! Który światło zgaś .. ZASŁONA MILCZENIA
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne