Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @APM Właśnie to. Dobrze kombinujesz.
  3. @MigrenaTwój tekst zawiera w sobie odwagę podmiotu, który nie waha się przed eksploracją przestrzeni, gdzie uwolniona zostaje prawdziwa siła witalna. Namiętność nie musi się nigdzie ukrywać, gdyż wiersz pozwala jej na suwerenność, odrzucając lękliwe schematy. Moją uwagę przykuł wątek imion. Nadałeś im bardzo ważną funkcję - tożsamościowotwórczą. Jak każde słowo, imię wyodrębnia byt z chaosu. W seksualnym zespoleniu kochankowie stali się bezimienni, czyli powrócili do pierwotnego stanu, w którym mogą być wszystkim. Utwór nie czyni ciemności kategorią czysto fizyczną (brak światła), ani etyczną (mrok psychologiczny), lecz eksponuje ją jako naturalny instynkt przyciągający do siebie pierwiastek męski i żeński, oraz jako ukryty w nich potencjał do nieustannej rekonstrukcji wzajemnej obecności jednego wobec drugiego. Akt miłosny implikuje bezgraniczność, rozumianą jako powrót do pramaterii. Z niej, dzięki otwarciu się na wymianę energetyczną, będącą warunkiem autentycznie spełnionej miłości, powstaje nowa rzeczywistość (świat wybucha z nas), w której można się zdefiniować w inny sposób i poprzez inne zasady, niż wszystkie znane do tej pory. Formalnie, podział wiersza na pojedyncze linijki bądź krótkie dwuwersy przywołuje na myśl szybki, urywany oddech, co współgra z całokształtem tego lirycznego założenia. (Po prawie roku mojej nieobecności tutaj z przyjemnością zauważam, że potrafisz jednak zdyscyplinować swoje pisanie, co wychodzi mu tylko na korzyść). AH
  4. Wchodzę do pokoju, w którym nikt nie czeka, choć na stole wciąż leżą moje własne klucze. Patrzę na swoje odbicie w szybie piekarnika – jakaś obca twarz, której już się nie uczę. Zmieniłem się w kogoś, kto tylko obsługuje ciało: karmi je, kładzie spać, ubiera w czyste rzeczy, ale w środku, pod skórą, nic się nie ostało, żadnej myśli, której mógłbym zaprzeczyć. Na klatce schodowej sąsiad pyta: „co słychać?”, a ja mam w gardle tylko suchy piach i żwir. Udaję, że szukam kluczy, żeby nie oddychać tym samym powietrzem, co ten ludzki wir. Świat jest za szybą. Jest jak telewizor, w którym ktoś wyłączył dźwięk i kolory. Wszyscy dokądś biegną, coś widzą, coś słyszą, ja tylko sprawdzam, czy zamek jest skory zamknąć mnie szczelnie przed każdym pytaniem. Znowu patrzę na telefon. Świeci pustym ekranem. Nikt nie pisze, bo przestałem odpisywać pierwszy. To nie jest ból, który krzyczy nad ranem, to jest ból, który cicho układa się w wiersze, żeby potem spłonąć w koszu na pulpicie. Zostałem cieniem na własnym podwórku. Tak wygląda moje – nie moje – życie: powolne ścieranie się kredy na murku, którą ktoś kiedyś napisał moje imię, a teraz deszcz płucze je, aż całkiem zginie.
  5. @Aleksander Hoorn dzięki, a tak: Zieleń w niebieskości Wysoko W kołysce z patyczków Rodzi się życie Taniec na klawiaturze Puchem drży czy coś innego miałeś na myśli?
  6. Witaj - święte słowa - miło Alicjo że byłaś - Pzdr.serdecznie. Witaj - może i nie działa - ale dziecko inaczej myśli - zawsze tak było - serdecznie ci dziękuję za przeczytanie i komentarz - Pzdr.wiosennie. Witam - ucieszył mnie twój komentarz ozdobiony pięknem - dziękuję - Pzdr.miłym porankiem. @Poet Ka - @Posem - @wiedźma - serdecznie dziękuję -
  7. @MityleneW tekście klisza goni kliszę. I nie jest to dobra wiadomość dla wiersza, gdyż stworzony z tych przewidywalnych klocków obraz intymności ma wartość jedynie sentymentalną. Skądinąd pod utworem znalazło się bardzo ładne zdjęcie. Jest w nim materiał na niebanalną metaforykę, jeśli udałoby się połączyć fotograficzną reprezentację z przekazem lirycznym. Jeden obraz mnie zatrzymał. Wiatr i szept - uruchamiają zazwyczaj mój czujnik grafomanii, ale tutaj go świadomie wyłączyłem, gdyż zazwyczaj 'szept' odsyła do znaczeń dużo łagodniejszych niż 'smaganie' - skoro napisałaś inaczej, znaczy - coś się dzieje. W tej metaforze szept ma moc, siłę uderzenia, wysoką temperaturę, którą przekazuje dalej, poprzez ruch powietrza oraz czysty przepływ energii. Zasadniczo tu znalazł się prawdziwy środek ciężkości tekstu, który najlepiej koreluje z treścią przekazaną za pomocą ilustrującego utwór obrazu. AH
  8. Witaj - zgadza się - wystarczą proste słowa - dziękuję za czytanie -v Pzdr.serdecznie. @aff - @Berenika97 - @Poet Ka - uśmiechem wam dziękuję - Witam - miło mi że tak twierdzisz - dziękuję - Pzdr.pogodnie. Witaj - dziękuję za ten piękny obraz - Pzdr.zadowoleniem.
  9. Witaj - dziękuję serdecznie za podobanie - Pzdr. @Berenika97 - @Anastazja1 - serdecznie dziękuję -
  10. @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne. To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi. AH
  11. Dzisiaj
  12. Ktoś przede mną liczy drobne. Za mną ktoś patrzy na zegarek. I jeszcze ktoś poprawia koszyk, jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie. Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko. Ale nie mówimy tego głośno. Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
  13. Już prawie widać Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
  14. Anastazja1

    Gra w skojarzenia. :)

    Osiołkowi dano.
  15. @Rafael Marius Masz rację. Przyjemnego dnia, pozdrawiam.
  16. Link do piosenki: Przestań! – nie rób tego To takie dziwne, poplątane Ja nie rozumiem już niczego Chyba z łóżka dziś nie wstanę Powiem tak: już nie będę Więcej na uśmiech się nie zdobędę Na te śmieszki i uśmieszki Dość mam wszystkiego Te Twoje wybryki i grzeszki Dość mam tego Bawisz się mój miły Nie rozumiem sensu – mój drogi Masz umysł tak zawiły Chyba nikt nie zrozumie – nawet bogi Albo inne duchy, mary Nic nie zrozumieją – drogi mój To na pewno czary-mary Ten uśmiech Twój Ja płaczę i znów się śmieje Sama z siebie – wiesz kochany I w ramionach, w myślach mdleje Zakochałam się – o rany I tak myślę, i w tych myślach roję Że to może Ty, że my dwoje Co z tego, że nie tak, że inaczej To nieważne chyba – raczej? Ja Cię kocham mój kochany Zakochałam się – o rany!
  17. hehehehe

    Uroda w las gna

    Urodom ...odoru
  18. hehehehe

    I Bodzętę zdobi

    Mel: Budziwoje gejowi z dublem
  19. A bobrów dywan i sinawy dwór Boba
  20. hehehehe

    Akta gagatka

    Akta "Praksis".
  21. @Poet Ka ... któż nas zna najmniej my sami nie mamy czasu dla siebie pożera go smartfon poznaj życie muchy a zobaczysz co się kryje w tobie wiesz że ona się hibernuje nie takie tajemnice są w nas zajrzyj ale kiedy ... ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  22. hehehehe

    ara

    Arak ino wzdyma. Mamy dzwon Ikara
  23. hehehehe

    Jajowodowo ...

    I ilu jajo słał? Soja Julii
  24. Tam owi panowie. Iwona, piwomat!
  25. @Alicja_Wysocka Alicja, jeszcze 3 miesiące temu chciałem zerwać z poezją, teraz na prezentacji jedna osoba się popłakała, drugiej łza spłenęła po policzku - to największa nagroda. A reszcie się podobało i widziałem to. No,efekt był większy, bo opowiadałem o sobie trochę 😉 @Alicja_WysockaKonwalie to na ślub :)
  26. Wczoraj
  27. Miasto Myszy w Kołobrzegu bo bez tarasu szklane domy transparentne omamy agorafobia szepcze współczesny polityczny potakiwacz znów cieszy się że nie mieszka na wystawie że nie musi pokazywać transparentem że ma białe dłonie dysydia i decydia przez przeszklone drzwi tarasowe atrapy /legere titulo iterum/
  28. @StukaczEjże, a ja nie potrafię tego, co Ty robisz. I w ogóle nie zabiorę się za to - ale poezja śpiewana ilustrowana przez AI bardzo mnie wciąga. Sam wiersz przypomina mi obraz, a jeśli dodasz do niego muzykę i głos odpowiednio dobrane - wtedy widzę jakby obraz w ramie, albo sukienkę na modelce. Więc nie łam się :)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...