Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. miała argusowe oczy w kolorze grynszpanu leżała pod drzwiami pokoju sycząc na każdego kto zbliżył się choćby na łokieć sumeryjski zapewniając wynalazcy cichość gdy kotki nie było w pobliżu matka z zeszytem pod pachą przekraczała Rubikon by podzielić się z synem odręczną liryką która wypełniała przestrzeń smakiem winogron i soczystych jabłek a lato za oknami wybuchało kolorami pęczniało podniebieniem i aromatem w międzysłowiach cica rozszczepiała pazurkami złote promienie by wydobyć z nich wielobarw __ 8 Sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kota
  3. Rencistka z Gołdapii, Wieńczysława, przez lato jest jakby ciut niemrawa. Jak indyk czerwona przez skwar upieczona, a może, bo robi, jako spawacz... 🥵
  4. @Berenika97 Woda dziś jej nie zaszkodzi, nie zalewa... uwodzi!? Błagam o więcej wody!
  5. @WarszawiAnka tak, też się nad tym wersem zastanawiałem. :) Pomroczność jasna, przemęczenie piątkowe. Czy wstanie? Tak to to słowo. Dziękuję i pozdrawiam
  6. @Leszek Piotr Laskowski pomówienia to podłość, ale nader częstą niestety Pozdrawiam serdecznie kredens
  7. @wiedźma Twój wiersz przemawia do mnie subtelnym językiem psalmu o miłości. Rysujesz obraz poruszający siłą uczucia. Skarżysz, w imieniu miłości, przemijalność naszego życia. Wszystko przemija, a przemijanie tego co piękne boli najbardziej. Ale najcenniejsze jest właśnie to co kruche i przemijane i właśnie dlatego. To bardzo piękny wiersz, jaki podarowałaś nam znad Bałtyku. Dziękuję :-)
  8. hehehehe

    Ada, do liceum!

    Efraima zamiar fe! Skin Efraim ułamał umiar. Feniks
  9. @Berenika97 Patrzy na dziewczynę jak na sierpniowe pole. Chyba właśnie tak kocha.
  10. „Łatwe opinie” Wystarczy oczernić kogoś, by wzbudzić brak zaufania, pomówień rzucając mnogość, że może to kawał drania. Choć do końca nie wierzymy opiniom lekko rzucanym, obrazy sobie tworzymy po słowach już usłyszanych. Podświadomie przemyślane – bo i nigdy nie wiadomo ? – ziarnem nieufności siane budują ludzką świadomość. A to co raz w uszy wejdzie, niełatwo cofnąć z pamięci; bo myśl rozważać już będzie a mózg w niepewność przekręci. Leszek Piotr Laskowski
  11. hehehehe

    EWO, SUS!

    O, róg i lawenda. Ładne, Waligóro?
  12. @Berenika97 Świetny opis depresyjnego zacieśnienia i manipulacji, jakiej dokonuje mrok, każąc nam wierzyć, że nie ma już żadnego „jeszcze”. Ale dajesz nadzieję na końcu wiersza - następuje wyzwolenie, bo pęknięcie nie jest końcem świata, lecz warunkiem koniecznym, by to, co w środku, mogło się wreszcie narodzić. Pozdrawiam serdecznie
  13. hehehehe

    Dla czarownicy

    O, ten ramen raz! Czarne, marne to
  14. @wiedźma chciałaś oddać intymność dwojga, sztuka jednak potrzebuje widza i trwałości. Szczególnie ta prawdziwa, sztuka dla dwojga to rzeczywiście magia, jest i za chwilę jej nie ma, ale pozostała też tylko dla tych dwojga we wspomnieniach Ładny wiersz Pozdrawiam serdecznie kredens
  15. obudziłem się wyjątkowo wcześniej weekend wolne od pracy niby chciało się do WC ale to pretekst usłyszałem rozmowę spojrzałem obok na łóżku wszystko ok kto więc tam … kot budzi o czwartej więc on dawno hula po ogrodzie schodziłem cichutko po schodach tylko lekko wystraszony bo jestem z natury odważny ale to ... zwolniłem kroki w połowie schodów to w przedpokoju teraz już bardzo cicho zbliżyłem się do drzwi przedpokoju były uchylone otworzyłem szerzej ciarki przeszły mi po plecach wyjrzałem kłóciła się zmiotka z szufelką oskarżała ją że nic nie robi tylko czeka aż ona ... to było ostatni raz pamiętaj jak znowu zostawią taki bałagan jak wczoraj po imprezie to ty masz najpierw pozgarniać śmieci będę ci podpowiadać gdzie ja zmiotę na gotowo widzisz jak ja wyglądam sama to robiąc nie mam prawie włosów a ta resztka ... szkoda mówić szufelka z ironicznym uśmiechem powiedziała może od nowego miesiąca zapadła cisza poszedłem jeszcze spać nie myślałem że i one ... 8.2026 andrew Sobota, już weekend
  16. Dzisiaj
  17. _M_arianna_

    Gra w skojarzenia. :)

    @jan_komułzykant kucyk
  18. Rysuję nas palcem na piasku. Jedna linia. Potem druga. Splatają się. Jak dwa pociągnięcia pędzlem na płótnie, które odda je morzu. Morze patrzy. I czeka. Ono wie, że każdy dotyk to zaklęcie na chwilę. Ephemera. Sztuka, która żyje tylko póki oddychamy obok. Sól zostaje na opuszkach. Jak podpis artysty pod obrazem, który zaraz zniknie. Każde ziarenko pamięta ciężar Twojego palca. I moje drżenie, gdy linia zadrżała zbyt blisko brzegu. Wiatr robi swoje. Krytyk bezlitosny. Zacierając kontury, oceniając: nietrwale. Jutro znajdą tu tylko serce i inicjały A my będziemy wiedzieć, że to była magia. I wystawa zamknięta po jednym pokazie. Dla wtajemniczonych. Tylko dla nas dwojga. Bo prawdziwa sztuka nie potrzebuje galerii. Wystarczy plaża. Twój palec. I mój piasek. 01.08.2026 , Sopot.
  19. Z tęsknoty popłakały się litery spalają wersy tej smutnej piosenki pilnują się tylko tęskne sylaby wyrażając słowem świat niepojęty świeża nie pytała czy jej pragnąłem może gdy zwiędnie ktoś o nią zapyta to nie na nią w domu marzeń czekałem a jednak przyszła chociaż nieproszona czy mamy się przywitać podać rękę w sukni stoi w progu i się uśmiecha jak róża piękna lecz ma ostre kolce ile na jej pożegnanie mam czekać ?
  20. @Christine Bardzo dziękuję !!! Zwyciężyli. Miasto straciło głos. Resztę nazwano chwałą. Pozdrawiam
  21. @Christine Bardzo dziękuję !!! Człowiek jest sam. Dopiero na końcu zauważa, że zawsze. Pozdrawiam
  22. Kątem oka dostrzegam Cię z daleka Idziesz w moim kierunku Moje serce raduje się na Twój widok W parku na drzewach rozbrzmiewa radosny śpiew ptaków W powietrzu czuć miłość Jej barwa wypełnia moje serce Pomnożymy tę miłość Nasze serca jak na pokazie Top Model Miłość nie zna marki Czysta łza, czyste serca, to nasza wizytówka Serce dało życie, dało miłość Dwa serca, jedna miłość Rodzi się miłość, rodzi się rodzina Niech wszystkie znaki na ziemi i w niebie sprzyjają nam Lovej . 2026-08-08 Inspiracje . Uczucie poznania się
  23. @Christine Bardzo dziękuję !!! Zależało mi na przedstawieniu trochę surrealistycznej sytuacji. To dobre podłoże na opowieść :) Pozdrawiam
  24. @Christine Ona śmieje się z łuku. On jeszcze nie wie, co trafi pierwsze :)
  25. @Berenika97 Bardzo dziękuję !! Temat dość trudny, bo cóż nowego o nim można napisać :) Pozdrawiam @Christine Bardzo dziękuję !!! Przedstawiając narrację Dahijki chciałem znaleźć balans pomiędzy jej prostotą i jeszcze młodzieńczą naiwnością, a jednak charakterem ukształtowanym przez raczej trudne środowisko starożytnego stepu. Pozdrawiam
  26. 114. Błąd w równaniu (narrator: operator katapulty – katapeltes) 1. Myślałem, że wszystko da się obliczyć. A potem — ona. 2. Jak błąd w równaniu, który okazuje się prawdą. 3. Powiedziałem: „Zostań”. Jak się mówi do losu, który nie słucha. 4. Zgoda — bo co jeszcze zostało, oprócz niej i piasku? 5. Na tym pustkowiu każda decyzja to forma życia. 6. Nie chciałem kotwicy. Ale dobrze mieć jedną pod ręką. 7. Pyta o jutro. Mówię: „Tu nie rośnie żadne jutro”. 8. Nie mam planu. Ale może właśnie tak się zaczyna sens. cdn.
  27. @Berenika97 A szkoda Bereniko 97, bo dopiero tam, właśnie na saunie są płaszczyzny do bardzo swobodnego gadania i to gadania o wszystkim :)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...