Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
I lec w mig! Animozja łajzom i nagim w celi
-
poszarpanie
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Gosława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bo poeci nie chodzą po ziemi, natchnienie unosi i ziemskie rzeczy są oddalone. Szelest pajęczyny - usłyszałam :) Pozdrawiam. -
liczysz?
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Achilles_Rasti utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A można jednocześnie gonić dwa zające? No chyba, że to to jest np. miłość do kota i miłość do kobiety - wtedy tak, bo to zupełnie inna bajka. -
durny wierszyk
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszek Piotr Laskowski, dziękuję :) -
Animozja. Łajzo, mina!
-
@Charismafilos po pierwsze to mnie wczoraj okradli bo że mnie taka sirota że w biały dzień z torebki biorą co chcą a po drugie oko mnie boli bo jakaś alergia mnie dopadła No i jeszcze głowa ale to norma Sam widzisz "letko" nie jest 🤪
-
liryka bezdomna
MIROSŁAW C. odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Kłaniam się. Dziękuję. -
liryka bezdomna
Charismafilos odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. świetne, jak zawsze u Ciebie. Podziwiam szczerze!! 🙂 -
Morze się do mnie uśmiecha
Charismafilos odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene ta moje wspomnienie znad Bałtyku... jedno z ważniejszych. Dzięki za powrót do niego. -
@andrew @Leszek Piotr Laskowski bardzo Wam dziękuję 🌹
-
@Gosława coś Ty taka spolegliwa dziś? Chora?
-
w oparach stęchlizny i moczu w sojuszu z diabłem świateł i cieni umarłem przed śmiercią w drzwiach pod powieką łzy rozwrzeszczane bolesne i gorzkie w kształcie gotyckich liter fragment sztuki w teatrze zdarzeń losowych co najmniej dwuznacznych
-
Morze się do mnie uśmiecha
Mitylene odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos ciekawy obraz zatem namalowany został w Twojej wyobraźni. Mnie się taki podoba. - Dzisiaj
-
@marekg @marekg i to co urzeka w Twoim wierszu Marku to chile zatrzymane nie tylko słowem ale i nastrój w wierszu czuć i obrazy się nakładają jakby chciało się rzec 🛑 zostańmy tu na wieczność -:) choć życia szkoda-:) piękna pogoda i nastrojowy wiersz pora na spacer iść jak u Galczyñskiego z wierszem” pod pachą” pozdrowienia serdeczne
-
Pozwól mi zagrać w twoim filmie jako aktor pierwszoplanowy gdzie wybuchną uczucia namiętne łącząc serca na planie filmowym zagramy przed kamerami dusz licząc na miłości nagrodę bez wstydu razem autentyczni z ekranowym pocałunkiem improwizując bez scenariusza niech miłość będzie reżyserem a nasze ciała jak dwa ubrania stworzone dla siebie na miarę pozwól mi zagrać w twoim filmie
-
1
-
@Poet Ka ... malarstwo poezja rzeźba ... sztuka dziś ... bardzo wstydliwa nie tylko rzeczywistość sobą zakrywa im mniej pokaże tym ją szybciej stawiają na ołtarze ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia Butelka Coca Coli za 35 mln dolarów. Czarno-biała butelka Coca Coli pędzla Andy Warhola, amerykańskiego twórcy pop-artu, została sprzedana we wtorek za 35,36 mln dolarów podczas aukcji sztuki współczesnej i powojennej w domu aukcyjnym Sotheby's.10 lis 2010
-
Gortatów dom wakacji. - 5
Leszek Piotr Laskowski opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
„Gortatów – dom wakacji” – 5 Do tej obory garaż był dobudowany. Stał tam motocykl „Jawa”, rzadko używany. Często, jak nikt nie widział, to na nim siadałem i po całym świecie sobie podróżowałem. Pędziłem drogami, czasem nawet latałem. Kulę ziemską chyba sto razy objechałem. Przez świat mnie prowadziły stare okulary, które upiększały mego świata rozmiary. Zakurzony, stary kask na głowę wkładałem, odgłos silnika wargami wytwarzałem. I ruszałem z piskiem opon, na jednym kole, w trasę po tym naszym, ziemskim całym padole. Zwiedziłem świata kawał tymi podróżami. Wakacje w marzeniach, z zamkniętymi oczami. Motocykl stał zepsuty z jakiejś tam przyczyny, ale ze mną objeżdżał świat w ciągu godziny. Świat, który zwiedzałem, był inny od naszego. Nie wiedzieć dlaczego, widziałem go lepszego. Był słodko-kolorowy, ludzie lepiej się mieli, byli uprzejmi, uśmiechnięci i weseli. Kiedy padał deszcz, na motorze się bawiłem, albo też na strych dużego domu wchodziłem. Do gołębi się wspinałem, aż na piętro trzecie, bo wszędzie mnie nosiło tam, z tych nudów przecież. Dom był wysoki, a schodów już tam nie było, więc na ten poziom po drabinie się wchodziło. Tam były gołębie i gołębie pisklęta. Gołębnik bardzo wielki, na całości piętra. I znów były tam półki i gniazd niezliczenie, i przepięknych gołębi całe zatrzęsienie. Były te bojące się, co na jajkach siedziały, i te, które pisklęta sobą zastawiały. Wchodziłem tam często, kiedy deszcze padały. Gołębie na zewnątrz wtedy nie uciekały. A było ich tak dużo, jak w mrowisku mrówek, siedziały i dbały o swój cały przychówek. Niektóre dotknąć piskląt swoich pozwalały, inne mnie odważnie skrzydłami przeganiały. Nieraz na ubraniu kupami mnie zbrudziły, nie żeby ze złości – po prostu się załatwiły. A tych kupich łajenek było wszędzie pełno, na podłodze warstwa – z pół metra na pewno! I ten zapach tak dziwny, nawet nie śmierdzący, w nosie jakby szczypiący, a w oczach kłujący. Po tym, jak się wyszło na powietrze świeże, to aż tchu brakowało w świeżości plenerze. I nikt nic nie tłumaczył, co i jak, i dlaczego. Przeżycia te pamiętam do dnia dzisiejszego. – cdn. Leszek Piotr Laskowski.-
2
-
Ładnie namalowane słowem 🙂
-
@Charismafilos tam to już zahacza o wieśniarstwo 🙂
-
Zanim wróci szary dzień Chciałbym z tobą ruszyć w noc, Mocno skryć cię w swych ramionach, Gdzie cisza splata sny z gwiazdami, A czas zastyga między nami. By nikt nie ujrzał naszych cieni, By chwili nie zakłócił szept. Niech świat zostanie gdzieś za nami, Tam, gdzie codzienność gubi bieg. Niech ranek zapomni, że ma przyjść, A słońce stanie na skraju nieba. Kto cichy azyl znajdzie ten, Temu już więcej nie potrzeba. Za tą magiczną kurtyną nocy, Gdzie nie ma pośpiechu i trosk, Są tylko nasze zakochane oczy I cichy rytm bijących serc. Mrok rozświetli gwiezdny pył, A wiatr poniesie czułe słowa. W tym uścisku ujarzmimy czas, W którym każda chwila rodzi się od nowa. Bo choćby jutro wróciły cienie I szary ranek przywitał chłodem, Zostanie w nas to jedno spojrzenie, Co będzie naszym wiecznym ogrodem. Z tobą chcę zgubić granice świata, Zamknąć dzień za nami bez żalu I trwać tak cicho, nie pytając o jutro, Tą jedną nocą, pełną czaru. Tadeusz KOCH
-
@Mitylene oj tak, nie chce się wyjść:)
-
Morze się do mnie uśmiecha
violetta odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene o lubię, oglądać wybrzeża, skały, roślinność, wiatr jak wieje w oczy i rozpoznawać jaki jest :) -
@violetta szmaragdowe wody mają to do siebie, że trzymają człowieka za ręce i nie chcą puścić:) Nie pozostaje nic innego jak tylko aię w nie zanurzyć:)
-
Morze się do mnie uśmiecha
Charismafilos odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene to ja umieszczam to ciemnym grudniowym bezsłonecznym jeszcze świtem 🙂 -
@Gosława ja tam nie widzę jednoznacznego rodzaju żeńskiego... jakby nie było podpisane to rodzaj chłopski też mógłby być.
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne