Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Berenika97 Magiczny, pełen niedopowiedzeń utwór. Cudownie opisałaś moment narodzin relacji i oswajania przestrzeni. Zdanie o ciszy, która „przestała należeć wyłącznie do Luizy”, jest po prostu genialne. Jako miłośniczka kotów muszę też dodać, że Leon w roli idealnego pośrednika skradł moje serce! Gratuluję świetnego wiersza!
  3. Dzisiejszej nocy miałem sen o rybie. Tak bardzo, że nie mogłem doczekać przebudzenia. Zatem jak tylko owe nastąpiło, wstałem i wybiegłem na ulicę, ale musiałem zawrócić, gdyż po usłyszeniu wrzasku sąsiadki→”Sodoma i Gomora” spostrzegłem, że zapomniałem założyć odzienia wszędzie. Po jakimś czasie już wyglądając jak cywilizowany człowiek, stoję w sklepie rybnym niecierpliwie drepcząc. Szum niczym w muszli nabrzeżnej lub klozetowej, gdyż ludzi niczym śledzi w ławicy. Na moje szczęście stałem ostatni. Dlatego przyszło mi wybierać w ciszy. Po chwili niezupełnie jednak, gdyż usłyszałem cienki, przytłumiony głosik. Dobiegał z półki, gdzie stały puszki z sielawkami. Sprzedawca nic nie słyszał, ale podał o którą poprosiłem. Na szczęście trafiłem w dziesiątkę. Czyli szepcącą. W domu odwinąłem z apetytem blaszane wieczko, gdyż gadających jeszcze nie jadłem i byłem ciekawy smaku. Nagle patrzę, a tu malusie dziewczę, od połowy w dół rybką. – A ty tu skąd – zapytałem ciekawie. – I czemuś tak czerwona? – Bom w pomidorach, głupolu. Wyciągnij mnie wreszcie, gdyż te oślizgłe trupy sielawek, dotykają moich ślicznych wdzięków. – A tyś kto? – Zaciąłeś się przy goleniu i tak ci zostało, że wciąż o to samo pytasz? – A jak cię wyciągnę, to co? – To wrzucisz do słoika z wodą, żebym urosła, chociaż bez wody, też egzystować potrafię, o czym zapewne nie wiedziałeś, głupolu. – No nie! Chyba? Wiem. Moje zachowanie nie było zbyt mądre. Widocznie ta dziwna sytuacja, tak na mnie podziałała. Karmiłem ją w słoiku, później w większym, zaś akwarium kupiłem, później nie mogłem się kąpać, bo wannę zajmowała. Niby chciała, że mogę leżeć przy niej, ale łuski na jej udach, mnie drażniły. Aż w końcu się w niej zakochałem. Lecz po jakimś czasie zaczęło ją ciągnąć do krainy ojców, czyli w kierunku morza. Zapakowałem ją przeto do samochodu, z ciężkim sercem rozstania, lecz jej szczęście było dla mnie ważniejsze. Kocem zakryłem jej łuskowane nogi. A właściwie jedną z ogonem, by w razie kontroli, władza nie dopytywała. Po namiętnym rozstaniu, tylko chlupnęła i tyle ją widziałem, mając zadrapania na całym ciele, po ostrych, rozkosznie czułych łuskach. * Dzisiejszej nocy też miałem sen o rybie. Po przebudzeniu, coś mnie tchnęło z tej tęsknoty i włączyłem telewizor. Właśnie pokazywano rozbity o brzeg starodawny statek. Podobno kapitan i cała załoga oraz wszyscy na pokładzie, a nawet ich majtki, tak byli zauroczeni jakimś widokiem, siedzącym na kamieniu, wystającym z wody, że walnęli w skałę i wszyscy utonęli lub zostali rozszarpani przez rekiny, albo też z tęsknoty, za tym co widzieli. Na drugi dzień i następne, obejrzałem podobne wiadomości, tyczące różnych stron świata. Dziwiłem się tylko, dlaczego te statki są takie stare. Jakby nie z mojego czasu. Jednakowoż przyznać muszę, że także współczesnych z zawartością, zaczęło ubywać, a plaże i miasta pustoszały. W końcu postanowiłem, nie słuchać owych strasznych wiadomości, tylko pójść do sklepu rybnego. Było w owym całkiem pusto, gdyż większość mieszkańców, wypłynęła statkiem na wycieczkę i jeszcze nie wróciła. Został tylko sprzedawca. Popatrywałem sentymentalnie na puszki z sielawkami, wspominając moją ukochaną.
  4. @simsalabimDziękuję Czarodzieju :) @viola arvensisViolu, tyle mi podpowiedziała wyobraźnia, dziękuję. Dobrej nocy :)
  5. @viola arvensis dziękuję :)
  6. @Jacek_Suchowicz świetnie piszesz. Czyta się z wielką przyjemnoscią!
  7. @Poet Ka cieszy mnie to połączenie a raczej „ użycie” obrazu zresztą tak znanego w wierszu szpulka babie lato prawda i ten „ omdlały” bez gorycz kawy coś mi przypomina a może to moja wyobrażnia Poetko pozdrowienia
  8. @Berenika97 to wielka sztuka pisac w tak niewielu slowach - tak wiele i tak niezwykle poetycko. Wzruszasz i zamyślasz - uwielbiam to.
  9. @Berenika97 ja tylko na wyjazdach, dużo jest sosen na Mazowszu:) w parkach też się zdarzają:)
  10. @Berenika97 wracam do Twojego wiersza kolejny raz. Nastraja do różnych refleksji. Przyciąga głębią. Jest absolutnie wyjatkowy.
  11. @Alicja_Wysocka dla tych Twoich perełek az się chce tu wracać !
  12. @Alicja_Wysocka doskonałe, bardzo w Twoim stylu. Czytać Cię- to prawdziwa przyjemność. A ten wiersz aż sie prosi, żeby go czytac dziesiątki razy 🙂
  13. Berenika97

    Kres życia

    @Wiechu J. K. Piękny hołd! Powtarzające się "wciąż boli" oddaje coś, czego czas nie zawsze leczy. Pamięć o Twojej Mamie i bliskich niech trwa.
  14. @violetta A ja jeszcze się "wychowuję" w sosnach. :))) Lubię je i mam wokół sporo. :)
  15. @Posem Ten wiersz zmusza do głębszej refleksji nad tym, jak oswajamy własny mrok. Najbardziej porusza mnie wers "po co tyle brakować siebie" - to świeże ujęcie tego specyficznego, wewnętrznego wyczerpania i poczucia pustki, z którym nam tak trudno walczyć. Podmiot liryczny wybiera pełną konfrontację - obraz "picia ciemności" pokazuje, że czasem smutek, rezygnacja i owo tytułowe "rozbite remedium" stają się paradoksalnie naszą jedyną strefą komfortu. Miejscem, w którym nie trzeba już udawać, że wszystko jest w porządku, i w którym można w pełni zaakceptować to, co "złego płynie w żyłach". To bardzo duszny i intymny tekst o poddawaniu się własnym cieniom. Świetny!
  16. @viola arvensis dzięki wielkie:) "obie wersje" - cudowna pamięć ejdetyczna i niezwykłą wrażliwość na rytm słowa imponujesz:) miło mi czytać Twoje słowa:) są urocze:) dziękuję.
  17. viola arvensis

    Kres życia

    @Wiechu J. K. Bardzo rozumiem. Wspaniale zapisane. Wiem, ze te wiersze lecą do naszych ś.p. mam - na skrzydłach anielskich.
  18. Dzisiaj
  19. @Berenika97 jestem wrażliwa na nią, wychowałam się w sosnach:) @Poet Ka potrafię hipnotyzować:)
  20. @violetta zmysłowe i hipnotyzujące...
  21. @Gosława piękna nostalgia:)
  22. @Jacek_Suchowicz wspaniałe strofy! Bardzo dziekuje za piękną jakby - kontynuację wiersza. Rownież pozdrawiam.
  23. @violetta Bardzo zmysłowe, oszczędne w słowach, a jednocześnie mocne w obrazie. Żywica, sosna, wrzątek - piękna metafora od początku do końca. :)
  24. mur konieczny prawda nigdy nie otworzy ci drzwi dlatego przyobleka tylko powierzchnie słowa okręcone wokół szpulki będą się ciągnęły jak babie lato na obrazie Józefa Chełmońskiego rozleją się echem postraszą cię nocą nie przedrzesz się przez knieje nie potrafisz tego dokonać dzisiaj i jutro cię wymanewruje ze szlaku wspominaj omdlały bez i gorycz kawy
  25. @monon fajny świat zabawek:)
  26. @Migrena bardzo porywający wiersz. Barwny, pełen namiętności, szalony do granic pisania , dzieki całej zróżnicowane gamie środków stylistycznych. Pasja życia w każdym wersie, nieuchwytność, dzikość. Obie wersje klasa. Choć ta zdaje się, mocno dopracowana. Gratuluję tej werwy pisarskiej 🙂
  27. @Waldemar_Talar_Talar Uspokajający wiersz - czuć w nim potrzebę oddechu od codziennych trosk. "Niech wiatr się martwi" - świetne! A może nie narzekać dziś i jutro? :) Pozdrawiam. :)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...