Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
@Wakss ciekawa symbolika...apokaliptyczna. Widzę, że znasz historię akweduktów w Leodycei... sporo to wyjaśnia! Dobrze się czyta:)
-
@Mel666-Classy ciekawa symbolika i Twoje po niej meandroeanie też interesujące...
-
@Aks technicznie i co do rygoru formy - bardzo dobrze! A i z treścią całkiem przyzwoicie. Mała forma czasem chroni przed niepotrzebnymi słowami ;) Fajnie, że podjąłem się tej nowej formy!
- Dzisiaj
-
Ci którzy przyjdą, nie przyniosą okowów będą mieli słowa – tyle im wystarczy nie muszą być zgrabne ani prawdziwe mają tylko być – tyle im wystarczy A my, nie ciepli, nawet nie zimni tylko letni niczym woda z Laocydei będziemy słuchać, chłonąć coraz więcej zaprzedamy nerki za kilka denarów pogrążeni przez niedosyt w apatii powitamy z otwartymi ramionami bladego rumaka z trupim jeźdźcem mamy tylko być – tyle im wystarczy
-
Wszechświat to cud entropii, zmiana goni zmianę, Jedna gwiazda umiera, drugiej żyć jest dane
-
Pierwsza świeca zgasła ta o skostniałych palcach trzysta sześćdziesiątego piątego dnia roku tego cichego nieprzestępnego w ogrodzie oliwnym gdzie szarość miesza się z błotem a niewinność z kulturowym głodem jadącym nowoczesnym samochodem Druga świeca zgasła ta czająca się w kącie introwertyk cholerny w ogrodzie oliwnym ten trzeci — niepotrzebny grający w piłkę sacrum i profanum Trzecia świeca zgasła oświecona granica przeszłości poziomica teraźniejszości w ogrodzie oliwnym gdzie stare całuje młode w policzek bezboleśnie gdzie monety uderzają o krzewiastą podłogę we śnie Pierwsza Druga Trzecia Druga Trzecia Pierwsza Trzecia Pierwsza Druga Mózg mruga i mruga W ogrodzie oliwnym Świadek ze mnie dziwny
-
@LessLove dobrze wiedzieć kogo ulokować;)
-
@andrew krótka:)
-
Był w swoim, zupełnie niezrozumiałym przez innych świecie. Kolejna nagła trauma tym razem wywołała manię. Spał tyle co nic. Miał podkrążone, mętne oczy. W tym stanie nie były jednak martwe jak co dzień. Szarość zastępował błękit. Był czujny, uważny, skupiony. Był szalenie pewny wszystkiego. Swojego geniuszu. Idei ukochanego narcyzmu. Nie jadł a raczej łapał pod wieczór byle co z praktycznie pustej lodówki. Pił tylko kawę rozpuszczalną i colę. Był opętany pasją tworzenia. Zamykał drzwi i okna. Wyłączał domofon, telewizor i telefon. Stopował zegarki. Wyłączał nawet muzykę. Ściszał się do poziomu niebytu. Tworzył przez cały czas. Rozmawiał z jedyną godną osobą. Z samym sobą. Ustawiał płótno. Mieszał farby. Przygotowywał pędzle. Nie z nadzieją a pewnością. Teraz ktoś mnie zauważy. Zapłaci i pochwali. Sprzedam dziesiątki prac. I pracę rodziły się lekko. Bez bólu. Zapominał o ranach depresji. Czas by on mógł zranić jedynym dostępnym orężem. Swoją sztuką. Jego pejzaże cierpiały na paranoję. Rozczłonkowane, krwawe wnętrza mieszkań, ociekały psychozą tysiąca oczu i rąk, wystających ze ścian. Ostatnie chwile bohaterów. Uchwycone za mgłą znieczulenia. Wszędzie tylko ta podła, czarna krew. Ofiara sądu, który nie zna litości. Oni skakali do przygotowanego grobu. A wieko trumny opadało im na zgarbione plecy. Grzebiąc za sobą coś więcej niż samo życie. Umiał nazwać wszystkie głosy. Malował je ze szczegółami. Schizofreniczny ich potok. Napełniał go spokojem. Bał się jedynie głosu rozsądku. Bo on kazał mu walczyć o coś co nie miało żadnego znaczenia. O życie. Malował rzekę tak samo jak tamtego pamiętnego dnia. Uśmiech nie schodził mu z twarzy nawet na chwilę. Miał nieodparte wrażenie, że rzeka była równie psychopatyczna i podła. W jej nurcie, słyszał szaleńczy rechot. Nie żab schowanych w sitowiu a braku jakichkolwiek odruchów. Ta dziewczyna. Zmusił ją by weszła do wody. Patrzyła na niego. Wiedząc, że za chwilę umrze. A potem zaczęła tonąć, we wzburzonym nurcie. Jej chaotyczne ruchy, wzbijały z dna, lepkie ślady mułu. Jakieś korzenie i zbutwiałe liście. Poszła na dno. Ale on ją uwiecznił. Jej ciała nigdy nie odnaleziono. A on je pamiętał doskonale. Siły witalne opuściły go, dopiero w środku nocy. Obraz był skończony. Podpisał się jeszcze inicjałami S.T. Ale w zasadzie nie musiał tego robić. Zawsze słyszał tylko. Nikt nie maluję tak jak Ty. Nikt nie patrzy na świat i dzieło jak Ty. Jesteś chory i przeklęty. Jesteś niebezpieczny. Dopiero teraz odszedł od sztalugi i zaczął włączać na nowo wszystkie sprzęty. Domofon i telefon i tak by milczały. Nikt go nie odwiedzał od lat a książka w telefonie nie nosiła śladu ani jednego kontaktu. Sięgnął po pilot i włączył telewizor. Oglądał tylko programy publicystyczne oraz wiadomości. I właśnie ich powtórka leciała teraz na programie piątym. Skamieniał patrząc w ekran. Prowadzono relację z miejsca, które właśnie skończył malować. Ta sama rzeka, ten sam ostro zakończony brzeg. Ten sam cuchnący muł. Na rzece unosiły się dwie policyjne łodzie. A wokół ich burt można było dostrzec, wynurzone głowy trzech płetwonurków. Spikerka mówiła o tym, że wreszcie po prawie trzech tygodniach, udało się znaleźć ciało nastolatki, zaginionej na początku miesiąca. Najpierw pokazano wywiad z koordynującym akcję oficerem policji, później z załamaną babcią dziewczyny. Wychowywała ją jak umiała najlepiej. A na końcu pokazano zdjęcie dziewczyny. Jej długie, krucze włosy, lekko zakrzywiony, długi nos, szare, przejmująco smutne oczy. I cudowne piegi, podkreślające jej wyjątkową urodę. A później jeszcze tylko zbliżenie kamery, na worek z ciałem a raczej z tym, co z niego zostało po tak długim kontakcie z dzikością żywiołu. Nie oderwał wzroku. Nie zrobił nic. Czekał na jej ruch. I wtedy odezwała się w jego głowie. To nie była psychoza. To była ona. Zwróć nasze wspomnienie rzece. Wyrzuć swój obraz w nurt. Wyślij mnie znów do samego dna. Proszę. Uległ i pękł. Złamał się i sam poszedł na dno. Wiedział, że policyjne łodzie wrócą za jakiś czas w to miejsce. Będą szukać kolejnego ciała. A wśród ich burt i głów płetwonurków będzie dryfował na spokojnej fali. Jego ukochany obraz.
-
1
-
- psychologia
- morderstwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Mel666 nooo , lubię ten klimat :)) po sezonie najbardziej ;)))
-
@wiedźma jesteś geniuszem! Morze brzmi super!:)
-
Tak. Nie wyjmuj dziury z kontekstu ;)
-
@Mel666 mam pomysł;))) jedziemy nad morze we dwie ;) Co Ty na to ? Chyba, że wolisz góry to skoczymy w Bieszczady;)))
-
rozłażą się słowa w szwach przygryzam wargę do krwi rozsądniej byłoby udawać martwą kto następny do mojego chłodu odbite światło w cieniu amarantusa ja zapałka z gorejącą głową w zgliszczach hoduję bluszcz wilgocią od lat przesiąknięty nie lubię stawiać kropki zatem krzyżyk na drogę
-
2
-
zgubiłam czas zostawiłam go na zewnętrznej stronie źdźdbła trawy zatonął z kroplą potu w niedalekim stawie opadł wraz z okruchami ziemi z podeszw butów oddałam go tobie
-
@violetta „Cóż, każdy ma jakieś problemy”, jak powiedziała do Connora MacLeod`a jego kochanka w "Nieśmiertelnym". Wynajmowania nie będzie. Już mam dla kogo.
-
@Sylwester_Lasota @Berenika97 @wiedźma @Gosława @Leszek Piotr Laskowski @.KOBIETA. @LessLove @Gosława Dziękuje Wam. Wiersz idzie do śmieci, zmieniłem całkowicie koncepcje, poniżej link do nowej wersji:
-
Wierzyłam Tobie, w słowa, gesty W ciszę, którą mnie karmiłeś A milcząc, byłeś najlepszy Płakałam, oczami mówiłeś I czarowałeś spragnionym wzrokiem A ja drżałam, nie wiedząc dlaczego I spłynęła łza pod moim okiem Wyczułam coś złego Teraz, patrząc wstecz - widzę Że błądziłeś między myślami A ja, choć się nie wstydzę To łkam nad złamanymi zasadami Bo obiecałeś, ja sama obiecałam Potem płacz i obłąkane oczy Dlaczego tak bardzo Cię kochałam Gdy mrok Twoim umysłem się toczył? Ta ciemność w Tobie, i te oczy Zgasiły mnie, choć mówiłam, myślałam Teraz serce się na mnie boczy Za bardzo pragnęłam, za bardzo chciałam Lepiej by mi było bez łez, bez Ciebie Lepsze byłyby słowa milczenia Obwiniam teraz wszystkich i siebie Lecz nie ma to znaczenia... Mówisz: jestem niewdzięczna, bo płaczę Bo cierpię, bo użalam się nad sobą A ja wiem, że za rok, dwa zobaczę Że to nie Ty, byłeś tą osobą
-
2
-
@.KOBIETA. Niezgrabne sformułowanie z mojej strony, przepraszam. @.KOBIETA. Żeby do czegoś dojść, przydają się schody - w dół i do góry🙃😊 To całe przedsięwzięcie wymagało ode mnie przełamania bariery psychicznej 🧱 bo łatwiej wybudować nowy dom. Zburzyłem 24 m2🧨 dodaję 160, zostanie 140🏰 To ważne miejsce, jedno z tych, które odegrają ważną rolę w planach osobistych. Pod koniec przyszłego roku będzie ożywione i wypełnione radością, spełnieniem, twórczością, przyjaciółmi DUCHA.
-
@violetta zabawa z słońcem Pozdrawiam serdecznie miłego dnia
-
@violetta 🌻
- Wczoraj
-
Dowiadujesz się dorastając, że cały ten świat to bullshit. Że to, co widzisz w domu rodzinnym, w szkole, na ulicy, w pracy, oparte jest na Jednej Wielkiej Ściemie. Uczestniczysz więc w systemie, w który nie wierzysz. Miotasz się między tym, czym życie powinno być, a tym, czym powiedziano, że powinno być. Cicha rozpacz. Trochę rozumiesz siebie, trochę świat. Dużo z przypadkowymi ludźmi rozmawiam. Moi ukochani nieznajomi. Patrzę w ich oczy i mówię: 'Widzę Cię, Ukryty Buddo. Wiem, że się tam chowasz. Przyjmij moje pozdrowienie'.
-
1
-
@LessLove to lepiej zrób windę w tym zamku:) jesteś sam, co ty zrobisz z tą górą, zrób oddzielne schody i wynajmij:)
-
@violetta Masz rację, może robię sobie na złość, ale jego funkcjonalność wymaga konstrukcji (3) wielopoziomowej. Jestem kasztelanem w tym zamku🏰
-
@violetta Violu, spora część pracujących nie będzie wiedziała, co ze sobą zrobić, bo trzeba podjąć ryzyko zmian, nabywać wciąż nowe umiejętności, wejść w konkurencję - powalczyć o siebie. Przeceniasz średniego zjadacza grillowych kiełbasek. Dlatego miliony Polaków i miliardy homo sapiens z radością i wdzięcznością przyjmie rolę "niewolników systemu", który pozwoli im... egzystować. To jest spodziewany skutek zastosowania tego narzędzia w skali makro.
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne